Ajax
BurnleyW sobotę na „Johan Cruyff Arena” w meczu towarzyskim zmierzą się drużyny znajdujące się w zupełnie innych nastrojach. Ajax pod wodzą nowego trenera złapał doskonały rytm, rozbijając wcześniej w eliminacjach Ligi Konferencji Vojvodinę (4:1). Burnley natomiast zaliczyło fatalne tournée po USA, nie odnosząc ani jednego zwycięstwa. Czy Anglicy zdołają przerwać passę nieudanych sparingów, czy gospodarze przedłużą swoją zwycięską serię?
Poprzedni sezon w wykonaniu Ajaksu zakończył się kompletnym niepowodzeniem – klub finiszował dopiero na piątym miejscu w Eredivisie. To doprowadziło do zwolnienia Oscara Garcii, którego zastąpił Michel z Girony. Nowy szkoleniowiec stawia na ofensywny futbol z wysokim pressingiem, co idealnie wpisuje się w klasyczne DNA drużyny. Na rynku transferowym klub działa bardzo aktywnie. Środek obrony wzmocnił doświadczony, 36-letni Daley Blind, a na lewą flankę defensywy przybył Caio Henrique z Monaco, który ma za zadanie zastąpić odchodzącego Alexandra Zinczenkę i dodać drużynie ostrości w atakach pozycyjnych. Zespół pozyskał również ruchomego środkowego napastnika w osobie Marcosa Leonardo (19 goli w 39 meczach w poprzednim sezonie) z Al-Hilal. Brazylijczyk potrafi pressować obrońców, skutecznie otwierać się na granicy spalonego i wyraźnie przyspieszać kombinacje na połowie rywala.
W pierwszym letnim sparingu drużyna, zgodnie z oczekiwaniami, wyglądała ciężko z powodu obciążeń treningowych, przegrywając z Panathinaikosem (1:3). Jednak później Ajax stopniowo łapał rytm: pokonał AEK (1:0) i Olympiakos (1:0), a także zremisował z Bochum (1:1). Głównym wyznacznikiem formy był jednak pierwszy oficjalny mecz sezonu – Ajax nie pozostawił suchej nitki na serbskiej Vojvodinie (4:1) w drugiej rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, dominując przez całe spotkanie (66% posiadania piłki, 18 strzałów przy 9 rywala i 10:1 w rzutach rożnych). Spośród nowych twarzy w wyjściowym składzie pojawił się tylko Blind, który rozegrał pełne 90 minut, Henrique dostał 20 minut, a Marcos Leonardo w ogóle nie wszedł na boisko. Za to swoją szansę otrzymał 16-letni Mohammed Abdallah, który zdobył czwartego gola.
Mecz z Burnley to idealny poligon do sprawdzenia najbliższych rezerwowych. Sztab szkoleniowy dostanie okazję, by dać pełną minutową praktykę tym, którzy pozostali w odwodzie lub zagrali krótki fragment przeciwko Vojvodinie. Występ Marcosa Leonardo od pierwszych minut wydaje się być przesądzony. Oprócz brazylijskiego napastnika, Michel z pewnością dokona głębokiej rotacji, aby ocenić w boju pozostałych letnich nabytków i młodzież z klubowej akademii.
Poprzedni sezon drużyna kompletnie zawaliła, zajmując przedostatnie miejsce w Premier League i spadając do Championship. To doprowadziło do zmiany na stanowisku trenera. Teraz stery objął Nicky Hayen, wcześniej pracujący w belgijskim Genk. Nowy szkoleniowiec stawia na nowoczesny futbol z akcentem na posiadanie piłki, ustrukturyzowany pressing i aktywne zaufanie do młodzieży. Władze Burnley uważają, że taka filozofia pomoże klubowi wrócić do najwyższej ligi. Jednak dużą część przedsezonowego tournée po USA Hayen opuścił: na mecze przeciwko Cincinnati (1:3) i Columbus Crew (1:1) drużynę wyprowadzał Mike Jackson, a Belg dołączył dopiero przed spotkaniem z Real Salt Lake (1:4). Jak widać, nie pomogło to zbytnio – Anglicy wciąż wyglądają na niezgranych, popełniając mnóstwo błędów w defensywie.
