Genoa
ComoAutor: Kamil Włodarczyk — Ekspert piłkarski od lig argentyńskich, białoruskich i afrykańskich
Trzecią kolejkę Serie A inauguruje starcie dwóch ekip, które jeszcze cztery lata temu rywalizowały w drugiej lidze włoskiej. Od tego czasu Como zrobiło jednak znacznie większy postęp – już w przyszłym tygodniu zadebiutuje w Lidze Mistrzów, podczas gdy Genoa nie wzniosła się ponad poziom ligowego średniaka. Bezpośrednie pojedynki również nie układają się po myśli genueńczyków: w ostatnich sześciu spotkaniach nie odnieśli ani jednego zwycięstwa nad „jeziorowymi”.
Genoa ma zwyczaj słabego początku rozgrywek – w dwóch poprzednich sezonach już w listopadzie żegnała się z trenerem. Teraz podobny scenariusz grozi Daniele De Rossiemu. Pod jego wodzą drużyna z Genui w dwóch pierwszych kolejkach sezonu 2026/27 nie zdobyła ani punktu, a przeciętna gra w ofensywie nie napawała optymizmem ani kibiców, ani klubowych władz. Zespół próbował kontrolować piłkę i działać w uporządkowany sposób, ale katastrofalnie brakowało mu finalizacji, a duet napastników Vitinha – Colombo był kompletnie odcięty od pomocy. W meczach z Napoli (0:2) i Lazio (0:1) gospodarze nawet nie zbliżyli się do strzelenia gola – zanotowali odpowiednio 0,66 i 0,44 xG (oczekiwane gole).
Do problemów boiskowych mogą dojść również kadrowe. W futbolu Genoi od lat kluczową rolę odgrywają boczni obrońcy. Latem jednak klub opuścili dwaj czołowi wahadłowi – Brook Norton-Cuffy i Aaron Martin – a ich zastępcy, rezerwowy z Hull City Cody Drameh oraz nominalny środkowy pomocnik Mikael Ellertsson, na razie nie wyglądają na godnych następców. Najbardziej statusowy nowy nabytek, Hamed Traoré (wypożyczony z Marsylii), doznał kontuzji i jeszcze nie zadebiutował w barwach Genui.
Z powodu przebudowy domowego stadionu pod wymogi Ligi Mistrzów, Como pierwsze trzy mecze Serie A musi rozgrywać poza własnym obiektem. Mimo to po dwóch kolejkach lombardczycy wciąż pozostają w gronie drużyn bez porażki. Spotkania z dobrze przygotowanym do sezonu Udinese (1:1) oraz walczącym o scudetto Napoli (2:1) nie były łatwe, ale niezmienny ofensywny styl, łączący totalną kontrolę piłki z wysokim pressingiem, przyniósł podopiecznym Cesca Fabregasa cztery punkty.
Pod koniec okna transferowego Como wypożyczyło bramkarza Roberta Sáncheza z Chelsea. Prawdopodobnie będzie on jednak grał w Lidze Mistrzów i Pucharze Włoch, podczas gdy w Serie A podstawowym golkiperem pozostanie Jean Butez. Nie należy też spodziewać się od pierwszych minut w Genui innego głośnego nabytku – Moise Keana. Anastasios Douvikas w dwóch pierwszych kolejkach nie pozostawił wątpliwości co do swojej formy, strzelając gola w każdym z meczów. Reprezentant Włoch będzie więc miał trudną konkurencję z Grekiem o miejsce w wyjściowej jedenastce.
Genoa (3-4-1-2): Bielo – Marcandalli, Estigor, Vasquez – Sabelli, Amorim, Frendrup, Ellertsson – Baldanzi – Vitinha, Colombo
Nie zagrają: Nuredini, Venturino (kontuzje), Drameh (poza kadrą), Havel (wątpliwy) Trener: Daniele De Rossi
Como (4-2-3-1): Butez – Couto, Ramon, Chalobah, Valle – Mighi, Da Cunha – Diao, Paz, Baturina – Douvikas
Nie zagra: Addai (kontuzja) Trener: Cesc Fabregas
W poprzednim sezonie Serie A Guida znalazł się w dziesiątce „najlepszych” arbitrów pod względem średniej liczby żółtych kartek – 3,94 na mecz. Jego stylu sędziowania nie można więc nazwać pobłażliwym. Co więcej, w czterech ostatnich spotkaniach najwyższej klasy rozgrywkowej Guida ani razu nie pokazał mniej niż 4 żółtych kartek.
Główny typ: Genoa źle zaczęła sezon i ma niewielkie szanse na przerwanie serii porażek z rywalem takim jak Como. Goście latem nie osłabli i zachowali strukturę gry, która przynosiła im sukcesy w ubiegłym sezonie – wygrali cztery ostatnie mecze z przedstawicielami drugiej dziesiątki tabeli, w tym z podopiecznymi Daniele De Rossiego. Co więcej, wychodzenie spod pressingu wciąż jest jedną z największych słabości Genui, a w dwóch pierwszych kolejkach regularnie popełniali błędy w fazie budowania akcji, gdy rywale włączali wysoki pressing. „Jeziorowi” natomiast wciąż należą do drużyn najczęściej pressujących w lidze, a w meczu z Napoli zdobyli zwycięską bramkę właśnie po przechwycie w polu karnym. Stawiamy na zwycięstwo Como za 1.79.
