Espanyol
Real MadrytAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Espanyol rozpoczął sezon w niemal idealnym stylu, od razu udowadniając, że problemy defensywne z okresu przygotowawczego można było skutecznie zażegnać. Teraz jednak poziom weryfikacji wzrasta diametralnie. Do Barcelony przyjeżdża odświeżony Real Madryt José Mourinho, który nie zaznał goryczy porażki podczas letnich sparingów i dokonał znakomitych wzmocnień. Czy udany start ligi pozwoli gospodarzom zdać pierwszy poważny egzamin przeciwko jednemu z faworytów sezonu?
Przygotowania „Biało-Niebieskich” rozpoczęły się od dwóch zwycięstw nad wyraźnie słabszymi rywalami, po czym wyniki wyraźnie się pogorszyły. W kolejnych czterech meczach kontrolnych ekipa z Katalonii ani razu nie wygrała, kończąc obóz w Anglii porażką z Coventry City (1:3). Największym problemem w końcowej fazie sparingów była gra w obronie – w trzech ostatnich starciach zespół stracił aż osiem bramek. Już w pierwszej kolejce La Ligi Espanyol odwrócił tę niekorzystną tendencję, rozbijając Levante 3:0 i zachowując czyste konto. Co więcej, gospodarze nie dopuścili rywala do ani jednego celnego strzału – coś takiego nie zdarzyło się w lidze od 59 kolejek, czyli od grudnia 2024 roku.
Letnie wzmocnienia Espanyolu od razu dały o sobie znać w inauguracyjnym meczu. Unai Núñez pewnie radził sobie w defensywie, a Javi Hernández zanotował asystę. Po kłopotach w obronie podczas przygotowań klub wypożyczył z Zenitu Sankt Petersburg Vanję Drkušicia. Słoweniec w pierwszym meczu pozostał na ławce, ale przed starciem z Realem zapowiedział w wywiadzie, że jest gotowy wejść na boisko i pomóc drużynie. Największe braki dotyczą jednak ataku – Javi Puado i Kike García wciąż wracają do zdrowia po urazach. Ich absencja jest bardzo dotkliwa: Kike strzelił osiem goli w poprzednim sezonie La Ligi, a Puado w ostatnich trzech niepełnych rozgrywkach zdobył łącznie 30 bramek. Praca na rynku transferowym trwa. Dyrektor sportowy Monchi potwierdził, że priorytetem pozostaje sprowadzenie skrzydłowego. Do zamknięcia okna możliwe są też kolejne odejścia – klub szuka opcji dla Miguela Rubio i Rubéna Sáncheza.
„Królewscy” perfekcyjnie przygotowali się do pierwszego oficjalnego meczu sezonu. W sześciu letnich sparingach madrytczycy odnieśli pięć zwycięstw i raz zremisowali. Coraz wyraźniej widać charakterystyczny pragmatyzm Mourinho – zespół działa solidnie w fazie bez piłki. W okresie przygotowawczym drużyna traciła średnio mniej niż gola na mecz. Wymowny był ostatni sparing z Schalke (3:0). W pierwszej połowie grał skład zbliżony do podstawowego, a Real całkowicie kontrolował przebieg spotkania, praktycznie nie pozwalając przedstawicielowi Bundesligi na stworzenie sytuacji. Znakomicie zaprezentował się Kylian Mbappé – Francuz strzelił gola, wykreował dwie okazje bramkowe i został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu. Do startu La Ligi „Królewscy” podchodzą w świetnej dyspozycji, a sam Mourinho po ostatnim sparingu podkreślił postęp zespołu zarówno pod względem taktycznym, jak i zespołowym.
Latem Real przeprowadził szeroko zakrojoną kampanię transferową, wydając na wzmocnienia około 225 milionów euro. Nowi gracze już dostali minuty: Bernardo Silva i Denzel Dumfries zagrali w kilku meczach, a Jan Diomandé, Ibrahima Konaté i Marc Cucurella zadebiutowali przeciwko Schalke. Wyróżnił się Carlos Espi – 194-centymetrowy napastnik zdobył dwie bramki w sparingach i może być dla Mourinho dodatkowym atutem w grze siłowej. Do pierwszego meczu Real przystępuje z ubytkami kadrowymi. Rodrygo po zerwaniu więzadeł krzyżowych i Éder Militão z powodu poważnego urazu ścięgna uda wypadli na dłużej. Ferland Mendy kontynuuje rehabilitację i trenuje indywidualnie, Raúl Asencio opuści około 4–6 tygodni. W lazarecie pozostaje też Thiago Pitarč. Z powodu urazów nie zagrają również Tchouaméni i Endrick. Warto odnotować, że Real opuścili Fran García i Gonzalo García, a Franco Mastantuono po nieudanym poprzednim sezonie trafił na wypożyczenie do Fiorentiny. Sam trener przyznał, że jest zadowolony z obecnego składu, więc na razie nie planuje nowych nabytków.
