Valencia
CeltaAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Dla obu zespołów druga kolejka będzie de facto początkiem sezonu, ponieważ ich pierwsze spotkania zostały przełożone. Celta Vigo nie poniosła żadnej porażki w okresie przygotowawczym, podczas gdy Valencia wypadła blado. Pierwszy oficjalny mecz pokaże, na ile wyniki sparingów były miarodajne.
Przygotowania „nietoperzy” pozostawiły mieszane uczucia. Latem zespół rozegrał osiem sparingów, z czego jedynym rywalem z najwyższej półki był Newcastle (1:2). Większość pozostałych przeciwników reprezentowała niższe ligi Hiszpanii i Anglii. Nawet przy ciągłej rotacji wyniki były skromne – zaledwie trzy zwycięstwa i tylko dwa mecze bez straty gola. Po przełożeniu pierwszego spotkania z Betisem sztab szkoleniowy postanowił przedłużyć okres przygotowawczy i zorganizował jeszcze dwa sparingi z klubami trzeciej ligi: 12 sierpnia rezerwy niespodziewanie przegrały z Teruelem (0:1), a dzień później podstawowy skład pokonał Hercules (2:0). To ostatnie zwycięstwo nieco złagodziło wrażenie nieudanego okresu przygotowawczego, ale stabilnej gry zespół wciąż nie zaprezentował.
Valencia w dalszym ciągu jest ograniczona finansowymi przepisami La Liga, więc nowe transfery zależą od uwolnienia budżetu płacowego. Mimo to klub całkiem nieźle pracował na rynku. Alieu Dieng przyszedł za darmo z Al-Ahli, gdzie był jednym z liderów pomocy, obrońca Justin de Haas dobrze spisywał się w Famalicão, a pozyskany z Tokio skrzydłowy Ryunosuke Sato już zdążył strzelić gola w sparingach. Ostatnim wzmocnieniem jest wypożyczenie z Olympiakosu obrońcy Pablo Maffeo, który ma na koncie 211 występów w La Liga. Jednak przeciwko Celcie może nie zagrać, ponieważ dołączył do drużyny dopiero 20 sierpnia. Valencia przystępuje do sezonu osłabiona kontuzjami. Diego López wypadł na długo po zerwaniu więzadeł krzyżowych, podstawowy prawy obrońca Dimitri Foulquier wciąż wraca do zdrowia po urazie kolana. Nie są gotowi także Luis Rioja i Sergi Canós, którzy trenują indywidualnie, natomiast Umar Sadiq już częściowo pracuje z zespołem i jest bliski powrotu.
Podopieczni Claudio Giráldeza świetnie przepracowali okres przygotowawczy. Celta nie przegrała żadnego z pięciu sparingów: dwa zwycięstwa i trzy remisy, a końcówkę zaliczyła przeciwko klubom z Serie A. Najpierw rozgromiła Sassuolo (4:1), a następnie zremisowała 1:1 z wicemistrzem Włoch, Napoli. W ostatnim spotkaniu Hiszpanie musieli wytrzymać silne pressing w pierwszej połowie, ale po przerwie Giráldez przestawił zespół na ustawienie 3-4-3 i gra się wyrównała. To pokazało taktyczną elastyczność drużyny i umiejętność adaptacji do rywala. Jednym z największych odkryć lata został Hugo González – napastnik zdobył sześć goli, w tym hat-tricka w kilka minut przeciwko Sassuolo, i po okresie przygotowawczym został włączony do pierwszego składu.
Celta na razie wzmacnia się bez wydawania pieniędzy na transfery. Jako wolni agenci przyszli Javi Galán (odniósł drobny uraz w sparingach) i Aleix Febas, którego szczególnie chciał sztab szkoleniowy po mocnym sezonie w Elche. Wypożyczono też bramkarza Manchesteru United, Altaya Bayındıra. Turek będzie rywalizował z Ionuțem Radu o miejsce w podstawowym składzie. Największą stratą jest Oskar Mingueza, który po czterech latach w Vigo (147 meczów) przeniósł się do Crystal Palace. Warto dodać, że Celta szuka wzmocnień w środku pola i na skrzydle – wśród kandydatów wymienia się André Almeidę z Valencii i Viktora Tsygankowa z Girony. Pytania budzi sytuacja Ilaixa Moriby. Z powodu wielokrotnych spóźnień na treningi Giráldez nie zabrał pomocnika na ostatnie zgrupowanie do Włoch. Są też ubytki kadrowe. Matías Vecino wypadł na około trzy miesiące z powodu kontuzji kolana, natomiast Pablo Durán i Javi Galán już częściowo trenują z drużyną i są bliscy powrotu.
