Alavés
GetafeAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Sezon 2024/25 w hiszpańskiej ekstraklasie rozpoczyna się od starcia Alaves z Getafe. Ta para w ostatnich latach regularnie funduje kibicom niezwykle zacięte widowiska – w sześciu poprzednich bezpośrednich meczach ani razu nie padły więcej niż dwa gole. Baskowie zachowali trenera i większość zeszłorocznego trzonu, podczas gdy ekipa z Madrytu latem musiała poważnie przebudować skład. Czy stabilniejszy Alaves zdoła to wykorzystać już w meczu otwarcia?
Alaves przystępuje do nowego sezonu w całkiem niezłej dyspozycji. Szczególnie solidnie baskijska defensywa prezentowała się podczas sparingów – w czterech spotkaniach straciła zaledwie dwie bramki. Należy jednak odnotować, że rywale nie należeli do najsilniejszych. Zespół mierzył się z spadkowiczem z La Liga – Gironą (1:0), beniaminkiem Racingiem Santander (1:1, 7:6 po karnych), Eibarem (1:1) oraz Castellonem (3:0) z Segunda Division. Wyciąganie daleko idących wniosków jest przedwczesne, ale przeciwko równorzędnym przeciwnikom Baskowie spisali się solidnie.
Co istotne, Kike Sanchez Flores nie musiał budować drużyny od podstaw – większość kluczowych ogniw pozostała na miejscu. Hiszpański dziennik AS określa Alaves jako jeden z najbardziej stabilnych kadrowo zespołów przed pierwszymi kolejkami.
Największe straty to Guridi, który po 148 występach dla klubu przeniósł się do Sevilli, oraz regularnie grający w podstawowym składzie Parada, obecnie reprezentujący moskiewski Spartak. Pytanie wisi także nad dyspozycją Lukasa Boye – jednego z najlepszych strzelców poprzedniej kampanii z 11 trafieniami. W ostatnim sparingu z Racingiem napastnik odczuł dyskomfort i przedwcześnie opuścił boisko. Jego występ w pierwszym meczu stoi pod znakiem zapytania, a decyzja zapadnie tuż przed spotkaniem.
Getafe w poprzednim sezonie było synonimem solidności w defensywie, ale latem obrona nie prezentowała się już tak pewnie. W sześciu sparingach madrytczycy stracili siedem goli, a czyste konto zachowali tylko przeciwko Readingowi (1:0) z trzeciej ligi angielskiej i Valladolidowi (0:0) z Segunda Division. W ofensywie zmian niewiele – zaledwie pięć bramek, z czego trzy padły w dwóch pierwszych lipcowych meczach.
Drużyna Jose Bordalasa wciąż potrafi jednak wycisnąć maksimum z posiadanych okazji. W starciu z Tottenhamem (1:1) jedyny celny strzał Getafe zamienił się w gola. Spotkanie rozgrywane było w formacie 2x35 minut i odbyło się dwa dni po meczu z Monaco (0:1), dlatego Bordalas aktywnie rotował składem.
Największe zmiany latem dotknęły środka pola. Zespół opuścili Milla i Arambarri – dwaj kluczowi gracze poprzedniej kampanii. Martin, który już wcześniej występował w Getafe na wypożyczeniu i latem został wykupiony z Realu Madryt, na konferencji prasowej zadeklarował gotowość do zastąpienia ich. Wsparcia udzielili mu Terrats kupiony z Villarrealu oraz Mangala wypożyczony z Lyonu. Poważnym problemem okazała się kontuzja Uche odniesiona podczas przygotowań. W związku z tym Getafe planuje sprowadzić dobrze znanego drużynie Enesa Unala.
Alaves (3-5-2): Sivera – Johnny, Tenaglia, Valentini – Perez, Ibanez, Blanco, Alena, Yusi – Martinez, Rebbach
Nie zagrają: Boye, Koski, Protesoni (wszyscy – pod znakiem zapytania), Garces (zawieszenie)
Trener: Kike Sanchez Flores
Getafe (5-2-1-2): Soria – Garcia, Djené, Boselli, Romero, Davinci – Martin, Terrats – Mangala – Mayoral, Satriano
Nie zagrają: Uche, Juanmi (obaj – kontuzja)
Trener: Jose Bordalas
Na razie nie podano informacji o obsadzie sędziowskiej tego spotkania.
