Nottingham Forest
BrześćAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Mecz na stadionie City Ground będzie dla Nottingham Forest i Stade Brestois 29 ostatnim sprawdzianem przed startem nowego sezonu. Obie ekipy latem przeszły przez zmianę szkoleniowców, przez co podchodzą do bezpośredniego starcia w trakcie gruntownej przebudowy taktycznej. Różnica polega na tym, że gospodarze systematycznie budują swój model gry, podczas gdy goście muszą działać w warunkach ostrego zaciskania pasa.
Przygotowania podopiecznych Olivera Glasnera upływają pod znakiem intensywnych obciążeń fizycznych i zmiany stylu. Wyniki w sparingach odzwierciedlają proces wdrażania nowych koncepcji. Pewne zwycięstwa nad Notts County (2:0), Blackburn Rovers (3:0) i Portimonense (2:1) przeplatały się z remisem z Vitórią (1:1) oraz wysoką porażką ze Sportingiem (1:4), gdzie defensywa Anglików nie radziła sobie z atakami skrzydłami. Po krótkich, 45-minutowych testach z Udinese (0:1) i Barceloną (0:1) zespół zaprezentował świetne spotkanie przeciwko Bayerowi Leverkusen (2:1). W tym meczu wyraźnie widać było ustawiony przez Glasnera pressing, a szybki gol Dana N’Doye po odbiorze na połowie rywala udowodnił, że piłkarze zaczynają spójnie działać w fazach przejściowych.
Najważniejszym wydarzeniem lata okazała się sprzedaż kluczowego pomocnika Elliota Andersona do Manchesteru City za 135 milionów euro. Utrata łącznika w środku pola została załatana konkretnymi ruchami transferowymi. Do systemu z trójką stoperów sprowadzono Ousmane’a Diomande, a do strefy defensywnego pomocnika trafił Xaver Schlager, który zna wymagania Glasnera z czasów wspólnej pracy w Bundeslidze. Jeśli chodzi o absencje, z powodu kontuzji kolana mecz opuści prawy obrońca Nicolò Savona, a występ napastnika Chrisa Wooda stoi pod znakiem zapytania z powodu drobnego urazu.
W nadchodzącym starciu Glasner najprawdopodobniej postawi na ustawienie 3-4-2-1. Gospodarze skoncentrują się na agresywnym pressingu i błyskawicznym dostarczaniu piłki w ostatnią tercję boiska. W środku pola duet Schlagera i Sangiare narzuci twardą walkę o drugie piłki. Tymczasem wahadłowi Aina i Neco Williams będą odpowiadać za szerokość ataku, uwalniając półskrzydła dla wbiegających N’Doye i Gibbsa-White’a.
Brest przechodzi przez trudny okres spowodowany śmiercią trenera Érica Roya i zmianą władz w klubie. Nowy szkoleniowiec Julien Lachuer musi przebudowywać drużynę w skomplikowanych warunkach, co dobitnie potwierdzają letnie rezultaty. W pięciu sparingach goście odnieśli tylko jedno zwycięstwo – nad Stade Briochin (2:1), nie potrafiąc pokonać skromnych rywali: Al-Wakry (0:2), Concarneau (2:2), Guingampu (3:3) i Venezii (2:2). Nawet na tle tak słabej opozycji defensywa Francuzów wygląda na rozbitą: 10 straconych bramek w 5 meczach obnaża systemowe błędy w grze pozycyjnej. Jedynym jasnym punktem pozostaje atak – napastnik Ludovic Ajorque złapał znakomitą formę, zdobywając cztery gole.
Polityka finansowa Brestu zmieniła się w kierunku oszczędności i integracji młodzieży z akademii. Klub skupił się na punktowym pozyskiwaniu wolnych agentów. Doświadczony obrońca Gauthier Lloris ma wzmocnić zawodną linię defensywną, a młodzi pomocnicy Mamadi Diambou i Joseph Nonge poszerzyć rotację w środku pola. Te wzmocnienia nie są jednak w stanie zrekompensować utraty ogólnej równowagi i podnieść klasy zespołu.
Goście najprawdopodobniej wybiorą znane ustawienie 4-3-3 z głębokim środkowym blokiem. Brest zrezygnuje z kontroli piłki i będzie próbował pokonywać pressing za pomocą firmowych długich podań. Główną figurą z przodu stanie się potężny Ajorque (196 cm wzrostu) – jego zadaniem będzie wygrywanie pojedynków główkowych w roli target mana i zrzucanie piłki na szybkie skrzydła dla wbiegających del Castillo i Baldé. W strefie defensywnej Diambou i Magnetti będą musieli wytrzymać ogromną presję, rozbijając ataki Anglików, jednak niskie zgranie środkowych obrońców sprawia, że defensywa gości jest podatna na szybkie wypady gospodarzy.
