Getafe
RacingAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Racing Santander po 14 latach przerwy wrócił do La Liga i od razu pokazał, że nie zamierza grać defensywnie. Getafe pod wodzą José Bordalasa to z kolei zespół, który stawia na szczelną obronę, ograniczanie przestroni rywalom i cierpliwe czekanie na błędy. Pytanie, czy beniaminek będzie w stanie narzucić swój styl ekipie, która od lat specjalizuje się w utrudnianiu życia każdemu przeciwnikowi.
Sezon w La Liga Getafe rozpoczęło od bolesnej porażki 0:3 na wyjeździe z Alavés. Przez długi czas mecz był jednak wyrównany – w pierwszej połowie praktycznie nie było groźnych sytuacji, a pierwszy celny strzał padł dopiero w 44. minucie (strzał Satriano z linii pola karnego). Zespół Bordalasa działał według sprawdzonego schematu: grał zwartą defensywą i unikał ryzyka. Wszystko zmieniło się tuż przed przerwą, gdy Kiko Femenía po interwencji VAR otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę.
Mimo osłabienia Getafe broniło się skutecznie aż do 73. minuty. Pierwszy gol padł po fatalnym błędzie Enesa Ünala, który stracił piłkę w środku pola. Kolejne dwie bramki były efektem tego, że „niebiescy” musieli się otworzyć, zostawiając rywalom przestrzeń. Alavés zakończyło mecz z miażdżącą przewagą w xG – 1,93 wobec 0,24.
W środku tygodnia Getafe grało w Lidze Konferencji i pokonało Partizan 3:1. Co ciekawe, znów musiało kończyć mecz w dziesiątkę – tym razem drugą żółtą kartkę obejrzał Abkar. Warto jednak pamiętać, że poziom i styl rywali były zupełnie inne niż w przypadku Racingu, więc bezpośrednie przełożenie tych wyników na najbliższy mecz byłoby błędem.
Racing po 14 latach nieobecności w elicie zadebiutował efektownym remisem 2:2 z Villarrealem. W pierwszych minutach inicjatywa należała do gości – „Żółta Łódź Podwodna” miała więcej piłki (58% posiadania) i częściej atakowała. Sytuacja zmieniła się, gdy w polu karnym przypadkowo uderzył rywala Andrés Martín – arbiter po analizie VAR podyktował jedenastkę. Martín pewnie ją wykorzystał, zdobywając pierwszą bramkę Racingu po powrocie do ekstraklasy.
Villarreal zaryzykował, a gospodarze zaczęli kontrować. Sergio Martínez po odbiciu piłki uderzył z woleja zza pola karnego, trafiając w okno – zrobiło się 2:0. Jednak podopieczni José Alberto nie zamknęli meczu. Villarreal odpowiedział dwoma golami jeszcze przed przerwą: najpierw Pap Gueye precyzyjnie uderzył z dystansu, a potem Nicolas Pépę posłał piłkę w samą „dziewiątkę”.
Co najważniejsze, Racing nie cofnął się, by bronić remisu. Po przerwie próbował przycisnąć rywala, ale nie zdołał strzelić trzeciego gola. Statystyki były korzystniejsze dla beniaminka: oddał 17 strzałów przy 12 rywala, a xG wyniosło 1,87 wobec 0,67. To pokazuje, że Racing nie boi się grać ofensywnie, nawet z mocnym przeciwnikiem.
Getafe (3-5-2): Soria – Sazonov, Boselli, Romero – García, Martín, Terrats, Mangala, Davinci – Mayoral, Satriano
Kontuzje: Uche, Juanmi. Dyskwalifikacja: Femenía.
Trener: José Bordalás
Racing Santander (4-2-3-1): Agirrezabala – Mantilla, Hernando, Ramón, Salinas – Puerta, Martínez – Martín, Canales, Vicente – Villalibre
Kontuzje: Felipe (poza grą), Guliaszwili (pod znakiem zapytania).
Trener: José Alberto
Na pierwszy rzut oka przewaga wydaje się leżeć po stronie Racingu – beniaminek zagrał odważnie i efektownie w debiucie. Jednak ocenianie Getafe tylko po wyniku z Alavés byłoby niesprawiedliwe. Do momentu czerwonej kartki mecz był wyrównany, a struktura Bordalasa skutecznie neutralizowała rywala. W pełnym składzie, zwłaszcza u siebie, Getafe potrafi znacznie lepiej kontrolować przebieg takich spotkań.