Espanyol (4-2-3-1): Dmitrović – El-Hilali, Núñez, Drkušić, Iñoho – U. González, Expósito – Calatrava, J. Hernández, Dolan – R. Fernández
Nie zagrają: Puado, K. García (kontuzje), Cabrera (dyskwalifikacja)
Trener: Manolo González
Real Madryt (4-2-3-1): Courtois – Dumfries, Konaté, Heijsen, Cucurella – Valverde, Silva – Diomandé, Güler, Vinícius – Mbappé
Nie zagrają: Militão, Pitarč, Mendy, Asencio, Rodrygo, Endrick, Tchouaméni (wszyscy – kontuzje)
Trener: José Mourinho
Spotkanie poprowadzi jeden z najbardziej doświadczonych hiszpańskich arbitrów. Sánchez Martínez pracuje już dwunasty sezon w La Lidze, a od 2017 roku sędziuje również na arenie międzynarodowej. W poprzednich rozgrywkach ligowych pokazywał średnio 4,31 żółtych kartek i odnotowywał 27,94 fauli na mecz. W 16 spotkaniach arbiter wyrzucił też czterech zawodników z boiska i podyktował pięć rzutów karnych. Hiszpan dość często przerywa grę, więc w potencjalnie kontaktowym starciu Espanyolu z Realem można spodziewać się sporej liczby upomnień.
Główny typ: zwycięstwo Realu z handicapem (-1.5) po kursie 2.18
Różnica klas między zespołami pozostaje znacząca, a latem Real dodatkowo wzmocnił i tak już potężną kadrę. „Królewscy” stopniowo wdrażają wymagania Mourinho, łącząc solidną grę bez piłki z szybkimi przejściami do ataku. Znakomitą formę prezentuje Mbappé, który został najlepszym strzelcem minionego mundialu – swój poziom potwierdził również w ostatnim sparingu z Schalke. Na korzyść madrytczyków przemawia także głębia składu. Mourinho może znacząco wzmocnić grę zmianami, zwłaszcza w ofensywie. Espanyol wprawdzie udanie rozpoczął sezon, ale teraz poziom oporu wzrasta wielokrotnie. Warto też dodać, że z powodu dyskwalifikacji mecz powinien opuścić Leandro Cabrera – kluczowy środkowy obrońca, który rozegrał 37 z 38 spotkań poprzedniego sezonu. Za gośćmi przemawia również fakt, że dwa ostatnie bezpośrednie starcia „Królewscy” wygrali identycznym wynikiem 2:0. Uważamy, że przewaga klasy madrytczyków ponownie da o sobie znać. Stawiamy na zwycięstwo Realu z handicapem (-1.5) po kursie 2.18.
Typ na bramki: Mourinho już w sparingach zaczął budować swój charakterystyczny pragmatyczny futbol. Real solidnie działał bez piłki i tracił średnio mniej niż gola na mecz, a generalną próbę z Schalke zakończył czystym kontem (3:0). Madrytczycy starają się przede wszystkim kontrolować grę i minimalizować liczbę okazji pod własną bramką. Wymowna jest też historia rywalizacji – w trzech ostatnich bezpośrednich spotkaniach przynajmniej jedna z drużyn zawsze pozostawała bez strzelonego gola. Warto rozważyć opcję „obie drużyny strzelą – nie” po kursie 1.82.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Espanyol4-2-3-1
Real Madryt4-2-3-1Espanyol mierzy się z Realem Madryt w drugiej kolejce La Liga. Goście są obecnie najgorętszym tematem w światowym futbolu – wszystko za sprawą powrotu José Mourinho oraz niesamowitej piątki ofensywnej: Mbappé, Vinícius, Bellingham, Valverde i Güler. Ich największym atutem jest różnorodność – Mbappé to klasowy snajper, Bellingham świetnie gra głową i w walce, Vinícius to drybler, Güler ma znakomite podanie i uderzenie, a Valverde dysponuje najgroźniejszym strzałem w całej drużynie. Nie można jednak zapominać, że to dopiero początek sezonu, więc zawodnicy nie są jeszcze w optymalnej formie.
