Torino
MilanAutor: Kamil Włodarczyk — Ekspert piłkarski od lig argentyńskich, białoruskich i afrykańskich
W nadchodzącej kolejce Serie A dojdzie do wyjątkowego starcia. Injacio Abate, legenda Milanu z ponad 300 występami na prawym skrzydle defensywy, poprowadzi przeciwko „rossonerim” swoje nowe Torino. Dla niego będzie to ligowy debiut w roli szkoleniowca, a po drugiej stronie stanie Ruben Amorim, dla którego mecz z turyńczykami jest pierwszym w ogóle w włoskiej piłce.
Torino to klub o ugruntowanej pozycji w środku stawki, który od lat nie może zrobić wyraźnego kroku w stronę europejskich pucharów. W zeszłym sezonie nie udało się to ani Marco Baroniemu, ani jego następcy Roberto D’Aversie. Teraz szansę otrzymuje Ignazio Abate, który zrobił dobre wrażenie w Serie B, prowadząc Juve Stabia. Młody trener próbuje narzucić swoim podopiecznym odważniejszy, nastawiony na pressing futbol, zachowując przy tym sprawdzoną formację 3-4-2-1. Na razie efekty są obiecujące: Torino zakończyło przygotowania serią czterech zwycięstw (jedno po rzutach karnych) i wygrało 1:0 z Carrarese w 1/32 finału Pucharu Włoch. Należy jednak od razu zaznaczyć, że latem „granatowi” nie mierzyli się z żadnym rywalem z europejskiej czołówki.
Włoskie media donoszą, że Abate wystawi w pierwszym składzie tę samą jedenastkę, co w pucharze, z jednym wyjątkiem – z powodu czerwonej kartki pauzuje Eray Kemer. W drużynie znalazło się miejsce dla letnich nabytków: Diego Mascardiego, Pietro Comuzzo i Alessio Cacciamaniego. Największą uwagę przyciąga ten ostatni – 19-letni lewy wahadłowy, któremu wróży się wielką karierę, aż po reprezentację. Jednocześnie obecność Mascardiego i Comuzzo w podstawowym zestawieniu może wskazywać na największą słabość gospodarzy: brak zgrania w linii defensywy. Z poprzedniego sezonu zostali w niej tylko Ardian Ismajli i Saul Coco, który niegdyś był blisko transferu do Spartaka Moskwa.
Pragmatyczny futbol Massimiliano Allegriego w zeszłym sezonie nie zapewnił Milanowi awansu do Ligi Mistrzów. Dlatego władze klubu postawiły na portugalską myśl szkoleniową i zatrudniły Ruben Amorima. Nowy trener preferuje zdecydowanie bardziej ofensywny styl, co widać po wynikach sparingów: trzy z czterech spotkań zakończyły się „overem” w golach. Najlepiej pod względem jakości gry wypadł ostatni mecz kontrolny z Manchesterem United (4:2), czyli byłą drużyną 41-letniego szkoleniowca. Milan zaprezentował w nim skuteczny pressing po stracie, szybkie operowanie piłką w finalnej tercji i umiejętność kreowania wielu okazji w ataku pozycyjnym, czego dowodem są 3.23 xG przy 61% posiadania piłki.
Lombardzki gigant nie szczędził pieniędzy na rynku transferowym. Za Gonçalo Ramosa, Diego Moreirę i Mario Hila zapłacono łącznie 154 miliony euro, co jest ogromną sumą jak na Serie A. Mimo to w podstawowym składzie zobaczymy raczej tylko dwóch z tych drogich nabytków. Moreira dopiero w środę podpisał kontrakt i nie zdążył jeszcze zintegrować się z zespołem. Nie spodziewajmy się również w wyjściowej jedenastce ubiegłorocznego duetu napastników Pulisic–Leao. Obaj nie są w pełni zdrowi, a Portugalczyk może wkrótce opuścić klub.