Valencia (4-4-2): Dimitrievski – Guerra, Tárrega, De Haas, Gayà – Ugrinić, G. Rodríguez, Pepelu, Vázquez – Duro, Sato
Nie zagrają: Rioja, Canós, Foulquier, Copete, Marí, López (wszyscy kontuzjowani), Sadiq, Maffeo (obaj pod znakiem zapytania)
Trener: Carlos Corberán
Celta (3-4-3): Radu – J. Rodríguez, Starfelt, Alonso – Rueda, Román, Febas, Carreira – Aspas, Yutgla, Swedberg
Nie zagrają: Durán, Galán, Moriba (wszyscy pod znakiem zapytania), Vecino (kontuzja)
Trener: Claudio Giráldez
Mecz poprowadzi jeden z najbardziej doświadczonych arbitrów w Hiszpanii – Jesús Gil Manzano. Pracuje w Primera od sezonu 2012/13. W poprzednim sezonie La Liga pokazywał średnio 4,45 żółtych kartek i odnotowywał 25,15 fauli na mecz. W 20 spotkaniach pokazał 6 czerwonych kartek i podyktował 6 rzutów karnych. Gil Manzano często przerywa grę i nie boi się surowych decyzji, dlatego przy dużej liczbie pojedynków mecz może obfitować nie tylko w faule i upomnienia, ale także w poważniejsze kary.
Główny typ: Celta nie przegra (kurs 1.56)
Na starcie sezonu Celta wydaje się lepiej przygotowana. Drużyna Giráldeza przeszła okres przygotowawczy bez porażki i pewnie wytrzymała najpoważniejsze testy w końcówce, rozbijając Sassuolo (4:1) i remisując z Napoli (1:1). Goście prezentują się jako spójna całość, a trener pokazał, że potrafi zmieniać obraz gry w trakcie spotkania. Valencia natomiast pozostawiła wiele pytań i nawet w ostatnim sparingu wypadła blado, ledwo pokonując trzecioligowy Hercules (2:0). Dlatego stawiamy na to, że Celta nie przegra, po kursie 1.56.
Typ na sumę bramek: Ponad 2,5 gola (kurs 2.25)
Obie drużyny mają wystarczający potencjał ofensywny, podczas gdy ich defensywa momentami zawodzi. Valencia w całym okresie przygotowawczym tylko dwukrotnie zachowała czyste konto. Celta z kolei strzelała w każdym letnim sparingu i ma kilka opcji wzmocnienia ataku w trakcie meczu, w tym Hugo Gonzáleza, który bardzo dobrze zaprezentował się w sparingach. Warto podkreślić, że ta para regularnie dostarcza widowisk z bramkami. W sześciu ostatnich bezpośrednich starciach zespoły zdobywały co najmniej trzy gole. Warto rozważyć zakład na ponad 2,5 gola, po kursie 2.25.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Valencia4-4-2
Celta3-4-3Handicap 0 dla Celtów to solidna opcja – goście nie powinni przegrać. Najbardziej prawdopodobne rozstrzygnięcie to remis 1:1 albo wygrana Celtów 2:1.
Valencia podchodzi do domowego meczu osłabiona kontuzjami kilku podstawowych graczy, co zmusi ich do improwizacji w defensywie. Celta z kolei ma za sobą mocne przygotowania – ani jednej porażki w sparingach – i jest w świetnej formie. Galiisyjczycy potrafią groźnie atakować na wyjeździe i regularnie trafiają do siatki Valencii w ostatnich bezpośrednich starciach.
Spodziewam się otwartego, ofensywnego meczu. Problemy gospodarzy w obronie i silna ofensywa gości powinny zaowocować golami po obu stronach.
Ostatnie mecze Valencii i Celty pokazują, że w drugich połowach regularnie pada co najmniej jeden gol. W ich bezpośrednich starciach również często dochodzi do zdobycia bramek po przerwie. Dlatego stawiam na to, że w drugiej połowie tego meczu LaLiga zobaczymy powyżej 1,5 gola.
Ostatnie sześć bezpośrednich starć Valencii z Celtą kończyło się przebiciem linii 2,5 gola. To wyraźna prawidłowość, która każe mi oczekiwać podobnego scenariusza również w nadchodzącym meczu LaLiga.
Valencia ma dziś bardzo solidne argumenty, żeby zgarnąć pełną pulę. Widać to wyraźnie po ich grze w ostatnich tygodniach – są poukładani w defensywie i potrafią skonstruować groźną akcję. Celta z kolei ma problemy z utrzymaniem czystego konta i często traci bramki w kluczowych momentach. Dlatego stawiam na zwycięstwo gospodarzy – ich forma i styl gry powinny przeważyć szalę na ich korzyść.
