Everton
Crystal PalaceAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Oliver Glasner zapisał się złotymi zgłoskami w historii Crystal Palace, zdobywając z klubem trzy trofea, jednak po zakończeniu poprzedniego sezonu opuścił drużynę. Jego następcą został Pierre Sage, a pierwszym sprawdzianem dla Francuza będzie wyjazdowe starcie z Evertonem Davida Moyesa, który z pewnością zechce zepsuć debiut nowemu koledze po fachu.
W ostatnich latach Everton zyskał miano solidnej i pragmatycznej drużyny, potrafiącej utrzymać wysoki poziom. Przygotowania do nowego sezonu były jednak dla „irysów” wyjątkowo nerwowe i chaotyczne. Merseysidczycy przegrali z przeciętnym Stoke City (0:1), by chwilę później zaimponować zwycięstwami nad Newcastle (3:1) i HSV (2:1). Remis z Lille (1:1) w ostatnim sparingu przed startem oficjalnych rozgrywek tylko potwierdził ogólną niestabilność i pozostawił wiele pytań o rzeczywistą formę zespołu.
Dodatkowego smaczku meczowi dodaje letnia transakcja między rywalami – Everton pozyskał z Palace Brennana Johnsona, oddając w zamian Dwighta McNeila. Poza tym „irysy” skoncentrowały się na przebudowie środka pola, co było logicznym krokiem po odejściu Idrissy Gueye – lidera tej formacji w poprzednim sezonie. Klub wykupił kontrakt Merlina Reela oraz sprowadził Heydena Hackneya i Christiana Nørgaarda. Mimo tych wzmocnień to właśnie w pomocy pojawiły się największe problemy – z powodu kontuzji poza grą pozostają James Garner, Tim Iroegbunam i wspomniany Nørgaard.
Po odejściu Olivera Glasnera klub wkracza w zupełnie nową erę, a pod wodzą Pierre’a Sage’a przyszłość „orłów” budzi raczej niepokój niż optymizm. Letnie sparingi pozostawiły mnóstwo wątpliwości co do potencjału ofensywnego londyńczyków. W siedmiu meczach kontrolnych drużyna aż czterokrotnie schodziła z boiska bez zdobyczy bramkowej, a w trzech przypadkach bezradnie przegrywała 0:3 – kolejno z przeciętnym Bromley, Lens i Freiburgiem. Jedynym prawdziwie pozytywnym akcentem było zwycięstwo nad Fulham (2:1).
Oczywiście największą stratą londyńczyków było odejście trenera, ale to nie jedyne wstrząsy. Obrona straciła lidera – Maxence Lacroix został sprzedany do Chelsea. Wzmocnienie osłabionej defensywy ma zapewnić pozyskany za darmo z Celty Oscar Mingueza, były gracz Ajaksu i Arsenalu Takehiro Tomiyasu, a także Axel Disasi, którego wypożyczenie z Chelsea wkrótce zostanie sfinalizowane. Linię ataku odświeżono zakupem Anana Khalaili z belgijskiego Unionu oraz wspomnianą wymianą z Evertonem, w wyniku której do składu dołączył Dwight McNeil. Największym powodem do optymizmu jest jednak pusty szpital – „orły” przystępują do pierwszego meczu bez żadnych urazów.
Everton (4-2-3-1): Pickford – O’Brien, Tarkowski, Branthwaite, Mykolenko – Dewsbury-Hall, Hackney – Ndiaye, Armstrong, Reel – Barry
Kontuzjowani: Iroegbunam, Garner, Nørgaard
Trener: David Moyes
Crystal Palace (3-4-3): Henderson – Kanwo, Richards, Riad – Mingueza, Wharton, Kamada, Mitchell – Sarr, Larsen, McNeil
Kontuzjowani: brak
Trener: Pierre Sage
Tierney to dość pobłażliwy arbiter – średnio pokazuje 3,33 żółte kartki przy 20,17 faulach. Częściej usuwa zawodników z boiska niż dyktuje rzuty karne: w 12 meczach odnotował 2 czerwone kartki i tylko jeden rzut karny.