Nottingham Forest (3-4-2-1): Sels – Diomande, Milenković, Murillo – Aina, Schlager, Sangaré, Williams – N’Doye, Gibbs-White – Kalimuendo
Nie zagrają: Savona (kontuzja), Wood (pod znakiem zapytania)
Trener: Oliver Glasner
Brest (4-3-3): Coudert – Lala, Chardonnet, Lloris, Loco – Diambou, Magnetti, Doumbia – del Castillo, Ajorque, Baldé
Nie zagrają: –
Trener: Julien Lachuer
Informacje o sędziowaniu nie zostały podane w źródle.
Główny typ: zwycięstwo Nottingham Forest po kursie 1.77
Nottingham podchodzi do domowego meczu z wyraźną przewagą boiskową. Intensywny pressing podopiecznych Glasnera stanie się poważną przeszkodą dla gości, którzy mają ogromne trudności z wychodzeniem spod presji. Rozbita defensywa Francuzów regularnie popełnia błędy pozycyjne i nie poradzi sobie z szybkimi zejściami napastników gospodarzy. Za Anglikami przemawia też statystyka – Brytyjczycy wygrali cztery z sześciu letnich sparingów (licząc pełne 90 minut), podczas gdy Brest zwyciężył tylko raz i niezmiennie tracił bramki we wszystkich pięciu meczach. Dlatego stawiamy na wygraną Nottingham po kursie 1.77.
Typ na gole: obie drużyny strzelą – tak po kursie 1.50
Defensywa Brestu tego lata jest podatna nawet na rywali z niższych lig francuskich. Z kolei w ataku zespół regularnie stwarza sytuacje (dziewięć goli w pięciu meczach) dzięki świetnej formie Ajorque’a na szpicy. Obrona Anglików pod obciążeniami również popełnia błędy (cztery kolejne mecze 90-minutowe ze straconymi bramkami), co zwiększa szanse gości na zdobycie gola. Dlatego wybieramy zakład na obie drużyny strzelą – tak po kursie 1.50.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Nottingham Forest3-4-2-1
Brześć4-3-3Uważam, że w meczu Nottingham Forest z Brześciem padną co najmniej cztery gole. Obie strony mają potencjał, by sięgnąć po tę liczbę bramek, a atmosfera sparingu może sprzyjać otwartej grze. Dlatego stawiam na powyżej 3,5 gola po kursie 2,31.
Nottingham Forest to solidny zespół, ale w meczu towarzyskim raczej nie zagrają na sto procent swoich możliwości. Brześć natomiast słynie z bardzo zdyscyplinowanej gry w defensywie, co w takich sparingach często procentuje.
Stawiam na podwójną szansę X2. Goście są na tyle dobrze zorganizowani w tyłach, że powinni przynajmniej nie przegrać tego spotkania.
Nottingham Forest to solidny zespół, ale w meczu towarzyskim raczej nie zagrają na sto procent swoich możliwości. Brześć natomiast słynie z bardzo zdyscyplinowanej gry w defensywie, co w takich sparingach często procentuje.
Stawiam na podwójną szansę X2. Goście są na tyle dobrze zorganizowani w tyłach, że powinni przynajmniej nie przegrać tego spotkania.
Uważam, że w meczu Nottingham Forest z Brześciem padną co najmniej cztery gole. Obie strony mają potencjał, by sięgnąć po tę liczbę bramek, a atmosfera sparingu może sprzyjać otwartej grze. Dlatego stawiam na powyżej 3,5 gola po kursie 2,31.
Mecz towarzyski odbędzie się 16 sierpnia 2026 roku o godzinie 15:00 na stadionie City Ground w Nottingham.
Faworytem jest Nottingham Forest – kurs na ich wygraną wynosi 1.77. Drużyna Olivera Glasnera wygrała cztery z sześciu letnich sparingów, podczas gdy Brest zwyciężył tylko raz.
Z powodu kontuzji kolana mecz opuści prawy obrońca Nicolò Savona, a występ napastnika Chrisa Wooda stoi pod znakiem zapytania z powodu drobnego urazu.
Nottingham Forest prezentuje się solidnie – wygrali cztery z sześciu sparingów, choć zdarzały się porażki. Brest ma za sobą słabe przygotowania: tylko jedno zwycięstwo w pięciu meczach i aż dziesięć straconych bramek.
Eksperci typują, że obie drużyny strzelą bramkę – kurs na to wynosi 1.50. Obrona Forest traci gole w czterech kolejnych meczach, a Brest regularnie zdobywa bramki (dziewięć w pięciu sparingach).
Nottingham Forest ma zagrać w systemie 3-4-2-1 z agresywnym pressingiem, a Brest w 4-3-3 z głębokim blokiem i długimi podaniami do Ludovica Ajorque'a.