West Bromwich Albion
BurnleyAutor: Kamil Włodarczyk — Ekspert piłkarski od lig argentyńskich, białoruskich i afrykańskich
West Bromwich Albion o włos uniknął degradacji w poprzednim sezonie, natomiast Burnley spadł z Premier League i powszechnie uchodzi za jednego z głównych kandydatów do natychmiastowego powrotu do elity. Pierwszy domowy mecz w nowym sezonie pokaże, czy letnie zmiany faktycznie uczyniły z West Bromwich bardziej ambitną ekipę, czy też jakość kadry gości szybko zweryfikuje ich aspiracje.
Przed startem Championship zespół Carlosa Corberána pewnie pokonał w Pucharze Ligi Rotherham United 4:1. Następnie wywiózł trzy punkty z Norwich, wygrywając 2:1, choć rezultat był znacznie lepszy od samej gry. Norwich oddało aż 20 strzałów i przez długi czas kontrolowało przebieg spotkania, ale bramkarz Max O’Leary kilkukrotnie ratował swój zespół. Dopiero w końcówce Norwich dwukrotnie dało się zaskoczyć. Pierwszy gol West Bromwich wiązał się z poważnymi konsekwencjami – Aune Heggebe skierował piłkę do siatki ręką, czego sędziowie nie dostrzegli. Później Angielska Federacja Piłkarska (FA) oskarżyła napastnika o celowe wprowadzenie arbitra w błąd. Zawodnik otrzymał karę dwóch meczów dyskwalifikacji i na pewno nie zagra przeciwko Burnley.
Po odejściu Josha Maja klub potrzebował łatania dziur w linii ataku. Letni nabytek, Jimmy-Jay Morgan, szybko przejął rolę głównego snajpera. W poprzednim sezonie zdobył 14 bramek dla Peterborough United, a teraz już trafił zarówno w Pucharze Ligi, jak i w lidze. W obliczu dyskwalifikacji Heggebe’a cała nadzieja w młodym napastniku Morganie.
Dla trenera Niki Hyiena debiut w Championship był nerwowy. Burnley przegrywał z West Hamem 0:2 aż do 82. minuty, ale Zian Flemming najpierw wykorzystał rzut karny, a następnie wyrównał w doliczonym czasie gry. Zawodnicy Burnley stworzyli sobie sporo okazji i oddali 18 strzałów, więc końcowy remis 2:2 nie był przypadkowym uratowaniem punktu.
Kadra Burnley wciąż należy do najbardziej renomowanych w lidze. Kyle Walker zapewnia doświadczenie w defensywie, Marcus Edwards i Aaron Ramsey odpowiadają za kreowanie akcji, a Flemming już udowodnił, że po spadku z Premier League nie stracił instynktu strzeleckiego.
Przed rozpoczęciem sezonu klub wypożyczył z Manchesteru City Maxa Alleyna, a obrońca od razu znalazł się w podstawowym składzie na mecz z West Hamem. Poza grą pozostają Josh Cullen, Enock Agyei oraz Ashley Barnes.
W West Bromwich z powodu dyskwalifikacji zabraknie Heggebe’a, dlatego w ataku zobaczymy Morgana. W pozostałych formacjach nie spodziewamy się większych zmian względem poprzedniego meczu ligowego.
Burnley będzie musiało radzić sobie bez Cullena, Agyeiego i Barnesa. W pierwszym składzie powinni wystąpić ci sami gracze, którzy rozpoczęli spotkanie z West Hamem, z Flemmingiem na czele.
Kontrowersyjna sytuacja z golem Heggebe’a, który padł po zagraniu ręką, unaoczniła, że sędziowie mogą mieć wpływ na losy meczu. Tym razem arbiter nie dostrzegł przewinienia, co później skutkowało dyskwalifikacją napastnika. W nadchodzącym spotkaniu decyzje sędziego również mogą odegrać kluczową rolę.