Główny typ: zwycięstwo Evertonu po kursie 2.28
Mimo problemów kadrowych w środku pola, Everton prezentuje się jako bardziej zgrana całość na tle przebudowującego się rywala. Crystal Palace z trudem przyswaja wymagania Pierre’a Sage’a – w okresie przygotowawczym drużyna czterokrotnie kończyła mecze bez strzelonego gola, a obrona wyraźnie osłabła po sprzedaży Maxence’a Lacroix. Do tego „irysy” historycznie pozostają niezwykle niewygodnym przeciwnikiem dla londyńczyków. Ostatnie zwycięstwo „orłów” w tej rywalizacji datuje się na 2022 rok, a ich passę bez wygranej wydłużono już do 11 meczów, z czego w 7 triumfowali merseysidczycy. Przy wsparciu własnych trybun gospodarze powinni wykorzystać słabości gości i przedłużyć udaną serię.
Typ na sumę bramek: poniżej 2,5 gola po kursie 1.87
Jak już wspomnieliśmy, Crystal Palace ma ogromne trudności z rozbijaniem defensywy rywali. Nie należy jednak spodziewać się strzeleckiego festiwalu ze strony gospodarzy – Everton pod wodzą Davida Moyesa tradycyjnie należy do najniżej punktujących drużyn ligi. Latem ten trend się potwierdził – tylko w trzech z siedmiu sparingów „irysom” udało się zdobyć więcej niż jedną bramkę. Biorąc pod uwagę ubytki w pomocy i typową dla pierwszych kolejek ostrożność, mecz może przerodzić się w zażartą taktyczną batalię z minimalną liczbą okazji.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Everton4-2-3-1
Crystal Palace3-4-3Mecz Evertonu z Crystal Palace to starcie dwóch wyrównanych ekip. Z tego powodu zdecydowałem się obstawić opcję over 4 żółtych kartek.
W dzisiejszym starciu Evertonu z Crystal Palace stawiam na wymianę trafień. To najbardziej prawdopodobny scenariusz, ponieważ na początku rozgrywek ciężko wskazać zdecydowanego faworyta.
W tym meczu Premier League między Evertonem a Crystal Palace jestem przekonany, że obie strony trafią do siatki. Kurs 1.73 na ten scenariusz wygląda solidnie, bo spodziewam się bramek zarówno dla gospodarzy, jak i przyjezdnych.
Mecz Evertonu z Crystal Palace w Premier League to dla mnie jasny sygnał, by postawić na niską liczbę bramek. Zgadzam się z opcją poniżej 3,5 gola, ale osobiście celowałbym w jeszcze niższy pułap – to bezpieczniejsza i bardziej trafna ścieżka w tym starciu.
Mecz otwierający sezon dla Evertonu i Crystal Palace zapowiada się na niezwykle trudne wyzwanie dla obu stron. Gospodarze mają spore osłabienia w środku pola – trzech kluczowych pomocników jest kontuzjowanych, co wymusi debiut 19-letniego wychowanka. Do tego wciąż nie rozwiązany jest problem na prawej obronie, gdzie zagra nominalny pomocnik. Mimo to, przemawia za nimi znakomita passa – Everton nie przegrał z Crystal Palace od jedenastu kolejnych spotkań, a na własnym stadionie ostatni raz uległ im w 2014 roku. To ogromna psychologiczna przewaga.
