Everton
WolverhamptonAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
W 1/16 finału Pucharu Ligi Angielskiej w Liverpoolu dojdzie do starcia lokalnego Evertonu z Wolverhampton Wanderers. Przyjezdni, którzy po spadku grają obecnie w Championship, preferują futbol wyłącznie ofensywny – nieustannie atakują i pędzą do przodu. To właśnie w takim stylu „Wilki” przebrnęły przez dwie pierwsze rundy rozgrywek. Teraz jednak ich rywalem są „Iriski”, które doskonale potrafią wykorzystać słabe punkty przeciwników. Czy gospodarze ukarzą żółto-czarnych?
Po czterech kolejkach Premier League Everton wciąż pozostaje niepokonany. Zgodnie z filozofią Davida Moyesa zespół gra niezwykle pragmatycznie – bez przesadnego faworyzowania ataku, ale też bez bezmyślnego bronienia się. „Iriski” doskonale wiedzą, kiedy mogą przycisnąć i zdobyć coś dla siebie, a kiedy lepiej zminimalizować ryzyko, nawet jeśli oznacza to zadowolenie się remisem. Na tej właśnie zasadzie drużyna pewnie wygrała z Crystal Palace (2:0) w lidze i Prestonem (4:0) w Pucharze Ligi, a także wyrwała remis z Manchesterem United (2:2), naciskając na najsłabszy punkt „Czerwonych Diabłów” – Luka Shawa. Na wyjazdach przeciwko Bournemouth (1:1) i Tottenhamowi (0:0) podopieczni Moyesa zdobyli komfortowe punkty za remisy.
Brak porażek można tłumaczyć także wysokim zgraniem zespołu i szybką adaptacją nowych twarzy. Tyrick George, który latem przeniósł się do Liverpoolu, już zdążył wpisać się na listę strzelców w meczu z Manchesterem United. Brennan Johnson, pozyskany z Crystal Palace, zaliczył występ złożony z gola i asysty w pojedynku Pucharu Ligi. Z kolei Ainsley Maitland‑Niles, który przybył z Lyonu, strzelił kluczowego gola ratującego remis z „mankunianami”. W Pucharze Ligi David Moyes nie rotuje na pozycji bramkarza – od pierwszej minuty między słupkami stanie Jordan Pickford. Dzięki temu Everton może liczyć na interwencje, gdy rywal wykreuje wiele okazji – tak jak w starciu z Bournemouth, które wypracowało 2.15 oczekiwanych goli (xG), a strzeliło tylko jednego.
Po zeszłorocznej kampanii w Premier League Wolverhampton spadł do Championship, pożegnał część kluczowych zawodników i zmienił szkoleniowca. Ster objął César Peixoto, który stawia na futbol we wszystkich możliwych wariantach ofensywnych: szybkie przejścia, posiadanie piłki czy po prostu grę „na hurra”. Jego podopieczni błyskawicznie wchłonęli idee nowego trenera, przez co w pierwszych sześciu meczach tylko raz zagrali na „niską liczbę bramek”. Na wyjazdach „Wilki” zremisowały z Birmingham City (2:2), pokonały Preston (3:1) i uległy West Hamowi (2:4).
Wolverhampton osiągnął już średnią dwóch strzelonych goli na mecz. Przy tym kreuje sporo okazji – średnio 1.63 oczekiwanego gola (xG) na wyjazdowe spotkanie. Wysoką skuteczność zapewniają letnie wzmocnienia. Fernando López, który wrócił z wypożyczenia, ma na koncie 4 gole i 2 asysty w ośmiu występach, a Raúl Jiménez, pozyskany z Fulham, w tym samym okresie zdobył 3 bramki i zanotował 1 asystę. W Pucharze Ligi żółto-czarni bez problemów przeszli Port Vale (3:0) u siebie i Sheffield Wednesday (2:0) na wyjeździe. Przy ustalaniu składu na mecze pucharowe widać pewną prawidłowość – César Peixoto od razu wystawia wszystkich najsilniejszych w formacji ofensywnej, za to w obronie aktywnie rotuje, dając odpocząć podstawowym graczom.
Everton (4-3-3): Pickford – Maitland‑Niles, Tarkowski, Keane, Mykolenko – Armstrong, Garner, Dewsbury‑Hall – Dibling, Barry, George
Nie zagrają: Nergor (kontuzja), Rel (wątpliwy)
Trener: David Moyes
Wolverhampton (4-2-3-1): Sá – Chachtua, Dzhiga, Olagunju, Volfye – Traoré, James – Gomes, López, Mané – Armstrong
Nie zagrają: Bueno, Mosquera, Said (wszyscy kontuzjowani)
Trener: César Peixoto
W sezonie 2025/26 arbiter prowadził 31 oficjalnych spotkań i na tym dystansie dał się poznać jako sędzia niezbyt surowy. Średnio na mecz Thomas Bramall pokazywał 3.97 żółtych kartek i odgwizdywał 21.06 przewinień. Czerwone kartki wręczał piłkarzom tylko w co dziesiątym meczu, zaś rzuty karne dyktował w co czwartym.
