Legia
Radomiak RadomAutor: Stanisław Lewandowski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Ekstraklasie i ligach zagranicznych
W 4. kolejce PKO Ekstraklasy na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie dojdzie do prawdziwego derbowego starcia Mazowsza. Miejscowa Legia zmierzy się z Radomiakiem Radom. Gospodarze chcą umocnić swoją pozycję w czołówce tabeli i ponownie uszczęśliwić kibiców, podczas gdy przyjezdni desperacko szukają wyjścia z kryzysu i przerwania passy niepowodzeń.
Podopieczni trenera rozpoczęli rozgrywki w imponującym stylu. Po trzech kolejkach mają na koncie siedem punktów, co daje im drugie miejsce w tabeli – ex aequo z Lechem Poznań, ustępując mu jedynie gorszym bilansem bramkowym. W pierwszej serii gier warszawianie minimalnie pokonali na wyjeździe Pogoń Szczecin (1:0), następnie u siebie pewnie rozprawili się z Zagłębiem Lubin (3:1), a w ostatniej kolejce zremisowali na wyjeździe z Koroną Kielce (1:1). Gola dla Legii zdobył wówczas Lukáš Zjawiński.
Forma zespołu w sparingach również robiła wrażenie – w jednym z nich Legia pokonała właśnie Radomiaka 3:1. Bilans dziesięciu ostatnich spotkań we wszystkich rozgrywkach to sześć zwycięstw, trzy remisy i zaledwie jedna porażka. Gra stołecznej drużyny w pełni usprawiedliwia ambicje fanów, którzy liczą na walkę o mistrzowski tytuł.
Początek sezonu w wykonaniu Radomiaka jest daleki od oczekiwań. Zespół zajmuje 12. miejsce z dorobkiem trzech punktów. Sezon rozpoczął od domowego zwycięstwa nad Wieczystą Kraków (2:1), ale później przyszły dwa bolesne ciosy: wyjazdowa porażka z GKS-em Katowice (1:3) i przegrana u siebie z Górnikiem Zabrze (1:3) w ostatniej kolejce. Jedynego gola dla swojej drużyny zdobył wówczas z rzutu karnego Rafał Wolski.
Sparingi także nie napawają optymizmem – Radomiak uległ Dynamu Kijów (2:4) i wspomnianej Legii (1:3). W dziesięciu ostatnich meczach odniósł zaledwie dwa zwycięstwa, zanotował jeden remis i aż siedem porażek. Największym zmartwieniem szkoleniowca jest postawa defensywy – w trzech ligowych spotkaniach jego drużyna straciła już siedem bramek.
Legia Warszawa: Kowalski – Wszołek, Pankov, Kapuadi, Vinagre – Kapustka (kapitan), Augustyniak – Jędrzejczyk, Zjawiński, Gual – Pekhart.
Radomiak Radom: Kikolski – Jakubik, Rossi, Cichocki (nieobecny), Kingue (nieobecny) – Wolski, Semedo, Donis – Rocha, Grzesik, Alves.
Sędzią głównym tego spotkania będzie Tomasz Musiał, który w przeszłości prowadził już kilka derbowych starć i słynie z konsekwentnego egzekwowania przepisów.
Legia znajduje się w doskonałej dyspozycji, pewnie kontroluje przebieg swoich meczów i imponuje skutecznością w ataku, głównie za sprawą świetnie zaaklimatyzowanego Zjawińskiego. Radomiak przeżywa kryzys – traci mnóstwo bramek (siedem w trzech meczach to jeden z najgorszych wyników w lidze) i tradycyjnie słabo radzi sobie na wyjeździe (tylko jedna wygrana w ostatnich jedenastu meczach ligowych w roli gościa). Warszawska drużyna udowodniła już swoją wyższość w sparingu (3:1) i na własnym stadionie powinna sięgnąć po komplet punktów. Prawdopodobieństwo tego scenariusza oceniamy na 68%.
Derby tych zespołów historycznie obfitują w bramki – w czterech z pięciu ostatnich bezpośrednich starć padły co najmniej cztery gole. Biorąc pod uwagę fatalną grę defensywy Radomiaka oraz ofensywny potencjał Legii, można spodziewać się wielu trafień. Przyjezdni są w stanie odpowiedzieć za sprawą Wolskiego, ale to nie powinno zmienić ogólnego obrazu meczu. Szansę na realizację tego zakładu wyceniamy na 61%.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
W meczu Legii z Radomiakiem spodziewam się gola jeszcze przed przerwą. Obie ekipy mają w swoich szeregach jakość, która powinna zaowocować przynajmniej jednym trafieniem w pierwszej połowie. Dlatego stawiam na to, że w tej części gry nie padnie wynik 0:0.
Legia kontra Radomiak Radom w Ekstraklasie to mecz, w którym podwójna szansa na gości lub remis wygląda naprawdę dobrze. Kurs 2.35 za X2? Biorę bez wahania.
Legia kontra Radomiak Radom w Ekstraklasie to mecz, w którym podwójna szansa na gości lub remis wygląda naprawdę dobrze. Kurs 2.35 za X2? Biorę bez wahania.
W meczu Legii z Radomiakiem spodziewam się gola jeszcze przed przerwą. Obie ekipy mają w swoich szeregach jakość, która powinna zaowocować przynajmniej jednym trafieniem w pierwszej połowie. Dlatego stawiam na to, że w tej części gry nie padnie wynik 0:0.
Mecz odbędzie się 14 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:30 na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie.
Głównym typem jest zwycięstwo Legii, z kursem 1.58. Prawdopodobieństwo tego scenariusza oceniono na 68%.
Faworytem jest Legia Warszawa, która po trzech kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli z siedmioma punktami, podczas gdy Radomiak jest na 12. pozycji z trzema punktami.
Legia wygrała z Pogonią Szczecin (1:0) i Zagłębiem Lubin (3:1) oraz zremisowała z Koroną Kielce (1:1). Radomiak wygrał z Wieczystą Kraków (2:1), ale przegrał z GKS-em Katowice (1:3) i Górnikiem Zabrze (1:3).
W Radomiaku nieobecni są Cichocki i Kingue, co może osłabić defensywę. W Legii nie ma informacji o kluczowych brakach.
Typ na liczbę goli to powyżej 2.5, z kursem 1.75. Szansę na realizację tego zakładu oceniono na 61%.