Do tego dochodzi kwestia defensywy Racingu – w poprzednim sezonie Segunda Division zespół stracił 61 goli w 42 kolejkach. W La Liga błędy w obronie są jeszcze bardziej kosztowne, a gra przeciwko cierpliwemu i fizycznemu Getafe może być szczególnie trudna. Gospodarze z pewnością postarają się ograniczyć przestrzeń dla szybkich ataków Racingu.
Podstawowy typ: wygrana Getafe – kurs 2,24. Wydaje się, że gospodarze mają wystarczające argumenty, by sięgnąć po trzy punkty.
Typ na sumę bramek: Getafe pod wodzą Bordalasa stawia na niskie tempo i szczelną defensywę. W poprzednim sezonie „niebiescy” zdobyli zaledwie 32 gole w 38 meczach. Fakt, że Racing zaczął sezon od strzeleckiego festiwalu, nie oznacza, że w tym meczu będzie podobnie – styl rywali jest diametralnie różny. Villarreal daje grać, Getafe dusi. Logiczny wydaje się więc zakład, że mecz będzie niskobramkowy, a łączna liczba goli nie przekroczy 2 – kurs 1,84.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Getafe3-5-2
Racing4-2-3-1W meczu LaLiga Getafe kontra Racing liczę na rehabilitację gospodarzy po przegranej w pierwszej kolejce. Ich zwycięstwo u siebie po kursie 2.28 to solidna opcja.
Getafe rozpoczyna sezon u siebie, a rywalem będzie Racing Santander. Hiszpańskie media od lat zgodnie twierdzą, że stadion Coliseum to jeden z najtrudniejszych terenów w La Lidze, szczególnie na inaugurację rozgrywek. Gospodarze są przyzwyczajeni do gry w bojowym, fizycznym stylu i potrafią narzucić własne tempo nawet silniejszym rywalom.
Dlatego właśnie stawiam na zwycięstwo Getafe. Kurs 2.26 to bardzo uczciwa propozycja za trzy punkty u siebie. Wierzę, że gospodarze od pierwszych minut ruszą z pressingiem i udowodnią, że u siebie potrafią być prawdziwą fortecą.
Widzę sporo argumentów przemawiających za gośćmi w tym meczu. Problemy defensywne Getafe są wyraźne, a Racing w poprzedniej kolejce udowodnił, że potrafi strzelać bramki nawet rywalom z górnej półki – dwukrotnie pokonał silny Villarreal. Uważam, że przy takiej dyspozycji ofensywnej i słabości obrony rywala, Racing ma realną szansę, aby nie przegrać tego starcia. Dlatego wybieram handicap 0 na gości po kursie 2.41.
Obstawiam poniżej 1,5 gola w tym meczu, bo spodziewam się, że Getafe i Racing nie zaoferują dziś widowiska pełnego bramek. Obie ekipy raczej nie grają otwartego futbolu, a stawka i charakter spotkania w LaLidze sprzyjają niskiemu wynikowi.
W meczu Getafe z Racingiem stawiam na to, że gospodarze dostaną więcej żółtych kartek niż goście. Kurs 2.60 za ten wynik jest moim zdaniem wart uwagi.
W starciu Getafe z Racingiem w LaLidze obie ekipy powinny postawić na ofensywę już od pierwszych minut. Liczę, że w pierwszej połowie zobaczymy co najmniej trzy trafienia, co przy kursie 8.50 jest warte rozważenia.
Getafe u siebie nie przegra – dlatego stawiam na handicap 0.
Getafe to ligowi weterani, a Racing beniaminek. Na własnym boisku gospodarze po prostu muszą pokonać debiutanta – to kwestia prestiżu i boiskowego doświadczenia.
Getafe z Racingiem to nie jest typowe spotkanie, w którym pierwsza połowa kończy się bezbramkowo. Obie drużyny potrafią szybko konstruować akcje ofensywne, dlatego spodziewam się, że jeszcze przed przerwą zobaczymy co najmniej dwa gole. Kurs 3.32 za ten scenariusz jest moim zdaniem w pełni uzasadniony.
Mecz Getafe z Racingiem w LaLidze to dla mnie przede wszystkim starcie dwóch odmiennych stylów. Gospodarze są nastawieni defensywnie, podczas gdy goście preferują grę ofensywną. Spodziewam się, że to Racing będzie częściej atakował i wywalczy więcej koronnych, dlatego stawiam na ich zwycięstwo w tej statystyce po kursie 2.85.
