Clermont
ReimsAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Start nowego sezonu Ligue 2 od razu dostarcza nam mocnych emocji. Na stadionie Gabriel Montpied Clermont, który w poprzednim sezonie cudem uniknął spadku, zmierzy się z przebudowanym Reims. Goście, prowadzeni przez nowego szkoleniowca i preferujący agresywny, ofensywny styl, już od pierwszego gwizdka będą chcieli udowodnić, że zasługują na powrót do elity.
W minionych rozgrywkach Clermont uplasował się na 13. pozycji w tabeli, gromadząc 37 punktów. Bilans zespołu to 9 zwycięstw, 10 remisów i 15 porażek, a bramki dają skromny stosunek 38:44. Do strefy barażowej zabrakło tylko pięciu „oczek”, co pokazuje, jak cienka była granica między utrzymaniem a tragedią.
Przygotowania do nowego sezonu nie napawają optymizmem. W sześciu sparingach Clermont wygrał tylko dwa razy, trzy razy remisował i poniósł jedną porażkę. Co więcej, przekonujące zwycięstwo 4:1 udało się odnieść jedynie z amatorskim zespołem Andrezieux. W konfrontacjach z równorzędnymi lub lepszymi rywalami brakowało pomysłu na atak – bezbramkowy remis z Bourges 18 i porażka 0:1 z Montpellier to tego dowód. Miniony sezon był dla klubu walką o przetrwanie, a mecze kontrolne pokazały, że problemy w konstruowaniu akcji ofensywnych wciąż są widoczne.
Reims zakończył poprzednie rozgrywki na 6. miejscu, zdobywając 56 punktów. Na tę lokatę złożyło się 14 zwycięstw, 14 remisów i tylko 6 porażek, a strzelone 53 gole robią wrażenie. Jednak dla klubu, który rok wcześniej spadł z najwyższej klasy rozgrywkowej, taki wynik to rozczarowanie. Zabrakło awansu do fazy play-off – strata do piątej drużyny wyniosła zaledwie dwa punkty.
Latem w Reims doszło do istotnych zmian. Nowym trenerem został Nicolas Uzaya, który od razu wprowadził energię do zespołu. Pod jego wodzą drużyna rozegrała dynamiczne sparingi, kładąc nacisk na dominację w ofensywie. W 6 meczach towarzyskich goście zdobyli 12 bramek, pokonując solidne belgijskie ekipy – Cercle Brugge 3:0 oraz Kortrijk 2:1. Nowy szkoleniowiec wyraźnie odmłodził i ożywił kolektyw, a mocne przygotowanie fizyczne i taktyczne sprawia, że Reims jest gotów narzucać swoje warunki od pierwszego meczu sezonu.
Pierwsze starcie sezonu zawsze niesie ze sobą sporą dawkę nerwowości. Reims traktuje ten mecz jako pierwszy krok w kierunku powrotu do Ligue 1 i szansę na zrehabilitowanie się za nieudane poprzednie rozgrywki. Z kolei Clermont musi uniknąć słabego startu przed własną publicznością, aby nie wpaść w psychologiczną pułapkę walki o utrzymanie.
Letnie okno transferowe było dla obu klubów zupełnie odmienne. Reims przeprowadził prawdziwą wyprzedaż swoich młodych talentów, zarabiając ogromne pieniądze. Klub opuścili kluczowy pomocnik Atangana, sprzedany za 25 milionów euro, oraz bramkarz Jaouen, który kosztował 21,5 miliona. Utrata tak ważnych graczy mogłaby być poważnym ciosem, ale władze klubu mądrze zainwestowały część środków. Za 4 miliony sprowadzono silnego środkowego obrońcę Cotto z belgijskiego Gentu. Ma on za sobą występy w Lidze Konferencji, co powinno dodać pewności i jakości nowej defensywie gości.
Clermont działał na rynku znacznie skromniej, koncentrując się na łataniu dziur w obronie. Wypożyczono defensorów Pelmara, który ma spore doświadczenie z gry w Ligue 1 oraz w europejskich pucharach. Ten transfer był konieczny, bo zespół stracił w poprzednim sezonie 44 gole. Jednak linia ataku nie została wzmocniona, co rodzi pytania o to, kto będzie odpowiedzialny za strzelanie goli w trudnych momentach.
