Albania
San MarinoAutor: Andrzej Jankowski — Ekspert piłkarski od lig Brazylii, Chin, Kanady i Szwecji
Reprezentacja Albanii nie zdołała utrzymać się na fotelu lidera w grupie, przegrywając kluczowe starcie z Finlandią 1:2. Bałkańczycy stracili nie tylko punkty, ale też podstawowego bramkarza. Mecz z San Marino na pierwszy rzut oka wydaje się formalnością, jednak goście coraz śmielej poczynają sobie w ofensywie i mogą wykorzystać trudną sytuację kadrową rywala. Czy „błękitni” są w stanie sprawić sensację?
Albania błyskawicznie wskoczyła na szczyt tabeli po zwycięstwach nad Białorusią (2:0) i San Marino (3:0), ale pozycję lidera oddała po wyjazdowym spotkaniu z Finlandią (1:2). Rolando Maran nauczył swój zespół solidnej gry w defensywie i szybkiego budowania bezpiecznej przewagi. W pierwszych kolejkach „orły” schodziły na przerwę z wynikiem 2:0, a potem kontrolowały mecz aż do końcowego sygnału. Bałkańczycy jako pierwsi trafili także w starciu ze Skandynawami, jednak czerwona kartka dla Etrity Berishy w 22. minucie pokrzyżowała ich plany. Grając w osłabieniu, Albania oddała rywalom piłkę i inicjatywę.
To wykluczenie dodatkowo skomplikowało i tak napiętą sytuację kadrową. Jesienne zgrupowanie z powodu kontuzji opuszczają kluczowi gracze: Këzim Laci (48 występów w kadrze), Arlind Ajeti (40 meczów), Armando Broja (6 goli w 37 spotkaniach), Nedim Bajrami (7 trafień w 45 meczach), Yasir Asani (6 goli w 26 grach) oraz podstawowy golkiper Thomas Strakosha. Teraz Albania została bez dwóch bramkarzy, więc w czwartej kolejce przeciw San Marino między słupkami stanie Alen Sherri, który dotychczas wystąpił w narodowych barwach zaledwie pięciokrotnie. Warto też dodać, że Rolando Maran często daje szansę rezerwowym w starciach ze słabszymi rywalami, co dodatkowo może ułatwić zadanie gościom.
Start San Marino w dywizji C jest wyjątkowo nieudany. Po pierwszej rundzie drużyna nie ma ani jednego punktu, ani nawet strzelonej bramki. U siebie „błękitni” ulegli Finlandii (0:7) i Albanii (0:3), a na wyjeździe przegrali z Białorusią (0:4). Widać jednak postęp w grze zespołu. Podopieczni Roberto Cevoliego przeciwko Skandynawom wykreowali słabe 0,04 oczekiwanego gola (xG), ale z Bałkańczykami poprawili się do 0,46 xG, a w starciu z reprezentacją WNP osiągnęli już 0,96 xG przy 10 strzałach na bramkę.
Defensywa wciąż pozostaje piętą achillesową. Selekcjoner nieustannie szuka optymalnego ustawienia i rotuje w linii obrony, ale przynosi to mierne efekty. W trzech meczach „błękitni” pozwolili rywalom na sytuacje o łącznej wartości 7,89 xG. Brakuje wzmocnień. Symptomatyczny jest przypadek Alessandro Golinuciego. W pierwszej kolejce pomocnik obejrzał czerwoną kartkę, a po powrocie zaraz dostał żółtko w meczu z Białorusią. Przeciwnicy bezlitośnie wykorzystują brak stabilizacji w strefie środkowej, wyprowadzając stamtąd groźne ataki.
