Anderlecht
PAOKAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Pierwsze spotkanie pomiędzy Anderlechtem a PAOK-iem przyniosło spore zaskoczenie. Grecy, grając u siebie i mając wyraźną przewagę, stracili gola już w pierwszej minucie i ostatecznie przegrali 0:1. Mimo to napięty terminarz oraz liczne błędy w defensywie mogą sprawić, że Belgowie nie wykorzystają tej zaliczki i odpadną z Ligi Europy jeszcze przed fazą pucharową.
Sukces ekipy z Brukseli w Salonikach w dużej mierze wynikał ze szczęścia i nieskuteczności rywali. Anderlecht zdobył bramkę, mając zaledwie 0.8 oczekiwanego gola (xG). Co więcej, podopiecznym Vitora Bruno udało się zachować czyste konto, choć PAOK wypracował sobie sytuacje warte 1.78 xG. Bohaterem meczu został bramkarz Colin Coosemans – najpierw znakomitym długim podaniem rozpoczął akcję, która dała gola już w 1. minucie, a później obronił rzut karny.
Mimo korzystnego wyniku w pierwszym meczu, Belgowie muszą coś zmienić. Młody prawy skrzydłowy Onia Seke pod presją trybun regularnie tracił piłkę w prostych sytuacjach, dlatego na jego miejsce powinien wejść bardziej doświadczony Antman. W strefie środkowej Enric Llansana nie nadążał za tempem gry i sprokurował jedenastkę, więc w rewanżu możemy zobaczyć na tej pozycji Salibę. Niestabilnie i z błędami grali też stoperzy Biancon i Petro oraz boczny obrońca Maamar, ale w kadrze Anderlechtu po prostu brakuje dla nich równorzędnych zastępców.
W pierwszym meczu Grecy całkowicie dominowali. Mieli 64% posiadania piłki, oddali 16 strzałów (3 celne) i wypracowali sobie okazje na 1.78 xG. Tradycyjnie wyróżniał się napastnik Konstantelias, uznany za najlepszego zawodnika w zespole z Salonik. Nie tylko zaopatrywał kolegów w podania i stwarzał im groźne sytuacje, ale też wywalczył rzut karny. Niestety, słaba skuteczność sprawiła, że PAOK przyjeżdża do Belgii w roli goniącego wynik.
Na przygotowania do wyjazdu podopieczni Alessio Lisi mieli – w przeciwieństwie do rywala – cały tydzień, co pozwoliło dopracować taktykę i w pełni zregenerować siły. Kluczem do sukcesu Greków będzie totalny pressing w środku pola zmęczonych Belgów. W ataku może pojawić się rosły Jeremejew (192 cm wzrostu), który fizycznie naciska na podatną na błędy obronę Anderlechtu. Umiejętność Konstanteliasa do znajdowania wolnych przestrzeni między liniami może okazać się decydująca w próbie odwrócenia losów rywalizacji.
Anderlecht (4-3-3): Coosemans – Maamar, Biancon, Petro, N’Diaye – Ambros, Saliba, Kana – Antman, Sikan, Cvetković
Nie zagrają: Camara, Sardella, Hey, Hatenbour (wszyscy kontuzjowani)
Trener: Vitor Bruno
PAOK (4-2-3-1): Pavlenka – Kęsny, Chatzidiakos, Michailidis, Jo – Zafeiris, Santamaria – Živković, Konstantelias, Taison – Jeremejew
Nie zagrają: Despodov, Ali, Meïté (wszyscy kontuzjowani)
Trener: Alessio Lisi
W europejskich pucharach Włocha można uznać za arbitra średniego. W 8 meczach Sozza pokazywał średnio 3,6 żółtych kartek, tylko raz będąc surowszym dla gospodarzy. Piłkarze powinni zachować szczególną ostrożność we własnym polu karnym – ten sędzia dyktuje rzuty karne w co drugim spotkaniu.
Główny typ: Saloniki w żadnym razie nie zasłużyły na porażkę w pierwszym meczu. Kluczowe statystyki, w tym wskaźnik oczekiwanych goli (1.78 dla Greków wobec 0.8 xG dla Belgów), pokazują, że PAOK był od Anderlechtu wyraźnie lepszy. W rewanżu powinna też zaważyć różnica w przygotowaniu fizycznym: Grecy mieli tydzień na odpoczynek, podczas gdy gospodarze 9 sierpnia rozegrali wyczerpujący mecz ligowy z La Louvière (2:1), w którym trzy punkty uratowali dopiero w 92. minucie. Podopieczni Vitora Bruno popełniają zbyt wiele błędów na własnej połowie, a ciągłe liczenie na szczęście, nieskuteczność rywala i świetną formę Coosemansa jest niemożliwe. Optymizmem Greków napawa też wyjazdowe zwycięstwo z Dynamem Kijów (3:2) w poprzedniej rundzie kwalifikacji LE. Stawiamy na wygraną PAOK-u po kursie 2.31.
Typ na gole: Biorąc pod uwagę siłę ofensywną gości i zmęczenie gospodarzy, trudno sobie wyobrazić, by Grecy po raz drugi w tej rywalizacji nie zdobyli bramki. PAOK trafiał do siatki rywali w sześciu z siedmiu meczów obecnego sezonu. Z drugiej strony Anderlecht potrafi wycisnąć maksimum z minimalnej liczby okazji – Belgowie nie schodzą z boiska bez gola od siedmiu spotkań z rzędu. Dlatego wybieramy zakład „obie drużyny strzelą” po kursie 1.70.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Anderlecht4-3-3
PAOK4-2-3-1Typy na mecz Anderlecht - PAOK pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 13 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:30 w Brukseli (stadion Anderlechtu).
Głównym typem jest zwycięstwo PAOK-u po kursie 2.31. Analitycy wsakzu ją, że Grecy byli lepsi w pierwszym meczu i maą więcej czasu na regenerację.
Według analizy faworytem jest PAOK, mimo że przegrał pierwszy mecz. Grecy dominowali statystycznie (64% posiadania, 1.78 xG) i mają tydzień na przygotowanie.
W Anderlechcie nie zagrają Camara, Sardella, Hey i Hatenbour. W PAOK-u nie wystąpą Despodov, Ali i Meïté.
Anderlecht wygrał pierwszy mecz 1:0, ale miał szczęście – PAOK stworzył więcej okazji. Belgowie zagrali wyczerpujący mecz ligowy 9 sierpnia, natomiast PAOK miał cały tydzień na przygotowanie.