Dodatkowy zakład na gole: Udinese i Napoli nie byli łatwymi rywalami i całkiem zasłużenie po jednym razie trafili do bramki Jeana Buteza. Natomiast Genoa, która wciąż nie ma na koncie ani jednego gola w obecnym sezonie, wydaje się idealnym przeciwnikiem, by rozegrać pierwszy w sezonie mecz na zero z tyłu. W trzech poprzednich bezpośrednich starciach z Genuą Como stracił łącznie tylko jednego gola. Dlatego jako dodatkowy wybór typujemy obie strzelą – nie z kursem 1.81.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Genoa3-4-1-2
Como4-2-3-1Co zdolność ofensywna Como do zdobycia dwóch bramek przeciwko defensywie Genui? Uważam, że jest to jak najbardziej realne. Obrona gospodarzy w dzisiejszym meczu nie należy do najszczelniejszych, a goście dysponują wystarczającym potencjałem, by to wykorzystać. Postawiłem na to, że Como strzeli co najmniej dwa gole, co przy kursie 1.91 wydaje się być dobrze skalkulowanym wyborem.
Obstawiam, że Genoa nie zdobędzie gola w tym meczu. Como gra po prostu bardzo dobrze, co czyni ich trudnym rywalem do sforsowania – dlatego wybrałem opcję poniżej 0,5 bramki dla gospodarzy po kursie 2,25.
Como to perspektywiczna ekipa, która realnie może walczyć o mistrzostwo. W tym meczu liczę na ich zwycięstwo.
W meczu Genoi z Como stawiam na rzuty rożne poniżej 7,5. Te dwie drużyny w bezpośrednich starciach notorycznie nie generują dużej liczby kornerów.
Genoa słabo weszła w sezon, a największym problemem okazuje się wychodzenie spod pressingu. W dwóch pierwszych kolejkach rywale wykorzystywali wysoki pressing i wymuszali błędy już w fazie budowania akcji. Przeciwko Como może to ponownie kosztować gospodarzy stratę punktów.
Como utrzymało letnią strukturę gry – nadal wysoko pressują i skutecznie karzą straty rywali. Zwycięski gol z Napoli padł właśnie po przechwycie w polu karnym, co idealnie pokazuje, że siła gości trafia na najsłabszy punkt Genoi. W dodatku Como potrafi wygrywać z drużynami z drugiej dziesiątki – cztery zwycięstwa w ostatnich czterech takich meczach, w tym z Genoą. Uważam, że goście mają tutaj wygodnego rywala. Jeśli gospodarze nadal będą przywozić pod pressingiem, przerwanie serii porażek będzie trudne. Mój podstawowy typ to wygrana Como po kursie 1.82.
Postawiłem na ponad 5,5 rzutów rożnych dla Como, bo w obecnej formie goście notują ich wyjątkowo dużo. Początkowo celowałem w zwykłe zwycięstwo Como – ich start w tym sezonie Serie A pokazuje, że grają z ogromnym zaangażowaniem i ambicją. Po spojrzeniu na liczby zmieniłem zdanie: 10 kornerów z Udinese i 7 z Napoli, oba mecze na wyjeździe, przy czym w Neapolu jeszcze wygrali – to nie jest przypadek.
Genoa zazwyczaj na własnym boisku potrafi się bronić, ale raczej nie narzuca własnego stylu. Oddaje inicjatywę rywalowi i liczy na kontrataki. W takim ustawieniu Como powinno zdobywać kolejne rożne. Owszem, w zeszłym sezonie w dwóch spotkaniach tych drużyn było zaledwie łącznie 2 kornerów dla Como, ale styl gry ekipy z Como zmienił się diametralnie: teraz dominuje przez posiadanie piłki i pressing. Jestem przekonany, że ten nowy trend utrzyma się również w tym meczu.Ten zakład ewoluował z pierwotnego pomysłu na zwycięstwo Como. Po przejrzeniu statystyk uznałem, że rzuty rożne gości to dużo ciekawsza opcja. Como w tym sezonie notuje ich mnóstwo – 10 z Udinese i 7 z Napoli, oba mecze na wyjeździe i przy tym wygrany ten drugi. Genoa na własnym boisku broni się bardzo solidnie, co tylko zwiększy presję na gości.
W zeszłym sezonie w dwóch spotkaniach Como miało z Genoą łącznie 2 kornerów – to jednak nie ma dziś znaczenia. Obecna gra Como opiera się na totalnej kontroli piłki i nieustannym pressingu, co generuje ogromną liczbę stałych fragmentów. Genoa z kolei nie lubi prowadzić gry, chętnie oddaje inicjatywę i czeka na kontry. Dlatego spodziewam się, że Como przekroczy 5,5 rzutów rożnych, tak jak robi to regularnie w tym sezonie.
