Crystal Palace
Manchester CityAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Życie po odejściu legendarnych szkoleniowców bywa bezlitosne. Manchester City stawia pierwsze kroki w rzeczywistości bez Pepa Guardioli, a podobny wstrząs przechodzi Crystal Palace, które straciło Olivera Glasnera. Starcie na Selhurst Park odpowie na pytanie, która z ekip szybciej wychodzi z kryzysu.
Już podczas przygotowań do sezonu pojawiały się wątpliwości, czy londyńczycy są gotowi na Premier League. W letnich sparingach „Orły” trzykrotnie poniosły kompromitujące porażki: 0:3 z Bromley, Lens i Freiburgiem. Podobny scenariusz powtórzył się w pierwszej kolejce przeciwko Evertonowi (0:2). Mimo że Palace miało przewagę w posiadaniu piłki (58%) i przewyższało rywala w statystykach xG (1,96 wobec 1,12), nie zdołało zdobyć ani jednej bramki. Rywal wykorzystał swoje okazje: najpierw Dewsbury-Hall precyzyjnym uderzeniem pokonał Hendersona w dalszy róg, a potem Barry wygrał pojedynek powietrzny z Richardsem i Canvo. Problemy w defensywie narastają i są tym bardziej niepokojące, że w ubiegłym sezonie to właśnie obrona była najmocniejszą stroną Palace.
Przyczyny kryzysu są jasne: odejście architekta ostatnich sukcesów – Olivera Glasnera. Pierre Saget musi budować grę od nowa w ekstremalnych warunkach, a dodatkowo obrona straciła swojego filara – Maxence’a Lacroix, który przeniósł się do Chelsea. Wprawdzie sprowadzono Takehiro Tomiyasę, ale Japończyk nie jest jeszcze w pełni zintegrowany z zespołem, a jego kontuzjogenność budzi wątpliwości. Sytuację pogarsza uraz Chady Riady, którego odniósł w pierw szym meczu. Kierownictwo próbowało ratować sytuaację, wypożyczając z Chelsea Axela Disasiego, ale rzucanie Francuza od razu do walki to zbyt duże ryzyko. W konsekwen cji przeciwko potężnej ofensywie City gospodarze mogą wyjść z prowizorycznie skleconą linią obrony.
Enzo Maresca odniósł pierwsze zwycięstwo w oficjalnym meczu na ławce Manchesteru City. Jednak pochwały za występ przeciwko Bournemouth (2:1) nie należą się zespołowi. „Obywatele” musieli gonić wynik po rażącym błędzie w obronie, kiedy Tavernier dosłownie rozstrzelał bramkę Donnarummy. Losy spotkania odwróciła dopiero wyraźna bierność „Wiśni” po przerwie oraz gole Guehiego i Guardiola. W obu przypadkach asystował Rayan Cherki, który dobrze wszedł z ławki w drugiej połowie. Znamienne, że mecz musieli ratować obrońcy, podczas gdy gwiazdorska grupa ofensywna z Haalandem na czele milczała.
Przyczyny stagnacji tkwią głębiej: letnie okno transferowe mocno uderzyło w kreatywny potencjał City. Klub opuścili Rodri, Bernardo Silva, Reijnders, Savinho, a Marmoush jest jedną nogą w Tottenhamie. Sytuację pogłębiła kontuzja Doku – Maresca ma niewiele opcji, by odświeżać i jakościowo wzmacniać grę w ataku. Dobitnie pokazuje to przesunięcie Nico O’Reilly’ego do ofensywy – 21-latek jest uniwersalny, ale jego naturalną pozycją jest lewy wahadłowy. Na tym tle kosmiczne wydatki na Elliota Andersona i 18-letniego Ayuba Buaddiego wydają się czystą ruletką – to zbyt ryzykowne posunięcie jak na klub, który musi wygrywać tu i teraz.