Goście przechodzą okres przejściowy – odszedł trener Oliver Glasner oraz kilku liderów, w tym Marc Guéhi i Eberechi Eze, a nowy szkoleniowiec Pierre Sage dopiero poznaje zespół i angielski futbol. Dodatkowo podstawowy bramkarz jest niepewny, a napastnik Jean-Philippe Mateta nie zdążył wrócić do formy po mundialu, więc w ataku zagra Johan Strand Larsen. Z drugiej strony, Crystal Palace ma szybkiego Ismaïlę Sarra, który w poprzednim sezonie strzelił 21 goli, co może napsuć krwi każdej obronie. W defensywie gości widać jednak słabość – stracili najwięcej bramek po stałych fragmentach, co Everton z pewnością będzie chciał wykorzystać. Sami gospodarze mają niepokojącą serię – przegrali cztery poprzednie otwarcia sezonu bez zdobycia gola i nie wygrali od siedmiu meczów. Spodziewam się więc zaciętego boju, w którym przewaga własnego boiska i motywacja powinny przeważyć nad brakami kadrowymi. Mój typ to minimalne zwycięstwo Evertonu 2:1, ale bez spodziewania się fajerwerków w pierwszej połowie – obie drużyny dopiero wchodzą w rytm.
Mecz Evertonu z Crystal Palace to konfrontacja, w której spodziewam się przynajmniej trzech bramek. Obie ekipy są w stanie złożyć się na efektowny wynik.
Myślę, że w drugiej połowie meczu Evertonu z Crystal Palace zobaczymy przynajmniej dwa gole. Stawiam na to, że tempo gry wzrośnie po przerwie i obie ekipy będą bardziej skłonne do ryzyka. Kurs 2.15 za ten scenariusz uważam za w pełni uzasadniony.
Everton wygra dzisiejsze spotkanie. Crystal Palace prezentuje się jak drużyna skazana na walkę o utrzymanie, a to gra na korzyść gospodarzy.
Everton i Crystal Palace na inaugurację Premier League – oba zespoły mają w zwyczaju rozpoczynać sezon od strzelania bramek. W pierwszych kolejkach europejskie kluby często prezentują otwartą grę, a defensywy nie są jeszcze w pełni zgranie. Dlatego obstawiam, że obie drużyny trafią do siatki, a kurs 1.72 wydaje się w tej sytuacji wartościowy.
W meczu Evertonu z Crystal Palace stawiam na ostrożny przebieg spotkania. Gospodarze na własnym boisku będą chcieli przejąć kontrolę nad grą, ale goście potrafią skutecznie zamykać przestrzeń i nie pozwolą łatwo kreować sytuacji.
Nie spodziewam się, żeby obie drużyny od pierwszych minut grały otwartą piłkę. Stawka błędu jest zbyt wysoka, dlatego przewiduję gęstą walkę w środku pola i ograniczoną liczbę naprawdę groźnych akcji. Jeden gol może zmienić charakter spotkania, ale na wymianę ciosów i wysoką liczbę bramek bym nie liczył.
Everton zaczyna sezon u siebie i wierzę, że w premierowym spotkaniu poradzą sobie z Crystal Palace. Kurs 2.22 za zwycięstwo gospodarzy jest moim zdaniem w pełni uzasadniony i to na nich postawię.
W meczu Evertonu z Crystal Palace spodziewam się raczej defensywnego widowiska. Pod wodzą Moya zespół gra bardzo pragmatycznie, stawiając na szczelną obronę i kontrolę tempa. Nie wierzę, że zobaczymy tutaj pogoń za bramkami.
Moim zdaniem padną maksymalnie dwa gole. Styl gry obu drużyn nie sprzyja otwartej wymianie ciosów, dlatego stawiam na wynik poniżej 2,5 bramki.
Mecz Evertonu z Crystal Palace w Premier League to dobry moment, by skupić się na drugiej połowie. Stawiam na to, że w tej części gry padną co najmniej dwa gole – kurs 2.13 wydaje się atrakcyjny. Obie ekipy powinny stworzyć okazje, które przełożą się na konkretne trafienia.
