Birmingham City
BrentfordAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
Brentford wkroczył w nowy sezon Premier League z impetem, ale teraz przed nimi zupełnie inne wyzwanie – starcie w Carabao Cup. Rywal z Championship, Birmingham City, na papierze nie wydaje się przeszkodą nie do pokonania, jednak historia spotkań tych drużyn mówi coś zupełnie innego. Londyńczycy nie potrafią pokonać „The Blues” od sześciu kolejnych bezpośrednich starć. Owszem, wszystkie te mecze należą już do odległej przeszłości, ale nikt na St Andrew’s nie obiecuje gościom łatwego spacerku.
Birmingham City ugruntowało swoją pozycję solidnego średniaka Championship. Dziesiąte miejsce w poprzednim sezonie i trzynasta lokata rok wcześniej doskonale oddają obecne aspiracje klubu. Przygotowania letnie przebiegły w miarę pomyślnie, a ogólna passa bez porażki sięgnęła już ośmiu meczów. Co prawda większość rywali na obozach przygotowawczych nie grzeszyła renomą, ale w ostatnim sparingu „The Blues” sprawili sensację, stawiając czoła Barcelonie (2:2, zwycięstwo 3:2 w rzutach karnych). Niestety, nie udało się przenieść tego zwycięskiego impetu na ligowy start – początek sezonu wypadł blado z powodu dwóch remisów z Sheffield United (0:0) i Bristol City (2:2).
Puchar Ligi w ostatnich latach jest dla Birmingham wyjątkowo trudnym turniejem. Klub nie potrafi przebrnąć przez drugą rundę już od dziesięciu lat. Obecną edycję „The Blues” rozpoczęli od wyeliminowania rywali z tej samej ligi – Swansea City (1:0), ale sukces ten okupiony był niemałą dawką szczęścia. Według wskaźnika oczekiwanych goli (xG) przeciwnik prezentował się groźniej (1,29 wobec skromnych 0,58), a gospodarze wycisnęli absolutne maksimum, zdobywając zwycięską bramkę po jedynym celny strzale.
Drużyna Kita Andrewsa wkroczyła w nowy sezon z wielkim rozmachem. Efektownie rozgromiwszy dalekie od europejskiego poziomu kluby pod koniec okresu przygotowawczego – francuskie Rennes (4:2) i niemiecki Eintracht Frankfurt (7:0) – „Pszczoły” przeniosły ten entuzjazm na start Premier League. W pierwszej kolejce bezlitośnie rozprawiły się z Tottenhamem (3:0). Całkowitą dominację doskonale obrazują suche statystyki: 3,88 wobec 0,57 w xG oraz 26:9 w strzałach ogółem (8:4 w celnych). Wynik mógłby być jeszcze bardziej okazały, gdyby Igor Thiago wykorzystał rzut karny.
Puchar Ligi Angielskiej w ostatnich latach układa się dla Brentfordu nad wyraz pomyślnie. Przez trzy kolejne sezony „Pszczoły” odpadały z turnieju wyłącznie po starciach z gigantami Premier League: Arsenalem (0:1), Newcastle (1:3) i Manchesterem City (0:2). Co więcej, w dwóch poprzednich edycjach klub regularnie docierał do ćwierćfinału. Potencjał na głęboką fazę rozgrywek istnieje także teraz, ale biorąc pod uwagę, że Brentford czeka wkrótce arcytrudny wyjazd do Leeds w ramach ligi, Kit Andrews z pewnością zastosuje rotację w składzie.
Birmingham City (4-2-3-1): Biedl – Osei-Samuel, Newman, Klarer, Cochrane – Iwata, Solis – Vicente, Paik Seung-ho, Stansfield – Prysche
Kontuzjowani: Buchanan, Baird, Leonard, Gardner-Hickman (wszyscy – urazy)
Trener: Chris Davies
Brentford (4-2-3-1): Valdimarsson – Hickey, Ajer, Collins, Henry – Janelt, Jarmoluk – Ouattara, Damsgaard, Anthony – Wilson
Kontuzjowani: Milambo, van den Berg
Trener: Kit Andrews
Jak na angielskie standardy, Robinson uchodzi za dość surowego arbitra. W minionym sezonie poprowadził 20 spotkań, notując średnio 22,35 faulu oraz 4,4 żółte kartki na mecz. Na jego koncie znajdują się także 3 czerwone kartki i 3 podyktowane rzuty karne.