Crystal Palace (3-4-2-1): Henderson – Canvo, Richards, Tomiyasu – Muñoz, Wharton, Kamada, Mitchell – McNeil, Pino – Larsen
Poza skłądem: Riade, Sarr (obaj kontuzjowani)
Trener: Pierre Saget
Manchester City (4-2-3-1): Donnarumma – Khusanov, Dias, Guardiol, O’Reilly – Anderson, Guehi – Foden, Cherki, Sementjo – Haaland
Poza składem: Doku (kontuzjowany), Nunes, McAtee (obaj pod znakiem zapytania)
Trener: Enzo Maresca
Andy Madley znalazł się w ścisłej czołówce najbardziej pobłażliwych arbitrów poprzedniego sezonu. Średnio pokazywał zaledwie 3,14 żółtej kartki na mecz przy 22,86 faulach. Jednocześnie sędzia często sięga po radykalne sankcje: w 21 spotkaniach odnotował 5 wykluczeń i podyktował 6 rzutów karnych.
Zakład główny: Mimo oczywistych trudności City w kreowaniu gry i wolnego startu sezonu, sytuacja gospodarzy wygląda znacznie gorzej. Crysyal Palce ma ogromne probemy na obu połówkach boiska: regularnie schodzi z murawy bez gola (pięc z osttnich ośmiu meczy) i z pełną sietą w wasnej bramce. Obrona londyńczyków po sprzedaży Lakrua i kontuzji Riady jezt rozbita, co ju wykorzystał Everton. Przeciwko tak podatnej na ciosy lini obrony ofensywa Mareski z Haalandem na czele znajdzie swoje okazje. Wart o dodać, że City nie przegrało na Selhurst Park w Premier League od 2015 roku i – dysponując aktualnie więkzą rezerwą – powinno sięgnąć po trzy punkty. Stawiamy na zwycięstwo Manchesteru City po kursie 1.70.
Zakład na total: Obie drużyny znajdują się w fazie gruntownej przebudowy, co bezpośrednio odbija się na ich solidności. Pierre Saget wpaja „Oorm” odważny futbol, ale błędy pod presingiem regularnie darują okazje rywakom. Dużo probemów ma teź City – zespół w tym sezonie puścił gola w każdym meczu. Statystyki rówież prremawiają za wynikowym scenariuszem: granica trzeć bramek była przekroczona w szedściu z ośmiu ostatnich potyczek Palace i czterech ostatnich meczach „Obywateli”, a także w siedmiu z dziewięciu poprzednich bezpośrednich starć. Nasz wybór: total powyej (2.5) za kursem 1.71.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Crystal Palace3-4-2-1
Manchester City4-2-3-1Między Crystal Palace a Manchesterem City jest przepaść klas. Goście bez większych problemów powinni wygrać, a handicap -1.5 to w pełni uzasadniony wybór.
Crystal Palace nie prezentuje obecnie poziomu, który pozwoliłby im na skuteczną rywalizację z czołówką. Uważam, że ta drużyna spędzi sezon w środku tabeli, bez większych szans na niespodziankę. Manchester City ma natomiast bardzo silny atak, a Erling Haaland wciąż pozostaje jednym z najlepszych napastników na świecie. Mimo że obrona gości czasem popełnia błędy, to ofensywa jest w stanie to zrekompensować.
Goście potrzebują tego zwycięstwa, by odbudować pewność siebie po porażce z Arsenalem w Superpucharze. Dwa kolejne triumfy z rzędu dałyby im odpowiedni momentum. Dlatego jestem przekonany, że City zdobędzie co najmniej dwie bramki w tym spotkaniu.
To spotkanie to dla mnie okazja do obstawienia remisu. Manchester City nie zrobił wrażenia we własnym meczu w pierwszej kolejce, a teraz czeka go wyjazd do Crystal Palace, który jest trudny do pokonania u siebie. Co prawda Palace przegrał na wyjeździe z Evertonem 0:2, ale pod względem sytuacji był co najmniej równorzędny.
Crystal Palace to rywal, który przez otwarty styl gry zostawia za dużo luk we własnej defensywie. Jakość i zgranie formacji obronnej nie nadążają za odwagą w ataku, a Manchester City ma mobilną linię ofensywną – Haaland, Foden, Semenyo, Sherki – która potrafi to wykorzystać. Stawiam na powyżej 1,5 gola w wykonaniu gości po kursie 1.66; zakład przechodził w 6 z 7 poprzednich prób, a w ubiegłym sezonie ligowym City dwukrotnie pokonało Palace 3:0.
