Rayo Vallecano
AlavésAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Obie ekipy przystępują do drugiej kolejki La Liga w skrajnie różnych nastrojach. Piłkarze z Madrytu przegrali na inaugurację z Sevillą (1:2), podczas gdy Baskowie rozbili Getafe (3:0). Co ciekawe, pierwszy domowy mecz Rayo nie odbędzie się na Estadio de Vallecas – obiekt został zamknięty z powodu poważnych problemów z bezpieczeństwem i fatalnego stanu murawy. Spotkanie przeniesiono na Estadio Municipal de Butarque, czyli domowy stadion Leganés. Czy ta zmiana przeszkodzi madrytczykom w zdobyciu pierwszych punktów w sezonie?
Przygotowania do sezonu pod wodzą nowego szkoleniowca, Beñata San José, budziły sporo wątpliwości. W czterech sparingach Rayo poniosło trzy porażki, tracąc aż dziewięć bramek – każdy rywal strzelał co najmniej dwa razy. Jednak pierwszy oficjalny mecz pokazał znacznie więcej jakości. W Sewilli (1:2) madrytczycy objęli prowadzenie już w 4. minucie po trafieniu Álvaro Garcíi, a gol Isiego Palazóna został anulowany z powodu faulu w ataku. W drugiej połowie gospodarze wyrównali z rzutu karnego, ale końcówka należała do Rayo – zespół stwarzał okazje, a po czerwonej kartce dla Kike Salasa grał w przewadze. Nie udało się jednak wykorzystać liczebnej przewagi, a w 96. minucie Sevilla wywalczyła drugi rzut karny, którego na gola zamienił Peque. Brak punktów nie oddaje więc w pełni dobrego występu madrytczyków w pierwszej kolejce.
W trakcie tygodnia Rayo kontynuowało działalność na rynku transferowym, pozyskując Giorgiego Citaiszwilego. Gruziński skrzydłowy ma już doświadczenie w Hiszpanii i może grać na obu flankach ataku – w sezonie 2024/25 w Granadzie zdobył 7 bramek i zaliczył 4 asysty, regularnie stwarzając zagrożenie dzięki szybkości i grze 1 na 1. Kluczowa jest też kwestia domowego stadionu. Federacja fanów Rayo ogłosiła bojkot meczów poza Vallecas, więc na Butarque będzie zdecydowanie ciszej. To istotne, biorąc pod uwagę, że w poprzednim sezonie madrytczycy przegrali u siebie tylko 3 z 25 spotkań we wszystkich rozgrywkach. Bez tradycyjnego wsparcia kibiców będzie trudniej, ale sama arena nie jest im obca – w zeszłym sezonie grali tu przeciwko Atlético Madryt i odnieśli pewne zwycięstwo 3:0.
Alavés solidnie przepracowało okres przygotowawczy – nie przegrało żadnego z czterech sparingów, tracąc zaledwie dwa gole. W pierwszym ligowym meczu Baskowie rozbili Getafe (3:0), choć do czerwonej kartki Femeníi w 41. minucie spotkanie toczyło się bez groźnych sytuacji. Pierwszą bramkę udało się zdobyć dopiero w 73. minucie, a potem, gdy pojawiło się więcej wolnej przestrzeni, dwa kolejne trafienia w końcówce zapewniły wysokie zwycięstwo. Wynik robi wrażenie, ale trzy gole nie oddają w pełni tego, jak trudno było Alavés tworzyć okazje przeciwko zorganizowanej defensywie rywala.
Bohaterem pierwszej kolejki został Mariano Díaz. Po konflikcie z Eduardo Coudetem w poprzednim sezonie napastnik wypadł z kadry i latem był typowany do odejścia, ale pod wodzą Quique Sáncheza Floresa dostał nową szansę. W meczu z Getafe wszedł z ławki i miał udział przy wszystkich trzech golach – sam strzelił i zaliczył dwie asysty. Bramkę zdobył też nowy nabytek, Mikel Rodríguez, dla którego było to premierowe trafienie w La Liga. Pierwszy mecz sezonu pokazał, że Sánchez Flores ma kim wzmocnić atak w trakcie spotkania. To ważne, zwłaszcza że klub wciąż nie może w pełni liczyć na Lucasa Boyé – jednego z najlepszych strzelców poprzedniego sezonu (11 goli). Argentyńczyk dopiero wrócił po kontuzji i prawdopodobnie rozpocznie drugą kolejkę na ławce rezerwowych.
Rayo Vallecano (4-2-3-1): Batalla – Ratiu, Lejeune, Ciss, Balliu – Valentín, López – De Frutos, Palazón, García – Nteka
Nie zagrają: L. Felipe, D. Méndez (kontuzje), Kumbulla (wątpliwy)
Trener: Beñat San José
Alavés (3-5-2): Sivera – Tenaglia, Kóski, Otto – Pérez, Ibáñez, Blanco, Suárez, Rebbach – Martínez, Mariano
Nie zagrają: Garcés (zawieszenie), T. Mendes (decyzja trenera)
Trener: Quique Sánchez Flores
José Luis Munuera Montero poprowadzi to spotkanie. W sezonie 2025/26 La Liga sędziował 20 meczów, pokazując średnio 3,8 żółtych kartek i odnotowując 26,65 fauli na mecz. Arbiter pozwala na sporo walki i nie spieszy się z rozdawaniem upomnień, ale za brutalność karze surowo. W poprzednim sezonie w meczach przez niego prowadzonych czerwona kartka pojawiała się średnio co drugie spotkanie – łącznie 8 razy.
