Hapoel Beer Szewa
SabahAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
To starcie na pewno przejdzie do historii dla jednej z drużyn. "Hapoel" Be'er Szewa nigdy wcześniej nie awansował do fazy grupowej Ligi Mistrzów, z kolei "Sabah" Baku ani razu nie dotrwał do jesiennych rozgrywek europejskich. Pytanie brzmi: czy debiut Azerów od razu nastąpi w najważniejszym klubowym turnieju Starego Kontynentu, czy też będą musieli zadowolić się Ligą Europy?
W poprzedniej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów "Hapoel" sprawił ogromną niespodziankę, chłodno eliminując "Crvenę zvezdę" (1:0, 2:0). Zespół prowadzony przez Rana Kozucha wytrzymał w defensywie, a prawdziwym bohaterem okazał się bramkarz Ophir Marciano, który zachował czyste konto przez pełne 180 minut i zanotował 9 obron. Drużyna nie załamała się pod silną presją i udowodniła, że potrafi skutecznie karać rywala w kontratakach. Zupełnie inaczej wyglądała jednak sytuacja na arenie krajowej: szeroka rotacja w Pucharze Toto doprowadziła do wysokiej porażki z "Hapoelem" z Hajfy (0:4). Ten wynik wyraźnie obnażył różnicę w klasie między podstawowym składem a najbliższymi rezerwowymi.
Na pierwszy mecz na neutralnym gruncie w Bukareszcie Izraelczycy podchodzą z w pełni gotową linią defensywną: wszyscy kluczowi zawodnicy, w tym Matan Baltaxa, który odbył już karę dyskwalifikacji, są gotowi do gry. Z powodu kontuzji nie pomogą drużynie jedynie napastnicy Joao Victor i Dan Bitton. Jest oczywiste, że Ran Kozuch ponownie postawi na swoją sprawdzoną pragmatyczną strategię. "Hapoel" zbuduje solidny blok w środkowej strefie boiska, blokując półprzestrzenie i wypatrując okazji do szybkich, pionowych wypadów. Nominalni gospodarze będą chcieli wciągnąć przeciwnika w mozolną walkę pozycyjną, maksymalnie redukując ryzyko przed własną bramką.
Zespół z Baku przystępuje do historycznej rywalizacji w szczytowej formie. W poprzedniej rundzie "Sabah" zaprezentował potężną siłę ofensywną i wyeliminował duński "Aarhus". Po porażce na wyjeździe (1:2) podopieczni Valdasa Dambrauskasa zdemolowali rywala u siebie (4:0). Warto zwrócić uwagę na efektywny pressing Azerów i szybkość podejmowania decyzji w końcowej tercji boiska. Niedawny start w krajowej lidze od zwycięstwa nad "Kapazem" (2:0) tylko potwierdził wysoką klasę drużyny. Sztab szkoleniowy umiejętnie zastosował rotację, a wprowadzeni po przerwie liderzy Joy-Lance Mickels i Xander Severina (autorzy goli w dwóch ostatnich meczach) spokojnie przesądzili o wyniku.
Dambrauskas ma do dyspozycji w pełni zdrową kadrę, a wszyscy kluczowi piłkarze zdążyli odpocząć. Oczekuje się, że "Sabah" od pierwszych minut będzie narzucać własny scenariusz, aktywnie wykorzystując szybkie skrzydła. Boisko neutralne w Bukareszcie niweluje czynnik obcych trybun, pozwalając Baku na odważną grę w ataku pozycyjnym jako pierwszy numer. Główną bronią nominalnych gości będzie tempo: potrafią metodycznie rozmontowywać niski blok przeciwnika i gwałtownie zwiększać prędkość w fazach przejścia. Jest to szczególnie widoczne w drugiej połowie na tle zmęczonego rywala: dziewięć z ostatnich bramek "Sabah" zdobył po przerwie.