Torino (3-4-2-1): Mascardi – Comuzzo, Coco, Ismajli – Pedersen, Gineitis, Fitz-Jim, Cacciamani – Vlasic, Casadei – Simeone Nie zagrają: Anjorin, Israel (urazy), Kemer (czerwona kartka), Zapata, Ilic (wątpliwi) Trener: Ignazio Abate
Milan (3-4-2-1): Maignan – Hila, Gabbi, Pavlovic – Chukwueze, Modric, Musah, Estupinan – Saelemaekers, Loftus-Cheek – Ramos Nie zagrają: R. Leao (kontuzja), Tomori, Nkunku, Jimenez, Fofana (wszyscy wątpliwi) Trener: Ruben Amorim
W minionym sezonie Serie A Luca Zufferli był jednym z najmniej surowych arbitrów, notując średnio zaledwie 2,94 żółtych kartek na mecz. Jednak w ostatnim spotkaniu z udziałem Milanu (porażka z Atalantą 2:3) pokazał aż sześć napomnień i podyktował rzut karny na korzyść „rossonerich”.
Główny typ: wygrana Milanu (kurs 1.92) Torino pod wodzą Abate nie mierzyło się jeszcze z przeciwnikiem z najwyższej półki. Odświeżony Milan ma duże szanse na wywiezienie z Turynu trzech punktów. Gra z kontry, która będzie nieunikniona w starciu z lombardzkim gigantem, była przez gospodarzy ćwiczone latem chyba tylko w meczu z Burnley (1:0), czyli przedstawicielem angielskiego Championship. Tymczasem „rossoneri” poczynili wyraźny progres w trakcie przygotowań. Po słabszych trzech pierwszych sparingach, w ostatnim pokazali się z doskonałej strony, dominując nad Manchesterem United intensywnym pressingiem i skutecznym utrzymywaniem się przy piłce. Podobnego obrazu gry spodziewamy się w starciu ze znacznie słabszym rywalem.
Typ na gole: obie drużyny strzelą (kurs 1.85) Portugalski szkoleniowiec wciąż nie dopracował gry obronnej – Milan tracił bramki we wszystkich letnich sparingach. Z kolei Torino zdobywało co najmniej jednego gola w każdym z ostatnich czterech spotkań, wliczając w to pierwszy oficjalny mecz sezonu z Carrarese. Dlatego solidnym rozwiązaniem wydaje się zakład, że obie drużyny wpiszą się na listę strzelców.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Torino3-4-2-1
Milan3-4-2-1Mecz Torino z Milanem w Serie A to dla mnie sytuacja, w której obstawienie goli obu drużyn wydaje się być oczywistym wyborem. Spodziewam się, że obie ekipy wpiszą się na listę strzelców, a kurs 1.99 za ten scenariusz jest po prostu zbyt atrakcyjny, by go odrzucić. To typ, który stawiam z pełnym przekonaniem.
W meczu Serie A pomiędzy Torino a Milanem stawiam na gości. Milan prezentował się solidnie w sparingach, co daje mi podstawy, by oczekiwać ich zwycięstwa. Kurs 1.97 za wygraną Milanu to dla mnie atrakcyjna propozycja.
Myślę, że Milan w tym meczu ma realną szansę na zwycięstwo. Skład, jaki mają teraz goście, prezentuje się naprawdę solidnie, co powinno przełożyć się na trzy punkty w starciu z Torino. Przy kursie 1.89 wyjazdowa wygrana Rossonerich wygląda dla mnie na najbardziej opłacalny wybór.
Milan rozpoczyna sezon z nowym szkoleniowcem, a to na starcie zawsze rodzi problemy. W meczu z Torino spodziewam się chaotycznej gry ze strony gości, co powinno przełożyć się na bramki. Dlatego stawiam na powyżej 2,5 gola po kursie 2,25 – według mnie to solidna wartość.
Torino wprawdzie ustępuje Milanowi pod względem klasy, ale to właśnie gospodarze powinni częściej sięgać po żółte kartki. Stawiam na zwycięstwo Torino w tej statystyce przy kursie 2.90.
Torino podejmuje Milan w Serie A, a ja stawiam na podwójną szansę gospodarzy. Milan przystępuje do meczu bez czołowych napastników i z niepewnym składem, co znacząco osłabia ich siłę ofensywną. Podstawowa jedenastka Torino w niczym nie ustępuje rywalom, dlatego wierzę, że są w stanie nie przegrać tego spotkania.
