Osasuna
LevanteAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Sezon 2023/24 w hiszpańskiej ekstraklasie rozpoczyna się dla Osasuny z opóźnieniem – pierwsze spotkanie z Celtą Vigo zostało przełożone, przez co ekipa z Pamplony dopiero teraz debiutuje w lidze. Dla Levante start rozgrywek okazał się bolesny. Podopieczni Luísa Castro zostali rozbici przez Espanyol (0:3) i jadą do Nawarry w poszukiwaniu rehabilitacji. Co ciekawe, Osasuna po raz pierwszy w oficjalnym meczu poprowadzi Luis Miguel Ramis, nowy szkoleniowiec klubu.
Przygotowania do sezonu u gospodarzy przebiegały nierównomiernie. Zaczęło się od trzech zwycięstw, ale wraz ze wzrostem siły rywali – pojawiły się trudności. W sparingach Osasuna dzielnie walczyła z wicemistrzem Serie A, Napoli (1:2), ale później uległa mistrzowi ZEA, Al-Ain (0:2). To ostatnie starcie unaoczniło słabość drużyny w obronie przed kontratakami – piłkarze z Pamplony nie radzili sobie z szybkimi wypadami przeciwnika, a drugiego gola stracili po błędzie przy wyprowadzaniu piłki.
Przełożenie inauguracyjnego meczu z Celtą dało sztabowi szansę na rozegranie sparingu z Arenas (1:1), występującym w trzeciej lidze. Nawet z dużo słabszym rywalem Osasuna nie zachwyciła. Luis Miguel Ramis po spotkaniu otwarcie przyznał, że zespół jest wciąż daleki od realizacji jego wizji.
Latem zespół zachował większość podstawowych graczy, ale stracił kilka kluczowych ogniw:
Wśród wzmocnień wyróżnia się Jonathan Dubasin – napastnik, który w poprzednim sezonie zdobył 16 bramek w 37 meczach Segunda División w barwach Sportingu Gijón. Środek defensywy wzmocnił Rockson Yeboah z IFK Göteborg, ale Ghańczyk trenował z drużyną dopiero od kilku dni, więc jego występ przeciwko Levante stoi pod znakiem zapytania.
Pewnym osłabieniem jest kontuzja podstawowego prawego obrońcy Valentina Rosiera – Francuz wciąż dochodzi do siebie po urazie mięśnia dwugłowego.
W okresie przygotowawczym ekipa z Walencji prezentowała się przyzwoicie – cztery zwycięstwa przy dwóch porażkach, a w ostatnim sparingu pewnie ograła Castellón (3:1). Niestety, pierwszy oficjalny mecz przekreślił większość optymistycznych nastrojów. Na wyjeździe Levante przegrało z Espanyolem 0:3, nie oddając ani jednego celnego strzału przez 90 minut. Najbardziej widoczna była różnica w intensywności i pojedynkach. Luís Castro po meczu podkreślił, że jego piłkarze byli psychicznie nieprzygotowani do inauguracji. Teraz w Pampelunie oczekuje się od drużyny wyraźnej reakcji na tak słaby początek.
W klubie wciąż trwa przebudowa kadry. Największą stratą okazał się Carlos Espí – najlepszy strzelec minionego sezonu (11 goli) przeszedł do Realu Madryt. Dodatkowo z powodu ograniczeń finansowych La Ligi pierwszą kolejkę opuścili Hugo Sotelo, Dani Requena, Thiago Fernández i Janis Musuaia. Sprzedaż podstawowego pomocnika Kervina Arriagi do AEK-u za około 5 milionów euro powinna odciążyć limit płacowy i pomóc w ich rejestracji.
W sobotę Levante oficjalnie wypożyczyło z Liverpoolu 18-letniego środkowego obrońcę Ifeanyiego Ndukwe. Luís Castro chce jak najszybciej wdrożyć go do gry. Z pozytywnych wieści – po pauzie za żółte kartki wraca Roger Brugué, który prawdopodobnie znajdzie się w podstawowym składzie.
