Austria
IzraelAutor: Andrzej Jankowski — Ekspert piłkarski od lig Brazylii, Chin, Kanady i Szwecji
Austria i Izrael stają naprzeciw siebie w pierwszej kolejce Ligi Narodów, a obie ekipy podchodzą do tego spotkania z odmiennych pozycji. Gospodarze, którzy na mundialu dotarli do fazy pucharowej, dysponują wprawdzie uznaną marką i wartościowym składem, ale wchodzą w nowy cykl bez części kluczowych zawodników. Goście z kolei mają za sobą spokojniejszy okres przygotowań i spróbują zepsuć humory faworytowi. Pytanie, czy austriacka maszyna od początku ruszy pełną parą i zainauguruje rozgrywki od trzech punktów.
Występ podopiecznych Ralfa Rangnicka na mistrzostwach świata można ocenić jako udany, choć nie pozbawiony niedosytu. Austriacy wyszli z grupy z drugiego miejsca, co udało im się po raz pierwszy od 1954 roku, ale już w 1/8 finału trafili na Hiszpanów i przegrali 0:3 z późniejszym triumfatorem turnieju. W fazie grupowej potrafili jednak strzelić trzy gole Jordanii (3:1) i trzy Algierii (3:3), natomiast w meczu z Argentyną (0:2) nie znaleźli sposobu na rywala. W poprzedniej edycji Ligi Narodów zajęli drugie miejsce w swojej grupie, tracąc do awansującej Norwegii zaledwie dwa punkty (11 wobec 13). Szczególnie okazale prezentowali się u siebie: rozbili zespół Erlinga Haalanda 5:1, gładko pokonali Kazachstan 4:0 i zremisowali ze Słowenią 1:1. Teraz jednak kadra przeszła znaczące roszady. Marco Arnautović zakończył reprezentacyjną karierę, Marcel Sabitzer postanowił odpocząć do końca roku, a Christoph Baumgartner, który opuścił mundial, wciąż leczy uraz. Ta trójka odpowiadała za dużą część ofensywnej mocy, więc bez nich potencjał ataku spadnie, choć nie na tyle, by nie poradzić sobie ze słabszym rywalem. Do tego dochodzi poważniejszy problem w środku pola – kontuzja Konrada Laimera, którego Rangnick widział jako prawdopodobnego kapitana na start Ligi Narodów. Jego powrót planowany jest dopiero na mecze z Irlandią i Kosowem. Na liście nieobecnych znalazł się również David Alaba – po odejściu z Realu Madryt kapitan pozostaje bez klubu, a szkoleniowiec uznał, że dla obrońcy ważniejsze jest teraz nabranie odpowiedniego rytmu treningowego.
Zespół prowadzony przez Rana Ben Shimona nie awansował na mundial, co było raczej oczekiwane. W kwalifikacjach zajął trzecią pozycję, za plecami Włoch i Norwegii, a z tymi rywalami na wyjeździe przegrał łącznie 0:8, co unaoczniło dystans do europejskiej czołówki. Z drugiej strony Izraelczycy potrafili pewnie ogrywać rywali z niższej półki – w czterech meczach z Mołdawią i Estonią wywalczyli komplet punktów. W poprzedniej edycji Ligi Narodów występowali w dywizji A, gdzie zdobyli cztery punkty w sześciu spotkaniach i zajęli ostatnie miejsce w grupie. Trzeba jednak odnotować, że grali tam z Francją, Włochami i Belgią. Na Stade de France udało im się wywalczyć bezbramkowy remis, ale z Belgami (1:3) i Włochami (1:4) przegrali bez dyskusji. Z tych wyników płynie prosty wniosek: Izrael wciąż nie jest w stanie rywalizować na równi z najlepszymi. Największy potencjał drzemie w ofensywie. W wyjściowym ustawieniu obok lidera środka pola i gracza Ajaksu, Oscara Gloucha, ma zagrać Gabi Kanichowsky, a na lewym skrzydle Manora Solomona z West Hamu. Z przodu z kolei znajdzie się Liel Abada z Charlotte. Taki zestaw może napsuć krwi obronie Austrii, szczególnie gdyby gospodarze pozwolili rywalom na szybkie kontry i zostawili wolne przestrzenie.
Austria (4-2-3-1):
Poza kadrą: Baumgartner, Laimer (kontuzje), Alaba, Sabitzer (decyzja sztabu), Arnautović (koniec kariery) Trener: Ralf Rangnick
Izrael (4-4-2):
Nieobecny: Gandelman (wątpliwy) Trener: Ran Ben Shimon
Arbitrem głównym będzie Georgi Kabakow z Bułgarii. W tym sezonie prowadził sześć meczów, pokazując średnio 4,67 żółtej kartki i notując 22,5 faulu na spotkanie. W Lidze Narodów ma na koncie również sześć występów, ze średnimi 4,67 „żółtka” i 23,83 przewinienia. Można go zatem uznać za sędziego dość surowego.