Główny typ: Zwycięstwo Brentfordu (kurs 1.91)
Nie warto przeceniać efektownej serii bez porażki Birmingham. Remis z Barceloną (2:2) brzmi imponująco tylko na papierze – Katalończycy wystawili na to spotkanie głębokie rezerwy. W oficjalnych meczach prawdziwy poziom „The Blues” ujawnił się znacznie wyraźniej. W fazie budowania akcji drużyna Chrisa Daviesa momentami wyraźnie się zacina – skromne 0,58 xG przeciwko Swansea i 0,76 w starciu z Sheffield. Brentford z kolei utrzymuje niezwykle wysoką poprzeczkę, zdobywając 14 goli w trzech ostatnich meczach. Korzystanie z rezerwowych raczej nie zepsuje ofensywnej struktury Kita Andrewsa. Nie zapominajmy też o kontekście turniejowym – gospodarze od 10 lat nie przechodzą drugiej rundy, podczas gdy „Pszczoły” od dwóch sezonów regularnie docierają do decydujących faz. Nasz typ: zwycięstwo Brentfordu po kursie 1.91.
Typ na liczbę bramek: Ponad 2,5 gola (kurs 1.73)
Kiedy grają „Pszczoły”, pomijanie zakładu na wysoką liczbę bramek to niemal przestępstwo. We wszystkich czterech sparingach oraz w inauguracyjnym meczu Premier League przeciwko Tottenhamowi londyńczycy samodzielnie przebijali wymaganą poprzeczkę. Birmingham, choć momentami ma trudności w konstruowaniu akcji, regularnie znajduje okazje pod bramką rywali – „The Blues” zdobywali gole w siedmiu z ośmiu meczów, licząc okres przygotowawczy. Obiecująco wygląda zatem zakład na łączną liczbę bramek powyżej 2,5 z kursem 1.73.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Birmingham City4-2-3-1
Brentford4-2-3-1Stawiam tutaj na zwycięstwo gości. Brentford to zespół o wyższym statusie i większych możliwościach kadrowych, co powinno być kluczowe w tym meczu.
Brentford przyjeżdża do Birmingham w dobrej formie i w meczu EFL Cup powinien od początku narzucić swoje warunki. Spodziewam się, że goście zagrają aktywnie, będą szukać bramek i wykorzystają swoją przewagę jakościową. Dlatego stawiam na wygraną drugiej drużyny – kurs 1.91 za ten wynik uważam za w pełni uzasadniony.
W meczu Birmingham City z Brentford padną co najmniej trzy gole, dlatego stawiam na powyżej 2.5 po kursie 1.72.
W Pucharze Ligi Angielskiej stawiam na wyjazdowe zwycięstwo Brentfordu. Goście powinni poradzić sobie z Birmingham City dzięki przewadze klasowej, co potwierdza kurs 1.91.
Stawiam tutaj na zwycięstwo gości. Brentford to zespół o wyższym statusie i większych możliwościach kadrowych, co powinno być kluczowe w tym meczu.
Brentford przyjeżdża do Birmingham w dobrej formie i w meczu EFL Cup powinien od początku narzucić swoje warunki. Spodziewam się, że goście zagrają aktywnie, będą szukać bramek i wykorzystają swoją przewagę jakościową. Dlatego stawiam na wygraną drugiej drużyny – kurs 1.91 za ten wynik uważam za w pełni uzasadniony.
W Pucharze Ligi Angielskiej stawiam na wyjazdowe zwycięstwo Brentfordu. Goście powinni poradzić sobie z Birmingham City dzięki przewadze klasowej, co potwierdza kurs 1.91.
W meczu Birmingham City z Brentford padną co najmniej trzy gole, dlatego stawiam na powyżej 2.5 po kursie 1.72.
Mecz odbędzie się 25 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00 na stadionie St Andrew's w Birmingham.
Głównym typem jest zwycięstwo Brentfordu, oferowane po kursie 1.91.
Faworytem jest Brentford, który po efektownym starcie sezonu Premier League (m.in. 3:0 z Tottenhamem) ma wyższy potencjał ofensywny, mimo że Birmingham ma serię ośmiu meczów bez porażki.
Birmingham City rozpoczęło sezon Championship od dwóch remisów: 0:0 z Sheffield United i 2:2 z Bristol City, co nie pozwoliło przenieść dobrej passy sparingowej na ligę.
Tak, w Birmingham City kontuzjowani są Buchanan, Baird, Leonard i Gardner-Hickman. W Brentfordzie urazów doznali Milambo i van den Berg.
Analiza poleca zakład na ponad 2,5 gola, z kursem 1.73, ponieważ Brentford regularnie przekracza tę granicę, a Birmingham zdobywa gole w większości meczów.