W posiadaniu piłki ekipa Mareski zmienia ustawienie z 4-2-3-1 na 3-2-5 lub 3-2-2-3, z inwersją bocznych obrońców i przeciążeniem środka oraz półprzestrzeni. Wysoki pressing (najczęściej 4-2-4), kontrola piłki i tworzenie przewag liczebnych popchną gości do przodu. Nawet bez idealnej skuteczności w meczu z Bournemouth ofensywa generowała mnóstwo okazji; Doku nie zagra z powodu kontuzji łydki, ale Haaland jako punkt centralny, wspierany przez Fodena, Sherkiego i Semenyo, daje odpowiednią jakość. Skoro słabszy Everton zdołał strzelić Palace dwa gole, City powinno bez większych problemów przebić indywidualny total.
Dwa gole Manchesteru City w tym meczu są dla mnie bardzo wyraźne. Crystal Palace ma bowiem realne problemy z jakością i zgraniem w defensywie, a otwarty, agresywny styl gospodarzy nieuchronnie prowadzi do kłopotów z tyłu. Drużyna Mareski z mobilną linią ataku – Haaland, Semenyo, Foden, Sherki – ma dzięki swojej klasie i niedoskonałościom rywala ogromne szanse nie tylko na wygraną, ale i na zdobycie co najmniej dwóch bramek.
Ta konkretna opcja sprawdziła się w sześciu z siedmiu ostatnich przypadków, a w poprzednim sezonie Premier League City dwukrotnie pokonało rywali 3:0. Podstawowe ustawienie 4-2-3-1 przy posiadaniu piłki przechodzi w 3-2-5 lub 3-2-2-3 z inwersją bocznych obrońców, przeładowaniem środka pola i grą w półflankach. Wysoki pressing, kontrola piłki i tworzenie liczebnej przewagi – wszystkie te atuty popchną City do ataku. Nawet bez idealnej skuteczności przeciwko Bournemouth zespół generował mnóstwo sytuacji. Na Selhurst Park, w starciu z formacją Palace (3-4-2-1 lub 3-4-3), goście będą dominować w posiadaniu i stwarzać okazje szerokością ataku oraz środkiem pola. To powinno przynieść faworytowi sukces i przebicie indywidualnego totala, zwłaszcza że Palace już od skromnego Evertonu straciło dwa gole.
W tym meczu Premier League Crystal Palace podejmuje Manchester City na własnym stadionie. Faworytem są oczywiście goście i trudno się z tym nie zgodzić, ale moim zdaniem gospodarze są w stanie napsuć im sporo krwi. Crystal Palace na własnym terenie gra bardzo odważnie zarówno w ataku, jak i w defensywie, regularnie sprawiając problemy drużynom z wyższej półki. Przegrana z Evertonem w pierwszym wyjazdowym meczu sezonu była raczej wypadkiem przy pracy – ten zespół realnie walczy o miejsce w europejskich pucharach.
Manchester City ma w tym sezonie jeden cel – sięgnąć po jak najwięcej trofeów, a priorytetem jest oczywiście mistrzostwo. W pierwszym domowym starciu z Bournemouth wygrali dopiero po trudnym boju, odrabiając straty i zdobywając zwycięskiego gola w samej końcówce. Właśnie dlatego spodziewam się tutaj sporej liczby rzutów rożnych. Goście jako faworyci powinni wykonać ich co najmniej dziesięć, a gospodarze, którzy u siebie są bardzo aktywni ofensywnie, moim zdaniem dorzucą przynajmniej pięć. Łącznie daje to wyraźny over 13,5.
Crystal Palace i Manchester City rozpoczęły sezon pod wodzą nowych trenerów, ale efekty są diametralnie różne. City wygrało u siebie, Palace przegrało na wyjeździe – kto dziś okaże się lepszy?
Postawa Crystal Palace na razie bardziej niepokoi niż cieszy. Latem zespół rozegrał aż siedem sparingów, z czego trzy przegrał wyraźnie 0:3. Owszem, były też zwycięstwa, ale w pierwszym ligowym meczu z Evertonem Palace został rozbity 0:2 i przegrał zasłużenie.