Mecz Evertonu z Crystal Palace w Premier League to dla mnie jasny typ na gospodarzy. Crystal Palace przechodzi przebudowę składu, co zawsze wiąże się z okresem niestabilności, a Everton jest dla nich wyjątkowo niewygodnym rywalem. Stawiam na zwycięstwo Evertonu po kursie 2.28 – uważam, że to solidna wartość.
Crystal Palace przystępuje do tego meczu w bardzo trudnym momencie – zespół stracił swojego głównego szkoleniowca i wyraźnie nie radzi sobie na boisku. W takich okolicznościach stawiam na gospodarzy. Everton powinien wykorzystać problemy rywala i sięgnąć po komplet punktów, zwłaszcza że kurs na ich zwycięstwo (2.27) wygląda bardzo zachęcająco.
Everton rozpoczyna sezon Premier League od domowego starcia z Crystal Palace. U gości doszło do zmiany trenera oraz kilku ruchów kadrowych, natomiast w drużynie gospodarzy David Moyes kontynuuje swoją pracę, a skład nie przeszedł rewolucji – wzmocnienia były punktowe. To daje „Iriskom” pewną przewagę, zwłaszcza że grają przed własną publicznością. Nowe pomysły trenera Palace nie zostały jeszcze w pełni przyswojone przez zawodników, dlatego handicap 0 na Everton jest według mnie trafnym wyborem.
Mecz Evertonu z Crystal Palace to dla mnie sytuacja, w której obie strony powinny wpisać się na listę strzelców. Kluczowy problem gospodarzy leży w środku pola – z powodu kontuzji wypadli ich podstawowi defensywni pomocnicy (Nørgaard, Garner i Iroegbunam), a zastąpią ich ofensywnie usposobiony Dewsbury-Hall oraz nowy nabytek Hackney. Taka formacja znacząco obniży szczelność bloku obronnego.
Crystal Palace ma natomiast w składzie Ismaïlę Sarrra, który w 18 ostatnich meczach poprzedniego sezonu i mundialu strzelił 11 goli – to gracz, który potrafi zrobić różnicę. Nawet po zmianie trenera goście będą groźni. Z drugiej strony, Everton ma fatalną passę w inauguracyjnych kolejkach (cztery porażki z rzędu bez strzelonej bramki), co zmusi ich do ryzykownej gry do przodu. Jednocześnie „The Toffees” mogą liczyć na fenomenalną serię w starciach z Palace – 11 meczów bez porażki – więc wierzę, że u siebie w końcu trafią. Problem w tym, że z tak osłabioną linią pomocy nie będą w stanie powstrzymać Sarrra i Larsena.
Mecz otwierający sezon dla Evertonu i Crystal Palace zapowiada się na niezwykle trudne wyzwanie dla obu stron. Gospodarze mają spore osłabienia w środku pola – trzech kluczowych pomocników jest kontuzjowanych, co wymusi debiut 19-letniego wychowanka. Do tego wciąż nie rozwiązany jest problem na prawej obronie, gdzie zagra nominalny pomocnik. Mimo to, przemawia za nimi znakomita passa – Everton nie przegrał z Crystal Palace od jedenastu kolejnych spotkań, a na własnym stadionie ostatni raz uległ im w 2014 roku. To ogromna psychologiczna przewaga.
Goście przechodzą okres przejściowy – odszedł trener Oliver Glasner oraz kilku liderów, w tym Marc Guéhi i Eberechi Eze, a nowy szkoleniowiec Pierre Sage dopiero poznaje zespół i angielski futbol. Dodatkowo podstawowy bramkarz jest niepewny, a napastnik Jean-Philippe Mateta nie zdążył wrócić do formy po mundialu, więc w ataku zagra Johan Strand Larsen. Z drugiej strony, Crystal Palace ma szybkiego Ismaïlę Sarra, który w poprzednim sezonie strzelił 21 goli, co może napsuć krwi każdej obronie. W defensywie gości widać jednak słabość – stracili najwięcej bramek po stałych fragmentach, co Everton z pewnością będzie chciał wykorzystać. Sami gospodarze mają niepokojącą serię – przegrali cztery poprzednie otwarcia sezonu bez zdobycia gola i nie wygrali od siedmiu meczów. Spodziewam się więc zaciętego boju, w którym przewaga własnego boiska i motywacja powinny przeważyć nad brakami kadrowymi. Mój typ to minimalne zwycięstwo Evertonu 2:1, ale bez spodziewania się fajerwerków w pierwszej połowie – obie drużyny dopiero wchodzą w rytm.
