Chelsea
Western SydneyXabi Alonso rozpoczyna gruntowną przebudowę Chelsea po nieudanym epizodzie w Realu Madryt. Dla baskijskiego szkoleniowca praca z londyńskim klubem to próba udowodnienia, że jego filozofia ma rację bytu, i szansa na restart kariery. Czy „The Blues” zdołają od razu uruchomić odnowiony mechanizm w starciu z australijskim Western Sydney?
Era Xabiego Alonso w londyńskim klubie rozpoczęła się bez zbędnego szumu, ale za to niezwykle produktywnie. Gdy władze przebudowują zespół po spadku na dziesiąte miejsce w Premier League, nowy sztab szkoleniowy zdążył już przetestować najbliższe rezerwy w Anglii. W zamkniętych sparingach na bazie w Cobham „The Blues” pewnie rozprawili się z Crawley Town (3:1) i Bromley (3:0). Nadchodzący wyjazdowy mecz z Western Sydney na stadionie Accor będzie pierwszym publicznym egzaminem dla hiszpańskiego menedżera.
Letnia selekcja londyńczyków była najbardziej agresywna i kosztowna w angielskim futbolu. Masowe zakupy władze „The Blues” częściowo zrekompensowały oczyszczeniem kadry, sprzedając Marca Cucurellę i Andreya Santosa, a także wypożyczając Alejandro Garnacho. Za uzyskane pieniądze klub pozyskał obrońcę Marco Palestrę, skrzydłowego Geovaniego Kędę i wstrząsnął rynkiem transferem Morgana Rogersa za 117 milionów funtów. Środek obrony wzmocnił Maxence Lacroix (51 mln), a największą niespodzianką było powołanie do Sydney 18-letniego kazachskiego napastnika, Dastana Satpajewa. Xabi Alonso otrzymał ogromny wachlarz zawodników do swojej nowej taktyki.
Pełne przedłużenie zwycięskiej passy w Sydney mogą utrudnić problemy kadrowe. Letnie mundial znacząco przerzedził skład londyńczyków, ograniczając wybór sztabu: James, Neto, Gusto, Fernández i Caicedo nie polecieli do Australii z powodu urlopów po MŚ. Nieciekawie wygląda też sytuacja z kontuzjami odniesionymi tuż przed wylotem w zamkniętych sparingach. Z powodu urazów ścięgna podkolanowego i uda w Londynie pozostali Emegha i Gittens, którzy zdobywali bramki przeciwko Crawley i Bromley. Na tym tle Alonso będzie zmuszony rzucić na głęboką wodę nowych graczy.
Australijski zespół podchodzi do międzynarodowego sparingu w obliczu globalnej wewnętrznej przebudowy. Po katastrofalnym finiszu na samym dole tabeli A-League władze klubu przeprowadziły radykalne reformy, powierzając stanowisko głównego trenera Ufukowi Talayowi. Nowy szkoleniowiec natychmiast przestawił drużynę na ofensywny model 4-2-3-1, co już przyniosło pierwsze efekty w postaci pewnego startu w Pucharze Australii: 2:0 z Tigers. Dla lokalnej publiczności wizyta Chelsea będzie ogromnym wydarzeniem, a dla samych „Wanderers” – rzadką okazją do sprawdzenia się w walce z graczami światowego formatu.
Masowa czystka w składzie i postawienie na powrót lokalnych gwiazd zdefiniowały letnią strategię gospodarzy. Aby ożywić drużynę, władze wskazały drzwi dziesięciu piłkarzom, w tym Bożidarowi Kraewowi i Costy Barbarousesowi. Głównym transferowym sukcesem było podpisanie kontraktu z napastnikiem reprezentacji Australii, Nicholasem Milanovicem, który wrócił ze szkockiego Aberdeen. W przeciwieństwie do rywala, australijski klub nie ma problemów kadrowych. Ufuk Talay dysponuje zdrową grupą i na pewno wystawi przeciwko londyńczykom maksymalnie bojowy skład.
Chelsea (4-2-3-1): Sánchez – Palestra, Colwill, Fofana, Hato – Lavia, Essugo – Estevão, Palmer, João Pedro – Delap Nie zagrają: Kęda, Emegha, Gittens (wszyscy – kontuzje), James, Neto, Chalobah, Gusto, Jackson, Caicedo, Fernández (wszyscy – poza kadrą), Disasi (decyzja klubu) Główny trener: Xabi Alonso
Western Sydney (4-2-3-1): Holmes – Madania, Pantazopoulos, Ferreira, Gersbach – Thurgate, Shikluuna – Di Pizio, Hammond, Gillion – Borrello Nie zagrają: – Główny trener: Ufuk Talay
Główna prognoza: Mimo roszad kadrowych różnica klas między zespołami pozostaje kluczowa. Chelsea przywiozła do Sydney potężną kadrę na czele z Palmerem, a ambicje Xabiego Alonso i ostra rywalizacja w drużynie zmuszą londyńczyków do gry na najwyższych obrotach. Owszem, Western Sydney jest w niezłej formie, ale systemowy poziom oporu w australijskiej lidze jest nieporównywalny z elitą Premier League. Indywidualne umiejętności gwiazdorskich gości i ich ogromna przewaga jakościowa pomogą zniwelować wszelkie taktyczne niedociągnięcia. Stawiamy na zwycięstwo Chelsea z handicapem (-1.5) po kursie 1.55.
Prognoza na sumę bramek: Xabi Alonso na pewno zastosuje szeroką rotację, co nieuchronnie odbije się na solidności linii obrony. Pod nieobecność Reece’a Jamesa sztab będzie musiał obsadzić prawą stronę obrony nowym nabytkiem, Palestrą. Wymuszone zmiany na skrzydle i eksperymentalny status strefy defensywnego pomocnika otworzą dla kontrataków Western Sydney wolne strefy. Z kolei gwiazdorski potencjał ofensywny „The Blues” bez problemu znajdzie luki w obronie Australijczyków, którzy nie mieli jeszcze do czynienia z pressingiem na poziomie Premier League. Oczekujemy otwartego spotkania i wybieramy opcję suma bramek powyżej 3.5.
Chelsea4-2-3-1
Western Sydney4-2-3-1Typy na mecz Chelsea vs Western Sydney pojawią się wkrótce.
Mecz odbędzie się 28 lipca 2026 roku o godzinie 11:45 na stadionie Accor w Sydney.
Główna prognoza to zwycięstwo Chelsea z handicapem (-1.5) po kursie 1.55.
Faworytem jest Chelsea, która mimo roszad kadrowych ma znaczną przewagę jakościową nad Western Sydney.
Chelsea ma poważne braki: James, Neto, Gusto, Fernández i Caicedo nie polecieli do Australii po mundialu, a Emegha i Gittens zostali w Londynie z powodu kontuzji.
Nie, Western Sydney nie ma żadnych problemów kadrowych – trener Ufuk Talay dysponuje zdrową grupą.
Chelsea wygrała sparingi z Crawley Town (3:1) i Bromley (3:0), a Western Sydney pewnie pokonał Tigers (2:0) w Pucharze Australii.