Manchester City zaczął od porażki w Superpucharze z Arsenalem (0:3), ale w lidze się pozbierał i odniósł wolejowe zwycięstwo 2:1 z Bournemouth. Warto odnotować, że Haaland był pasywny, podobnie jak większość ofensywy gości.
W bezpośrednich starciach przewaga jest po stronie City – trzy wygrane, jedna Palace i jeden remis.
Obie drużyny na razie nie grają na miarę oczekiwań, ale w takich sytuacjach decyduje klasa poszczególnych zawodników. Ryzykuję, że Manchester City będzie wyraźnie lepszy od gospodarzy, dlatego stawiam na ich pewne zwycięstwo.
F2(-1.5)
To spotkanie to dla mnie okazja do obstawienia remisu. Manchester City nie zrobił wrażenia we własnym meczu w pierwszej kolejce, a teraz czeka go wyjazd do Crystal Palace, który jest trudny do pokonania u siebie. Co prawda Palace przegrał na wyjeździe z Evertonem 0:2, ale pod względem sytuacji był co najmniej równorzędny.
Crystal Palace nie prezentuje obecnie poziomu, który pozwoliłby im na skuteczną rywalizację z czołówką. Uważam, że ta drużyna spędzi sezon w środku tabeli, bez większych szans na niespodziankę. Manchester City ma natomiast bardzo silny atak, a Erling Haaland wciąż pozostaje jednym z najlepszych napastników na świecie. Mimo że obrona gości czasem popełnia błędy, to ofensywa jest w stanie to zrekompensować.
Goście potrzebują tego zwycięstwa, by odbudować pewność siebie po porażce z Arsenalem w Superpucharze. Dwa kolejne triumfy z rzędu dałyby im odpowiedni momentum. Dlatego jestem przekonany, że City zdobędzie co najmniej dwie bramki w tym spotkaniu.
Crystal Palace to rywal, który przez otwarty styl gry zostawia za dużo luk we własnej defensywie. Jakość i zgranie formacji obronnej nie nadążają za odwagą w ataku, a Manchester City ma mobilną linię ofensywną – Haaland, Foden, Semenyo, Sherki – która potrafi to wykorzystać. Stawiam na powyżej 1,5 gola w wykonaniu gości po kursie 1.66; zakład przechodził w 6 z 7 poprzednich prób, a w ubiegłym sezonie ligowym City dwukrotnie pokonało Palace 3:0.
W posiadaniu piłki ekipa Mareski zmienia ustawienie z 4-2-3-1 na 3-2-5 lub 3-2-2-3, z inwersją bocznych obrońców i przeciążeniem środka oraz półprzestrzeni. Wysoki pressing (najczęściej 4-2-4), kontrola piłki i tworzenie przewag liczebnych popchną gości do przodu. Nawet bez idealnej skuteczności w meczu z Bournemouth ofensywa generowała mnóstwo okazji; Doku nie zagra z powodu kontuzji łydki, ale Haaland jako punkt centralny, wspierany przez Fodena, Sherkiego i Semenyo, daje odpowiednią jakość. Skoro słabszy Everton zdołał strzelić Palace dwa gole, City powinno bez większych problemów przebić indywidualny total.
Dwa gole Manchesteru City w tym meczu są dla mnie bardzo wyraźne. Crystal Palace ma bowiem realne problemy z jakością i zgraniem w defensywie, a otwarty, agresywny styl gospodarzy nieuchronnie prowadzi do kłopotów z tyłu. Drużyna Mareski z mobilną linią ataku – Haaland, Semenyo, Foden, Sherki – ma dzięki swojej klasie i niedoskonałościom rywala ogromne szanse nie tylko na wygraną, ale i na zdobycie co najmniej dwóch bramek.
Ta konkretna opcja sprawdziła się w sześciu z siedmiu ostatnich przypadków, a w poprzednim sezonie Premier League City dwukrotnie pokonało rywali 3:0. Podstawowe ustawienie 4-2-3-1 przy posiadaniu piłki przechodzi w 3-2-5 lub 3-2-2-3 z inwersją bocznych obrońców, przeładowaniem środka pola i grą w półflankach. Wysoki pressing, kontrola piłki i tworzenie liczebnej przewagi – wszystkie te atuty popchną City do ataku. Nawet bez idealnej skuteczności przeciwko Bournemouth zespół generował mnóstwo sytuacji. Na Selhurst Park, w starciu z formacją Palace (3-4-2-1 lub 3-4-3), goście będą dominować w posiadaniu i stwarzać okazje szerokością ataku oraz środkiem pola. To powinno przynieść faworytowi sukces i przebicie indywidualnego totala, zwłaszcza że Palace już od skromnego Evertonu straciło dwa gole.