Osasuna (4-2-3-1): Herrera – Arguibide, Boyomo, Catena, Bretones – I. Muñoz, Moncayola – R. García, Oroz, Moro – Budimir Nie zagrają: Rosier (kontuzja), Yeboah (niepewny) Trener: Luis Miguel Ramis
Levante (4-2-3-1): Ryan – Pérez, Dela, Mandi, M. Sánchez – Olasagasti, Rey – V. García, Álvarez, Brugué – Romero Nie zagrają: Primo (kontuzja); Ndukwe, Sotelo, Requena, T. Fernández, Musuaia (wszyscy niepewni) Trener: Luís Castro
Arbitrem głównym będzie Pablo González Fuertes. Doświadczony sędzia z Asturii prowadził dotąd 15 meczów w La Liga – średnio pokazywał w nich 4,5 żółtych kartek i 0,2 czerwonej. W jego spotkaniach padały średnio 2,3 gola.
Gospodarze mają niewielką, ale wyraźną przewagę wynikającą z okoliczności. Przełożenie inauguracji dało im więcej czasu na przygotowanie się do konfrontacji. Za Osasuną przemawia także historia bezpośrednich starć – dwa ostatnie mecze z Levante na El Sadar zakończyły się zwycięstwami gospodarzy. Goście natomiast są w trudniejszej sytuacji: blamaż z Espanyolem i kłopoty z rejestracją nowych piłkarzy mogą ograniczyć możliwości taktyczne Luísa Castro.
Pierwsza kolejka odsłoniła poważne problemy Levante z przodu – przez 90 minut oddali zaledwie cztery strzały, żadnego celnego. Po porażce 0:3 logicznym założeniem jest, że Castro postawi na bardziej zachowawczy futbol z naciskiem na obronę. Osasuna z kolei wciąż oswaja się z wymaganiami nowego trenera, a w ostatnich sparingach nie grzeszyła skutecznością (dwa gole w trzech meczach towarzyskich). W takich okolicznościach mecz może rozstrzygnąć się w wyniku pojedynczej sytuacji, a całkowita liczba bramek nie przekroczy dwóch.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Osasuna4-2-3-1
Levante4-2-3-1W meczu Osasuny z Levante spodziewam się wyniku poniżej 2,5 bramki. To spotkanie nie powinno obfitować w gole, dlatego wybór ten jest w pełni uzasadniony.
Oczekuję, że Osasuna zgarnie trzy punkty w dzisiejszym starciu z Levante na własnym stadionie w ramach LaLiga. Gospodarze powinni być w stanie narzucić swój styl gry i udowodnić swoją wyższość, a ich boiskowa przewaga przełoży się na komplet oczek.
Osasuna wygra z Levante w inauguracyjnym starciu sezonu. Własne mury będą dla nich dwunastym zawodnikiem i kluczowym atutem.
Oba zespoły lubią grać w piłkę, ale jeśli chodzi o stałe fragmenty gry, to Osasuna ma tutaj wyraźną przewagę. Gospodarze są zespołem, który regularnie wywiera presję na rywalu i często kończy akcje strzałami z dystansu lub dośrodkowaniami w pole karne, co naturalnie generuje dużo kornerów. Levante z kolei preferuje grę z kontry i często oddaje pole, co sprawia, że to Osasuna będzie miała więcej okazji do zdobycia rzutów rożnych.
Postawiłem na zwycięstwo Osasuny w liczbie żółtych kartek. Wiem, że to może brzmieć przewrotnie, ale w tym przypadku chodzi o specyfikę gry. Gospodarze są agresywniejsi w pressingu i częściej faulują, zwłaszcza w środku pola, co skutkuje większą liczbą upomnień. Levante gra bardziej technicznie i unika ostrych starć, więc statystyka kartek powinna przemawiać na korzyść Osasuny. Kurs 2.90 to bardzo atrakcyjna wartość.
