Genoa
SüdtirolAutor: Łukasz Michalak — Ekspert piłkarski od EFL Cup, Mistrzostw Świata i Eredivisie
Genoa wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w Serie A, a jedyny triumf w tym sezonie odnotowała w Pucharze Włoch. W 1/16 finału tych rozgrywek na drużynę z elity czeka Südtirol, który stara się zrzucić łatkę wiecznego kandydata do spadku w drugiej lidze. Czy goście zdołają udowodnić swoje ambicje w starciu z przedstawicielem włoskiej czołówki?
Latem Genoa zrobiła wszystko, by wreszcie przestać być ekipą walczącą o utrzymanie, a stać się klubem celującym przynajmniej w środek tabeli. Zespół zachował trenera i podstawowy szkielet, a także wydał pieniądze na wzmocnienia. Jednak start nowej kampanii w Serie A nie jest udany. W trzech pierwszych kolejkach „Gryfy” poniosły porażkę na wyjeździe z Lazio (0:1) oraz dwie u siebie – z Napoli (0:2) i Como (1:4). Dopiero za czwartym razem udało się urwać punkt, remisując z Frosinone (1:1).
Głównym problemem Genoi na początku sezonu jest mało aktywny atak. Latem do klubu dołączyli napastnik Milutin Osmajić z Prestonu i doświadczony pomocnik Djibril Sow z Sevilli. Pierwszy z nich ma na koncie jednego, nic nieznaczącego gola przeciwko Como, drugi – asystę. Milczy również Lorenzo Colombo, który w ostatnim meczu nie wykorzystał rzutu karnego. Zasadnicze trudności wiążą się z kreowaniem sytuacji. W pierwszych trzech kolejkach piłkarze Genoi wypracowali sobie żałosne 1,88 oczekiwanego gola (xG) – tyle samo, ile w jednym spotkaniu z Frosinone. Mając jednak wystarczającą liczbę okazji, „Gryfy” strzeliły tylko jednego gola, co oznacza, że nie wszystko gra także z wykończeniem. Dopiero w Pucharze Włoch przeciwko przedstawicielowi Serie B – Ascoli (4:1) – udało się uniknąć skrępowania w ataku.
Klub z Bolzano to średniak Serie B, który częściej walczy o utrzymanie niż o awans. Jednak minionego lata władze postawiły na globalne przetasowania, by zmiany nastąpiły jak najszybciej. Po pierwsze, na stanowisku głównego trenera zasiadł Davide Possanzini, wcześniej współpracujący z Roberto De Zerbi. 50-letni szkoleniowiec stawia na nowoczesny futbol, polegający na wabieniu rywala i szukaniu wolnych stref poprzez posiadanie piłki. Pod taki styl potrzebni są odpowiedni zawodnicy, więc skład został praktycznie całkowicie odświeżony.
Obecnie w podstawowej jedenastce wychodzi aż 11 nowych twarzy. Brak „chemii” nie wpływa jednak negatywnie na wyniki, bo po czterech kolejkach Südtirol nie ma na koncie ani jednej porażki. U siebie drużyna w bardzo solidnym stylu rozprawiła się z Entellą (2:0) i Catanzaro (1:0), a także podzieliła się punktami z Modeną (1:1). Na wyjeździe „Czerwoni” nie dali się pokonać Benevento (1:1). Futbol Possanziniego opiera się na długim szukaniu „pewnych” okazji, dlatego wysoka skuteczność odgrywa kluczową rolę. Z tym u „Czerwonych” jest dobrze, bo przy łącznym xG na poziomie 4,25 zdobyli pięć rzeczywistych bramek. Warto odnotować, że w 1/32 finału Pucharu Włoch Südtirol przeszedł na wyjeździe Catanzarę (2:2, 4:3 po rzutach karnych), ponownie wykazując się dobrą skutecznością (dwa gole przy xG 0,97).