Mecz Valencia – Celta zapowiada się na wyrównane widowisko, w którym trudno wskazać wyraźnego faworyta. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to remis, dlatego wybieram handicap 1 (0) przy kursie 1.72 – w razie podziału punktów stawka wraca, a ewentualna wygrana gospodarzy daje pełny zysk. To opcja, która minimalizuje ryzyko przy typowym dla takich starć przebiegu.
Mecz Valencia z Celtą w sobotnim spotkaniu LaLigi to dla mnie okazja, by postawić na gole z obu stron. Kurs 1,90 wydaje się uczciwy, bo spodziewam się otwartej gry i bramek zarówno ze strony gospodarzy, jak i gości. Wierzę, że obie ekipy pokażą przyzwoity futbol i znajdą drogę do siatki.
Walencja i Celta mają umiejętności strzeleckie – obie ekipy potrafią zdobywać bramki, dlatego liczę, że padnie tu przynajmniej trzy gole. To dla mnie wystarczający powód, żeby postawić na over 2,5.
W poprzednim sezonie oba mecze pomiędzy Valencią a Celtą przyniosły po pięć bramek. Wyniki 2:3 i 4:1 mówią same za siebie – te drużyny potrafią grać ofensywnie i nie boją się wymiany ciosów. Dlatego typ na powyżej 2.5 gola w tym starciu LaLiga jest dla mnie naturalnym wyborem.
W bezpośrednich starciach Valencii z Celtą regularnie pada dużo bramek – to sprawdzona prawidłowość. Dlatego typuję powyżej 2 goli w tym spotkaniu.
Mecz Valencii z Celtą w La Lidze to dla mnie spotkanie, w którym trudno wskazać faworyta. Końcówka poprzedniego sezonu w wykonaniu obu drużyn była słaba, a teraz zaczynają od zera, co często prowadzi do ostrożnej gry w pierwszych kolejkach.
W takich warunkach stawiam na remis. Kurs 3.15 jest zbyt wysoki, biorąc pod uwagę, że Valencia u siebie nie jest drużyną do pokonania, ale też nie gwarantuje pewnego zwycięstwa. Celta potrafi postawić się na wyjeździe, więc podział punktów wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Przyglądając się ostatnim bezpośrednim meczom Valencii z Celtą, dostrzegam wyraźną tendencję – wszystkie kończyły się wynikiem powyżej 2.5 gola. Dlatego stawiam na over 2.5 w tym spotkaniu.
W meczu Valencii z Celtą w LaLidze stawiam na to, że w drugiej połowie padną co najmniej dwa gole. Kurs 2.41 to bardzo atrakcyjna wartość, która moim zdaniem w pełni oddaje realia tego spotkania. Obie drużyny potrafią grać ofensywnie, a statystyki pokazują, że w drugich częściach meczów często dochodzi do większej liczby bramek.
Valencia ma dziś realne szanse na zwycięstwo. Kurs 2.47 to atrakcyjna wartość, która odzwierciedla moje przekonanie o ich przewadze. Wierzę, że gospodarze udowodnią swoją siłę i sięgną po trzy punkty.
W meczu Valencii z Celtą spodziewam się kontynuacji wyraźnego trendu z ostatnich pięciu spotkań tych drużyn – w każdym z nich padały co najmniej trzy gole. Co więcej, w tych meczach zawsze obie ekipy znajdowały sposób na rywala, dlatego liczę, że i dziś zobaczymy przynajmniej trzy trafienia przy obustronnym strzelaniu.
Mecz Valencii z Celtą w La Lidze to dla mnie spotkanie, w którym trudno wskazać faworyta. Końcówka poprzedniego sezonu w wykonaniu obu drużyn była słaba, a teraz zaczynają od zera, co często prowadzi do ostrożnej gry w pierwszych kolejkach.
W takich warunkach stawiam na remis. Kurs 3.15 jest zbyt wysoki, biorąc pod uwagę, że Valencia u siebie nie jest drużyną do pokonania, ale też nie gwarantuje pewnego zwycięstwa. Celta potrafi postawić się na wyjeździe, więc podział punktów wydaje się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Valencia ma dziś realne szanse na zwycięstwo. Kurs 2.47 to atrakcyjna wartość, która odzwierciedla moje przekonanie o ich przewadze. Wierzę, że gospodarze udowodnią swoją siłę i sięgną po trzy punkty.
Ostatnie mecze Valencii i Celty pokazują, że w drugich połowach regularnie pada co najmniej jeden gol. W ich bezpośrednich starciach również często dochodzi do zdobycia bramek po przerwie. Dlatego stawiam na to, że w drugiej połowie tego meczu LaLiga zobaczymy powyżej 1,5 gola.