Główny typ: zwycięstwo Evertonu z handicapem (-1.5) po kursie 2.59
Podstawowe założenie: Wolverhampton prezentuje całkiem niezły futbol na poziomie Championship, ale w czterech wyjazdowych meczach tylko raz zachował czyste konto, tracąc w sumie siedem goli. Niepokoi także pojedynek z West Hamem – „Młoty” wypracowały solidne 2.05 oczekiwanego gola (xG), a strzeliły cztery bramki. W tamtym spotkaniu „Wilki” pozostały wierne sobie – ruszyły do ataku, ale zostawiły zbyt wiele przestrzeni za plecami, przez co rywal trafiał nawet z półszans. Everton natomiast wie, jak obrócić słabości przeciwników przeciwko nim samym. David Moyes w Pucharze Ligi rzadko rotuje składem, więc na boisku pojawią się wszyscy najlepsi. Klasa zawodników powinna zadecydować – w 1/32 finału na wyjeździe z klubem Championship „Iriski” wykreowały 4.13 xG i strzeliły 4 gole. U siebie dominacja nie będzie mniejsza, dlatego stawiam na wygraną Evertonu z handicapem (-1.5) po kursie 2.59.
Zakład na bramki: Everton na starcie sezonu zdobywa średnio 1.8 gola na mecz. Wolverhampton w oficjalnych potyczkach trafia średnio 2.3 razy. W trzech z czterech ostatnich bezpośrednich starć obie drużyny wpisywały się na listę strzelców. Biorąc pod uwagę styl gry zarówno „Irisków”, jak i „Wilków”, można rozważyć opcję obie strzelą – TAK po kursie 1.77.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Everton4-3-3
Wolverhampton4-2-3-1W EFL Cup Everton zmierzy się z Wolverhampton. Oba zespoły dobrze weszły w sezon – Everton w Premier League jeszcze nie przegrał, notując trzy remisy z wymagającymi rywalami (Bournemouth, Manchester United, Tottenham) oraz zwycięstwo z Crystal Palace. Wolverhampton z kolei gra w Championship i obecnie zajmuje pierwsze miejsce, choć strata do Portsmouth jest minimalna.
Kluczowy argument za golem z obu stron: Wolverhampton strzela w każdym meczu od 9 maja, wliczając sparingi. W czterech ostatnich bezpośrednich starciach również padały bramki. Spodziewam się wyrównanego spotkania, możliwego remisu 1:1 i dogrywki, ale nie ryzykuję – po prostu stawiam na to, że obie drużyny trafią do siatki.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup to dla mnie typ, w którym obie ekipy powinny wpisać się na listę strzelców. Kurs 1.79 na rynku „obie drużyny strzelą” wygląda solidnie i warto go rozważyć.
W tym starciu liczę na otwartą grę z obu stron. Everton u siebie potrafi grać ofensywnie, ale Wolverhampton też ma argumenty w ataku i nie przyjedzie się tylko bronić. Stawiam na to, że bramki padną po obu stronach.
W meczu EFL Cup pomiędzy Evertonem a Wolverhampton stawiam na zwycięstwo gospodarzy. Kurs 1.53 to solidna wartość, którą wybrałem jako swój typ na to spotkanie.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup to dla mnie sytuacja, w której kornerze gości są mocno niedoszacowane. Wilki, kiedy tylko znajdą odpowiednią motywację, potrafią regularnie wywalczać stałe fragmenty gry. Spodziewam się, że będą w stanie przekroczyć granicę 3,5 rzutów rożnych w tym spotkaniu, a kurs 1.73 wydaje się być tutaj wartościową propozycją.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w Pucharze Ligi to nie będzie spotkanie, w którym ktoś oszczędza siły. Obie ekipy mają realny apetyt na awans i zamierzają o niego powalczyć. Dlatego spodziewam się konkretnej liczby bramek – stawiam na over 2,5 gola, kurs 1,73 w pełni to odzwierciedla.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup to dla mnie sytuacja, w której gospodarze powinni wygrać różnicą przynajmniej dwóch bramek. Liczę na ich dominację od pierwszej minuty i wykorzystanie przewagi własnego boiska.
Handicap -1.5 na Everton to zakład, który moim zdaniem ma solidne podstawy – spodziewam się, że rywale nie będą w stanie zagrozić im na tyle, by ograniczyć skalę zwycięstwa. Stawiam na zdecydowaną wygraną.