Everton wygra dzisiejsze spotkanie. Crystal Palace prezentuje się jak drużyna skazana na walkę o utrzymanie, a to gra na korzyść gospodarzy.
Everton zaczyna sezon u siebie i wierzę, że w premierowym spotkaniu poradzą sobie z Crystal Palace. Kurs 2.22 za zwycięstwo gospodarzy jest moim zdaniem w pełni uzasadniony i to na nich postawię.
Mecz Evertonu z Crystal Palace w Premier League to dla mnie jasny typ na gospodarzy. Crystal Palace przechodzi przebudowę składu, co zawsze wiąże się z okresem niestabilności, a Everton jest dla nich wyjątkowo niewygodnym rywalem. Stawiam na zwycięstwo Evertonu po kursie 2.28 – uważam, że to solidna wartość.
Crystal Palace przystępuje do tego meczu w bardzo trudnym momencie – zespół stracił swojego głównego szkoleniowca i wyraźnie nie radzi sobie na boisku. W takich okolicznościach stawiam na gospodarzy. Everton powinien wykorzystać problemy rywala i sięgnąć po komplet punktów, zwłaszcza że kurs na ich zwycięstwo (2.27) wygląda bardzo zachęcająco.
Mecz Evertonu z Crystal Palace to konfrontacja, w której spodziewam się przynajmniej trzech bramek. Obie ekipy są w stanie złożyć się na efektowny wynik.
Myślę, że w drugiej połowie meczu Evertonu z Crystal Palace zobaczymy przynajmniej dwa gole. Stawiam na to, że tempo gry wzrośnie po przerwie i obie ekipy będą bardziej skłonne do ryzyka. Kurs 2.15 za ten scenariusz uważam za w pełni uzasadniony.
Mecz Evertonu z Crystal Palace w Premier League to dobry moment, by skupić się na drugiej połowie. Stawiam na to, że w tej części gry padną co najmniej dwa gole – kurs 2.13 wydaje się atrakcyjny. Obie ekipy powinny stworzyć okazje, które przełożą się na konkretne trafienia.
Mecz Evertonu z Crystal Palace w Premier League to dla mnie jasny sygnał, by postawić na niską liczbę bramek. Zgadzam się z opcją poniżej 3,5 gola, ale osobiście celowałbym w jeszcze niższy pułap – to bezpieczniejsza i bardziej trafna ścieżka w tym starciu.
W meczu Evertonu z Crystal Palace stawiam na ostrożny przebieg spotkania. Gospodarze na własnym boisku będą chcieli przejąć kontrolę nad grą, ale goście potrafią skutecznie zamykać przestrzeń i nie pozwolą łatwo kreować sytuacji.
Nie spodziewam się, żeby obie drużyny od pierwszych minut grały otwartą piłkę. Stawka błędu jest zbyt wysoka, dlatego przewiduję gęstą walkę w środku pola i ograniczoną liczbę naprawdę groźnych akcji. Jeden gol może zmienić charakter spotkania, ale na wymianę ciosów i wysoką liczbę bramek bym nie liczył.
W meczu Evertonu z Crystal Palace spodziewam się raczej defensywnego widowiska. Pod wodzą Moya zespół gra bardzo pragmatycznie, stawiając na szczelną obronę i kontrolę tempa. Nie wierzę, że zobaczymy tutaj pogoń za bramkami.