Pomeczowe analizy często bywają przewidywalne, ale początek sezonu to zupełnie inna historia. W Serie A otwarcie nowego rozdania to czas, gdy faworyci często gubią punkty, a gospodarze grają z podwójną energią. W starciu Torino z Milanem widzę wyraźną wartość w zakładzie podwójnej szansy 1X. Ekipa z Turynu ma wszystkie atuty, by w pierwszym spotkaniu nie przegrać. Przede wszystkim gra u siebie, a domowy teren w inauguracyjnej kolejce to ogromna zaleta. Mediolańczycy natomiast potrzebują czasu, by wejść w rytm meczowy, a ich ofensywa na początku sezonu rzadko bywa zabójczo skuteczna. Co więcej, kurs 1.95 za opcję, że Torino wygra lub zremisuje, jest moim zdaniem zdecydowanie zawyżony. W takich warunkach to typ, który po prostu musi się obronić – ryzyko jest minimalne, a potencjalny zysk nieproporcjonalnie wysoki.
W tym meczu Serie A spodziewam się, że Torino obejrzy co najmniej dwie żółte kartki. Ich styl gry i presja ze strony Milanu powinny wystarczyć, by ten zakład przeszedł.
Torino w starciu z Milanem to dla mnie pewniak na co najmniej dwie żółte kartki dla gospodarzy. Rywal, z którym przychodzi im się mierzyć, sprzyja takiemu scenariuszowi – stawiam na over 1.5 żółtych kartek drużyny z Turynu po kursie 2.45.
Torino zgarnie więcej żółtych kartek niż Milan w tym meczu Serie A. Liczba upomnień dla gospodarzy powinna być wyższa, co potwierdza kurs 2.95. To mój typ na to spotkanie.
W tym meczu Serie A spodziewam się, że Milan wygra całe spotkanie, ale to Torino będzie drużyną, która zbierze więcej żółtych kartek. Gospodarze często grają ostro w defensywie, zwłaszcza gdy są pod presją, a przyjezdni powinni kontrolować grę i unikać fauli. Dlatego obstawiam wynik pojedynku na żółte kartki na korzyść Torino – to solidna wartość przy kursie 2.95.
Wynik tego meczu to dla mnie tylko zwycięstwo Milanu. Rossoneri udanie rozpoczęli sezon od wygranej w pierwszym spotkaniu, a teraz jadą do Turynu, by potwierdzić swoją dobrą formę. Torino na pewno nie odda punktów łatwo, ale klasa Milanu powinna przeważyć. Stawiam na pewne zwycięstwo gości.
Milan ma zdecydowaną przewagę jakościową nad Torino. W tym meczu ich zwycięstwo jest bardzo prawdopodobne.
Mecz Torino – Milan to konfrontacja, w której żółte kartki są niemal pewne. Dlatego wybieram opcję powyżej 3 z kursem 2.14.
W meczu Torino z Milanem typuję powyżej 2,5 gola. Przemawia za tym historia bezpośrednich starć – w siedmiu z ostatnich dziewięciu padło co najmniej trzy bramki.
Kurs na to, że Milan zdobędzie więcej niż 5 rzutów rożnych, uważam za zdecydowanie zbyt wysoki. Jestem przekonany, że goście będą naciskać od początku i do ostatniej tercji meczu bez problemu przekroczą tę granicę.
Mam wrażenie, że początek sezonu Serie A w wykonaniu Torino i Milanu przyniesie sporo bramek. W pierwszych kolejkach liga włoska często zaskakuje otwartą grą i wysoką liczbą goli, a obie drużyny mają w swoich składach zawodników potrafiących błyskawicznie tworzyć okazje. Dlatego zdecydowałem się postawić na łączną liczbę bramek powyżej 3, licząc na efektowny mecz z co najmniej czterema trafieniami.
Mecz Torino z Milanem w Serie A zapowiada się na bramkostrzelne widowisko. Stawiam na powyżej 2.5 gola.
W ostatnich sezonach starcia Torino z Milanem regularnie kończyły się golami obu drużyn. Ta tendencja w bezpośrednich meczach przekonuje mnie, że i tym razem obie strony trafią do siatki – stawiam na taki scenariusz po kursie 1.87.