W meczu Osasuny z Levante spodziewam się co najmniej jedenastu rzutów rożnych. Kurs na tę liczbę, wynoszący 2.84, jest moim zdaniem zdecydowanie wart uwagi. Liczę na otwartą grę obu zespołów, która powinna przełożyć się na konkretną liczbę stałych fragmentów gry.
Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym Osasuna i Levante zagrałyby na tyle defensywnie, że zabrakłoby goli z obu stron. Uważam, że obie ekipy są w stanie trafić do siatki, a zakład na „obie strzelą” ma solidne podstawy.
W moim typie na mecz Osasuny z Levante stawiam na podwójną szansę 1X. Uważam, że gospodarze są w stanie utrzymać to spotkanie w ryzach i nie powinni dać się pokonać. Wynik na poziomie remisu lub zwycięstwa Osasuny jest jak najbardziej realny, biorąc pod uwagę ich formę i grę u siebie.
Oczekuję, że Osasuna, grając u siebie, bez większych problemów poradzi sobie z osłabionym Levante. Kluczowy zawodnik gości, Espi, odszedł do Realu Madryt, więc trudno spodziewać się bramek z jego strony. W poprzednim sezonie Levante pokazało charakter, ale bez swojego lidera czeka ich znacznie trudniejsza kampania. Dlatego stawiam na to, że gospodarze zdobędą co najmniej dwie bramki.
W ostatnich sześciu bezpośrednich starciach pomiędzy Osasuną a Levante aż pięciokrotnie padał wynik poniżej 4,5 żółtej kartki. Do tego sędzia tego spotkania, Verdura, średnio pokazuje 4,29 żółtych na mecz. Nie spodziewam się, żeby to był szczególnie ostry czy fizyczny pojedynek, dlatego stawiam na to, że liczba upomnień nie przekroczy 4,5.
W meczu Osasuny z Levante stawiam na powyżej 2,5 gola. Kurs 2,03 daje solidną wartość.
Po bladym występie Levante z Espanyolem, w mojej ocenie na wyjeździe z Osasuną znów poniosą porażkę.
W meczu Osasuny z Levante w LaLiga stawiam na to, że gospodarze zdobędą co najmniej dwie bramki. Kurs 1.99 za ten wynik uważam za bardzo solidny, biorąc pod uwagę siłę ofensywną Osasuny i wyraźną przewagę własnego boiska. Wierzę, że w tym spotkaniu zaprezentują się na tyle skutecznie, by bez problemu przekroczyć tę granicę.
W meczu Osasuny z Levante typuję poniżej 4,5 żółtych kartek. Kluczowym czynnikiem jest dla mnie sędzia, który pozwala na ostrą grę na boisku i nie jest skory do sięgania po upomnienia.
Widzę sporo wartości w handicapu Osasuny (-1) po kursie 2.56. Gospodarze powinni udowodnić swoją wyższość nad Levante na własnym boisku, a różnica klasy między tymi zespołami w LaLidze jest zbyt duża, by rywale byli w stanie nawiązać równą walkę. Obstawiam wygraną Osasuny różnicą co najmniej dwóch bramek.
W meczu Osasuna – Levante stawiam na podwójną szansę X2 po kursie 2.01. Goście po nieudanym starcie sezonu będą zmotywowani, by w końcu zapunktować i przełamać złą passę. W takich okolicznościach remis lub wygrana Levante wydają się w pełni realne.
Kurs 2.01 za X2 to moim zdaniem wartościowa propozycja. Osasuna nie jest faworytem na tyle wyraźnym, by zasługiwać na tak niskie notowania – goście mają wystarczające argumenty, by nie przegrać.
Mecz Osasuny z Levante to dla mnie jasna sprawa. Gospodarze dysponują zdecydowanie mocniejszą kadrą, co na własnym stadionie powinno przełożyć się na komplet punktów. W tym zestawieniu stawiam na pewne zwycięstwo Osasuny.
W meczu Osasuny z Levante w La Lidze spodziewam się małej liczby rzutów rożnych – poniżej 8,5. To będzie defensywne spotkanie, zarówno pod względem bramek, jak i kornerów.