West Bromwich rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw, ale mecz w Norwich pokazał, że zespół nie jest tak przekonujący, jak wskazują wyniki. Rywale stworzyli znacznie więcej okazji, a trzy punkty w dużej mierze zapewniły skuteczność i solidna postawa bramkarza. Dodatkowo gospodarze stracili Heggebe’a, który w pierwszej kolejce grał w podstawowym składzie i zdobył jedną z bramek.
Burnley ma wyższy indywidualny poziom i głębszą kadrę w ofensywie. Podopieczni Hyiena już w premierowym meczu pokazali charakter i potrafili znacząco poprawić grę w trakcie spotkania. Osłabienie rywala dodatkowo przechyla szalę na korzyść gości. Przy kursie 2.55 zwycięstwo Burnley wydaje się interesującą opcją.
Oba zespoły rozpoczęły sezon w ofensywnym stylu, a ich pierwsze mecze ujawniły podatność na straty bez piłki. West Bromwich pozwolił Norwich oddać 20 strzałów, Burnley dwukrotnie dał się pokonać u siebie z West Hamem, ale sam oddał 18 uderzeń i zdobył dwie bramki.
U gospodarzy skutecznie zaczął sezon Morgan, u gości dwukrotnie trafił Flemming. Nawet bez Heggebe’a West Bromwich u siebie raczej nie zrezygnuje całkowicie z ataku, a potencjał ofensywny gości jest wyraźnie wyższy od średniej Championship. Dlatego warto rozważyć zakład na powyżej 2.5 gola po kursie 2.10.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Od początku sezonu West Bromwich Albion robi naprawdę solidne wrażenie. Od lipca zanotowali sześć zwycięstw z rzędu, a w każdym z tych meczów strzelali co najmniej dwa gole. W Pucharze Ligi pewnie ograli na wyjeździe Rotherham 4:1, a na inaugurację Championship pokonali w gościach Norwich – to nie był przypadek. Pod wodzą Młodego szkockiego trenera Morissona widać wyraźny pomysł na grę i myślę, że celem na ten sezon jest awans do Premier League.
Burnley po spadku z elity wciąż nie może się pozbierać. Uważam, że potrzebują czasu, żeby odbudować skład i mentalność – w tym roku nie widzę ich w walce o powrót. Dlatego dziś stawiam na gospodarzy. West Brom jest faworytem i po prostu obstawiam ich zwycięstwo.
W meczu West Bromwich Albion z Burnley spodziewam się goli z obu stron. Oba zespoły mają w swoich szeregach jakościowych zawodników ofensywnych, którzy są w stanie sforsować defensywę rywala. Liczę, że to przełoży się na konkretne trafienia i zakład na „obie drużyny strzelą” okaże się trafiony.
W tym spotkaniu Championship obie drużyny – West Bromwich Albion i Burnley – powinny zdobyć bramkę.
W meczu West Bromwich Albion z Burnley stawiam na powyżej 2,5 gola. Obie drużyny to czołowe ekipy Championship, które potrafią skutecznie atakować, dlatego spodziewam się kilku bramek.
Zarówno West Bromwich Albion, jak i Burnley prezentują w tym sezonie Championship otwarty, ofensywny futbol, co regularnie przekłada się na bramki z obu stron. W ich bezpośrednich starciach rzadko pada tylko jeden gol, a obie ekipy mają w składzie zawodników potrafiących skutecznie wykańczać akcje. Dlatego obstawiam, że w tym meczu padną gole zarówno dla gospodarzy, jak i dla gości.
W meczu Championship między West Bromwich Albion a Burnley stawiam na wygraną gości w liczbie rzutów rożnych. Kurs 2.22 to solidna wartość, biorąc pod uwagę przewagę Burnley w tym elemencie w ostatnich spotkaniach.
Mecz West Bromwich Albion z Burnley w Championship to spotkanie, w którym obie strony powinny trafić do siatki. Pierwsza kolejka sezonu pokazała, że zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, te ekipy mają tendencję do regularnego zdobywania i tracenia bramek. W tym starciu defensywy nie powinny być szczelne, a ofensywa obu drużyn znajdzie swoje okazje. Dlatego obstawiam opcję, że obie strzelą gola.