Torino rozpoczyna sezon Serie A od domowego starcia z Milanem. To solidny sprawdzian dla drużyny Rubena Amorima, bo gospodarze są wyjątkowo niewygodni, zwłaszcza u siebie. Ich defensywa działa bardzo kompaktowo – broni się całym zespołem, zostawia rywalom minimalną przestrzeń, a Milan nie jest przyzwyczajony do rozbijania takich murów. Do tego pierwsza kolejka zawsze niesie sporo niewiadomych, szczególnie dla nowych twarzy w ekipie gości.
Torino nastawi się przede wszystkim na to, by nie przegrać – remis na tak trudnym terenie byłby dla Milanu wręcz prezentem. Obie ekipy są do siebie zbliżone poziomem, a bramek spodziewam się niewiele. Dlatego moim typem jest remis po kursie 3.54 – to wynik, który idealnie pasuje do charakteru tego spotkania.
Torino i Milan zazwyczaj fundują nam sporo bramek w bezpośrednich starciach. W tym sezonie Serie A również spodziewam się, że padną co najmniej trzy gole. Mój typ to powyżej 2.5 bramek w tym meczu.
Mecz Torino z Milanem to dla mnie typ na gości. W nowym sezonie Serie A stawiam na faworytów, a Milan jest jednym z nich. Ciekawe, jak obie drużyny przygotowały się do rozgrywek.
W ostatnich dwóch sezonach Serie A, gdy Torino mierzyło się z Milanem, ani razu nie padło mniej niż trzy gole. Statystyka ta jest dla mnie kluczowa – pokazuje, że nawet jeśli obie ekipy nie grzeszą skutecznością w innych meczach, ich bezpośrednie starcia niemal zawsze dostarczają konkretnej liczby bramek. Dlatego stawiam na to, że w tym spotkaniu ponownie zobaczymy powyżej 2,5 gola.
W meczu Torino z Milanem w Serie A 23 sierpnia 2026 obstawiam opcję „obie drużyny strzelą” po kursie 1.78. Dane z poprzedniego sezonu wyraźnie pokazują, że defensywa gospodarzy nie należy do najszczelniejszych – Torino traciło średnio 1,7 gola na mecz, a przy tym samo potrafiło zdobyć bramkę (średnia 1,2). Milan z kolei notował średnio 1,4 gola strzelonego i tylko 0,9 straconego, co daje solidne podstawy, by spodziewać się goli z obu stron.
Ostatnie bezpośrednie starcie 21 marca 2026 na San Siro zakończyło się zwycięstwem gospodarzy, a wracając do statystyk – obie ekipy mają w dorobku po 38 ligowych meczów. Torino wygrało 12, zremisowało 9, przegrało 17, Milan zaś triumfował 20 razy, 10 razy dzielił się punktami i 8 razy schodził z boiska pokonany. Przy takim bilansie i wyraźnej różnicy w defensywie uważam, że szansa na bramkę po obu stronach jest bardzo konkretna.
W meczu Serie A pomiędzy Torino a Milanem stawiam na gości. Milan prezentował się solidnie w sparingach, co daje mi podstawy, by oczekiwać ich zwycięstwa. Kurs 1.97 za wygraną Milanu to dla mnie atrakcyjna propozycja.
Myślę, że Milan w tym meczu ma realną szansę na zwycięstwo. Skład, jaki mają teraz goście, prezentuje się naprawdę solidnie, co powinno przełożyć się na trzy punkty w starciu z Torino. Przy kursie 1.89 wyjazdowa wygrana Rossonerich wygląda dla mnie na najbardziej opłacalny wybór.
Wynik tego meczu to dla mnie tylko zwycięstwo Milanu. Rossoneri udanie rozpoczęli sezon od wygranej w pierwszym spotkaniu, a teraz jadą do Turynu, by potwierdzić swoją dobrą formę. Torino na pewno nie odda punktów łatwo, ale klasa Milanu powinna przeważyć. Stawiam na pewne zwycięstwo gości.
Milan ma zdecydowaną przewagę jakościową nad Torino. W tym meczu ich zwycięstwo jest bardzo prawdopodobne.
Torino rozpoczyna sezon Serie A od domowego starcia z Milanem. To solidny sprawdzian dla drużyny Rubena Amorima, bo gospodarze są wyjątkowo niewygodni, zwłaszcza u siebie. Ich defensywa działa bardzo kompaktowo – broni się całym zespołem, zostawia rywalom minimalną przestrzeń, a Milan nie jest przyzwyczajony do rozbijania takich murów. Do tego pierwsza kolejka zawsze niesie sporo niewiadomych, szczególnie dla nowych twarzy w ekipie gości.
