V-Varen Nagasaki
Nagoya GrampusAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
V-Varen Nagasaki mierzy się z trudnym zadaniem utrzymania się w japońskiej elicie. Choć beniaminek J1 League prezentuje się całkiem przyzwoicie pod względem gry, to w kluczowych momentach ewidentnie brakuje mu klasy. Czy gospodarze zdołają zdobyć punkty w starciu z Nagoją?
Zespół prowadzony przez Takuya Takagi przeszedł w 2025 roku przez cały sezon w znakomitym stylu, ostatecznie lądując na drugim miejscu w tabeli J2 League. Jednak gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w Japonii to zupełnie inna para kaloszy. Po sześciu kolejkach obecnych rozgrywek dorobek drużyny to zaledwie cztery punkty, co daje dopiero 18. lokatę w tabeli. Od zwycięstwa w premierowej kolejce u siebie, beniaminek nie potrafi już wygrać w lidze.
W poprzednim meczu mistrzostw Japonii V-Varen Nagasaki przegrał na wyjeździe z Kobe 1:3. Nowicjusz w elicie ustąpił rywalowi zarówno pod względem oczekiwanych goli (xG) – 0,48 wobec 2,08 dla Kobe, jak i celnych strzałów (1:7). Podopieczni Takagi nie postawili praktycznie żadnego oporu triumfatorowi Ligi Stulecia. Honorowe trafienie było efektem rozluźnienia rywala, który prowadząc trzema bramkami, wyraźnie odpuścił.
Po sześciu kolejkach zespół ma na koncie sześć punktów i zajmuje 14. miejsce. Po kompromitującym odpadnięciu z Pucharu Japonii, Nagoya zdołała odnieść dwa domowe zwycięstwa w J1 League, po czym ponownie zapadła w swoją typową drzemkę. Kolejny sezon z rzędu sprawia wrażenie, że klubowi zależy wyłącznie na uniknięciu spadku, a żadne wyższe cele już go nie interesują. A przecież Grampus nie należy do najbiedniejszych ekip w Japonii.
W poprzedniej kolejce Nagoya uległa u siebie Machidzie 1:3. Grampus przegrał z aktualnym posiadaczem Pucharu Japonii również w statystykach oczekiwanych goli (xG) – 1,09 wobec 2,82 dla Zelvii, a także w celnych strzałach (1:5). Co prawda pomarańczowi przewyższyli rywala w liczbie rzutów rożnych (6:2), ale nie stworzyli po nich żadnego groźnego zagrożenia. Jedynego gola w tym meczu zdobyli zresztą po rykoszecie.
Główny typ: V-Varen Nagasaki nie przegra (kurs 1.70)
V-Varen Nagasaki znajduje się obecnie w strefie spadkowej i pilnie potrzebuje punktów. W obecnej Nagoyi nie ma niczego przerażającego – pomarańczowi stanowią groźną siłę wyłącznie u siebie, natomiast na wyjazdach bardzo często gubią punkty. Spodziewamy się, że atut własnego boiska zniweluje różnicę klas między rywalami i podopieczni Takagi zdołają sprawić radość swoim kibicom pozytywnym rezultatem.
Typ na gole: Obie drużyny strzelą (kurs 1.54)
Średnio V-Varen Nagasaki zdobywa 1,17 gola na mecz w obecnym sezonie, tracąc średnio 2,33 bramki. Nagoya również notuje średnio 1,17 celnego trafienia na spotkanie, a w jej bramce ląduje średnio 1,83 gola. Średnie sumy bramek dla obu zespołów w jednym meczu wynoszą odpowiednio 3,5 i 3. W wiosennej Lidze Stulecia te drużyny dwukrotnie w tym roku strzelały sobie nawzajem co najmniej po jednym golu. Oczekujemy, że i w tym starciu padną trafienia z obu stron.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Typy na mecz V-Varen Nagasaki - Nagoya Grampus pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 12 września 2026 roku o godzinie 12:00 w ramach J1 League.
Główny typ to V-Varen Nagasaki nie przegra, z kursem 1.70.
Faworytem jest V-Varen Nagasaki, ponieważ gra u siebie i pilnie potrzebuje punktów, a Nagoya na wyjazdach często gubi punkty.
V-Varen Nagasaki ma tylko 4 punkty po 6 kolejkach i jest w strefie spadkowej, ostatnio przegrał z Kobe. Nagoya ma 6 punktów i zajmuje 14. miejsce, ostatnio przegrała u siebie z Machidą.
Tak, typ na obie drużyny strzelą ma kurs 1.54, a średnie bramek i wcześniejsze spotkania tych zespołów w tym roku to potwierdzają.