Albania (4-2-3-1): Sherri – Hysaj, Ismajli, Gjimshiti, Mitaj – Shehu, Asllani – Uzuni, Muçi, Mehmeti – Manaj
Nie zagrają: Berisha (dyskwalifikacja), Laci, Ajeti, Strakosha, Balliu, Paja (kontuzje), Broja, Bajrami, Asani, Sina (poza kadrą)
Trener: Rolando Maran
San Marino (4-1-3-2): Colombo – Benvenuti, M. Cevoli, Pasolini, Giocondi – L. Capicchioni – Golinucci, Lazzari, Zannoni – Giacobetti, Pancotti
Nie zagrają: Berardi, Riccardi, G. Capicchioni (kontuzje), Zavoli (poza kadrą), Nanni (nadmiar żółtych kartek)
Trener: Roberto Cevoli
W sezonie 2025/26 Mehmet Turkman prowadził 25 oficjalnych spotkań, a surowość wykazał tylko w jednym elemencie. Turecki arbiter pozwala zawodnikom na ostrą walkę – odnotowuje średnio 24,6 fauli na mecz i pokazuje skromne 3,6 żółtej kartki. W tym okresie usunął z boiska tylko czterech piłkarzy, za to rzuty karne dyktował w co trzeciej potyczce.
Główny typ: nikt nie wątpi w triumf gospodarzy. Nawet w okrojonym składzie i bez podstawowych bramkarzy Albania najprawdopodobniej wygra. Pytanie, czy rozgromi rywala. To mało prawdopodobne. Po pierwsze, taktyka Ronaldo Marana zakłada mocne wejście w mecz i późniejsze pilnowanie wyniku. W wyjazdowym starciu „orły” prowadziły 2:0, a w drugiej połowie zdobyły tylko jednego gola. Po drugie, po wyczerpującej bitwie z Finlandią część podstawowych graczy może dostać odpoczynek. San Marino natomiast wystąpi w składzie zbliżonym do optymalnego. Po trzecie, „błękitni” coraz groźniej wyglądają w ataku. Zespół zaadaptował się do braku Berardiego, a teraz okazje stwarzają już inni zawodnicy. Biorąc pod uwagę ekstremalną motywację, warto rozważyć handicap San Marino (+3,5) po kursie 2,05.
Prognoza na sumę goli: San Marino jest coraz bliżej strzelenia pierwszej bramki. W wyjazdowym meczu z Białorusią zespół wykreował 0,96 xG i oddał 10 uderzeń. W bramce Albanii od pierwszej minuty stanie golkiper z minimalnym doświadczeniem w kadrze. Niewykluczone, że i formacja pola będzie daleka od optymalnej. Gospodarze mają klasę, by wygrać komfortowo, ale biorąc pod uwagę, że w pierwszym starciu z San Marino dopuścili przeciwnika do kilku groźnych sytuacji, goście powinni znaleźć swoje okazje. Można postawić na to, że obie drużyny zdobędą gola – tak po kursie 3,20.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Albania4-2-3-1
San Marino4-1-3-2Albania mierzy się z San Marino w Lidze Narodów – takie zestawienie niemal zawsze kończy się wysokim zwycięstwem faworyta. Goście regularnie tracą po kilka goli, nawet w meczach z rywalami z niższej półki.
Stawiam na to, że Albańczycy zdobędą co najmniej pięć bramek. Przy kursie 2.33 za opcję powyżej 4.5 gola uważam to za wartościowy zakład – różnica klas jest zbyt duża, by San Marino mogło skutecznie się bronić.
W meczu Albania - San Marino typuję ponad 2,5 gola w drugiej połowie. Postawiłem na ten scenariusz.
Postawiłem na handicap +2.5 dla San Marino. Albańczycy nie będą się przepalać – spodziewam się, że zadowolą się remisem, więc goście powinni zmieścić się w tym handicapie.
Wielu spodziewa się, że Albania rozbije San Marino w drobny mak. Sam nie mam pewności co do konkretnej liczby bramek, ale skłaniam się ku temu, że faktycznie może paść ich sporo. Dlatego stawiam na to, że gospodarze zdobędą więcej niż cztery gole.
Mecz Albanii z San Marino w Lidze Narodów to starcie, w którym gospodarze powinni mieć wyraźną przewagę. Jestem przekonany, że Albania poda ponad 7,5 rzutów rożnych w tym spotkaniu.
Albania ma przed sobą bardzo wyraźne zadanie w meczu z San Marino. Moim zdaniem minimalnym scenariuszem jest ich zwycięstwo różnicą co najmniej trzech bramek. Taki handicap wydaje się w pełni osiągalny, biorąc pod uwagę różnicę klas między tymi zespołami.
Handicap -3.5 dla Albanii to właściwy wybór. San Marino nie ma tu nic do powiedzenia.