Mecz Osasuny z Levante w LaLidze. Stawiam na pewne zwycięstwo gospodarzy, a dodatkowo na to, że strzelą co najmniej dwa gole.
Oczekuję, że Osasuna będzie dziś dominować w ofensywie. Levante po dwóch porażkach na starcie sezonu zagra na pewno bardzo zmotywowane, ale defensywnie może mieć spore problemy. Gospodarze powinni często naciskać i szukać okazji bramkowych, co przełoży się na sporo kornerów. Dlatego stawiam na to, że Osasuna przekroczy granicę pięciu rzutów rożnych w tym meczu.
W Osasunie i Levante widzę sporo argumentów przemawiających za podziałem punktów. Obie ekipy prezentują wyrównany poziom, a pierwsza kolejka La Ligi często przynosi ostrożne spotkania, gdzie nikt nie chce ryzykować porażki na starcie. Dlatego typuję remis w tym starciu.
W tym starciu stawiam na gospodarzy. Osasuna powinna wykorzystać atut własnego boiska i sięgnąć po komplet punktów.
Ostatnie bezpośrednie starcia Osasuny z Levante to prawdziwa zmora dla kibiców szukających bramek – gole padają tam rzadko i z wielkim trudem. Mimo że obie ekipy potrafią grać ofensywnie, to właśnie w tych konfrontacjach skuteczność wyraźnie szwankuje, a mecze są napięte i pełne walki w środku pola. Dlatego stawiam na skromne zwycięstwo gospodarzy – ich przewaga własnego boiska i defensywna organizacja powinny przeważyć, ale nie spodziewam się festiwalu strzeleckiego. Kurs 1.83 za wygraną Osasuny to w tych okolicznościach solidna propozycja.
Widzę tu sporo wartości w kursie 1.83 na zwycięstwo Osasuny. Gospodarze mają wyraźną przewagę, a Levante na wyjazdach prezentuje się po prostu słabo. Do tego dochodzi dodatkowa motywacja Osasuny, która będzie chciała udowodnić swoją wyższość przed własną publicznością. To wszystko sprawia, że typ na ich wygraną jest jak najbardziej uzasadniony.
W meczu Osasuny z Levante typuję wygraną gospodarzy. Remis raczej nie wchodzi w rachubę – któraś z drużyn musi zgarnąć trzy punkty, a stawiam na podopiecznych z Pampeluny.
Początek sezonu w LaLiga to zawsze czas lekkiej, zapoznawczej gry. Dlatego w meczu Osasuny z Levante spodziewam się małej liczby żółtych kartek – poniżej 3,5. To świąteczny nastrój, a nie ostra rywalizacja.
Mecz Osasuny z Levante w LaLidze zapowiada się jako bardzo zacięte i twarde starcie. Spodziewam się, że sędzia będzie często sięgał po żółte kartki, co przełoży się na wynik powyżej 4,5. Dlatego stawiam na ten zakład z kursem 1.92.
Mecz Osasuny z Levante to starcie, w którym obie strony od pierwszych minut grają odważnie. Dlatego jestem przekonany, że przed przerwą padną co najmniej dwa gole – kurs 2.98 za over 1.5 w pierwszej połowie to świetna okazja.
Osasuna ma w tym meczu zdecydowaną przewagę nad Levante. Gospodarze bez wahania dorzucą dwie bramki i zgarną pełną pulę.
Mecz Osasuny z Levante to świetna okazja, by postawić na dużą liczbę rzutów rożnych. Obie drużyny regularnie wywalczają sporo kornerów – to ich stały element gry. Przy kursie 1.56 zakład na powyżej 8,5 wygląda bardzo rozsądnie i w pełni go uzasadniam.
Mecz Osasuny z Levante to konfrontacja, w której obie strony potrafią wykreować sporo stałych fragmentów gry. W przeszłości te drużyny regularnie dostarczały kibicom emocji również w statystykach rzutów rożnych. Liczę, że w tym spotkaniu zobaczymy przynajmniej 11 kornerów – kurs 2.57 jest moim zdaniem wart uwagi.