Como to perspektywiczna ekipa, która realnie może walczyć o mistrzostwo. W tym meczu liczę na ich zwycięstwo.
Genoa słabo weszła w sezon, a największym problemem okazuje się wychodzenie spod pressingu. W dwóch pierwszych kolejkach rywale wykorzystywali wysoki pressing i wymuszali błędy już w fazie budowania akcji. Przeciwko Como może to ponownie kosztować gospodarzy stratę punktów.
Como utrzymało letnią strukturę gry – nadal wysoko pressują i skutecznie karzą straty rywali. Zwycięski gol z Napoli padł właśnie po przechwycie w polu karnym, co idealnie pokazuje, że siła gości trafia na najsłabszy punkt Genoi. W dodatku Como potrafi wygrywać z drużynami z drugiej dziesiątki – cztery zwycięstwa w ostatnich czterech takich meczach, w tym z Genoą. Uważam, że goście mają tutaj wygodnego rywala. Jeśli gospodarze nadal będą przywozić pod pressingiem, przerwanie serii porażek będzie trudne. Mój podstawowy typ to wygrana Como po kursie 1.82.
Co zdolność ofensywna Como do zdobycia dwóch bramek przeciwko defensywie Genui? Uważam, że jest to jak najbardziej realne. Obrona gospodarzy w dzisiejszym meczu nie należy do najszczelniejszych, a goście dysponują wystarczającym potencjałem, by to wykorzystać. Postawiłem na to, że Como strzeli co najmniej dwa gole, co przy kursie 1.91 wydaje się być dobrze skalkulowanym wyborem.
Postawiłem na ponad 5,5 rzutów rożnych dla Como, bo w obecnej formie goście notują ich wyjątkowo dużo. Początkowo celowałem w zwykłe zwycięstwo Como – ich start w tym sezonie Serie A pokazuje, że grają z ogromnym zaangażowaniem i ambicją. Po spojrzeniu na liczby zmieniłem zdanie: 10 kornerów z Udinese i 7 z Napoli, oba mecze na wyjeździe, przy czym w Neapolu jeszcze wygrali – to nie jest przypadek.
Genoa zazwyczaj na własnym boisku potrafi się bronić, ale raczej nie narzuca własnego stylu. Oddaje inicjatywę rywalowi i liczy na kontrataki. W takim ustawieniu Como powinno zdobywać kolejne rożne. Owszem, w zeszłym sezonie w dwóch spotkaniach tych drużyn było zaledwie łącznie 2 kornerów dla Como, ale styl gry ekipy z Como zmienił się diametralnie: teraz dominuje przez posiadanie piłki i pressing. Jestem przekonany, że ten nowy trend utrzyma się również w tym meczu.Ten zakład ewoluował z pierwotnego pomysłu na zwycięstwo Como. Po przejrzeniu statystyk uznałem, że rzuty rożne gości to dużo ciekawsza opcja. Como w tym sezonie notuje ich mnóstwo – 10 z Udinese i 7 z Napoli, oba mecze na wyjeździe i przy tym wygrany ten drugi. Genoa na własnym boisku broni się bardzo solidnie, co tylko zwiększy presję na gości.
W zeszłym sezonie w dwóch spotkaniach Como miało z Genoą łącznie 2 kornerów – to jednak nie ma dziś znaczenia. Obecna gra Como opiera się na totalnej kontroli piłki i nieustannym pressingu, co generuje ogromną liczbę stałych fragmentów. Genoa z kolei nie lubi prowadzić gry, chętnie oddaje inicjatywę i czeka na kontry. Dlatego spodziewam się, że Como przekroczy 5,5 rzutów rożnych, tak jak robi to regularnie w tym sezonie.
Obstawiam, że Genoa nie zdobędzie gola w tym meczu. Como gra po prostu bardzo dobrze, co czyni ich trudnym rywalem do sforsowania – dlatego wybrałem opcję poniżej 0,5 bramki dla gospodarzy po kursie 2,25.
W meczu Genoi z Como stawiam na rzuty rożne poniżej 7,5. Te dwie drużyny w bezpośrednich starciach notorycznie nie generują dużej liczby kornerów.
Mecz odbędzie się 4 września 2026 roku o godzinie 20:45 w Genui, w ramach 3. kolejki Serie A.
Głównym typem jest zwycięstwo Como, oferowane z kursem 1.79.
Faworytem jest Como – zespół jest niepokonany w nowym sezonie, wygrał cztery ostatnie mecze z drużynami z drugiej dziesiątki tabeli, a Genoa nie zdobyła jeszcze ani punktu ani gola.
Genoa przegrała oba pierwsze mecze (0:2 z Napoli i 0:1 z Lazio) i nie strzeliła gola. Como jest niepokonane – zremisowało 1:1 z Udinese i wygrało 2:1 z Napoli.
W Genoi kontuzjowani są Nuredini i Venturino, a Hamed Traoré jeszcze nie zadebiutował. W Como nie zagra Addai.
Jako dodatkowy zakład polecamy opcję „obie strzelą – nie” z kursem 1.81, ponieważ Genoa ma problemy z finalizacją, a Como w trzech poprzednich starciach stracił tylko jednego gola.