Główny typ: zwycięstwo Austrii z handicapem -1.5 po kursie 2.10 Mimo że kilka podstawowych ogniw wypadło z gry, Rangnick wciąż ma do dyspozycji zawodników z czołowych lig europejskich. Największym atutem Austriaków pozostaje charakterystyczny styl: wysoko ustawiona linia obrony, agresywny pressings po stracie piłki i gra bezpośrednia do przodu. Taki system sprawdza się szczególnie przeciwko słabszym rywalom, a defensywa Izraela regularnie ma problemy w starciu z mocniejszymi przeciwnikami – pokazały to konfrontacje z Włochami (0:3 i 4:5), Norwegią (0:5) czy Belgią (1:3). Do tego Austria u siebie, przy wsparciu kibiców, potrafi grać bardzo skutecznie. Gospodarze przewyższają gości jakością, organizacją gry i świeżością po mundialu. Izraelczyk spróbują grać z kontry, ale ich obrona może nie wytrzymać ciągłego naporu. Dlatego wybór padł na wygraną Austrii różnicą co najmniej dwóch goli, oferowaną po 2.10.
Drugi zakład: całkowita liczba bramek ponad 3.5 po kursie 2.30 Izrael nie jest pewny w tyłach, ale dysponuje technicznymi graczami z przodu, którzy potrafią wykorzystać pozostawione przez rywala luki. Austriacy też nie są wzorem szczelności – na mundialu nawet Jordania zdobyła z nimi bramkę, a Algieria, Argentyna i Hiszpania wbili im co najmniej dwie. Do tego braki kadrowe w środku i defensywie mogą dodatkowo otworzyć mecz. W takim układzie zarówno gospodarze, jak i goście powinni mieć swoje okazje, a sumaryczna liczba goli może przekroczyć 3,5. Ten wariant wyceniono na 2.30.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Austria4-2-3-1
Izrael4-4-2Mój typ to obie drużyny strzelą – i to jest solidne. Izrael trafiał w każdym z ostatnich dziesięciu meczów z Austrią. Austria bez Alaby w obronie jest podatna, a Izrael ma Solomon i Glucha do kontr. Austria też strzela – w sześciu ostatnich H2H zawsze. Nawet jeśli atak gospodarzy jest osłabiony i skończy na 1–2 golach, Izrael z dużym prawdopodobieństwem odpowie.
W bezpośrednich starciach Austrii z Izraelem zawsze padały gole z obu stron – to konsekwentna prawidłowość, która wyróżnia te pojedynki. Jednak klasyczny zakład na obie drużyny strzelające nie ma tu odpowiedniej wartości, dlatego wybieram opcję bardziej ryzykowną. Stawiam na indywidualny total gości powyżej 1 bramki, czyli zakładam, że Izrael zdobędzie co najmniej dwa gole.
Zwycięstwo Austrii w tych rozgrywkach jest wyceniane bardzo wysoko, ale kurs na to, że Izrael nie przegra, jest na tyle atrakcyjny, że szkoda z niego nie skorzystać. Ryzyko jest spore, ale potencjalna nagroda w postaci prawie trzykrotności stawki w pełni to rekompensuje. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2.
Mecz Austrii z Izraelem w Lidze Narodów oceniam jednoznacznie – gospodarze nie będą w stanie sięgnąć po trzy punkty. Nie widzę argumentów, które przekonałyby mnie do ich zwycięstwa. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2, czyli remis albo wygraną gości – to mój wybór.
Reprezentacja Izraela potrafi dwukrotnie pokonać bramkarza Austrii. Kurs 2.48 za ten scenariusz to solidna propozycja.
Spodziewam się, że Austria rozgromi Izrael w tym meczu Ligi Narodów. Izraelici notorycznie popełniają błędy w defensywie, a pod pressingiem rywala kompletnie tracą koncentrację i nie są w stanie konstruktywnie wyprowadzić piłki. Dlatego stawiam na handicap -2 dla gospodarzy.
Te reprezentacje potrafią grać ostro, a wysoki pressing Austrii potrafi napsuć sporo problemów. W takich okolicznościach kartek zwykle nie brakuje, więc wybór powyżej 3,5 żółtej kartki wydaje mi się trafiony.
Austria bez większych problemów poradzi sobie z Izraelem. Gospodarze są zdecydowanie silniejszym zespołem i udowodnią to na boisku, sięgając po komfortowe zwycięstwo.