Główny typ: zwycięstwo Rayo Vallecano (kurs 2.30)
Wyniki pierwszej kolejki nieco zniekształcają rzeczywisty obraz sił. Rayo przegrało z Sevillą (1:2), ale pod względem gry wyglądało bardzo solidnie. Na wyjeździe przeciwko mocnemu rywalowi stworzyło sytuacje o łącznej wartości 1,89 xG (oczekiwane gole), a punkty straciło tylko przez dwa karne. Alavés rozbiło Getafe (3:0), ale do czerwonej kartki rywala w 41. minucie ani razu nie oddało celnego strzału. Mimo gry poza własnym stadionem, czynnik boiska nie powinien być dla madrytczyków poważnym problemem – mają już udane doświadczenia na Butarque. Stawiamy zatem na wygraną Rayo Vallecano po kursie 2.30.
Typ na gole: obie drużyny nie strzelą (kurs 1.61)
Bezpośrednie mecze tych zespołów rzadko kończą się wymianą trafień – w 9 z 10 ostatnich starć przynajmniej jedna strona nie zdobyła bramki. Alavés gra obecnie pragmatyczny futbol – w ostatnich pięciu spotkaniach (licząc sparingi) Baskowie stracili tylko dwa gole. Warto też dodać, że Rayo w pierwszym meczu nie puściło gola z gry – obie bramki Sevilla zdobyła z rzutów karnych. Biorąc pod uwagę solidność defensywną obu ekip i historię pojedynków, typujemy, że nie obie drużyny nie trafią do siatki (kurs 1.61).
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Rayo Vallecano4-2-3-1
Alavés3-5-2Rayo Vallecano w 9 z 10 ostatnich domowych spotkań ligowych otrzymało maksymalnie dwie żółte kartki. To bardzo wyraźna tendencja, która sprawia, że zakład na dokładnie dwie żółte kartki w tym meczu z Alavés jest dla mnie logicznym wyborem. Kurs 2.12 wydaje się atrakcyjny, biorąc pod uwagę powtarzalność tego wyniku.
Mecz Rayo Vallecano z Alavés to dla mnie przede wszystkim starcie, w którym obie strony mają spore problemy w defensywie. Dlatego zdecydowałem się postawić na opcję "obie drużyny strzelą" – przy kursie 2.17 widzę w tym solidną wartość.
Rayou Vallecano będzie dążyć do zdobycia pierwszego gola, ale dalszy przebieg spotkania jest trudny do przewidzenia. Możliwe, że mecz zakończy się wynikiem 1:1, co oznacza, że padną przynajmniej dwa gole. Dlatego stawiam na powyżej 1.5 gola.
W starciu Rayo Vallecano z Alavés w LaLidze stawiam na rzuty rożne gości. Spodziewam się, że Alavés wywalczy co najmniej pięć kornerów, co przy kursie 2.02 daje solidną wartość.
Mecz Rayo Vallecano z Alavés zakończy się z przynajmniej dwoma bramkami. Taki wynik obstawiam po kursie 1.97.
W pierwszym meczu europejskiego touru rozważałem remis, ale kurs 3,1/1 na taki wynik nie był dla mnie wystarczająco atrakcyjny. Postawiłem na zwycięstwo Rayo Vallecano z kursem 2.32 – to moja pewna propozycja na to spotkanie.
Mecz Rayo Vallecano z Alavés to konfrontacja, która na papierze wygląda na otwartą i ofensywną. Obie ekipy rzadko kończą swoje spotkania bez gola, a ich styl gry sprzyja wymianie ciosów w ataku.
Widzę sporo argumentów, żeby oczekiwać bramek z obu stron. Kurs na to zdarzenie wynoszący 2.17 jest moim zdaniem zawyżony i stanowi solidną wartość, dlatego typuję, że obie drużyny strzelą gola.
Rayo Vallecano to ekipa, która potrafi grać do przodu, a u siebie przy własnej publiczności jest w stanie wcisnąć dwa gole. Liczę, że dziś wieczorem pokażą skuteczność i przełożą pressing na konkretne trafienia.
Rayo Vallecano fatalnie rozpoczęło sezon – przegrali z Sevillą, mimo że objęli prowadzenie już w 4. minucie. Potem stracili dwa gole z rzutów karnych, a rywale grali w osłabieniu. To bolesna porażka, która uwypukliła problemy w defensywie. Teraz mają szansę na rehabilitację, ale rywal przyjeżdża w znakomitym nastroju.
Alavés rozbił Getafe 3:0. Po czerwonej kartce dla rywali baskijski zespół zdominował drugą połowę. Na szczególną uwagę zasługuje Mariano Díaz – wszedł z ławki, strzelił gola i zaliczył udział przy dwóch kolejnych. Po takim występie ciężko go nie postawić w wyjściowym składzie.