W poprzednim sezonie Reims zajął miejsce tuż za strefą play-off, a latem zyskał ogromny impuls dzięki zatrudnieniu nowego trenera. W sparingach goście wyglądali bardzo dobrze, dyktując warunki nawet rywalom z europejskich pucharów. Clermont natomiast cały poprzedni sezon męczył się w dolnych rejonach tabeli, a w grach kontrolnych potrafił ogrywać jedynie słabeuszy. Dodatkowo historia bezpośrednich starć przemawia na korzyść Reims – wygrał oba ostatnie oficjalne mecze w Ligue 2 (1:0 i 4:1). Różnica w jakości składu i potencjale ofensywnym jest wyraźna. Dlatego głównym typem jest zwycięstwo Reims za 1.95, a szacowane prawdopodobieństwo tego wyniku to 51% – wszystko powyżej kursu 1.90 jest grywalne.
Drugi zakład dotyczy liczby bramek. Pod wodzą nowego szkoleniowca Reims stawia na ofensywny, kreatywny futbol, co potwierdzają 12 strzelonych goli w 6 letnich meczach towarzyskich. Goście nie zamierzają się bronić nawet na wyjeździe. Clermont przed własną publicznością będzie musiał odpowiedzieć i szukać szans w kontratakach. Historycznie pojedynki tych drużyn potrafiły obfitować w gole – w przeszłości padały wyniki 4:1 w obie strony. Biorąc pod uwagę gruntowną przebudowę defensyw obu ekip po letnich transferach, logiczny jest zakład na total powyżej 2.5 bramki za kurs 2.01, z prawdopodobieństwem 50% – powyżej 2.00 to wartość do rozważenia.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Statystyki Clermont u siebie są jednoznaczne – gole to ich stały element. Nawet w trudniejszych meczach potrafią znaleźć drogę do bramki rywala, a ich atak regularnie przełamuje defensywę gości. Dlatego jestem przekonany, że w tym spotkaniu zobaczymy ich trafienie. Rywal nie jest monolitem w obronie, a gospodarze na własnym boisku mają zbyt duży potencjał ofensywny, żeby nie skorzystać z tej sytuacji.
Statystyki Clermont u siebie są jednoznaczne – gole to ich stały element. Nawet w trudniejszych meczach potrafią znaleźć drogę do bramki rywala, a ich atak regularnie przełamuje defensywę gości. Dlatego jestem przekonany, że w tym spotkaniu zobaczymy ich trafienie. Rywal nie jest monolitem w obronie, a gospodarze na własnym boisku mają zbyt duży potencjał ofensywny, żeby nie skorzystać z tej sytuacji.
Mecz odbędzie się 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:45 na stadionie Gabriel Montpied, gdzie Clermont gra jako gospodarz.
Według analizy faworytem jest Reims. Główny typ to zwycięstwo gości, którego kurs wynosi 1.95, a szacowane prawdopodobieństwo tego wyniku to 51%.
Clermont w sparingach wygrał tylko dwa razy, trzy razy zremisował i raz przegrał, a przekonujące zwycięstwo odniósł jedynie z amatorskim zespołem. Reims pod nowym trenerem zdobył 12 goli w 6 meczach towarzyskich, pokonując m.in. Cercle Brugge 3:0 i Kortrijk 2:1.
Reims sprzedał kluczowego pomocnika Atanganę za 25 mln euro oraz bramkarza Jaouena za 21,5 mln euro, a za 4 mln sprowadził obrońcę Cotto z Gentu. Clermont wypożyczył natomiast defensorów, w tym doświadczonego Pelmara, ale nie wzmocnił linii ataku.
W ostatnich dwóch oficjalnych meczach w Ligue 2 to Reims wygrywał – 1:0 i 4:1, co przemawia na korzyść gości.
Głównym typem jest zwycięstwo Reims za kurs 1.95. Dodatkowo logiczny jest zakład na liczbę bramek powyżej 2.5, którego kurs wynosi 2.01, bo Reims gra ofensywnie i w sparingach strzelił 12 goli.