Crvena zvezda
Hapoel Beer SzewaAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Crvena Zvezda sensacyjnie uległa Hapoelowi Beer Szewa 0:1 w pierwszym meczu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów i teraz jest o krok od pożegnania z najbardziej prestiżowymi rozgrywkami Europy. Serbowie mają jednak doświadczenie w odwracaniu niekorzystnych wyników, a do tego mogą liczyć na wsparcie własnych trybun. Czy podopiecznym Dejana Stankovicia uda się odwrócić losy dwumeczu?
Pierwsze spotkanie z Hapoelem Beer Szewa (0:1) obnażyło u serbskiego mistrza brak wyraźnego pomysłu w ofensywie w starciu z zorganizowanym rywalem. Żywy początek meczu i sytuacje stworzone przez Mirko Ivanicia zostały zaprzepaszczone przez jeden poważny błąd bramkarza Mateusa, który oddał niecelne podanie do Derika Lucassena. Piłkę przejął Zahi Ahmed i wykorzystał pojedynek sam na sam. Stracony gol ostudził zapał gospodarzy, a nawet gra w przewadze liczebnej od 58. minuty (po czerwonej kartce dla obrońcy Izraelczyków) nie przyniosła upragnionego wyrównania. Zespół Dejana Stankovicia działał chaotycznie i nie stworzył sobie realnych okazji. W końcowym szturmie uwagę zwrócił tylko mocny strzał Muhammada Chama, który obronił golkiper Hapoelu.
Mimo niepowodzenia w Europie, Crvena Zvezda prezentuje znakomitą formę, co potwierdza udany start w lidze serbskiej – zwycięstwa nad Maczvą (5:0), Vojvodiną (3:1) i Novim Pazarom (2:0), a także pogrom Larny (9:0 w dwumeczu) w poprzedniej rundzie kwalifikacji Ligi Mistrzów. Minimalna porażka na Węgrzech pozostawia szanse na awans, a biorąc pod uwagę bogate doświadczenie w odwracaniu losów rywalizacji na małej Marakanie – zwłaszcza analogiczny scenariusz z sezonu 2024/25, gdy po wyjazdowej porażce 1:2 z Bodo/Glimt Serbowie wygrali u siebie 2:0 i awansowali dalej – wszystko jest możliwe. Aby przechylić szalę na swoją korzyść, Crvena Zvezda musi odzyskać kontrolę nad walką w powietrzu i pojedynkami, które przegrała w pierwszym meczu, oraz zaoferować rywalowi zupełnie inną jakość w ataku.
Początek sezonu dla izraelskiej drużyny był nerwowy. W Superpucharze Izraela Hapoel Beer Szewa uległ Maccabi Tel Awiw (1:3). Po meczu trener Ran Kozuch przyznał, że defensywa kompletnie zawiodła. Następnie przyszło wyjazdowe starcie II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z islandzkim Vikingurem, w którym Izraelczycy przegrali 1:2, tracąc dwie bramki w końcówce. Jednak właśnie ta porażka stała się punktem zwrotnym: w rewanżu Hapoel odwrócił losy rywalizacji, wygrywając 2:0 i awansując. Te mecze pokazały, że zespół ma charakter.
To właśnie waleczność w połączeniu z kolektywną dyscypliną pomogły podopiecznym Kozucha odnieść sukces w pierwszym spotkaniu z Crveną Zvezdą (1:0). Jedyną bramkę w 38. minucie zdobył Zahi Ahmed, wykorzystując błąd bramkarza rywala. Prawdziwy sprawdzian nadszedł w drugiej połowie, gdy po czerwonej kartce Matana Baltaksy w 58. minucie Hapoel musiał przez ponad pół godziny bronić prowadzenia w osłabieniu. Drużyna przestawiła się na niski blok i wytrzymała końcowy napór, a nawet w dziesiątkę groźnie kontratakowała – jedna z takich akcji zakończyła się anulowanym z powodu spalonego golem. Dyskwalifikacja Baltaksy to poważny problem na lewej stronie defensywy i najprawdopodobniej w Belgradzie zastąpi go Ofir Dawidzada. Teraz zespół czeka próba wytrzymania presji 50-tysięcznej armii kibiców na małej Marakanie.
Crvena Zvezda (4-2-3-1): Mateus – Seul, Lucassen, Eraković, Tiknizjan – Krunić, Fani – Bukari, Kostov, Ivanić – Bruno Duarte
Nie zagrają: Avdić (kontuzja)
Trener: Dejan Stanković
Hapoel Beer Szewa (4-3-3): Marciano – Mizrachi, Vitor, Rotman, Dawidzada – Jehoszua, Ventura, Perec – Ist, Zlatanović, Ahmed
Nie zagrają: Bitton, Viktor (kontuzje), Baltaksa (dyskwalifikacja)
Trener: Ran Kozuch
Doświadczony arbiter, który nie sięga od razu po kartki, preferując ustne upomnienia. W poprzednim sezonie notował średnio 21,78 fauli i 3,53 żółtych kartek na mecz. Co ciekawe, w spotkaniach Ligi Mistrzów Nyberg jeszcze rzadziej sięga do kieszeni – średnio 2,59 razy na mecz.