Real w siedmiu z ostatnich ośmiu meczów wygrywał, remisując tylko raz. Na wyjazdach strzelał przynajmniej jednego gola w 18 z ostatnich 19 spotkań, a dwa lub więcej trafień padało w 13 z ostatnich 20. Co ciekawe, więcej niż dwie bramki na wyjeździe udało im się zdobyć tylko w dwóch z ostatnich 19 takich meczów. W 13 z ostatnich 20 gier dochodziło do wymiany trafień.
Espanyol na własnym boisku wygrał siedem z ostatnich 20 meczów, remisując sześć i przegrywając siedem. Strzelał u siebie w 14 z 19 ostatnich spotkań, ale też tracił gole w 14 z 20 domowych starć. Wymiana ciosów miała miejsce w dziesięciu z ostatnich 18 meczów tego zespołu. Co więcej, Espanyol przegrał sześć z ostatnich siedmiu pojedynków z Realem Madryt.
Mecz Espanyolu z Realem Madryt rozstrzygnie się moim zdaniem na korzyść gości. Postawiłem na wygraną Królewskich – to dla mnie naturalny kierunek, bo zarówno kibicuję tej drużynie, jak i wierzę w jej wyższość na boisku. Kurs 1.44 w pełni oddaje realia tego starcia.
Pierwsza połowa meczu Espanyolu z Realem Madryt powinna przynieść co najmniej dwa gole. Stawiam na powyżej 1,5 gola w tej części gry.
W pierwszej kolejce La Liga Espanyol mierzy się z Realem Madryt. Spodziewam się, że goście bez większych problemów rozpoczną swoje rozgrywki. Stawiam na pewne zwycięstwo Realu, które wygląda na solidny i bezpieczny wybór w tym starciu.
Handicap (-1,5) dla Realu Madryt to moja propozycja w meczu z Espanyolem.
Espanyol zaczyna sezon LaLigi u siebie i w mojej ocenie są w stanie postawić się Realowi Madryt. Liczę, że gospodarze zdobędą przynajmniej jednego gola, co przy kursie 2.98 daje interesującą wartość.
Real Madryt będzie wywierał presję na Espanyol i stwarzał sytuacje bramkowe. To powinno przełożyć się na liczne rzuty rożne – stawiam na powyżej 9,5.
Espanyol w pięciu z sześciu ostatnich domowych meczów ligowych nie zdołał trafić do siatki w pierwszej połowie. Z kolei trzy z pięciu ostatnich wizyt Realu w Cornella kończyły się golami tylko w jednej z odsłon. W poprzednim sezonie dublet Viniciusa po przerwie dał gościom zwycięstwo 2:0, a żaden zespół nie ma na wyjeździe więcej czystych kont niż madrytczycy – aż osiem. Dlatego nie spodziewam się, by bramki padały w obu połowach.
PROGNOZA: Gol w obu połowach — nie po kursie 2.25
Real Madryt to zespół o zdecydowanie wyższej jakości kadrowej, a w tym sezonie celem José Mourinho jest wygranie absolutnie wszystkiego. Naturalnie, zaczyna się od ligi, więc w starciu z Espanyolem nie ma miejsca na żadne niespodzianki.
Nawet w zeszłym, nieudanym sezonie, Real wywoził z tego stadionu dwa zwycięstwa 2:0. Skoro wtedy potrafili wygrać z handicapem -1, to tym bardziej powinni to zrobić teraz.
Real Madryt ma za sobą imponującą serię w inauguracyjnych kolejkach La Liga – nie przegrał w nich od 17 sezonów, notując 12 zwycięstw i 5 remisów. Co więcej, w ostatnich 7 meczach z Espanyolem aż 6 razy schodził z boiska jako zwycięzca. Gospodarze przystępują do tego spotkania poważnie osłabieni: zabraknie zawieszonego Leandro Cabrery w obronie, a w ataku nie zagrają kontuzjowani Javi Puado i Kike García. To wyraźnie obniża ich potencjał.
Z kolei w składzie gości, mimo urazów Militão, Rodrygo i Tchouaméniego, są solidne wzmocnienia. Latem dołączyli Bernardo Silva, Ibrahima Konaté i inni, a w formacji znajduje się Kylian Mbappé, który właśnie sięgnął po nagrodę Pichichi. W tych okolicznościach przewaga Realu jest wyraźna. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zakład na handicap -1 dla gości. Alternatywnie można rozważyć zwycięstwo Realu połączone z łączną liczbą bramek w przedziale 2–4, co daje kurs około 2.20.