Nie ma w tym nic dziwnego: Burnley rozstało się z wieloma piłkarzami. Szczególnie dotkliwe są straty środkowego obrońcy Maxime’a Esteve’a – głównego filaru defensywy, a także lewego skrzydłowego Jadona Anthony’ego, który był jednym z liderów ataku w poprzednim sezonie. Jeśli chodzi o transfery, to na wyróżnienie zasługuje jedynie defensywny pomocnik Florentino z Benfiki, który zdążył już strzelić gola. Został on sprowadzony z myślą o podstawowym składzie, by cementować środek pola, dodając drużynie solidności w niszczeniu akcji rywala i mądrym wychodzeniu z defensywy pod pressingiem. Nie zapominajmy też, że cała grupa zawodników, która brała udział w mistrzostwach świata, wciąż przebywa na urlopie (Hjalmar Ekdal, Shurandy Sambo, Hannibal, Zeki Amdouni i Lyle Foster), a kontuzje wciąż leczą Jordan Beyer i Josh Cullen. Tak więc na mecz z Ajaksem Anglicy wyjdą w nieoptymalnym składzie.
Ajax (4-3-3): Paes – Goei, Bas, Kaplan, Henrique – Muzungu, Mokio, Ouazane – Carriço, Leonardo, Abdallah
Nie zagrają: Fitz-Jim, Bounida, Dongen (wszyscy – kontuzja), Šutalo, Itakura (obaj – poza kadrą meczową)
Trener: Michel
Burnley (4-2-3-1): Weiss – Sonne, Worrall, Humphreys, Pires – Laurent, Florentino – Edwards, Ramsey, Bruun Larsen – Broja
Nie zagrają: Ekdal, Sambo, Hannibal, Amdouni i Foster (wszyscy – poza kadrą meczową), Beyer, Cullen (obaj – kontuzja)
Trener: Nicky Hayen
Główny typ: W tym starciu Ajax prezentuje się jako faworyt. Klub wcześniej rozpoczął przygotowania do sezonu i w ostatnich trzech sparingach ani razu nie przegrał: dwa zwycięstwa i jeden remis. Co więcej, amsterdamczycy zdążyli już rozegrać jeden oficjalny mecz, rozbijając solidną Vojvodinę (4:1). Jak widać, nowy szkoleniowiec szybko znalazł wspólny język z zawodnikami i to już przynosi efekty. Z kolei Burnley zaliczyło fatalne tournée po USA, nie wygrywając żadnego z trzech spotkań. Co więcej, Hayen prowadził drużynę tylko w ostatnim meczu, który zakończył się pogromem (1:4). Oczywiście potrzebuje on więcej czasu, aby zintegrować swoje pomysły. Biorąc pod uwagę problemy kadrowe gości oraz fakt, że mecz odbędzie się w Amsterdamie, gospodarze najprawdopodobniej odniosą sukces. Nasz wybór: zwycięstwo Ajaksu.
Typ na gole: Mimo przygnębiających wyników, Burnley wciąż regularnie znajduje dziury w defensywie rywali: klub strzelił gola we wszystkich trzech sparingach. Ajax pod wodzą Michela mocno zyskał w kreowaniu sytuacji, zdobywając bramki w każdym z pięciu spotkań, a w ostatnim meczu wbił aż cztery gole. Jednocześnie defensywa nie jest jeszcze w pełni zgrana (amsterdamczycy stracili gola w trzech z pięciu meczów), a możliwa rotacja tylko spotęguje ten problem. W związku z tym warto rozważyć zakład: obie drużyny strzelą gola – tak.
Ajax4-3-3
Burnley4-2-3-1Typy na mecz Ajax vs Burnley pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 26 lipca 2026 o godzinie 14:00 na stadionie Johan Cruyff Arena w Amsterdamie.
Głównym typem jest zwycięstwo Ajaksu, który jest w doskonałej formie, a Burnley ma problemy kadrowe i słabe wyniki w sparingach.
Ajax jest zdecydowanym faworytem, ponieważ wcześniej rozpoczął przygotowania, wygrał ostatni oficjalny mecz 4:1, a Burnley nie wygrał żadnego z trzech sparingów w USA.
W Burnley zabraknie m.in. Hjalmara Ekdala, Shurandego Sambo, Hannibala, Zekiego Amdouniego i Lyle’a Fostera (urlop po mundialu), a kontuzjowani są Jordan Beyer i Josh Cullen.
Tak, analiza sugeruje, że obie drużyny strzelą gola, ponieważ Burnley zdobywało bramki we wszystkich sparingach, a Ajax ma ofensywny styl, ale traci gole przy rotacjach.