Latem z Rayo odeszło kilku obrońców, skład jest przebudowywany, a pierwszy mecz pokazał, że dziury w tyłach nie zostały załatane. Alavés ma za to potężny zastrzyk pewności siebie po wysokiej wygranej i może spokojnie czekać na swoje okazje, grając z kontry. Dlatego nie skreślam gości w tym spotkaniu.
W pierwszym meczu europejskiego touru rozważałem remis, ale kurs 3,1/1 na taki wynik nie był dla mnie wystarczająco atrakcyjny. Postawiłem na zwycięstwo Rayo Vallecano z kursem 2.32 – to moja pewna propozycja na to spotkanie.
Rayo Vallecano fatalnie rozpoczęło sezon – przegrali z Sevillą, mimo że objęli prowadzenie już w 4. minucie. Potem stracili dwa gole z rzutów karnych, a rywale grali w osłabieniu. To bolesna porażka, która uwypukliła problemy w defensywie. Teraz mają szansę na rehabilitację, ale rywal przyjeżdża w znakomitym nastroju.
Alavés rozbił Getafe 3:0. Po czerwonej kartce dla rywali baskijski zespół zdominował drugą połowę. Na szczególną uwagę zasługuje Mariano Díaz – wszedł z ławki, strzelił gola i zaliczył udział przy dwóch kolejnych. Po takim występie ciężko go nie postawić w wyjściowym składzie.
Latem z Rayo odeszło kilku obrońców, skład jest przebudowywany, a pierwszy mecz pokazał, że dziury w tyłach nie zostały załatane. Alavés ma za to potężny zastrzyk pewności siebie po wysokiej wygranej i może spokojnie czekać na swoje okazje, grając z kontry. Dlatego nie skreślam gości w tym spotkaniu.
Rayou Vallecano będzie dążyć do zdobycia pierwszego gola, ale dalszy przebieg spotkania jest trudny do przewidzenia. Możliwe, że mecz zakończy się wynikiem 1:1, co oznacza, że padną przynajmniej dwa gole. Dlatego stawiam na powyżej 1.5 gola.
W starciu Rayo Vallecano z Alavés w LaLidze stawiam na rzuty rożne gości. Spodziewam się, że Alavés wywalczy co najmniej pięć kornerów, co przy kursie 2.02 daje solidną wartość.
Mecz Rayo Vallecano z Alavés zakończy się z przynajmniej dwoma bramkami. Taki wynik obstawiam po kursie 1.97.
Rayo Vallecano to ekipa, która potrafi grać do przodu, a u siebie przy własnej publiczności jest w stanie wcisnąć dwa gole. Liczę, że dziś wieczorem pokażą skuteczność i przełożą pressing na konkretne trafienia.
Mecz Rayo Vallecano z Alavés to dla mnie przede wszystkim starcie, w którym obie strony mają spore problemy w defensywie. Dlatego zdecydowałem się postawić na opcję "obie drużyny strzelą" – przy kursie 2.17 widzę w tym solidną wartość.
Mecz Rayo Vallecano z Alavés to konfrontacja, która na papierze wygląda na otwartą i ofensywną. Obie ekipy rzadko kończą swoje spotkania bez gola, a ich styl gry sprzyja wymianie ciosów w ataku.
Widzę sporo argumentów, żeby oczekiwać bramek z obu stron. Kurs na to zdarzenie wynoszący 2.17 jest moim zdaniem zawyżony i stanowi solidną wartość, dlatego typuję, że obie drużyny strzelą gola.
Rayo Vallecano w 9 z 10 ostatnich domowych spotkań ligowych otrzymało maksymalnie dwie żółte kartki. To bardzo wyraźna tendencja, która sprawia, że zakład na dokładnie dwie żółte kartki w tym meczu z Alavés jest dla mnie logicznym wyborem. Kurs 2.12 wydaje się atrakcyjny, biorąc pod uwagę powtarzalność tego wyniku.
Mecz odbędzie się 20 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00, ale nie na Estadio de Vallecas – spotkanie przeniesiono na Estadio Municipal de Butarque, stadion Leganés, z powodu problemów z bezpieczeństwem i stanem murawy.
Według analizy redakcyjnej faworytem jest Rayo Vallecano. Główny typ to zwycięstwo Rayo, na które kurs wynosi 2.30.
Rayo przegrało na inaugurację z Sevillą (1:2), ale zaprezentowało się solidnie, tworząc sytuacje o wartości 1,89 xG. Alavés rozbiło Getafe 3:0, ale do czerwonej kartki rywala nie oddało celnego strzału.
W Rayo nie zagrają L. Felipe i D. Méndez (kontuzje), a Kumbulla jest wątpliwy. W Alavés pauzuje Garcés (zawieszenie), a T. Mendes nie gra z decyzji trenera.
Rekomendowany typ to 'obie drużyny nie strzelą' (kurs 1.61). W 9 z 10 ostatnich bezpośrednich starć przynajmniej jedna strona nie zdobyła bramki, a obie ekipy prezentują solidną defensywę.