Hapoel Be'er Szewa (4-3-3): Marciano – Mizrahi, Vitor, Baltaxa, Amador – Ventura, Yeoshua, Peretz – Ist, Zlatanović, Ahmed
Nie zagrają: Joao Victor (kontuzja), Bitton (poza kadrą)
Trener: Ran Kozuch
Sabah (4-2-3-1): Pokatiłow – Zedadka, Solve, Daszdamirow, Puhacz – Rachmonalijew, Lepinica – Severina, Isajew, Mickels – M'bina
Nie zagrają: –
Trener: Valdas Dambrauskas
Davide Masa (Włochy). Włoch nie należy do arbitrów szczególnie pobłażliwych. Z jednej strony nie ma zwyczaju masowo rozdawać żółtych kartek: tylko w 3 z 11 meczów europejskich pucharów w poprzednim sezonie pokazał ich więcej niż 3. Z drugiej – bez wahania sięga po surowe sankcje: co drugie spotkanie w Lidze Mistrzów lub Lidze Europy nie obyło się bez rzutu karnego lub czerwonej kartki.
Główny typ: zwycięstwo "Sabahu" za 3.16
Czeka nas klasyczne starcie stylów: solidna defensywa pozycyjna przeciw szybkiej i technicznej ofensywie. "Hapoel" świetnie bronił się przeciw Serbom, ale "Sabah" oferuje zupełnie inną intensywność i prędkość na skrzydłach. Klub z Baku przystępuje do decydującej fazy eliminacji w optymalnej kondycji: drużyna agresywnie pressuje na całym boisku, zachowała świeżość liderów po planowej rotacji w lidze i jest w stanie metodycznie rozmontowywać obronę rywala. Co więcej, Azerowie są na fali, wygrywając sześć z siedmiu oficjalnych meczów sezonu we wszystkich rozgrywkach. Nie zapominajmy też, że Izraelczycy są pozbawieni przewagi własnych trybun z powodu przeniesienia meczu do Bukaresztu. Dlatego typuję zwycięstwo "Sabahu" za 3.16.
Typ na gole: obie drużyny nie strzelą (2.00)
Charakter spotkania sugeruje zamknięty scenariusz z naciskiem na bezpieczeństwo w defensywie. Nie można powiedzieć, że obie drużyny grają w tym sezonie bez oglądania się na własną bramkę. Przykładowo, w czterech ostatnich meczach Izraelczyków nie odnotowano wymiany trafień. To samo miało miejsce w pięciu z siedmiu poprzednich spotkań "Sabahu". Stawiam na zakład, że obie drużyny nie zdobędą bramki, po kursie 2.00.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Hapoel Beer Szewa4-3-3
Sabah4-2-3-1Stawiam na to, że Sabah przekroczy barierę jednego gola w tym meczu. W tych rozgrywkach zespół z Bakı już pokazał, że potrafi skutecznie punktować na wyjazdach, co jest solidnym argumentem w kontekście tego starcia. Hapoel nie jest przesadnie groźnym przeciwnikiem dla gości, dlatego widzę tu przestrzeń do realizacji tego scenariusza.
Stawiam na to, że Sabah przekroczy barierę jednego gola w tym meczu. W tych rozgrywkach zespół z Bakı już pokazał, że potrafi skutecznie punktować na wyjazdach, co jest solidnym argumentem w kontekście tego starcia. Hapoel nie jest przesadnie groźnym przeciwnikiem dla gości, dlatego widzę tu przestrzeń do realizacji tego scenariusza.
Mecz odbędzie się 19 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00 na neutralnym boisku w Bukareszcie.
Głównym typem jest zwycięstwo Sabahu za kurs 3.16. Redakcja przewiduje, że Azerowie wykorzystają swoją szybkość i pressing, aby przełamać defensywę Hapoelu.
Mimo że kurs na Sabah jest stosunkowo wysoki (3.16), to właśnie oni są wskazywani jako faworyt – ze względu na świetną formę (6 zwycięstw w 7 oficjalnych meczach) i pełną kadrę.
W Hapoelu nie zagrają napastnicy Joao Victor (kontuzja) i Dan Bitton (poza kadrą). Sabah przystępuje do meczu w pełnym składzie – wszyscy kluczowi zawodnicy są zdrowi i wypoczęci.
Redakcja typuje, że obie drużyny nie strzelą gola (kurs 2.00). Argumentuje to defensywnym charakterem gry Hapoelu oraz statystykami – w ostatnich meczach obu zespołów rzadko dochodziło do wymiany trafień.