Genoa (3-5-2): Bielo – Marcandalli, Ostiigård, Vásquez – Ehizibue, Frendrup, Baldanzi, Sow, Ellertsson – Colombo, Osmajić
Nie zagrają: Havel, Venturino (obaj – kontuzja)
Trener: Daniele De Rossi
Südtirol (3-4-2-1): Pizzari – Stivanello, Giorgini, Stabile – Molina, Rispoli, Tronchin, Bjarkason – Lopes, Zeroli – Okoro
Nie zagrają: El Kaouakibi, Pyyhtiä, Varnier (wszyscy – kontuzja)
Trener: Davide Possanzini
Główna prognoza: zwycięstwo Genoi po kursie 1,62
W starciu z Frosinone podopieczni De Rossiego wreszcie pokazali inteligentną grę w ataku, wypracowali sobie prawie dwa oczekiwane gole i mieli realne szanse na wygraną. Pierwszy zdobyty punkt w lidze powinien dodać im pewności siebie. Na przedstawicieli Serie B „Gryfom” wystarcza sił, a rozbicie Ascoli (4:1) to potwierdza. Warto pamiętać o Lorenzo Colombo, który po zmarnowanym karnym będzie szczególnie zmotywowany. Südtirol robi miłe wrażenie, ale tylko w meczach u siebie. Na wyjeździe drużyna regularnie traci gole i pozwala rywalom na tworzenie sobie okazji (łączne xG przeciwko 3,31 w dwóch spotkaniach). W 1/32 finału Pucharu Włoch „Czerwoni” pozwolili skromnemu Catanzaro dwukrotnie rozmontować swoją obronę. Przedstawiciel elity będzie miał co najmniej tyle samo szans, dlatego stawiam na zwycięstwo Genoi po kursie 1,62.
Prognoza na sumę bramek: obie drużyny strzelą gola – tak, kurs 1,86
Südtirol ani razu w pięciu oficjalnych meczach sezonu nie opuścił boiska bez zdobytej bramki. Genoa traci średnio 1,8 gola na mecz i nawet przeciwko klubowi z Serie B „Gryfy” nie zdołały zachować czystego konta. W gol gospodarzy trudno wątpić, ale i goście będą mieli swoje okazje, więc można zagrać na opcję „obie drużyny strzelą” po kursie 1,86.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Genoa3-5-2
Südtirol3-4-2-1W Pucharze Włoch w meczu Genui z Südtirol spodziewam się trafień z obu stron. Genoa, grając u siebie, powinna być w stanie sforsować defensywę rywala, ale i Südtirol ma argumenty, by odpowiedzieć. Wierzę, że obie ekipy wpiszą się na listę strzelców.
W meczu Pucharu Włoch między Genuą a Südtirolem typuję poniżej 2,5 gola po kursie 1,87. Jestem przekonany, że w tym spotkaniu nie padnie żadna bramka – spodziewam się wyniku 0:0.
W meczu Pucharu Włoch między Genuą a Südtirolem typuję poniżej 2,5 gola po kursie 1,87. Jestem przekonany, że w tym spotkaniu nie padnie żadna bramka – spodziewam się wyniku 0:0.
W Pucharze Włoch w meczu Genui z Südtirol spodziewam się trafień z obu stron. Genoa, grając u siebie, powinna być w stanie sforsować defensywę rywala, ale i Südtirol ma argumenty, by odpowiedzieć. Wierzę, że obie ekipy wpiszą się na listę strzelców.
Mecz odbędzie się 15 września 2026 roku o godzinie 18:00.
Główna prognoza to zwycięstwo Genoi po kursie 1,62.
W Genoi nie zagrają Havel i Venturino, a w Südtirol – El Kaouakibi, Pyyhtiä i Varnier.
Genoa nie wygrała jeszcze w Serie A, ale w Pucharze Włoch rozbiła Ascoli 4:1. Głównym problemem jest mało aktywny atak, choć w ostatnim meczu ligowym z Frosinone pokazali poprawę.
Dodatkowy zakład to 'obie drużyny strzelą gola' po kursie 1,86.