Palmeiras
Cerro PorteñoAutor: Paweł Sobczak — Ekspert piłkarski od lig Holandii, Portugalii, Szkocji i Szwajcarii
Palmeiras ma zdecydowanie mocniejszą kadrę od swojego rywala, ale w fazie grupowej Copa Libertadores dwukrotnie nie zdołał go pokonać. Brazylijczycy ponownie staną przed trudnym zadaniem – zmierzą się z dobrze zorganizowaną defensywą nieustępliwego przeciwnika. Cerro Porteño wielokrotnie udowodniło, że potrafi dostosować się do stylu gry tego rywala, dlatego można spodziewać się kolejnego godnego występu Paragwajczyków.
Palmeiras awansował do fazy pucharowej Copa Libertadores z drugiego miejsca w grupie F, zdobywając 11 punktów w 6 meczach przy bilansie bramkowym 10:5. W pucharowych spotkaniach fazy grupowej klub odniósł dwa zwycięstwa nad Sporting Cristal (2:0 na wyjeździe i 2:1 u siebie), zanotował remis na wyjeździe z Junior (1:1) oraz okazałe zwycięstwo u siebie (4:1), natomiast w starciach z Cerro Porteño zremisował na wyjeździe (1:1) i przegrał na własnym boisku (0:1). Wyniki tych meczów pokazują, że Palmeiras wciąż ma ogromny potencjał na własnym stadionie, jednak plaga kontuzji w linii defensywnej, na czele z kapitanem, wyraźnie obniża solidność bloku obronnego i zmusza zespół do bardziej ostrożnej gry.
Przed kluczowym pojedynkiem fazy pucharowej brazylijski gigant zmaga się z poważnymi problemami kadrowymi w defensywie: z powodu urazów mecz opuszczą ważni obrońcy – Bruno Fuchs, Jefte i Hellven, a także kapitan drużyny Gustavo Gómez. Mimo to głębia składu pozwala sztabowi szkoleniowemu znaleźć zastępstwo dla ubyłych zawodników – w środku obrony mogą zagrać Murilo, Alexander Barbosa i Luis Benedetti, na lewej stronie defensywy dostępny jest Joaquín Piquerez, a po prawej – Agustín Giay. Mimo wszystko można stwierdzić, że defensywa została osłabiona.
Cerro Porteño został zwycięzcą grupy F, zdobywając 13 punktów przy bilansie bramkowym 6:2. W ramach pucharowego turnieju Paragwajczycy wymienili się bezbramkowymi zwycięstwami ze Sporting Cristal (2:0 u siebie i 0:1 na wyjeździe), dwukrotnie minimalnie pokonali Junior (1:0 na wyjeździe i 1:0 u siebie), a przeciwko Palmeiras zremisowali u siebie (1:1) i odnieśli sensacyjne zwycięstwo na wyjeździe (1:0). Cerro Porteño zbudował idealnie zdyscyplinowaną defensywę, traci minimalną liczbę goli i już udowodnił, że potrafi nie tylko powstrzymać Palmeiras, ale także pokonać go na brazylijskiej ziemi. W paragwajskiej drużynie lista kontuzjowanych jest krótsza, ale ubytki kadrowe również występują: z powodu urazów mecz opuszczą defensywny pomocnik Gastón Giménez i prawy skrzydłowy Gabriel Aguayo. Zastąpią ich bez problemu Motta i Domínguez.
Palmeiras: Weverton – Mayke, Murilo, Alexander Barbosa, Joaquín Piquerez – Aníbal Moreno, Zé Rafael, Raphael Veiga – Estêvão, Flaco López, Dudu
Cerro Porteño: Jean – Alan Rodríguez, Gustavo Velázquez, Wilder Viera, Gabriel Báez – Jorge Morel, Fabrizio Peralta, Federico Carrizo – Cecilio Domínguez, Diego Churín, Ángel Romero
Arbitrem głównym spotkania będzie doświadczony sędzia z Ameryki Południowej, który ma na swoim koncie prowadzenie wielu prestiżowych meczów międzynarodowych. Jego styl prowadzenia spotkań charakteryzuje się konsekwencją i umiarkowaną tolerancją dla ostrych starć.
Palmeiras jest uznawany za wyraźnego faworyta spotkania, jednak nie spodziewamy się jego pewnego występu. Gospodarze stracili kilku kluczowych obrońców, na czele z kapitanem Gustavo Gómez, co zmusi ich do gry z większym nastawieniem na własną bramkę. Co więcej, klub nie jest w najlepszej formie – niedawno przegrał drugi mecz pierwszej rundy Pucharu Brazylii z Fortalezą (2:3), a w lidze nie zdołał pokonać Internacionalu (0:0). Cerro Porteño już raz ograł Palmeiras w Brazylii (1:0) i posiada jedną z najsolidniejszych linii defensywnych w turnieju, tracąc zaledwie dwa gole w całej fazie grupowej. Paragwajczycy są w stanie nie zawieść i tym razem.
Wybieramy wynik: handicap Cerro Porteño (+1.5) po kursie 1.87. Oceniamy prawdopodobieństwo tego scenariusza na 60% (wszystko powyżej 1.75 jest grywalne).
Oba zespoły w fazie grupowej Copa Libertadores pokazały, że potrafią solidnie grać w obronie. Ich mecze nie należały do najbogatszych w bramki. W spotkaniach Palmeiras średnio padało 2.5 gola, a w meczach z udziałem Cerro Porteño – zaledwie 1.3. Spodziewamy się zaciętej walki i niskiego wyniku również w tym pojedynku.
Wybieramy wynik: total poniżej (2.5) po kursie 1.85. Oceniamy prawdopodobieństwo tego scenariusza na 62% (wszystko powyżej 1.70 jest grywalne).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Mecz odbędzie się 13 sierpnia 2026 roku o godzinie 00:00 (czas nieokreślony).
Palmeiras jest uznawany za wyraźnego faworyta, ale ze względu na osłabioną obronę i dobrą defensywę Cerro Porteño nie spodziewamy się łatwego zwycięstwa.
W Palmeiras mecz opuszczą obrońcy Bruno Fuchs, Jefte, Hellven oraz kapitan Gustavo Gómez. W Cerro Porteño zabraknie defensywnego pomocnika Gastóna Giméneza i prawego skrzydłowego Gabriela Aguayo.
Palmeiras nie jest w najlepszej formie – niedawno przegrał z Fortalezą w Pucharze Brazylii (2:3) i zremisował z Internacionalem w lidze (0:0).
Eksperci rekomendują handicap Cerro Porteño (+1.5) po kursie 1.87 oraz total poniżej (2.5) po kursie 1.85, ze względu na solidną obronę gości i niską średnią bramek w ich meczach.
Tak, Cerro Porteño już raz pokonał Palmeiras w Brazylii (1:0) i ma jedną z najlepszych defensyw w turnieju, tracąc tylko dwa gole w fazie grupowej, więc może ponownie sprawić niespodziankę.