Różnica klas między tymi ekipami pozostaje ogromna, a latem Real dodatkowo wzmocnił już bardzo mocną kadrę. Królewscy coraz lepiej funkcjonują pod wodzą Mourinho, łącząc solidną grę w defensywie z błyskawicznymi atakami. Mbappé, który został królem strzelców ostatniego mundialu, jest w wybornej dyspozycji – potwierdził to również w sparingu z Schalke. Do tego dochodzi głębia składu, dzięki której portugalski szkoleniowiec może znacząco podnieść jakość gry po zmianach, zwłaszcza w ofensywie. Espanyol dobrze wszedł w sezon, ale teraz poziom trudności wzrośnie nieporównywalnie. Do tego gospodarze będą musieli radzić sobie bez Leandro Cabrery, kluczowego stopera, który w poprzednich rozgrywkach wystąpił w 37 z 38 meczów. Warto też dodać, że oba ostatnie bezpośrednie starcia padły łupem Realu przy wyniku 2:0. Przewaga madrytczyków w jakości powinna znów dać o sobie znać.
W meczu LaLiga Espanyol podejmuje u siebie Real Madryt. Goście są zdecydowanym faworytem i w tym sezonie będą bić się o tytuł z Barceloną. Sezon w Hiszpanii już trwa – dla gospodarzy to drugie spotkanie, a dla Realu pierwsze w kampanii.
Uważam, że spodziewany jest bardzo ofensywny mecz. Real na wyjeździe jest w stanie rozbić rywala i strzelić co najmniej cztery bramki. Espanyol w pierwszej kolejce pokazał siłę ofensywną, wygrywając 3-0 z Levante, więc ma potencjał, by strzelić więcej niż jednego gola tak silnemu przeciwnikowi. Typuję wynik 2-3 lub nawet 2-4 na korzyść Realu. Spodziewam się bardzo efektywnego widowiska z wieloma golami.
Mecz Espanyolu z Realem Madryt rozstrzygnie się moim zdaniem na korzyść gości. Postawiłem na wygraną Królewskich – to dla mnie naturalny kierunek, bo zarówno kibicuję tej drużynie, jak i wierzę w jej wyższość na boisku. Kurs 1.44 w pełni oddaje realia tego starcia.
W pierwszej kolejce La Liga Espanyol mierzy się z Realem Madryt. Spodziewam się, że goście bez większych problemów rozpoczną swoje rozgrywki. Stawiam na pewne zwycięstwo Realu, które wygląda na solidny i bezpieczny wybór w tym starciu.
Pierwsza połowa meczu Espanyolu z Realem Madryt powinna przynieść co najmniej dwa gole. Stawiam na powyżej 1,5 gola w tej części gry.
Espanyol zaczyna sezon LaLigi u siebie i w mojej ocenie są w stanie postawić się Realowi Madryt. Liczę, że gospodarze zdobędą przynajmniej jednego gola, co przy kursie 2.98 daje interesującą wartość.
Real Madryt będzie wywierał presję na Espanyol i stwarzał sytuacje bramkowe. To powinno przełożyć się na liczne rzuty rożne – stawiam na powyżej 9,5.
W meczu LaLiga Espanyol podejmuje u siebie Real Madryt. Goście są zdecydowanym faworytem i w tym sezonie będą bić się o tytuł z Barceloną. Sezon w Hiszpanii już trwa – dla gospodarzy to drugie spotkanie, a dla Realu pierwsze w kampanii.
Uważam, że spodziewany jest bardzo ofensywny mecz. Real na wyjeździe jest w stanie rozbić rywala i strzelić co najmniej cztery bramki. Espanyol w pierwszej kolejce pokazał siłę ofensywną, wygrywając 3-0 z Levante, więc ma potencjał, by strzelić więcej niż jednego gola tak silnemu przeciwnikowi. Typuję wynik 2-3 lub nawet 2-4 na korzyść Realu. Spodziewam się bardzo efektywnego widowiska z wieloma golami.
Handicap (-1,5) dla Realu Madryt to moja propozycja w meczu z Espanyolem.
Real Madryt to zespół o zdecydowanie wyższej jakości kadrowej, a w tym sezonie celem José Mourinho jest wygranie absolutnie wszystkiego. Naturalnie, zaczyna się od ligi, więc w starciu z Espanyolem nie ma miejsca na żadne niespodzianki.
Nawet w zeszłym, nieudanym sezonie, Real wywoził z tego stadionu dwa zwycięstwa 2:0. Skoro wtedy potrafili wygrać z handicapem -1, to tym bardziej powinni to zrobić teraz.
Real Madryt ma za sobą imponującą serię w inauguracyjnych kolejkach La Liga – nie przegrał w nich od 17 sezonów, notując 12 zwycięstw i 5 remisów. Co więcej, w ostatnich 7 meczach z Espanyolem aż 6 razy schodził z boiska jako zwycięzca. Gospodarze przystępują do tego spotkania poważnie osłabieni: zabraknie zawieszonego Leandro Cabrery w obronie, a w ataku nie zagrają kontuzjowani Javi Puado i Kike García. To wyraźnie obniża ich potencjał.