Ostatnie sześć bezpośrednich starć Valencii z Celtą kończyło się przebiciem linii 2,5 gola. To wyraźna prawidłowość, która każe mi oczekiwać podobnego scenariusza również w nadchodzącym meczu LaLiga.
Walencja i Celta mają umiejętności strzeleckie – obie ekipy potrafią zdobywać bramki, dlatego liczę, że padnie tu przynajmniej trzy gole. To dla mnie wystarczający powód, żeby postawić na over 2,5.
W poprzednim sezonie oba mecze pomiędzy Valencią a Celtą przyniosły po pięć bramek. Wyniki 2:3 i 4:1 mówią same za siebie – te drużyny potrafią grać ofensywnie i nie boją się wymiany ciosów. Dlatego typ na powyżej 2.5 gola w tym starciu LaLiga jest dla mnie naturalnym wyborem.
W bezpośrednich starciach Valencii z Celtą regularnie pada dużo bramek – to sprawdzona prawidłowość. Dlatego typuję powyżej 2 goli w tym spotkaniu.
Przyglądając się ostatnim bezpośrednim meczom Valencii z Celtą, dostrzegam wyraźną tendencję – wszystkie kończyły się wynikiem powyżej 2.5 gola. Dlatego stawiam na over 2.5 w tym spotkaniu.
W meczu Valencii z Celtą w LaLidze stawiam na to, że w drugiej połowie padną co najmniej dwa gole. Kurs 2.41 to bardzo atrakcyjna wartość, która moim zdaniem w pełni oddaje realia tego spotkania. Obie drużyny potrafią grać ofensywnie, a statystyki pokazują, że w drugich częściach meczów często dochodzi do większej liczby bramek.
W meczu Valencii z Celtą spodziewam się kontynuacji wyraźnego trendu z ostatnich pięciu spotkań tych drużyn – w każdym z nich padały co najmniej trzy gole. Co więcej, w tych meczach zawsze obie ekipy znajdowały sposób na rywala, dlatego liczę, że i dziś zobaczymy przynajmniej trzy trafienia przy obustronnym strzelaniu.
Handicap 0 dla Celtów to solidna opcja – goście nie powinni przegrać. Najbardziej prawdopodobne rozstrzygnięcie to remis 1:1 albo wygrana Celtów 2:1.
Valencia podchodzi do domowego meczu osłabiona kontuzjami kilku podstawowych graczy, co zmusi ich do improwizacji w defensywie. Celta z kolei ma za sobą mocne przygotowania – ani jednej porażki w sparingach – i jest w świetnej formie. Galiisyjczycy potrafią groźnie atakować na wyjeździe i regularnie trafiają do siatki Valencii w ostatnich bezpośrednich starciach.
Spodziewam się otwartego, ofensywnego meczu. Problemy gospodarzy w obronie i silna ofensywa gości powinny zaowocować golami po obu stronach.
Mecz Valencia – Celta zapowiada się na wyrównane widowisko, w którym trudno wskazać wyraźnego faworyta. Najbardziej prawdopodobny scenariusz to remis, dlatego wybieram handicap 1 (0) przy kursie 1.72 – w razie podziału punktów stawka wraca, a ewentualna wygrana gospodarzy daje pełny zysk. To opcja, która minimalizuje ryzyko przy typowym dla takich starć przebiegu.
Mecz Valencia z Celtą w sobotnim spotkaniu LaLigi to dla mnie okazja, by postawić na gole z obu stron. Kurs 1,90 wydaje się uczciwy, bo spodziewam się otwartej gry i bramek zarówno ze strony gospodarzy, jak i gości. Wierzę, że obie ekipy pokażą przyzwoity futbol i znajdą drogę do siatki.
Mecz odbędzie się 22 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:30 w ramach drugiej kolejki LaLiga.
Według analizy lepiej przygotowana jest Celta, która przeszła okres przygotowawczy bez porażki, podczas gdy Valencia wypadła blado w sparingach.
Głównym typem jest zakład, że Celta nie przegra, po kursie 1.56.
Tak, Valencia ma kilka kontuzji: Diego López (zerwanie więzadeł krzyżowych), Dimitri Foulquier (uraz kolana), a także Luis Rioja i Sergi Canós trenują indywidualnie.
Celta nie przegrała żadnego z pięciu sparingów, notując dwa zwycięstwa i trzy remisy, w tym rozgromienie Sassuolo 4:1 i remis z Napoli 1:1.
Typ na sumę bramek to ponad 2,5 gola po kursie 2.25, ponieważ obie drużyny mają potencjał ofensywny, a defensywa Valencii często zawodzi.