Torino nastawi się przede wszystkim na to, by nie przegrać – remis na tak trudnym terenie byłby dla Milanu wręcz prezentem. Obie ekipy są do siebie zbliżone poziomem, a bramek spodziewam się niewiele. Dlatego moim typem jest remis po kursie 3.54 – to wynik, który idealnie pasuje do charakteru tego spotkania.
Mecz Torino z Milanem to dla mnie typ na gości. W nowym sezonie Serie A stawiam na faworytów, a Milan jest jednym z nich. Ciekawe, jak obie drużyny przygotowały się do rozgrywek.
Torino podejmuje Milan w Serie A, a ja stawiam na podwójną szansę gospodarzy. Milan przystępuje do meczu bez czołowych napastników i z niepewnym składem, co znacząco osłabia ich siłę ofensywną. Podstawowa jedenastka Torino w niczym nie ustępuje rywalom, dlatego wierzę, że są w stanie nie przegrać tego spotkania.
Pomeczowe analizy często bywają przewidywalne, ale początek sezonu to zupełnie inna historia. W Serie A otwarcie nowego rozdania to czas, gdy faworyci często gubią punkty, a gospodarze grają z podwójną energią. W starciu Torino z Milanem widzę wyraźną wartość w zakładzie podwójnej szansy 1X. Ekipa z Turynu ma wszystkie atuty, by w pierwszym spotkaniu nie przegrać. Przede wszystkim gra u siebie, a domowy teren w inauguracyjnej kolejce to ogromna zaleta. Mediolańczycy natomiast potrzebują czasu, by wejść w rytm meczowy, a ich ofensywa na początku sezonu rzadko bywa zabójczo skuteczna. Co więcej, kurs 1.95 za opcję, że Torino wygra lub zremisuje, jest moim zdaniem zdecydowanie zawyżony. W takich warunkach to typ, który po prostu musi się obronić – ryzyko jest minimalne, a potencjalny zysk nieproporcjonalnie wysoki.
Milan rozpoczyna sezon z nowym szkoleniowcem, a to na starcie zawsze rodzi problemy. W meczu z Torino spodziewam się chaotycznej gry ze strony gości, co powinno przełożyć się na bramki. Dlatego stawiam na powyżej 2,5 gola po kursie 2,25 – według mnie to solidna wartość.
W meczu Torino z Milanem typuję powyżej 2,5 gola. Przemawia za tym historia bezpośrednich starć – w siedmiu z ostatnich dziewięciu padło co najmniej trzy bramki.
Kurs na to, że Milan zdobędzie więcej niż 5 rzutów rożnych, uważam za zdecydowanie zbyt wysoki. Jestem przekonany, że goście będą naciskać od początku i do ostatniej tercji meczu bez problemu przekroczą tę granicę.
Mam wrażenie, że początek sezonu Serie A w wykonaniu Torino i Milanu przyniesie sporo bramek. W pierwszych kolejkach liga włoska często zaskakuje otwartą grą i wysoką liczbą goli, a obie drużyny mają w swoich składach zawodników potrafiących błyskawicznie tworzyć okazje. Dlatego zdecydowałem się postawić na łączną liczbę bramek powyżej 3, licząc na efektowny mecz z co najmniej czterema trafieniami.
Mecz Torino z Milanem w Serie A zapowiada się na bramkostrzelne widowisko. Stawiam na powyżej 2.5 gola.
Torino i Milan zazwyczaj fundują nam sporo bramek w bezpośrednich starciach. W tym sezonie Serie A również spodziewam się, że padną co najmniej trzy gole. Mój typ to powyżej 2.5 bramek w tym meczu.
W ostatnich dwóch sezonach Serie A, gdy Torino mierzyło się z Milanem, ani razu nie padło mniej niż trzy gole. Statystyka ta jest dla mnie kluczowa – pokazuje, że nawet jeśli obie ekipy nie grzeszą skutecznością w innych meczach, ich bezpośrednie starcia niemal zawsze dostarczają konkretnej liczby bramek. Dlatego stawiam na to, że w tym spotkaniu ponownie zobaczymy powyżej 2,5 gola.