Oba zespoły mają w tym sezonie spore problemy w defensywie, co w meczu Pucharu Ligi powinno zaowocować wymianą trafień. Everton i Wolverhampton rzadko kończą spotkania z czystym kontem, a dodatkowo obie drużyny będą chciały awansować, więc nie będą grały zbyt zachowawczo. Stawiam na to, że zobaczymy gole po obu stronach.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup zapowiada się jako zacięte starcie, które powinno obfitować w stałe fragmenty gry. Postawiłem na powyżej 9,5 rzutów rożnych po kursie 1.86 – oczekuję, że obie strony będą często atakować i wywalczą sporo kornerów.
W meczu EFL Cup pomiędzy Evertonem a Wolverhampton stawiam na zwycięstwo gospodarzy. Kurs 1.53 to solidna wartość, którą wybrałem jako swój typ na to spotkanie.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup to dla mnie sytuacja, w której kornerze gości są mocno niedoszacowane. Wilki, kiedy tylko znajdą odpowiednią motywację, potrafią regularnie wywalczać stałe fragmenty gry. Spodziewam się, że będą w stanie przekroczyć granicę 3,5 rzutów rożnych w tym spotkaniu, a kurs 1.73 wydaje się być tutaj wartościową propozycją.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w Pucharze Ligi to nie będzie spotkanie, w którym ktoś oszczędza siły. Obie ekipy mają realny apetyt na awans i zamierzają o niego powalczyć. Dlatego spodziewam się konkretnej liczby bramek – stawiam na over 2,5 gola, kurs 1,73 w pełni to odzwierciedla.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup zapowiada się jako zacięte starcie, które powinno obfitować w stałe fragmenty gry. Postawiłem na powyżej 9,5 rzutów rożnych po kursie 1.86 – oczekuję, że obie strony będą często atakować i wywalczą sporo kornerów.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup to dla mnie sytuacja, w której gospodarze powinni wygrać różnicą przynajmniej dwóch bramek. Liczę na ich dominację od pierwszej minuty i wykorzystanie przewagi własnego boiska.
Handicap -1.5 na Everton to zakład, który moim zdaniem ma solidne podstawy – spodziewam się, że rywale nie będą w stanie zagrozić im na tyle, by ograniczyć skalę zwycięstwa. Stawiam na zdecydowaną wygraną.
W EFL Cup Everton zmierzy się z Wolverhampton. Oba zespoły dobrze weszły w sezon – Everton w Premier League jeszcze nie przegrał, notując trzy remisy z wymagającymi rywalami (Bournemouth, Manchester United, Tottenham) oraz zwycięstwo z Crystal Palace. Wolverhampton z kolei gra w Championship i obecnie zajmuje pierwsze miejsce, choć strata do Portsmouth jest minimalna.
Kluczowy argument za golem z obu stron: Wolverhampton strzela w każdym meczu od 9 maja, wliczając sparingi. W czterech ostatnich bezpośrednich starciach również padały bramki. Spodziewam się wyrównanego spotkania, możliwego remisu 1:1 i dogrywki, ale nie ryzykuję – po prostu stawiam na to, że obie drużyny trafią do siatki.
Mecz Evertonu z Wolverhampton w EFL Cup to dla mnie typ, w którym obie ekipy powinny wpisać się na listę strzelców. Kurs 1.79 na rynku „obie drużyny strzelą” wygląda solidnie i warto go rozważyć.
W tym starciu liczę na otwartą grę z obu stron. Everton u siebie potrafi grać ofensywnie, ale Wolverhampton też ma argumenty w ataku i nie przyjedzie się tylko bronić. Stawiam na to, że bramki padną po obu stronach.
Oba zespoły mają w tym sezonie spore problemy w defensywie, co w meczu Pucharu Ligi powinno zaowocować wymianą trafień. Everton i Wolverhampton rzadko kończą spotkania z czystym kontem, a dodatkowo obie drużyny będą chciały awansować, więc nie będą grały zbyt zachowawczo. Stawiam na to, że zobaczymy gole po obu stronach.
Mecz odbędzie się 16 września 2026 roku o godzinie 20:45 w Liverpoolu, na stadionie Evertonu.
Głównym typem jest zwycięstwo Evertonu z handicapem (-1.5) po kursie 2.59.
Faworytem jest Everton, który gra u siebie i pozostaje niepokonany w Premier League, podczas gdy Wolverhampton gra w Championship i ma słabą defensywę na wyjazdach.
W Evertonie nie zagrają Nergor (kontuzja) i Rel (wątpliwy). W Wolverhampton brakuje Bueno, Mosquery i Saida (wszyscy kontuzjowani).
Everton jest niepokonany w tym sezonie, wygrywając z Crystal Palace (2:0) i Prestonem (4:0) oraz remisując z Manchesterem United (2:2) i Bournemouth (1:1).
Wolverhampton gra ofensywnie, ale na wyjazdach traci dużo bramek – w czterech meczach tylko raz zachował czyste konto, tracąc łącznie siedem goli.