Mecz Austrii z Izraelem w Lidze Narodów zapowiada się jako emocjonujące widowisko. Dlatego postawiłem na powyżej 3,5 gola – kurs 2,29 w pełni oddaje potencjał ofensywny obu stron. Spodziewam się, że padnie co najmniej cztery bramki.
Mecz Austrii z Izraelem w Lidze Narodów to dla mnie okazja, by postawić na liczbę goli. Wybieram opcję powyżej 3,5 bramki.
Austria bez większych problemów poradzi sobie z Izraelem. Gospodarze są zdecydowanie silniejszym zespołem i udowodnią to na boisku, sięgając po komfortowe zwycięstwo.
Zwycięstwo Austrii w tych rozgrywkach jest wyceniane bardzo wysoko, ale kurs na to, że Izrael nie przegra, jest na tyle atrakcyjny, że szkoda z niego nie skorzystać. Ryzyko jest spore, ale potencjalna nagroda w postaci prawie trzykrotności stawki w pełni to rekompensuje. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2.
Mecz Austrii z Izraelem w Lidze Narodów oceniam jednoznacznie – gospodarze nie będą w stanie sięgnąć po trzy punkty. Nie widzę argumentów, które przekonałyby mnie do ich zwycięstwa. Dlatego stawiam na podwójną szansę X2, czyli remis albo wygraną gości – to mój wybór.
W bezpośrednich starciach Austrii z Izraelem zawsze padały gole z obu stron – to konsekwentna prawidłowość, która wyróżnia te pojedynki. Jednak klasyczny zakład na obie drużyny strzelające nie ma tu odpowiedniej wartości, dlatego wybieram opcję bardziej ryzykowną. Stawiam na indywidualny total gości powyżej 1 bramki, czyli zakładam, że Izrael zdobędzie co najmniej dwa gole.
Reprezentacja Izraela potrafi dwukrotnie pokonać bramkarza Austrii. Kurs 2.48 za ten scenariusz to solidna propozycja.
Mecz Austrii z Izraelem w Lidze Narodów zapowiada się jako emocjonujące widowisko. Dlatego postawiłem na powyżej 3,5 gola – kurs 2,29 w pełni oddaje potencjał ofensywny obu stron. Spodziewam się, że padnie co najmniej cztery bramki.
Mecz Austrii z Izraelem w Lidze Narodów to dla mnie okazja, by postawić na liczbę goli. Wybieram opcję powyżej 3,5 bramki.
Spodziewam się, że Austria rozgromi Izrael w tym meczu Ligi Narodów. Izraelici notorycznie popełniają błędy w defensywie, a pod pressingiem rywala kompletnie tracą koncentrację i nie są w stanie konstruktywnie wyprowadzić piłki. Dlatego stawiam na handicap -2 dla gospodarzy.
Mój typ to obie drużyny strzelą – i to jest solidne. Izrael trafiał w każdym z ostatnich dziesięciu meczów z Austrią. Austria bez Alaby w obronie jest podatna, a Izrael ma Solomon i Glucha do kontr. Austria też strzela – w sześciu ostatnich H2H zawsze. Nawet jeśli atak gospodarzy jest osłabiony i skończy na 1–2 golach, Izrael z dużym prawdopodobieństwem odpowie.
Te reprezentacje potrafią grać ostro, a wysoki pressing Austrii potrafi napsuć sporo problemów. W takich okolicznościach kartek zwykle nie brakuje, więc wybór powyżej 3,5 żółtej kartki wydaje mi się trafiony.
Mecz odbędzie się 24 września 2026 roku o godzinie 20:45 w ramach pierwszej kolejki Ligi Narodów UEFA. Gospodarzem jest Austria.
Faworytem jest Austria. Główny typ to zwycięstwo Austrii z handicapem -1.5 po kursie 2.10.
W Austrii zabraknie m.in. Marco Arnautovicia (zakończył karierę reprezentacyjną), Marcela Sabitzera (odpoczywa do końca roku), Christopha Baumgartnera (kontuzja), Konrada Laimera (kontuzja) oraz Davida Alaby (brak klubu).
Izrael dysponuje ofensywnym trio Gloukh, Kanichowsky i Solomon, które może stworzyć zagrożenie, zwłaszcza przy kontrach. Jednak defensywa izraelska regularnie zawodzi przeciwko silniejszym rywalom.
Drugim zakładem jest całkowita liczba bramek ponad 3.5 po kursie 2.30, ze względu na otwartą grę obu drużyn i braki w defensywie Austrii.
Sędzią głównym będzie Georgi Kabakow z Bułgarii, który w Lidze Narodów średnio pokazuje 4,67 żółtej kartki na mecz.