Arsenał Tuła
Tekstylszczik IwanowoArsenał Tuła i Tiekstilszczik Iwanowo podchodzą do startu sezonu z zupełnie różnymi celami. Tula, po gruntownej przebudowie składu, celuje w walkę o miejsce w pierwszej piątce, podczas gdy Iwanowo po awansie do Pierwszej Ligi będzie realizować znacznie skromniejsze zadanie – utrzymanie ligowego bytu. Kto okaże się lepiej przygotowany na pierwszy mecz?
Przed nowym sezonem zarząd Arsenału postawił jasny cel – znaleźć się w piątce najlepszych drużyn Pierwszej Ligi. To właśnie to zadanie stało się przyczyną masowej przebudowy składu: po nieudanym poprzednim sezonie Dmitrij Gunko zdecydował się rozstać nawet z piłkarzami, którzy regularnie grali w podstawowym składzie.
Latem Tulę opuściło kilku znaczących graczy: Botaka, Pucko, Carajew, Popow, Sangare, Azjawin, Mirzow, Gulijew, Maksimow, Ignatjew i Olejnik. Klub precyzyjnie wzmocnił każdą formację doświadczonymi zawodnikami. Do obrony dołączył Kiriłł Gocuk, do pomocy – Iwan Jenin i Igor Żygulow, a atak wzmocnił Raszid Magomiedow. Skład uzupełnił także Daniił Szamkin, który może dodać wariantywności w kreowaniu akcji. Głębia składu na niektórych pozycjach jest jednak na razie ograniczona.
Wyniki sparingów były mieszane: Arsenał nie wygrał żadnego z czterech meczów kontrolnych, trzykrotnie remisując. Siedem straconych bramek w tym okresie wskazuje na problemy w defensywie – nawet przyjście doświadczonego Gocuka na razie nie przyniosło większej stabilności w środku obrony. Z przodu zespół wygląda natomiast groźnie, więc głównym zadaniem Gunki przed startem sezonu jest znalezienie równowagi między potencjałem ofensywnym a stabilnością w grze bez piłki.
Letnie okno transferowe dla Tiekstilszczika było jednym z najtrudniejszych w ostatnich latach. Po długo wyczekiwanym awansie do Pierwszej Ligi, Iwanowo zamiast systematycznego wzmacniania stanęło w obliczu ogromnej przebudowy: w krótkim czasie klub zmienił zarząd, sztab szkoleniowy i praktycznie całkowicie odnowił skład.
Zespół opuścił Dmitrij Kiriczenko, który wprowadził Tiekstilszczik do nowej ligi, a jego miejsce zajął Dmitrij Piatibratow. Wraz z głównym trenerem odszedł prawie cały zespół. W ciągu dwóch dni klub ogłosił podpisanie kontraktów z 29 nowymi graczami. Większość letnich nowości to byli zawodnicy Czajki, dobrze znający wymagania nowego zarządu i sztabu szkoleniowego. Mimo to, na zbudowanie więzi boiskowych nowy zespół będzie potrzebował czasu.
Z powodu tak ogromnych zmian Iwanowo praktycznie nie miało czasu na pełne przygotowania. Tiekstilszczik rozegrał tylko dwa sparingi: wysoko przegrał z Pari Niżny Nowogród jeszcze w starym składzie (1:6), a następnie zremisował z Szynnikiem (1:1). Zespołowi brakuje zgrania i wzajemnego zrozumienia, co jest naturalną konsekwencją totalnej przebudowy kadrowej. Na starcie sezonu beniaminek Pierwszej Ligi podchodzi do rozgrywek jako klub, który będzie potrzebował dużo czasu na adaptację do nowego poziomu.
Arsenał (4-1-4-1): Mielichow – Pienczikow, Gocuk, Bolszakow, Kozłow – Jenin – Gorbunow, Żygulow, Razdorskich, Płotnikow – Magomiedow
Nie zagrają: —
Główny trener: Dmitrij Gunko
Tiekstilszczik (4-2-3-1): Fadejew – Gapieczkin, Guzijew, Nikitienkow, Iwannikow – Rospućko, Dżebow – Gagua, Simonow, Gulajew – Filiew
Nie zagrają: —
Główny trener: Dmitrij Piatibratow
Ten arbiter nie ma skłonności do uspokajania piłkarzy ustnymi upomnieniami i woli kontrolować przebieg meczu poprzez wczesne pokazywanie żółtych kartek. W poprzednim sezonie pokazywał średnio 3,89 żółtych kartek na mecz, a także odnotowywał 25 fauli.
Główna prognoza: Arsenał wygląda na wyraźnego faworyta spotkania ze względu na lepszą jakość kadry i znacznie większe przygotowanie do sezonu. Tula zachowała sztab szkoleniowy, wzmocniła każdą formację doświadczonymi piłkarzami i już rozumie wymagania Dmitrija Gunki. Tiekstilszczik natomiast znalazł się w sytuacji, w której nowy szkoleniowiec musi od zera budować zespół w krótkim czasie. Masowa przebudowa składu i brak pełnych przygotowań mogą poważnie odbić się na pierwszym meczu, dlatego gospodarze mają duże szanse na rozpoczęcie sezonu od zwycięstwa. Wybieramy zwycięstwo Arsenału z handicapem (-1.5) po kursie 2.22. Alternatywnie – dokładny wynik 3:1 po kursie 11.25.