Główny typ: Getafe nie przegra (kurs 1.61)
Alaves całkiem nieźle przepracował okres przygotowawczy, jednak poziom sparingpartnerów Basków był generalnie niższy niż rywali madrytczyków. Getafe przeszło poważniejszy sprawdzian, mierząc się z europejskimi potentatami. Zamknięty i pragmatyczny futbol w wykonaniu drużyny Bordalasa doskonale sprawdza się na wyjazdach na Mendizorrozę. Goście znajdą się w swojej naturalnej strefie komfortu – będą mogli grać z kontry, szczelnie bronić i szukać okazji w przejściach, podczas gdy Alaves będzie zmuszony przejąć inicjatywę.
Przemawia za tym także historia bezpośrednich starć – madrytczycy nie przegrali z Baskami w czterech ostatnich meczach. Dlatego solidnym wyborem wydaje się zakład, że Getafe nie poniesie porażki.
Typ na liczbę bramek: Indywidualny total Alaves poniżej 0,5 (kurs 2.67)
Alaves rozpoczyna sezon z problemami w ataku – podstawowy napastnik Lucas Boye odniósł uraz i może opuścić pierwszą kolejkę. Bez jednego z głównych egzekutorów Baskom będzie trudno rozmontować szczelną defensywę Bordalasa. Dodatkowym argumentem są statystyki bezpośrednich spotkań – w czterech ostatnich meczach z Getafe Baskowie zdobyli zaledwie jedną bramkę. Biorąc to pod uwagę, warto rozważyć zakład na to, że Alaves nie strzeli gola.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Alavés3-5-2
Getafe5-2-1-2W pierwszej kolejce sezonu obie drużyny raczej nie będą ryzykować. Alavés i Getafe to równe sobie ekipy, które na inaugurację ligi skupią się na zabezpieczeniu własnej bramki. Remis wydaje się najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem tego pojedynku.
Co najmniej jeden gol w drugiej połowie – taki scenariusz wydaje się w tym meczu najbardziej prawdopodobny. Stawiam na ponad 1 bramkę w drugiej części gry, z kursem 2.09.
Mecze z udziałem Getafe regularnie obfitują w żółte kartki, dlatego w dzisiejszym spotkaniu z Alavés spodziewam się co najmniej pięciu takich upomnień. Stawiam na to po kursie 1.52.
Myślę, że w tym spotkaniu powinniśmy zobaczyć przynajmniej dwa gole. Dla LaLigi granie over 1.5 to często bułka z masłem, a obie ekipy, Alavés i Getafe, potrafią dostarczyć bramek. Dlatego obstawiam, że łączna liczba trafień przekroczy tę granicę.
W tym spotkaniu kluczowa będzie liczba rzutów rożnych, a moim zdaniem powinniśmy zobaczyć ich niewiele. Obie ekipy nie należą do najbardziej ofensywnych w LaLidze, co powinno przełożyć się na mniejszą liczbę kornerów. Stawiam na poniżej 8,5 w tym meczu.
Hiszpańska LaLiga jako pierwsza z lig wielkiej piątki rusza z nowym sezonem. W meczu otwarcia Alavés mierzy się z Getafe, a goście mają w zwyczaju regularnie pokonywać bramkarza rywali – szczególnie w starciach z tym przeciwnikiem. W poprzednich rozgrywkach wygrali na wyjeździe 2:0, więc typ na więcej niż jednego gola zdobytego przez Getafe wydaje się w pełni uzasadniony.
Mecz Alavés z Getafe w LaLidze to dla mnie oczywisty zakład na niską liczbę bramek. Stawiam na poniżej 2, bo nie spodziewam się w tym spotkaniu absolutnie żadnych goli.
W tym meczu pierwszej kolejki La Ligi zmierzą się Alavés i Getafe, a historia ich bezpośrednich starć wyraźnie faworyzuje gości. W ostatnich sześciu pojedynkach Getafe wygrało aż cztery razy, Alavés tylko raz, a jeden mecz zakończył się remisem. Ostatnie spotkanie, rozegrane w lutym 2026 roku na terenie Alavés, również padło łupem Getafe (2:0). Mimo że gospodarze prezentowali się solidnie w okresie przygotowawczym, notując cztery zwycięstwa z rzędu i tracąc zaledwie dwa gole, to właśnie Getafe jest dla nich wyjątkowo niewygodnym rywalem. Goście, dysponując skromnym budżetem, regularnie osiągają przyzwoite wyniki, a w sparingach z czołowymi drużynami stracili tylko siedem bramek w sześciu meczach. Spodziewam się, że obie strony postawią na solidną defensywę i kontrolę nad przebiegiem gry, ale wierzę, że Alavés w końcu przełamie złą passę i zdoła strzelić przynajmniej jedną bramkę, co przy typowo defensywnym nastawieniu Getafe powinno dać łączną liczbę trafień powyżej 1,5.