Spodziewam się, że w tym meczu Osasuny z Levante jeszcze przed przerwą padną dwa gole.
Wydaje mi się, że Osasuna jest w stanie pokonać Levante różnicą co najmniej dwóch bramek. Mimo że kurs na handicap -1 nie jest niski (2.51), to jednak dostrzegam realną szansę na realizację tego scenariusza. Kluczowe będzie to, jak gospodarze wykorzystają swój potencjał ofensywny i czy uda im się zdominować przeciwnika od pierwszych minut.
Oczekuję, że Osasuna zgarnie trzy punkty w dzisiejszym starciu z Levante na własnym stadionie w ramach LaLiga. Gospodarze powinni być w stanie narzucić swój styl gry i udowodnić swoją wyższość, a ich boiskowa przewaga przełoży się na komplet oczek.
Osasuna wygra z Levante w inauguracyjnym starciu sezonu. Własne mury będą dla nich dwunastym zawodnikiem i kluczowym atutem.
Po bladym występie Levante z Espanyolem, w mojej ocenie na wyjeździe z Osasuną znów poniosą porażkę.
Mecz Osasuny z Levante to dla mnie jasna sprawa. Gospodarze dysponują zdecydowanie mocniejszą kadrą, co na własnym stadionie powinno przełożyć się na komplet punktów. W tym zestawieniu stawiam na pewne zwycięstwo Osasuny.
Mecz Osasuny z Levante w LaLidze. Stawiam na pewne zwycięstwo gospodarzy, a dodatkowo na to, że strzelą co najmniej dwa gole.
W Osasunie i Levante widzę sporo argumentów przemawiających za podziałem punktów. Obie ekipy prezentują wyrównany poziom, a pierwsza kolejka La Ligi często przynosi ostrożne spotkania, gdzie nikt nie chce ryzykować porażki na starcie. Dlatego typuję remis w tym starciu.
W tym starciu stawiam na gospodarzy. Osasuna powinna wykorzystać atut własnego boiska i sięgnąć po komplet punktów.
Ostatnie bezpośrednie starcia Osasuny z Levante to prawdziwa zmora dla kibiców szukających bramek – gole padają tam rzadko i z wielkim trudem. Mimo że obie ekipy potrafią grać ofensywnie, to właśnie w tych konfrontacjach skuteczność wyraźnie szwankuje, a mecze są napięte i pełne walki w środku pola. Dlatego stawiam na skromne zwycięstwo gospodarzy – ich przewaga własnego boiska i defensywna organizacja powinny przeważyć, ale nie spodziewam się festiwalu strzeleckiego. Kurs 1.83 za wygraną Osasuny to w tych okolicznościach solidna propozycja.
Widzę tu sporo wartości w kursie 1.83 na zwycięstwo Osasuny. Gospodarze mają wyraźną przewagę, a Levante na wyjazdach prezentuje się po prostu słabo. Do tego dochodzi dodatkowa motywacja Osasuny, która będzie chciała udowodnić swoją wyższość przed własną publicznością. To wszystko sprawia, że typ na ich wygraną jest jak najbardziej uzasadniony.
W meczu Osasuny z Levante typuję wygraną gospodarzy. Remis raczej nie wchodzi w rachubę – któraś z drużyn musi zgarnąć trzy punkty, a stawiam na podopiecznych z Pampeluny.
W moim typie na mecz Osasuny z Levante stawiam na podwójną szansę 1X. Uważam, że gospodarze są w stanie utrzymać to spotkanie w ryzach i nie powinni dać się pokonać. Wynik na poziomie remisu lub zwycięstwa Osasuny jest jak najbardziej realny, biorąc pod uwagę ich formę i grę u siebie.
W meczu Osasuna – Levante stawiam na podwójną szansę X2 po kursie 2.01. Goście po nieudanym starcie sezonu będą zmotywowani, by w końcu zapunktować i przełamać złą passę. W takich okolicznościach remis lub wygrana Levante wydają się w pełni realne.