Defensywa Getafe w tym sezonie wygląda fatalnie, a ich gra w tyłach pozostawia wiele do życzenia. Racing natomiast ma solidną, dobrze zorganizowaną drużynę. Dlatego stawiam na handicap 2 (0) po kursie 2.41 – spodziewam się wygranej gości, która jest w zasięgu.
Zarówno Getafe, jak i Racing od początku sezonu grają bardzo ostro. W ich meczach regularnie pojawia się sporo żółtych kartoników. Spodziewam się, że w tym starciu również nie zabraknie fauli i sędzia będzie musiał często sięgać do kieszeni. Dlatego stawiam na liczbę żółtych kartek powyżej 5,5.
Zarówno Getafe, jak i Racing postarają się dziś o bramkę – jestem o tym przekonany. W tym spotkaniu obie ekipy powinny udowodnić, że stać je na skuteczność w ofensywie.
W meczu Getafe z Racingiem typuję wygraną gości w rzutach rożnych. Jeśli Racing będzie przegrywał, może rzucić się do ataku i to przełoży się na większą liczbę kornerów.
Getafe od zawsze gra znacznie bardziej agresywnie od swoich rywali. To historyczna tendencja, która głęboko zakorzeniła się w stylu tej drużyny. Dlatego typuję, że to gospodarze zgromadzą więcej żółtych kartek.
Mecz Getafe z Racingiem w pierwszej połowie powinien przynieść bramkę. Skłaniam się ku temu, że padnie przynajmniej jeden gol, a możliwe, że nawet dwa.
Getafe i Racing wchodzą w ten mecz z wyraźnym nastawieniem na ciągłe atakowanie rywala, a przy tym obie ekipy seryjnie popełniają błędy w defensywie. To połączenie powinno przełożyć się na wielką liczbę sytuacji podbramkowych i otwarte widowisko. Stawiam na powyżej 4 gole w tym spotkaniu.
Mecz Getafe z Racingiem to ciekawe zestawienie, bo choć wartości składów są prawie identyczne, na boisku różnica może być spora. Samo porównanie budżetów nie oddaje bowiem realnej siły ofensywy i defensywy obu ekip.
Jose Bordalas stawia na wyczekiwanie i szczelną obronę – to jego znak rozpoznawczy. Jego zespół potrafi cierpieć przez 90 minut, zwłaszcza przeciwko faworytom, by od czasu do czasu wyprowadzić błyskawiczny kontratak. Przeciwko słabszym rywalom Getafe gra nieco odważniej i próbuje ataku pozycyjnego. Po bolesnej porażce z Alaves, gdy w pierwszej połowie zobaczyli czerwoną kartkę, spodziewam się, że Bordalas ostro zmotywuje drużynę, by u siebie rozprawiła się z bezczelnym beniaminkiem.
W meczu LaLiga Getafe kontra Racing liczę na rehabilitację gospodarzy po przegranej w pierwszej kolejce. Ich zwycięstwo u siebie po kursie 2.28 to solidna opcja.
Getafe rozpoczyna sezon u siebie, a rywalem będzie Racing Santander. Hiszpańskie media od lat zgodnie twierdzą, że stadion Coliseum to jeden z najtrudniejszych terenów w La Lidze, szczególnie na inaugurację rozgrywek. Gospodarze są przyzwyczajeni do gry w bojowym, fizycznym stylu i potrafią narzucić własne tempo nawet silniejszym rywalom.
Dlatego właśnie stawiam na zwycięstwo Getafe. Kurs 2.26 to bardzo uczciwa propozycja za trzy punkty u siebie. Wierzę, że gospodarze od pierwszych minut ruszą z pressingiem i udowodnią, że u siebie potrafią być prawdziwą fortecą.
Getafe to ligowi weterani, a Racing beniaminek. Na własnym boisku gospodarze po prostu muszą pokonać debiutanta – to kwestia prestiżu i boiskowego doświadczenia.
Mecz Getafe z Racingiem to ciekawe zestawienie, bo choć wartości składów są prawie identyczne, na boisku różnica może być spora. Samo porównanie budżetów nie oddaje bowiem realnej siły ofensywy i defensywy obu ekip.
Jose Bordalas stawia na wyczekiwanie i szczelną obronę – to jego znak rozpoznawczy. Jego zespół potrafi cierpieć przez 90 minut, zwłaszcza przeciwko faworytom, by od czasu do czasu wyprowadzić błyskawiczny kontratak. Przeciwko słabszym rywalom Getafe gra nieco odważniej i próbuje ataku pozycyjnego. Po bolesnej porażce z Alaves, gdy w pierwszej połowie zobaczyli czerwoną kartkę, spodziewam się, że Bordalas ostro zmotywuje drużynę, by u siebie rozprawiła się z bezczelnym beniaminkiem.