W tym meczu Premier League Crystal Palace podejmuje Manchester City na własnym stadionie. Faworytem są oczywiście goście i trudno się z tym nie zgodzić, ale moim zdaniem gospodarze są w stanie napsuć im sporo krwi. Crystal Palace na własnym terenie gra bardzo odważnie zarówno w ataku, jak i w defensywie, regularnie sprawiając problemy drużynom z wyższej półki. Przegrana z Evertonem w pierwszym wyjazdowym meczu sezonu była raczej wypadkiem przy pracy – ten zespół realnie walczy o miejsce w europejskich pucharach.
Manchester City ma w tym sezonie jeden cel – sięgnąć po jak najwięcej trofeów, a priorytetem jest oczywiście mistrzostwo. W pierwszym domowym starciu z Bournemouth wygrali dopiero po trudnym boju, odrabiając straty i zdobywając zwycięskiego gola w samej końcówce. Właśnie dlatego spodziewam się tutaj sporej liczby rzutów rożnych. Goście jako faworyci powinni wykonać ich co najmniej dziesięć, a gospodarze, którzy u siebie są bardzo aktywni ofensywnie, moim zdaniem dorzucą przynajmniej pięć. Łącznie daje to wyraźny over 13,5.
Między Crystal Palace a Manchesterem City jest przepaść klas. Goście bez większych problemów powinni wygrać, a handicap -1.5 to w pełni uzasadniony wybór.
Crystal Palace i Manchester City rozpoczęły sezon pod wodzą nowych trenerów, ale efekty są diametralnie różne. City wygrało u siebie, Palace przegrało na wyjeździe – kto dziś okaże się lepszy?
Postawa Crystal Palace na razie bardziej niepokoi niż cieszy. Latem zespół rozegrał aż siedem sparingów, z czego trzy przegrał wyraźnie 0:3. Owszem, były też zwycięstwa, ale w pierwszym ligowym meczu z Evertonem Palace został rozbity 0:2 i przegrał zasłużenie.
Manchester City zaczął od porażki w Superpucharze z Arsenalem (0:3), ale w lidze się pozbierał i odniósł wolejowe zwycięstwo 2:1 z Bournemouth. Warto odnotować, że Haaland był pasywny, podobnie jak większość ofensywy gości.
W bezpośrednich starciach przewaga jest po stronie City – trzy wygrane, jedna Palace i jeden remis.
Obie drużyny na razie nie grają na miarę oczekiwań, ale w takich sytuacjach decyduje klasa poszczególnych zawodników. Ryzykuję, że Manchester City będzie wyraźnie lepszy od gospodarzy, dlatego stawiam na ich pewne zwycięstwo.
F2(-1.5)
Mecz odbędzie się 28 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00 na Selhurst Park w ramach Premier League.
Głównym zakładem jest zwycięstwo Manchesteru City po kursie 1.70, ponieważ Palace ma poważne problemy w obronie i ataku, a City nie przegrało na Selhurst Park od 2015 roku.
Faworytem jest Manchester City, mimo własnych problemów kadrowych, ponieważ Crystal Palace jest w rozsypce po odejściu Glasnera, sprzedaży Lacroix i kontuzji Riady, co wykorzystał już Everton.
W Palace poza składem są Riade i Sarr (kontuzjowani). W City kontuzjowany jest Doku, a Nunes i McAtee są pod znakiem zapytania.
Zakład na total powyżej 2.5 gola po kursie 1.71, ponieważ obie drużyny mają problemy defensywne, a statystyki wskazują na częste przekraczanie tej granicy w ostatnich meczach.
Sędzią jest Andy Madley, który w poprzednim sezonie pokazywał średnio tylko 3,14 żółtej kartki na mecz, ale często sięgał po radykalne sankcje – 5 czerwonych kartek i 6 rzutów karnych w 21 spotkaniach.