Mecz Torino z Milanem w Serie A to dla mnie sytuacja, w której obstawienie goli obu drużyn wydaje się być oczywistym wyborem. Spodziewam się, że obie ekipy wpiszą się na listę strzelców, a kurs 1.99 za ten scenariusz jest po prostu zbyt atrakcyjny, by go odrzucić. To typ, który stawiam z pełnym przekonaniem.
W ostatnich sezonach starcia Torino z Milanem regularnie kończyły się golami obu drużyn. Ta tendencja w bezpośrednich meczach przekonuje mnie, że i tym razem obie strony trafią do siatki – stawiam na taki scenariusz po kursie 1.87.
W meczu Torino z Milanem w Serie A 23 sierpnia 2026 obstawiam opcję „obie drużyny strzelą” po kursie 1.78. Dane z poprzedniego sezonu wyraźnie pokazują, że defensywa gospodarzy nie należy do najszczelniejszych – Torino traciło średnio 1,7 gola na mecz, a przy tym samo potrafiło zdobyć bramkę (średnia 1,2). Milan z kolei notował średnio 1,4 gola strzelonego i tylko 0,9 straconego, co daje solidne podstawy, by spodziewać się goli z obu stron.
Ostatnie bezpośrednie starcie 21 marca 2026 na San Siro zakończyło się zwycięstwem gospodarzy, a wracając do statystyk – obie ekipy mają w dorobku po 38 ligowych meczów. Torino wygrało 12, zremisowało 9, przegrało 17, Milan zaś triumfował 20 razy, 10 razy dzielił się punktami i 8 razy schodził z boiska pokonany. Przy takim bilansie i wyraźnej różnicy w defensywie uważam, że szansa na bramkę po obu stronach jest bardzo konkretna.
Torino wprawdzie ustępuje Milanowi pod względem klasy, ale to właśnie gospodarze powinni częściej sięgać po żółte kartki. Stawiam na zwycięstwo Torino w tej statystyce przy kursie 2.90.
W tym meczu Serie A spodziewam się, że Torino obejrzy co najmniej dwie żółte kartki. Ich styl gry i presja ze strony Milanu powinny wystarczyć, by ten zakład przeszedł.
Torino w starciu z Milanem to dla mnie pewniak na co najmniej dwie żółte kartki dla gospodarzy. Rywal, z którym przychodzi im się mierzyć, sprzyja takiemu scenariuszowi – stawiam na over 1.5 żółtych kartek drużyny z Turynu po kursie 2.45.
Torino zgarnie więcej żółtych kartek niż Milan w tym meczu Serie A. Liczba upomnień dla gospodarzy powinna być wyższa, co potwierdza kurs 2.95. To mój typ na to spotkanie.
W tym meczu Serie A spodziewam się, że Milan wygra całe spotkanie, ale to Torino będzie drużyną, która zbierze więcej żółtych kartek. Gospodarze często grają ostro w defensywie, zwłaszcza gdy są pod presją, a przyjezdni powinni kontrolować grę i unikać fauli. Dlatego obstawiam wynik pojedynku na żółte kartki na korzyść Torino – to solidna wartość przy kursie 2.95.
Mecz Torino – Milan to konfrontacja, w której żółte kartki są niemal pewne. Dlatego wybieram opcję powyżej 3 z kursem 2.14.
Mecz odbędzie się 23 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:45 w ramach Serie A. Torino gra u siebie w Turynie.
Głównym typem jest wygrana Milanu (kurs 1.92). Dodatkowo polecane są zakłady na rzuty rożne poniżej 9.5 (kurs 1.53) oraz obie drużyny strzelą gola (kurs 1.85).
Faworytem jest Milan. Zespół Rubena Amorima ma silniejszy skład i pokazał wysoką formę w sparingu z Manchesterem United (4:2), podczas gdy Torino nie mierzyło się jeszcze z rywalem z europejskiej czołówki.
W Torino pauzuje Eray Kemer z powodu czerwonej kartki. W Milanie kontuzjowany jest Rafael Leao, a wątpliwy jest występ Tomoriego, Nkunku, Jimeneza i Fofany.