Prognoza na sumę bramek: Głównym argumentem za górną sumą są letnie wyniki Arsenału. Tula nie wygrała żadnego z czterech sparingów, ale regularnie stwarzała sobie sytuacje i zdobywała bramki w każdym meczu, a siedem straconych goli wskazuje na problemy w obronie. Po masowej przebudowie składu zespół nie zdążył jeszcze wypracować współpracy w tyłach, a linia ataku z doświadczonymi nowicjuszami jest już w stanie przynosić efekty. Tiekstilszczik również jest daleki od optymalnej formy po całkowitej przebudowie. W obliczu problemów obu drużyn w defensywie stawiamy na łączną liczbę bramek powyżej (2.5) po kursie 1.65.
Gdybym analizował każdy z tych czynników osobno, mógłbym nie przywiązywać do niego większej wagi. Jednak ich połączenie prowadzi mnie do jasnego wniosku: ten mecz będzie niskobramkowy.
Jestem przekonany, że Tektilshchik strzeli dziś co najmniej dwa gole w meczu mistrzowskim. Drużyna prezentuje skuteczną ofensywę i regularnie znajduje drogę do bramki rywala, co potwierdza ich ostatnia forma. Wierzę, że ta tendencja utrzyma się również w dzisiejszym spotkaniu.
Uważam, że w dzisiejszym meczu Arsenal u siebie będzie prowokował gości do częstszego faulowania. Spodziewam się dużej liczby przewinień ze strony przyjezdnych, co powinno przełożyć się na wiele żółtych kartek. To solidny zakład.
Uważam, że Tuła jest po prostu silniejsza. Ich aktualna forma i statystyki z ostatnich spotkań jednoznacznie przemawiają na ich korzyść. To dla mnie wystarczająca podstawa, by postawić właśnie na nich w tym starciu.
Uważam, że ten mecz zakończy się remisem. Obie drużyny prezentują wyrównany poziom, a ich ostatnie wyniki wskazują na dużą stabilność w defensywie. W bezpośrednich starciach często dochodziło do podziału punktów, a kluczowi zawodnicy obu ekip nie są w optymalnej formie ofensywnej. Dlatego obstawiam wynik 1:1.
Ryzykuję i stawiam na to, że kurs na zwycięstwo gospodarzy spadnie poniżej 1.30 przed rozpoczęciem meczu. Uważam, że rynek przeszacowuje siłę gości, a w ostatnich dniach pojawiły się informacje o ich osłabieniach kadrowych. W mojej ocenie bukmacherzy zareagują na to, korygując notowania w dół.
Jestem przekonany, że gospodarze przewyższają rywali klasą. Dodatkowo przeciwnik wymienił niemal cały skład w porównaniu do poprzedniego sezonu, co osłabia jego stabilność i zgranie. To przemawia na korzyść faworyzowanej drużyny.
Uważam, że faworyt tego meczu jest oczywisty. Tuła zachowała trzon składu, podczas gdy goście zbudowali całkowicie nowy zespół. Do tego gospodarze są wyraźnie silniejsi i grają u siebie, co dodatkowo zwiększa ich przewagę. Nie widzę tu miejsca na niespodziankę.
Moim zdaniem w meczu Arsenatu Tuła z Tiekstilszczik Iwanowo padnie co najmniej 9 rzutów rożnych. Obie drużyny nie mają aspiracji do awansu, ale ich styl gry sprzyja statystykom. Arsenat pod wodzą Gunkó zawsze gra ofensywnie, a Tiekstilszczik to młoda, odważna ekipa, która po przebudowie składu będzie szukać swoich szans z przodu. Pierwsze kolejki pokazały, że w lidze pada dużo bramek i jest sporo fauli, ale ja stawiam na inny trend – wysoki łączny kątów. Stawiam na powyżej 8,5.
Uważam, że w tym sezonie Arsenał wreszcie postara się wrócić do Priemjer-Ligi, więc nie zamierza tracić punktów z beniaminkiem drugiej dywizji. Tekstilszczik Iwanowo niedawno grał w niższej klasie rozgrywkowej i w przerwie między sezonami nie wzmocnił się wystarczająco, dlatego wyraźnym faworytem tego pojedynku będą gospodarze. Ich obrona może nie wytrzymać naporu ataku rywali, dlatego postawiłem na co najmniej dwa gole Arsenalu.
Arsenał Tuła w poprzednim sezonie strzelił 42 bramki w 34 kolejkach, co pokazuje skuteczność ataku na poziomie ścisłej czołówki. Większość meczów z ich udziałem kończyła się przebiciem over 2,5 gola. Tekstilszczik znacząco ustępuje rywalowi klasą, nie ma obrońców na odpowiednim poziomie, więc spodziewam się, że i tym razem padną co najmniej dwa trafienia drużyny z Tuły.
Dzisiaj, 13 lipca, w pierwszej kolejce FNL zmierzą się Arsenał Tuła i Tekstilszczik Iwanowo. W historii naszych bezpośrednich spotkań w XXI wieku mamy tylko dwa mecze – w 2005 i 2020 roku, oba zakończone bezbramkowymi remisami. Teraz jednak sytuacja jest zupełnie inna. Arsenał po 13. miejscu w poprzednim sezonie postawił sobie za cel walkę o baraże i znacząco odświeżył skład. W sparingach pokazał się z dobrej strony: choć przegrał z Wołgą Uljanowsk (1:2), to zremisował ze Spartakiem Kostroma (1:1), CSKA Moskwa (1:1) i Soczi (3:3). Tekstilszczik wrócił do pierwszej ligi po długiej przerwie i to praktycznie nowa drużyna – w jedynym meczu sparingowym przegrał z Niżnym Nowogrodem 1:6. Jestem przekonany, że Arsenał jest w stanie powtórzyć taki wynik i strzelić więcej niż trzy gole.