Parma
MonzaAutor: Kamil Włodarczyk — Ekspert piłkarski od lig argentyńskich, białoruskich i afrykańskich
W trzeciej kolejce włoskiej ekstraklasy Parma stanie przed szansą przerwania passy trzech porażek z rzędu, mierząc się u siebie z beniaminkiem Monzą. Jednak lombardzki zespół wcale nie zapowiada się na łatwego rywala. W XXI wieku tylko jeden z czterech bezpośrednich pojedynków tych drużyn zakończył się zwycięstwem gospodarzy.
Drugi sezon pod wodzą Carlosa Cuesty nie układa się po myśli „Krzyżowców”. Ultradefensywny styl, który w zeszłym roku pozwalał utrzymać się w lidze, teraz przestał przynosić oczekiwane rezultaty. Już poprzednio Parma była jedną z najmniej skutecznych drużyn Serie A pod względem zdobytych bramek, a obecnie całkowicie zatraciła umiejętność trafiania do siatki – zero goli w trzech ostatnich oficjalnych meczach. W lidze emilianie wciąż nie zdobyli ani punktu, ulegając zarówno Juventusowi (0:2), jak i bezpośredniemu rywalowi w walce o utrzymanie – Cagliari (0:1). Co więcej, w Pucharze Włoch odpadli już w 1/32 finału po porażce z drugoligową Cremonese (0:2).
Na tak słaby start złożyło się kilka czynników. Kadra Parmy jest najmłodszą w całej lidze, co przekłada się na brak doświadczenia w kluczowych momentach. Do tego doszły odejścia filarów z poprzedniego sezonu: Zion Suzuki, Alessandro Circati i Mateo Pellegrino przenieśli się do bardziej renomowanych klubów, a Hans Nicolussi-Caviglia doznał kontuzji w okresie przygotowawczym i nie zagrał jeszcze w żadnym oficjalnym spotkaniu. W poprzedniej kolejce ligowej urazu nabawił się również kluczowy pomocnik Adrián Bernabé, bez którego zbudowanie płynnego przejścia między obroną a atakiem będzie jeszcze trudniejsze. Hiszpański pomocnik opuścił mecz pucharowy, a jego występ przeciwko Monzie stoi pod dużym znakiem zapytania.
Monza także rozpoczęła sezon od dwóch porażek, ale w żadnym z meczów nie wyglądała na drużynę, którą łatwo przejść. W starciu z Interem (1:4) podopieczni Ivana Juricia zdołali zremisować pierwszą połowę, a przeciwko Udinese (2:3) przewyższali rywala pod względem jakości stworzonych sytuacji (1,73 xG wobec 0,95). Chorwacki szkoleniowiec nieco odszedł od pragmatycznego stylu, który przyniósł mu sławę w Torino, ale zachował system intensywnego pressingu indywidualnego, który może być problematyczny dla przeciwników o podobnym poziomie. Nic dziwnego, że w 1/16 finału Pucharu Włoch lombardczycy wyeliminowali właśnie byłych podopiecznych Juricia – Torino (1:0).
W ostatnich dniach okna transferowego „Biancorossi” pozyskali kilku wartościowych graczy, którzy mogą pomóc zespołowi utrzymać się w elicie. Linię obrony wzmocni wypożyczony z Romy Jan Ziółkowski, w środku pola kontuzjowanego Matteo Pessinę zastąpi inny były reprezentant Włoch – Michael Folorunsho, a w ataku Jurić otrzyma dwóch ciekawych skrzydłowych: Ezekiela Ceballosa i Cyrila Ngonge. Niestety, snajper Gustavo Varela, który zdobywał bramki w dwóch pierwszych kolejkach, doznał urazu i chorwacki trener nie będzie mógł na niego liczyć w najbliższym meczu. Jego miejsce w wyjściowej jedenastce zajmie doświadczony Patrick Cutrone.
Parma (3-5-2): Corvi – Delprato, Troilo, Ndiaye – Brtichgi, Ordóñez, Keita, Fabbian, Valeri – Romero, Touré
Nie zagrają: Nicolussi-Caviglia (kontuzja), Bernabé (niepewny)
Trener: Carlos Cuesta
Monza (3-4-2-1): Thiam – Cuadio, Ziółkowski, Carboni – Birindelli, Akinsanmiro, Folorunsho, Mangaš – Colpani, Ngonge – Cutrone
Nie zagrają: Pessina, Varela, Ciurria (wszyscy kontuzje)
Trener: Ivan Jurić
Arbitrem tego spotkania będzie Federico La Penna. To właśnie on pokazał skandaliczną drugą żółtą kartkę Pierowi Kalulu podczas lutowego Derby d’Italia. Ogólnie w meczach najwyższej klasy rozgrywkowej Di Bello (dopisek redakcji – w tekście źródłowym pojawiło się nazwisko Di Bello, prawdopodobnie chodzi o innego sędziego; w źródle mowa o La Pennie) gwizduje dość surowo i w żadnym z sześciu poprzednich sezonów jego średnia liczba żółtych kartek nie spadła poniżej 3,73.