W LaLidze kurs 1.70 na powyżej 1,5 gola w meczu Alavés z Getafe to moim zdaniem zbyt wysoka oferta, która nie odzwierciedla rzeczywistego prawdopodobieństwa. To pierwsza kolejka sezonu, a w takich spotkaniach błędy w defensywie są niemal pewne – jeśli jedna z drużyn strzeli gola, drugiej nie pozostanie nic innego, jak ruszyć do przodu, co otwiera drogę do wyników bramkowych. Analizując historię bezpośrednich starć, z wyłączeniem pandemicznego okresu (od połowy 2020 do stycznia 2021, gdy trzy razy padł wynik 0:0), bilans dla over 1,5 wynosi +10-3, co przy tym kursie czyni zakład bardzo atrakcyjnym. Spodziewam się, że może on rozstrzygnąć się jeszcze przed przerwą. Nie celuję w zwycięzcę, bo Alavés gra u siebie, co daje mu przewagę, ale ostatnie bezpośrednie mecze lepiej układają się dla Getafe. Żółte kartki odpadają – kursy na ich over zaczynają się od 2.00 dopiero przy 6 kartkach, a niższe progi są nieopłacalne, bo obie drużyny często faulują w starciach. Z rożnymi też nie ma sensu – w połowie z 6 ostatnich meczów było dokładnie 9 kornerów, a pozostałe to niskie lub wysokie wyniki, więc jedyna opcja to niski kurs TM 11 lub ryzykowny TM 5. Podsumowując: celuję w over 1,5 gola za 1.70.
Getafe w poprzednim sezonie defensywnie zamknęło większość spotkań, ale Alavés to zespół, który nie da się zneutralizować biernym czekaniem w obronie. Na dodatek goście na wyjazdach często zawodzą, szczególnie na początku rozgrywek, kiedy kadra nie jest jeszcze w pełni zgrana, a letnie transfery wciąż trwają. Gospodarze doskonale wiedzą, że rywal preferuje wolne tempo, dlatego postawią na pressing, stałe fragmenty i grę skrzydłami. Wsparcie własnych kibiców sprawi, że Alavés będzie musiał sięgnąć po komplet punktów. Baskowie wykorzystają brak dynamiki u madrytczyków i wyrwą zwycięstwo już w pierwszej kolejce.
W pierwszej kolejce sezonu obie drużyny raczej nie będą ryzykować. Alavés i Getafe to równe sobie ekipy, które na inaugurację ligi skupią się na zabezpieczeniu własnej bramki. Remis wydaje się najbardziej prawdopodobnym rozstrzygnięciem tego pojedynku.
Getafe w poprzednim sezonie defensywnie zamknęło większość spotkań, ale Alavés to zespół, który nie da się zneutralizować biernym czekaniem w obronie. Na dodatek goście na wyjazdach często zawodzą, szczególnie na początku rozgrywek, kiedy kadra nie jest jeszcze w pełni zgrana, a letnie transfery wciąż trwają. Gospodarze doskonale wiedzą, że rywal preferuje wolne tempo, dlatego postawią na pressing, stałe fragmenty i grę skrzydłami. Wsparcie własnych kibiców sprawi, że Alavés będzie musiał sięgnąć po komplet punktów. Baskowie wykorzystają brak dynamiki u madrytczyków i wyrwą zwycięstwo już w pierwszej kolejce.
Co najmniej jeden gol w drugiej połowie – taki scenariusz wydaje się w tym meczu najbardziej prawdopodobny. Stawiam na ponad 1 bramkę w drugiej części gry, z kursem 2.09.
Myślę, że w tym spotkaniu powinniśmy zobaczyć przynajmniej dwa gole. Dla LaLigi granie over 1.5 to często bułka z masłem, a obie ekipy, Alavés i Getafe, potrafią dostarczyć bramek. Dlatego obstawiam, że łączna liczba trafień przekroczy tę granicę.
Hiszpańska LaLiga jako pierwsza z lig wielkiej piątki rusza z nowym sezonem. W meczu otwarcia Alavés mierzy się z Getafe, a goście mają w zwyczaju regularnie pokonywać bramkarza rywali – szczególnie w starciach z tym przeciwnikiem. W poprzednich rozgrywkach wygrali na wyjeździe 2:0, więc typ na więcej niż jednego gola zdobytego przez Getafe wydaje się w pełni uzasadniony.
