Blackpool
Lincoln CityAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
W drugiej rundzie Carabao Cup dochodzi do starcia drużyn z różnych poziomów rozgrywkowych. Blackpool, grający w League One, podejmuje u siebie Lincoln City, który występuje wyżej – w Championship. Gospodarze prezentują solidną formę i czują się pewnie na własnym terenie, podczas gdy goście przystępują do tego pojedynku po dwóch bolesnych porażkach w lidze. Czy różnica klas pozwoli faworyzowanemu Lincoln City wrócić na zwycięską ścieżkę, czy rozkręcający się Blackpool sprawi sensację i awansuje dalej?
W pierwszej rundzie Pucharu Ligi Blackpool bez większych problemów rozprawił się z Grimsby, wygrywając 3:1. Później w lidze zremisował z Wycombe (1:1) i odniósł zwycięstwo odwracając losy meczu ze Stockport County (2:1). Sztab szkoleniowy wprowadził zmianę systemu – zamiast ustawienia z diamentem w pomocy, zespół gra teraz klasycznym 4-4-2.
Na własnym stadionie podopieczni trenera starają się zdominować rywali intensywnym pressingiem w środkowej strefie boiska. Boczni obrońcy Jordan Williams i CJ Hamilton odpowiadają za szerokość ataku, gdy zespół prowadzi grę pozycyjną. „Mandarynki” wyróżniają się skutecznością wykończenia i dużym zaangażowaniem, ale defensywa czasami traci zwartość w starciach z przeciwnikami, którzy szybciej podejmują decyzje.
Lincoln City, prowadzone przez Chrisa Cohena, przechodzi trudny okres adaptacji do wymogów Championship. Sezon zaczęło efektownym zwycięstwem nad mocnym Derby County w Pucharze (2:1), ale potem w lidze przyszły dwie porażki: z Middlesbrough (1:2) i Portsmouth (1:3). Trener stawia na system 5-3-2 z trójką stoperów, jednak ta konstrukcja wciąż nie jest wystarczająco solidna.
Na wyjazdach „Czerwone Diabły” zazwyczaj czekają na rywala, ustawiając zwarty blok w środkowej strefie i organizując szybkie, pionowe kontry, szczególnie z wykorzystaniem bocznych wahadłowych. Wysoki pressing i agresywna gra przy stałych fragmentach to atuty, które regularnie pozwalają im stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika.
Blackpool (4-4-2): O'Donnell; Hamilton, Penn, Casey, Husband; Bowler, Carey, Morgan, Embleton; Joseph, Rhodes
Lincoln City (5-3-2): Jensen; Sørensen, Jackson, O'Connor, Mitchell, Roughan; McGrandles, Moylan, Erhahon; House, Walker
Arbitrem spotkania będzie Tom Reeves. To stosunkowo młody sędzia, który stara się nie ingerować nadmiernie w przebieg gry i pozwala na kontakt fizyczny, o ile nie wykracza on poza przepisy.
Spodziewamy się, że Blackpool postawi na wysoką intensywność, pressing i szybkie akcje bocznymi sektorami. Z kolei Lincoln City będzie chciał przejąć kontrolę nad piłką i narzucić własne tempo. Mecz powinien być otwarty, z wymianą ciosów: gospodarze będą agresywnie obciążać pole karne rywala i wysoko go pressować, a goście skoncentrują się na rozgrywaniu pozycyjnym i prostopadłych podaniach przez środek.
Kluczowy zakład: Blackpool nie przegra (kurs 1.91). Gospodarze świetnie rozpoczęli sezon – nie ponieśli jeszcze żadnej porażki w trzech oficjalnych meczach. Lincoln City natomiast zawaliło początek rozgrywek, pokazując słabą organizację w obronie i podatność na pressowanie. Dodatkowym argumentem jest historia bezpośrednich starć: Lincoln nie wygrał na Bloomfield Road od czterech kolejnych wizyt. Rozpędzony Blackpool przy wsparciu własnej publiczności ma wszelkie atuty, by przedłużyć tę passę. Szacujemy prawdopodobieństwo tego scenariusza na 59%.
Alternatywny zakład: Total powyżej 2,5 gola (kurs 1.79). Oba zespoły grają otwarty futbol, regularnie wymieniając się trafieniami. We wszystkich trzech oficjalnych meczach Blackpoola padały bramki po obu stronach, a w dwóch z nich było ich co najmniej trzy. Z kolei w każdym spotkaniu Lincoln City w tym sezonie przebijany był górny limit. Gospodarze są w wysokiej formie i raczej nie będą się cofać, a status drużyny z wyższej ligi zobowiązuje gości do ofensywnego nastawienia. Przewidujemy wymianę ciosów i sugerujemy zakład na powyżej 2,5 gola z kursem 1.79, którego szansę realizacji oceniamy na 60%.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Blackpool ma realne szanse na awans kosztem Lincoln City. Gra u siebie to dla nich spory atut, który powinien przeważyć szalę na ich korzyść. Jestem przekonany, że przy wsparciu własnej publiczności poradzą sobie z tym wyzwaniem.
Lincoln City wygra to spotkanie i strzeli co najmniej dwa gole. Stawiam na to z pełnym przekonaniem.
Lincoln City wygra to spotkanie i strzeli co najmniej dwa gole. Stawiam na to z pełnym przekonaniem.
Mecz odbędzie się 25 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:45 na Bloomfield Road w ramach drugiej rundy Carabao Cup.
Kluczowym zakładem jest „Blackpool nie przegra” z kursem 1.91 – gospodarze są niepokonani w tym sezonie, a Lincoln City przegrał dwa ostatnie mecze ligowe.
Mimo że Lincoln City gra w wyższej lidze (Championship), to Blackpool jest w lepszej formie i ma atut własnego boiska. Kurs na awans Blackpool wynosi 2.34.
Blackpool (4-4-2): O'Donnell; Hamilton, Penn, Casey, Husband; Bowler, Carey, Morgan, Embleton; Joseph, Rhodes. Lincoln City (5-3-2): Jensen; Sørensen, Jackson, O'Connor, Mitchell, Roughan; McGrandles, Moylan, Erhahon; House, Walker.
Tak, analitycy sugerują zakład powyżej 2,5 gola (kurs 1.79). W każdym meczu Blackpool i Lincoln City w tym sezonie padały co najmniej trzy gole.
Lincoln City przegrał dwa ostatnie mecze w Championship (z Middlesbrough i Portsmouth), a w Pucharze wygrał z Derby County. Drużyna ma problemy z defensywą i jest podatna na pressing.