Główna prognoza: Zwycięstwo Monzy za 3.02
Sprzedaż kluczowych graczy sprawiła, że Parma jest kadrowo znacznie słabsza niż w poprzednim sezonie, a defensywny styl „Krzyżowców” przestał przynosić efekty. Emilianie nie nauczyli się też grać jako pierwszy numer, co wyraźnie pokazały ostatnie domowe mecze z Cagliari i Cremonese. Monza tymczasem stopniowo oswaja się z modelem pressingu Ivana Juricia, który zaczyna przynosić pierwsze owoce. Z Interem i Udinese – drużynami z pierwszej dziesiątki poprzedniego sezonu – lombardczycy nie dali rady, ale przy niższym poziomie przeciwnika poczuli się swobodniej i w Pucharze Włoch pokonali na wyjeździe silne Torino. W związku z tym proponujemy postawić na zwycięstwo Monzy po kursie 3.02.
Prognoza na gole: W meczu pucharowym Monza pokazała również postęp w obronie, po raz drugi w sezonie utrzymując czyste konto. Parma z kolei nie wymieniła się z rywalami trafieniami w żadnym z czterech oficjalnych spotkań. Dlatego jako dodatkowy wariant warto rozważyć zakład „Obie drużyny strzelą gola – NIE” z kursem 1.78.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Parma3-5-2
Monza3-4-2-1Mecz Parma – Monza zapowiada się jako trudne i szarpane spotkanie. W takim układzie nie spodziewam się wielu goli, dlatego stawiam na poniżej 2,5 bramki.
Obstawiam, że w tym meczu padnie przynajmniej dziesięć rzutów rożnych. Spodziewam się, że obie drużyny będą grać aktywnie w ofensywie, co przełoży się na sporą liczbę kornerów. Jestem przekonany, że łączny wynik przekroczy granicę 9.5.
W bezpośrednich starciach Parmy z Monzą regularnie notujemy sporo rzutów rożnych, dlatego typuję powyżej 9,5 w tym meczu.
Wydaje mi się, że w dzisiejszym meczu Serie A pomiędzy Parmą a Monzą powinniśmy zobaczyć otwarte, ofensywne spotkanie. Obie ekipy raczej nie będą się zamykać z tyłu, co powinno sprzyjać grze do przodu. W związku z tym stawiam na zwycięstwo gospodarzy – Parma ma moim zdaniem wystarczająco dużo jakości, by przechylić szalę na swoją korzyść.
W Parma i Monza w tym sezonie ani razu nie wygrały, a gospodarze nie zdobyli jeszcze żadnego gola. W trzech z ostatnich czterech bezpośrednich starć padał remis. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2.
Wydaje mi się, że w dzisiejszym meczu Serie A pomiędzy Parmą a Monzą powinniśmy zobaczyć otwarte, ofensywne spotkanie. Obie ekipy raczej nie będą się zamykać z tyłu, co powinno sprzyjać grze do przodu. W związku z tym stawiam na zwycięstwo gospodarzy – Parma ma moim zdaniem wystarczająco dużo jakości, by przechylić szalę na swoją korzyść.
W Parma i Monza w tym sezonie ani razu nie wygrały, a gospodarze nie zdobyli jeszcze żadnego gola. W trzech z ostatnich czterech bezpośrednich starć padał remis. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2.
Obstawiam, że w tym meczu padnie przynajmniej dziesięć rzutów rożnych. Spodziewam się, że obie drużyny będą grać aktywnie w ofensywie, co przełoży się na sporą liczbę kornerów. Jestem przekonany, że łączny wynik przekroczy granicę 9.5.
W bezpośrednich starciach Parmy z Monzą regularnie notujemy sporo rzutów rożnych, dlatego typuję powyżej 9,5 w tym meczu.
Mecz Parma – Monza zapowiada się jako trudne i szarpane spotkanie. W takim układzie nie spodziewam się wielu goli, dlatego stawiam na poniżej 2,5 bramki.
Mecz odbędzie się 6 września 2026 roku o godzinie 15:00 na stadionie Parmy w ramach 3. kolejki Serie A.
Główna prognoza to zwycięstwo Monzy po kursie 3.02, a jako dodatkowy wariant polecany jest zakład 'Obie drużyny strzelą gola – NIE' (kurs 1.78).
W Parmie na pewno nie zagra Hans Nicolussi-Caviglia, a występ Adriána Bernabé jest niepewny. W Monzie zabraknie Gustavo Vareli, Matteo Pessiny i Patricka Ciurrii.
Parma ma zero punktów i zero zdobytych bramek w trzech oficjalnych meczach (dwa w lidze i porażka w Pucharze Włoch). Monza również ma dwa ligowe porażki, ale w obu meczach (z Interem i Udinese) prezentowała się obiecująco, a w Pucharze Włoch wygrała z Torino.
W XXI wieku tylko jeden z czterech bezpośrednich pojedynków Parmy z Monzą zakończył się zwycięstwem gospodarzy.