W tym meczu pierwszej kolejki La Ligi zmierzą się Alavés i Getafe, a historia ich bezpośrednich starć wyraźnie faworyzuje gości. W ostatnich sześciu pojedynkach Getafe wygrało aż cztery razy, Alavés tylko raz, a jeden mecz zakończył się remisem. Ostatnie spotkanie, rozegrane w lutym 2026 roku na terenie Alavés, również padło łupem Getafe (2:0). Mimo że gospodarze prezentowali się solidnie w okresie przygotowawczym, notując cztery zwycięstwa z rzędu i tracąc zaledwie dwa gole, to właśnie Getafe jest dla nich wyjątkowo niewygodnym rywalem. Goście, dysponując skromnym budżetem, regularnie osiągają przyzwoite wyniki, a w sparingach z czołowymi drużynami stracili tylko siedem bramek w sześciu meczach. Spodziewam się, że obie strony postawią na solidną defensywę i kontrolę nad przebiegiem gry, ale wierzę, że Alavés w końcu przełamie złą passę i zdoła strzelić przynajmniej jedną bramkę, co przy typowo defensywnym nastawieniu Getafe powinno dać łączną liczbę trafień powyżej 1,5.
W LaLidze kurs 1.70 na powyżej 1,5 gola w meczu Alavés z Getafe to moim zdaniem zbyt wysoka oferta, która nie odzwierciedla rzeczywistego prawdopodobieństwa. To pierwsza kolejka sezonu, a w takich spotkaniach błędy w defensywie są niemal pewne – jeśli jedna z drużyn strzeli gola, drugiej nie pozostanie nic innego, jak ruszyć do przodu, co otwiera drogę do wyników bramkowych. Analizując historię bezpośrednich starć, z wyłączeniem pandemicznego okresu (od połowy 2020 do stycznia 2021, gdy trzy razy padł wynik 0:0), bilans dla over 1,5 wynosi +10-3, co przy tym kursie czyni zakład bardzo atrakcyjnym. Spodziewam się, że może on rozstrzygnąć się jeszcze przed przerwą. Nie celuję w zwycięzcę, bo Alavés gra u siebie, co daje mu przewagę, ale ostatnie bezpośrednie mecze lepiej układają się dla Getafe. Żółte kartki odpadają – kursy na ich over zaczynają się od 2.00 dopiero przy 6 kartkach, a niższe progi są nieopłacalne, bo obie drużyny często faulują w starciach. Z rożnymi też nie ma sensu – w połowie z 6 ostatnich meczów było dokładnie 9 kornerów, a pozostałe to niskie lub wysokie wyniki, więc jedyna opcja to niski kurs TM 11 lub ryzykowny TM 5. Podsumowując: celuję w over 1,5 gola za 1.70.
W tym spotkaniu kluczowa będzie liczba rzutów rożnych, a moim zdaniem powinniśmy zobaczyć ich niewiele. Obie ekipy nie należą do najbardziej ofensywnych w LaLidze, co powinno przełożyć się na mniejszą liczbę kornerów. Stawiam na poniżej 8,5 w tym meczu.
Mecz Alavés z Getafe w LaLidze to dla mnie oczywisty zakład na niską liczbę bramek. Stawiam na poniżej 2, bo nie spodziewam się w tym spotkaniu absolutnie żadnych goli.
Mecze z udziałem Getafe regularnie obfitują w żółte kartki, dlatego w dzisiejszym spotkaniu z Alavés spodziewam się co najmniej pięciu takich upomnień. Stawiam na to po kursie 1.52.
Mecz odbędzie się 15 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:30 w ramach pierwszej kolejki La Liga.
Głównym typem jest zakład, że Getafe nie przegra, z kursem 1.61.
Getafe jest uznawane za faworyta, ponieważ ma stabilną defensywę i nie przegrało z Alavés w czterech ostatnich bezpośrednich meczach.
Alavés może nie zagrać z Lukásem Boyé, który odniósł uraz w sparingu, a także z Koskim, Protesonim i zawieszonym Garcésem.
Tak, Getafe nie zagra z Uché i Juanmim, którzy są kontuzjowani.
Alavés stracił tylko dwa gole w czterech sparingach, ale rywale byli słabsi. Getafe stracił siedem goli w sześciu meczach, ale mierzył się z mocniejszymi przeciwnikami.