Moim zdaniem padną maksymalnie dwa gole. Styl gry obu drużyn nie sprzyja otwartej wymianie ciosów, dlatego stawiam na wynik poniżej 2,5 bramki.
Everton rozpoczyna sezon Premier League od domowego starcia z Crystal Palace. U gości doszło do zmiany trenera oraz kilku ruchów kadrowych, natomiast w drużynie gospodarzy David Moyes kontynuuje swoją pracę, a skład nie przeszedł rewolucji – wzmocnienia były punktowe. To daje „Iriskom” pewną przewagę, zwłaszcza że grają przed własną publicznością. Nowe pomysły trenera Palace nie zostały jeszcze w pełni przyswojone przez zawodników, dlatego handicap 0 na Everton jest według mnie trafnym wyborem.
W dzisiejszym starciu Evertonu z Crystal Palace stawiam na wymianę trafień. To najbardziej prawdopodobny scenariusz, ponieważ na początku rozgrywek ciężko wskazać zdecydowanego faworyta.
W tym meczu Premier League między Evertonem a Crystal Palace jestem przekonany, że obie strony trafią do siatki. Kurs 1.73 na ten scenariusz wygląda solidnie, bo spodziewam się bramek zarówno dla gospodarzy, jak i przyjezdnych.
Everton i Crystal Palace na inaugurację Premier League – oba zespoły mają w zwyczaju rozpoczynać sezon od strzelania bramek. W pierwszych kolejkach europejskie kluby często prezentują otwartą grę, a defensywy nie są jeszcze w pełni zgranie. Dlatego obstawiam, że obie drużyny trafią do siatki, a kurs 1.72 wydaje się w tej sytuacji wartościowy.
Mecz Evertonu z Crystal Palace to dla mnie sytuacja, w której obie strony powinny wpisać się na listę strzelców. Kluczowy problem gospodarzy leży w środku pola – z powodu kontuzji wypadli ich podstawowi defensywni pomocnicy (Nørgaard, Garner i Iroegbunam), a zastąpią ich ofensywnie usposobiony Dewsbury-Hall oraz nowy nabytek Hackney. Taka formacja znacząco obniży szczelność bloku obronnego.
Crystal Palace ma natomiast w składzie Ismaïlę Sarrra, który w 18 ostatnich meczach poprzedniego sezonu i mundialu strzelił 11 goli – to gracz, który potrafi zrobić różnicę. Nawet po zmianie trenera goście będą groźni. Z drugiej strony, Everton ma fatalną passę w inauguracyjnych kolejkach (cztery porażki z rzędu bez strzelonej bramki), co zmusi ich do ryzykownej gry do przodu. Jednocześnie „The Toffees” mogą liczyć na fenomenalną serię w starciach z Palace – 11 meczów bez porażki – więc wierzę, że u siebie w końcu trafią. Problem w tym, że z tak osłabioną linią pomocy nie będą w stanie powstrzymać Sarrra i Larsena.
Mecz Evertonu z Crystal Palace to starcie dwóch wyrównanych ekip. Z tego powodu zdecydowałem się obstawić opcję over 4 żółtych kartek.
Mecz odbędzie się 22 sierpnia 2026 roku o godzinie 16:00 w ramach Premier League.
Głównym typem są żółte kartki powyżej 3, oferowane po kursie 1.58.
Faworytem jest Everton – redakcja typuje jego zwycięstwo po kursie 2.28, wskazując na słabości Crystal Palace i dobrą serię gospodarzy w bezpośrednich starciach.
Everton ma trzech kontuzjowanych pomocników: Jamesa Garnera, Tima Iroegbunama i Christiana Nørgaarda. Crystal Palace przystępuje do meczu bez żadnych urazów.
Mecz poprowadzi Paul Tierney. Średnio pokazuje 3,33 żółte kartki na mecz przy 20,17 faulach, co wspiera typ na powyżej 3 żółtych kartek.