San Marino to najsłabsza drużyna w Europie, regularnie tracąca mnóstwo goli – we wrześniu Finlandia wbiła im siedem bramek. Albania u siebie od pierwszych minut przejmie kontrolę nad meczem i bez większego wysiłku zdobędzie co najmniej cztery gole, co przy kursie 1,63 wygląda bardzo solidnie.
Widzę tu bardzo wyraźny układ. Albania u siebie, a San Marino to najsłabsza drużyna w grupie, która wciąż okupuje ostatnie miejsce. Goście przegrali już u siebie z Albańczykami 0:3, a teraz na wyjeździe spodziewam się jeszcze bardziej jednostronnego widowiska. Stawiam na konkretny wynik 6:0, bo gospodarze są w stanie rozbić rywala na własnym stadionie.
Albania mierzy się z San Marino w Lidze Narodów – takie zestawienie niemal zawsze kończy się wysokim zwycięstwem faworyta. Goście regularnie tracą po kilka goli, nawet w meczach z rywalami z niższej półki.
Stawiam na to, że Albańczycy zdobędą co najmniej pięć bramek. Przy kursie 2.33 za opcję powyżej 4.5 gola uważam to za wartościowy zakład – różnica klas jest zbyt duża, by San Marino mogło skutecznie się bronić.
W meczu Albania - San Marino typuję ponad 2,5 gola w drugiej połowie. Postawiłem na ten scenariusz.
Wielu spodziewa się, że Albania rozbije San Marino w drobny mak. Sam nie mam pewności co do konkretnej liczby bramek, ale skłaniam się ku temu, że faktycznie może paść ich sporo. Dlatego stawiam na to, że gospodarze zdobędą więcej niż cztery gole.
Mecz Albanii z San Marino w Lidze Narodów to starcie, w którym gospodarze powinni mieć wyraźną przewagę. Jestem przekonany, że Albania poda ponad 7,5 rzutów rożnych w tym spotkaniu.
San Marino to najsłabsza drużyna w Europie, regularnie tracąca mnóstwo goli – we wrześniu Finlandia wbiła im siedem bramek. Albania u siebie od pierwszych minut przejmie kontrolę nad meczem i bez większego wysiłku zdobędzie co najmniej cztery gole, co przy kursie 1,63 wygląda bardzo solidnie.
Postawiłem na handicap +2.5 dla San Marino. Albańczycy nie będą się przepalać – spodziewam się, że zadowolą się remisem, więc goście powinni zmieścić się w tym handicapie.
Albania ma przed sobą bardzo wyraźne zadanie w meczu z San Marino. Moim zdaniem minimalnym scenariuszem jest ich zwycięstwo różnicą co najmniej trzech bramek. Taki handicap wydaje się w pełni osiągalny, biorąc pod uwagę różnicę klas między tymi zespołami.
Handicap -3.5 dla Albanii to właściwy wybór. San Marino nie ma tu nic do powiedzenia.
Widzę tu bardzo wyraźny układ. Albania u siebie, a San Marino to najsłabsza drużyna w grupie, która wciąż okupuje ostatnie miejsce. Goście przegrali już u siebie z Albańczykami 0:3, a teraz na wyjeździe spodziewam się jeszcze bardziej jednostronnego widowiska. Stawiam na konkretny wynik 6:0, bo gospodarze są w stanie rozbić rywala na własnym stadionie.
Mecz odbędzie się 6 października 2026 o godzinie 20:45.
Mimo licznych osłabień, Albania jest zdecydowanym faworytem, ale analitycy sugerują, że może nie rozgromić rywala.
Albania nie może liczyć na bramkarza Thomasa Strakoshę, a także Këzima Laci, Arlinda Ajetiego, Armando Broję, Nedima Bajramiego i Yasira Asaniego. Dodatkowo Etrity Berisha jest zawieszony po czerwonej kartce.
San Marino nie zdobyło jeszcze punktu ani gola w tych rozgrywkach, ale w ostatnich meczach poprawiło swoje statystyki ofensywne (xG rosnący). Wciąż jednak ma duże problemy defensywne.
Głównym typem jest handicap San Marino (+3,5) po kursie 2,05. Oznacza to, że Albania może wygrać, ale przewiduje się, że nie przekroczy różnicy czterech bramek.