Kurs 2.01 za X2 to moim zdaniem wartościowa propozycja. Osasuna nie jest faworytem na tyle wyraźnym, by zasługiwać na tak niskie notowania – goście mają wystarczające argumenty, by nie przegrać.
W meczu Osasuny z Levante spodziewam się co najmniej jedenastu rzutów rożnych. Kurs na tę liczbę, wynoszący 2.84, jest moim zdaniem zdecydowanie wart uwagi. Liczę na otwartą grę obu zespołów, która powinna przełożyć się na konkretną liczbę stałych fragmentów gry.
Oczekuję, że Osasuna, grając u siebie, bez większych problemów poradzi sobie z osłabionym Levante. Kluczowy zawodnik gości, Espi, odszedł do Realu Madryt, więc trudno spodziewać się bramek z jego strony. W poprzednim sezonie Levante pokazało charakter, ale bez swojego lidera czeka ich znacznie trudniejsza kampania. Dlatego stawiam na to, że gospodarze zdobędą co najmniej dwie bramki.
W meczu Osasuny z Levante stawiam na powyżej 2,5 gola. Kurs 2,03 daje solidną wartość.
W meczu Osasuny z Levante w LaLiga stawiam na to, że gospodarze zdobędą co najmniej dwie bramki. Kurs 1.99 za ten wynik uważam za bardzo solidny, biorąc pod uwagę siłę ofensywną Osasuny i wyraźną przewagę własnego boiska. Wierzę, że w tym spotkaniu zaprezentują się na tyle skutecznie, by bez problemu przekroczyć tę granicę.
Oczekuję, że Osasuna będzie dziś dominować w ofensywie. Levante po dwóch porażkach na starcie sezonu zagra na pewno bardzo zmotywowane, ale defensywnie może mieć spore problemy. Gospodarze powinni często naciskać i szukać okazji bramkowych, co przełoży się na sporo kornerów. Dlatego stawiam na to, że Osasuna przekroczy granicę pięciu rzutów rożnych w tym meczu.
Mecz Osasuny z Levante to starcie, w którym obie strony od pierwszych minut grają odważnie. Dlatego jestem przekonany, że przed przerwą padną co najmniej dwa gole – kurs 2.98 za over 1.5 w pierwszej połowie to świetna okazja.
Osasuna ma w tym meczu zdecydowaną przewagę nad Levante. Gospodarze bez wahania dorzucą dwie bramki i zgarną pełną pulę.
Mecz Osasuny z Levante to świetna okazja, by postawić na dużą liczbę rzutów rożnych. Obie drużyny regularnie wywalczają sporo kornerów – to ich stały element gry. Przy kursie 1.56 zakład na powyżej 8,5 wygląda bardzo rozsądnie i w pełni go uzasadniam.
Mecz Osasuny z Levante to konfrontacja, w której obie strony potrafią wykreować sporo stałych fragmentów gry. W przeszłości te drużyny regularnie dostarczały kibicom emocji również w statystykach rzutów rożnych. Liczę, że w tym spotkaniu zobaczymy przynajmniej 11 kornerów – kurs 2.57 jest moim zdaniem wart uwagi.
Spodziewam się, że w tym meczu Osasuny z Levante jeszcze przed przerwą padną dwa gole.
W meczu Osasuny z Levante spodziewam się wyniku poniżej 2,5 bramki. To spotkanie nie powinno obfitować w gole, dlatego wybór ten jest w pełni uzasadniony.
W meczu Osasuny z Levante w La Lidze spodziewam się małej liczby rzutów rożnych – poniżej 8,5. To będzie defensywne spotkanie, zarówno pod względem bramek, jak i kornerów.
Widzę sporo wartości w handicapu Osasuny (-1) po kursie 2.56. Gospodarze powinni udowodnić swoją wyższość nad Levante na własnym boisku, a różnica klasy między tymi zespołami w LaLidze jest zbyt duża, by rywale byli w stanie nawiązać równą walkę. Obstawiam wygraną Osasuny różnicą co najmniej dwóch bramek.