Z kolei w składzie gości, mimo urazów Militão, Rodrygo i Tchouaméniego, są solidne wzmocnienia. Latem dołączyli Bernardo Silva, Ibrahima Konaté i inni, a w formacji znajduje się Kylian Mbappé, który właśnie sięgnął po nagrodę Pichichi. W tych okolicznościach przewaga Realu jest wyraźna. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zakład na handicap -1 dla gości. Alternatywnie można rozważyć zwycięstwo Realu połączone z łączną liczbą bramek w przedziale 2–4, co daje kurs około 2.20.
Różnica klas między tymi ekipami pozostaje ogromna, a latem Real dodatkowo wzmocnił już bardzo mocną kadrę. Królewscy coraz lepiej funkcjonują pod wodzą Mourinho, łącząc solidną grę w defensywie z błyskawicznymi atakami. Mbappé, który został królem strzelców ostatniego mundialu, jest w wybornej dyspozycji – potwierdził to również w sparingu z Schalke. Do tego dochodzi głębia składu, dzięki której portugalski szkoleniowiec może znacząco podnieść jakość gry po zmianach, zwłaszcza w ofensywie. Espanyol dobrze wszedł w sezon, ale teraz poziom trudności wzrośnie nieporównywalnie. Do tego gospodarze będą musieli radzić sobie bez Leandro Cabrery, kluczowego stopera, który w poprzednich rozgrywkach wystąpił w 37 z 38 meczów. Warto też dodać, że oba ostatnie bezpośrednie starcia padły łupem Realu przy wyniku 2:0. Przewaga madrytczyków w jakości powinna znów dać o sobie znać.
Espanyol mierzy się z Realem Madryt w drugiej kolejce La Liga. Goście są obecnie najgorętszym tematem w światowym futbolu – wszystko za sprawą powrotu José Mourinho oraz niesamowitej piątki ofensywnej: Mbappé, Vinícius, Bellingham, Valverde i Güler. Ich największym atutem jest różnorodność – Mbappé to klasowy snajper, Bellingham świetnie gra głową i w walce, Vinícius to drybler, Güler ma znakomite podanie i uderzenie, a Valverde dysponuje najgroźniejszym strzałem w całej drużynie. Nie można jednak zapominać, że to dopiero początek sezonu, więc zawodnicy nie są jeszcze w optymalnej formie.
Real w siedmiu z ostatnich ośmiu meczów wygrywał, remisując tylko raz. Na wyjazdach strzelał przynajmniej jednego gola w 18 z ostatnich 19 spotkań, a dwa lub więcej trafień padało w 13 z ostatnich 20. Co ciekawe, więcej niż dwie bramki na wyjeździe udało im się zdobyć tylko w dwóch z ostatnich 19 takich meczów. W 13 z ostatnich 20 gier dochodziło do wymiany trafień.
Espanyol na własnym boisku wygrał siedem z ostatnich 20 meczów, remisując sześć i przegrywając siedem. Strzelał u siebie w 14 z 19 ostatnich spotkań, ale też tracił gole w 14 z 20 domowych starć. Wymiana ciosów miała miejsce w dziesięciu z ostatnich 18 meczów tego zespołu. Co więcej, Espanyol przegrał sześć z ostatnich siedmiu pojedynków z Realem Madryt.
Mecz odbędzie się 22 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:30 w Barcelonie, w ramach La Ligi.
Głównym typem jest zwycięstwo Realu z handicapem (-1.5) po kursie 2.18.
Faworytem jest Real Madryt, który latem dokonał wzmocnień i prezentuje solidną formę w sparingach, a także ma głębszą kadrę niż Espanyol.
W Espanyolu nie zagrają Javi Puado i Kike García z powodu kontuzji, a Leandro Cabrera z powodu dyskwalifikacji. W Realu kontuzjowani są m.in. Rodrygo, Militão, Mendy, Tchouaméni i Endrick.
Espanyol rozpoczął sezon od zwycięstwa 3:0 z Levante, wcześniej w sparingach miał problemy defensywne. Real Madryt w sześciu sparingach odniósł pięć zwycięstw i jeden remis, tracąc średnio mniej niż gola na mecz.
Sędzia José María Sánchez Martínez w poprzednim sezonie pokazywał średnio 4,31 żółtych kartek na mecz, więc w kontaktowym starciu można spodziewać się wielu upomnień.