West Brom zdobędzie bramkę, więc Burnley nie zakończy meczu z czystym kontem. To uzasadnia mój typ na obie drużyny strzelające.
Zwycięstwo West Bromwich Albion po kursie 2.84 to mój typ na domowe starcie z Burnley w Championship. Gospodarze powinni zgarnąć trzy punkty.
Od początku sezonu West Bromwich Albion robi naprawdę solidne wrażenie. Od lipca zanotowali sześć zwycięstw z rzędu, a w każdym z tych meczów strzelali co najmniej dwa gole. W Pucharze Ligi pewnie ograli na wyjeździe Rotherham 4:1, a na inaugurację Championship pokonali w gościach Norwich – to nie był przypadek. Pod wodzą Młodego szkockiego trenera Morissona widać wyraźny pomysł na grę i myślę, że celem na ten sezon jest awans do Premier League.
Burnley po spadku z elity wciąż nie może się pozbierać. Uważam, że potrzebują czasu, żeby odbudować skład i mentalność – w tym roku nie widzę ich w walce o powrót. Dlatego dziś stawiam na gospodarzy. West Brom jest faworytem i po prostu obstawiam ich zwycięstwo.
Zwycięstwo West Bromwich Albion po kursie 2.84 to mój typ na domowe starcie z Burnley w Championship. Gospodarze powinni zgarnąć trzy punkty.
W meczu West Bromwich Albion z Burnley stawiam na powyżej 2,5 gola. Obie drużyny to czołowe ekipy Championship, które potrafią skutecznie atakować, dlatego spodziewam się kilku bramek.
W meczu West Bromwich Albion z Burnley spodziewam się goli z obu stron. Oba zespoły mają w swoich szeregach jakościowych zawodników ofensywnych, którzy są w stanie sforsować defensywę rywala. Liczę, że to przełoży się na konkretne trafienia i zakład na „obie drużyny strzelą” okaże się trafiony.
W tym spotkaniu Championship obie drużyny – West Bromwich Albion i Burnley – powinny zdobyć bramkę.
Zarówno West Bromwich Albion, jak i Burnley prezentują w tym sezonie Championship otwarty, ofensywny futbol, co regularnie przekłada się na bramki z obu stron. W ich bezpośrednich starciach rzadko pada tylko jeden gol, a obie ekipy mają w składzie zawodników potrafiących skutecznie wykańczać akcje. Dlatego obstawiam, że w tym meczu padną gole zarówno dla gospodarzy, jak i dla gości.
Mecz West Bromwich Albion z Burnley w Championship to spotkanie, w którym obie strony powinny trafić do siatki. Pierwsza kolejka sezonu pokazała, że zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, te ekipy mają tendencję do regularnego zdobywania i tracenia bramek. W tym starciu defensywy nie powinny być szczelne, a ofensywa obu drużyn znajdzie swoje okazje. Dlatego obstawiam opcję, że obie strzelą gola.
West Brom zdobędzie bramkę, więc Burnley nie zakończy meczu z czystym kontem. To uzasadnia mój typ na obie drużyny strzelające.
Mecz odbędzie się 23 sierpnia 2026 roku o godzinie 13:00 w ramach Championship.
Głównym prognostykiem jest zakład „Obie drużyny strzelą – Tak” po kursie 1.73.
Według analizy Burnley ma wyższy indywidualny poziom i głębszą kadrę ofensywną, co czyni go faworytem – kurs na jego zwycięstwo wynosi 2.55.
W West Bromwich z powodu dyskwalifikacji nie zagra Aune Heggebe. W Burnley poza grą pozostają Josh Cullen, Enock Agyei oraz Ashley Barnes.
West Bromwich wygrał dwa pierwsze mecze sezonu (4:1 z Rotherham w Pucharze Ligi i 2:1 z Norwich), ale gra nie była przekonująca. Burnley zremisował 2:2 z West Hamem, odrabiając straty i oddając 18 strzałów.
Tak, oba zespoły rozpoczęły sezon w ofensywnym stylu, a ich defensywy były podatne na straty. Zakład na powyżej 2.5 gola jest dostępny po kursie 2.10.