Główna prognoza: Mimo porażki w pierwszym meczu, Crvena Zvezda pozostaje faworytem dwumeczu. Klub przewyższa rywala klasą, a do tego zagra u siebie, gdzie prezentuje niesamowicie stabilną formę – wygrał wszystkie cztery domowe spotkania w tym sezonie, każdorazowo różnicą co najmniej dwóch bramek. Z kolei Hapoel Beer Szewa w poprzednim wyjazdowym meczu eliminacji Ligi Mistrzów uległ skromniejszemu Vikingurowi (1:2). Dodatkowo goście stracili z powodu dyskwalifikacji podstawowego obrońcę. Uważamy, że Izraelczycy nie wytrzymają potężnej presji trybun. Nasz typ: zwycięstwo Crveny Zvezdy z handicapem (-1,5) po kursie 1.78.
Prognoza na liczbę bramek: W poprzednim bezpośrednim starciu Hapoel Beer Szewa wycisnął maksimum z jednego poważnego błędu Serbów. Powtórzenie tego w Belgradzie będzie niezwykle trudne. Cała uwaga Izraelczyków z pewnością skupi się na utrzymaniu korzystnego wyniku, a kontrataki będą rzadkością, ponieważ formacja defensywna będzie musiała wykonać ogromną pracę. Jeśli gospodarze sami nie „podarują” sobie gola, szanse gości na zdobycie bramki są minimalne. Potwierdza to statystyka: w czterech domowych meczach obecnego sezonu Crvena Zvezda straciła zaledwie jednego gola. Dlatego nasz wybór: indywidualna liczba bramek Hapoelu Beer Szewa poniżej (0,5) po kursie 2.02.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Crvena zvezda4-2-3-1
Hapoel Beer Szewa4-3-3Crvena zvezda będzie faworytem, ale Hapoel Beer Szewa nie powinien przegrać wysoko. Stawiam na handicap 2 (4.5), który daje spory margines bezpieczeństwa.
Handicap -2.5 dla Crveny Zvezdy to solidna propozycja. Serbski zespół to wielokrotny mistrz kraju i stały bywalec europejskich pucharów, co przekłada się na wyraźną przewagę w budżecie, szerokości kadry oraz międzynarodowym doświadczeniu nad Hapoelem Beer Szewa.
Crvena zvezda to zespół z ogromnym doświadczeniem w europejskich pucharach, a u siebie potrafi grać niezwykle ofensywnie. Hapoel Beer Szewa będzie miał trudne zadanie, by przeciwstawić się serbskiej drużynie na jej terenie. Dlatego stawiam na handicap -1,5 dla gospodarzy – ich klasa i boiskowa przewaga powinny przełożyć się na wygraną różnicą co najmniej dwóch bramek.
Crvena zvezda będzie faworytem, ale Hapoel Beer Szewa nie powinien przegrać wysoko. Stawiam na handicap 2 (4.5), który daje spory margines bezpieczeństwa.
Handicap -2.5 dla Crveny Zvezdy to solidna propozycja. Serbski zespół to wielokrotny mistrz kraju i stały bywalec europejskich pucharów, co przekłada się na wyraźną przewagę w budżecie, szerokości kadry oraz międzynarodowym doświadczeniu nad Hapoelem Beer Szewa.
Crvena zvezda to zespół z ogromnym doświadczeniem w europejskich pucharach, a u siebie potrafi grać niezwykle ofensywnie. Hapoel Beer Szewa będzie miał trudne zadanie, by przeciwstawić się serbskiej drużynie na jej terenie. Dlatego stawiam na handicap -1,5 dla gospodarzy – ich klasa i boiskowa przewaga powinny przełożyć się na wygraną różnicą co najmniej dwóch bramek.
Mecz odbędzie się 11 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:00 na stadionie małej Marakany w Belgradzie.
W pierwszym meczu Hapoel Beer Szewa wygrał 1:0. Faworytem rewanżu jest Crvena zvezda, która gra u siebie i ma silną formę domową.
W Hapoelu Beer Szewa z powodu dyskwalifikacji nie zagra podstawowy obrońca Matan Baltaksa. W Crvenej zvezdzie kontuzjowany jest Avdić.
Prognoza zakłada, że Hapoel Beer Szewa nie zdobędzie bramki (indywidualna liczba bramek poniżej 0,5) po kursie 2.02, ponieważ Crvena zvezda straciła tylko jednego gola w czterech domowych meczach sezonu.
Typ to zwycięstwo Crveny zvezdy z handicapem (-1,5) po kursie 1.78, ze względu na jej dominację u siebie i presję trybun.