Wydaje mi się, że Osasuna jest w stanie pokonać Levante różnicą co najmniej dwóch bramek. Mimo że kurs na handicap -1 nie jest niski (2.51), to jednak dostrzegam realną szansę na realizację tego scenariusza. Kluczowe będzie to, jak gospodarze wykorzystają swój potencjał ofensywny i czy uda im się zdominować przeciwnika od pierwszych minut.
Nie wyobrażam sobie scenariusza, w którym Osasuna i Levante zagrałyby na tyle defensywnie, że zabrakłoby goli z obu stron. Uważam, że obie ekipy są w stanie trafić do siatki, a zakład na „obie strzelą” ma solidne podstawy.
Oba zespoły lubią grać w piłkę, ale jeśli chodzi o stałe fragmenty gry, to Osasuna ma tutaj wyraźną przewagę. Gospodarze są zespołem, który regularnie wywiera presję na rywalu i często kończy akcje strzałami z dystansu lub dośrodkowaniami w pole karne, co naturalnie generuje dużo kornerów. Levante z kolei preferuje grę z kontry i często oddaje pole, co sprawia, że to Osasuna będzie miała więcej okazji do zdobycia rzutów rożnych.
Postawiłem na zwycięstwo Osasuny w liczbie żółtych kartek. Wiem, że to może brzmieć przewrotnie, ale w tym przypadku chodzi o specyfikę gry. Gospodarze są agresywniejsi w pressingu i częściej faulują, zwłaszcza w środku pola, co skutkuje większą liczbą upomnień. Levante gra bardziej technicznie i unika ostrych starć, więc statystyka kartek powinna przemawiać na korzyść Osasuny. Kurs 2.90 to bardzo atrakcyjna wartość.
W ostatnich sześciu bezpośrednich starciach pomiędzy Osasuną a Levante aż pięciokrotnie padał wynik poniżej 4,5 żółtej kartki. Do tego sędzia tego spotkania, Verdura, średnio pokazuje 4,29 żółtych na mecz. Nie spodziewam się, żeby to był szczególnie ostry czy fizyczny pojedynek, dlatego stawiam na to, że liczba upomnień nie przekroczy 4,5.
W meczu Osasuny z Levante typuję poniżej 4,5 żółtych kartek. Kluczowym czynnikiem jest dla mnie sędzia, który pozwala na ostrą grę na boisku i nie jest skory do sięgania po upomnienia.
Początek sezonu w LaLiga to zawsze czas lekkiej, zapoznawczej gry. Dlatego w meczu Osasuny z Levante spodziewam się małej liczby żółtych kartek – poniżej 3,5. To świąteczny nastrój, a nie ostra rywalizacja.
Mecz Osasuny z Levante w LaLidze zapowiada się jako bardzo zacięte i twarde starcie. Spodziewam się, że sędzia będzie często sięgał po żółte kartki, co przełoży się na wynik powyżej 4,5. Dlatego stawiam na ten zakład z kursem 1.92.
Mecz odbędzie się 24 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:30 na stadionie El Sadar w Pampelunie.
Kluczowym zakładem jest „Drużyna 1 powyżej 1.5” (Osasuna strzeli co najmniej 2 gole) z kursem 1.99.
Faworytem jest Osasuna – kurs na jej zwycięstwo wynosi 1.83, a na Under 2.5 gola 1.80.
Osasuna miała nierówne przygotowania, a jej inauguracyjny mecz został przełożony. Levante natomiast przegrało 0:3 z Espanyolem, nie oddając ani jednego celnego strzału.
W Osasunie z powodu kontuzji nie zagra prawy obrońca Valentin Rosier, a nowy obrońca Rockson Yeboah jest niepewny. W Levante kontuzjowany jest Primo, a kilku zawodników (Sotelo, Requena, Fernández, Musuaia) nie zostało jeszcze zarejestrowanych.