W starciu Getafe z Racingiem w LaLidze obie ekipy powinny postawić na ofensywę już od pierwszych minut. Liczę, że w pierwszej połowie zobaczymy co najmniej trzy trafienia, co przy kursie 8.50 jest warte rozważenia.
Getafe z Racingiem to nie jest typowe spotkanie, w którym pierwsza połowa kończy się bezbramkowo. Obie drużyny potrafią szybko konstruować akcje ofensywne, dlatego spodziewam się, że jeszcze przed przerwą zobaczymy co najmniej dwa gole. Kurs 3.32 za ten scenariusz jest moim zdaniem w pełni uzasadniony.
Mecz Getafe z Racingiem w pierwszej połowie powinien przynieść bramkę. Skłaniam się ku temu, że padnie przynajmniej jeden gol, a możliwe, że nawet dwa.
Getafe i Racing wchodzą w ten mecz z wyraźnym nastawieniem na ciągłe atakowanie rywala, a przy tym obie ekipy seryjnie popełniają błędy w defensywie. To połączenie powinno przełożyć się na wielką liczbę sytuacji podbramkowych i otwarte widowisko. Stawiam na powyżej 4 gole w tym spotkaniu.
Obstawiam poniżej 1,5 gola w tym meczu, bo spodziewam się, że Getafe i Racing nie zaoferują dziś widowiska pełnego bramek. Obie ekipy raczej nie grają otwartego futbolu, a stawka i charakter spotkania w LaLidze sprzyjają niskiemu wynikowi.
Widzę sporo argumentów przemawiających za gośćmi w tym meczu. Problemy defensywne Getafe są wyraźne, a Racing w poprzedniej kolejce udowodnił, że potrafi strzelać bramki nawet rywalom z górnej półki – dwukrotnie pokonał silny Villarreal. Uważam, że przy takiej dyspozycji ofensywnej i słabości obrony rywala, Racing ma realną szansę, aby nie przegrać tego starcia. Dlatego wybieram handicap 0 na gości po kursie 2.41.
Getafe u siebie nie przegra – dlatego stawiam na handicap 0.
Defensywa Getafe w tym sezonie wygląda fatalnie, a ich gra w tyłach pozostawia wiele do życzenia. Racing natomiast ma solidną, dobrze zorganizowaną drużynę. Dlatego stawiam na handicap 2 (0) po kursie 2.41 – spodziewam się wygranej gości, która jest w zasięgu.
Zarówno Getafe, jak i Racing postarają się dziś o bramkę – jestem o tym przekonany. W tym spotkaniu obie ekipy powinny udowodnić, że stać je na skuteczność w ofensywie.
W meczu Getafe z Racingiem stawiam na to, że gospodarze dostaną więcej żółtych kartek niż goście. Kurs 2.60 za ten wynik jest moim zdaniem wart uwagi.
Zarówno Getafe, jak i Racing od początku sezonu grają bardzo ostro. W ich meczach regularnie pojawia się sporo żółtych kartoników. Spodziewam się, że w tym starciu również nie zabraknie fauli i sędzia będzie musiał często sięgać do kieszeni. Dlatego stawiam na liczbę żółtych kartek powyżej 5,5.
Getafe od zawsze gra znacznie bardziej agresywnie od swoich rywali. To historyczna tendencja, która głęboko zakorzeniła się w stylu tej drużyny. Dlatego typuję, że to gospodarze zgromadzą więcej żółtych kartek.
Mecz odbędzie się 23 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:30, w ramach La Liga. Dokładne miejsce nie zostało podane w źródle, ale Getafe gra u siebie – prawdopodobnie na Coliseum Alfonso Pérez.
Autorzy zalecają zakład na powyżej 0,5 gola w pierwszej połowie, z kursem 1.54. Alternatywnie, typują wygraną Getafe (kurs 2.24) oraz liczbę goli poniżej 2 (kurs 1.84).
Getafe jest wskazywane jako faworyt, szczególnie grając u siebie i w pełnym składzie. Racing, choć zrobił dobre wrażenie w debiucie, ma słabszą obronę.
W Getafe pauzuje zawieszony Femenía, a kontuzjowani są Uche i Juanmi. W Racingu kontuzjowany jest Felipe, a Guliaszwili jest pod znakiem zapytania.