Getafe
CeltaAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Oba zespoły fatalnie weszły w sezon i borykają się z poważnymi problemami w ofensywie. Getafe zgromadziło zaledwie trzy punkty w trzech kolejkach, natomiast Celta rozegrała już cztery mecze i wciąż czeka na premierowe zwycięstwo. Łącznie obie ekipy zdołały strzelić tylko dwa gole. Teraz gospodarze wracają na Estadio Coliseum, gdzie w jedynym domowym spotkaniu w nowych rozgrywkach Primera Division odnieśli już triumf.
Drużyna José Bordalasa rozpoczęła ligę od wysokiej porażki z Alavés (0:3), ale błyskawicznie zrehabilitowała się przed własną publicznością, ogrywając Racing Santander 1:0. Decydujące trafienie padło w 81. minucie, a jego autorem był Enes Ünal. W poprzedniej kolejce Getafe znów wróciło bez punktów, ulegając Osasunie (0:1). W trzech meczach mistrzowskich podopieczni Bordalasa strzelili tylko jednego gola, warto jednak odnotować, że jedyny mecz u siebie zakończyli z czystym kontem.
Dodatkowym utrudnieniem na starcie sezonu był udział w eliminacjach Ligi Konferencji. W międzyczasie madrytczycy dwukrotnie mierzyli się z Partizanem: u siebie wygrali 3:1, a w rewanżu przegrali 1:2. W efekcie w ciągu około dwóch tygodni rozegrali pięć oficjalnych spotkań. Teraz kalendarz nieco łagodnieje – po porażce z Osasuną zawodnicy Bordalasa mieli pełny tydzień na przygotowania do starcia z Celtą.
Przed zamknięciem okna transferowego klub wzmocnił linię ataku, wypożyczając z Como Ivana Azona. W poprzednim sezonie Hiszpan występował w Championship w barwach Ipswich, gdzie w 38 meczach zdobył 5 bramek i zaliczył 4 asysty. Przy ewidentnych problemach skuteczności Getafe nowy nabytek może dać więcej opcji w ofensywie. Do składu dołączył też doświadczony pomocnik Nemanja Gudelj. Nie obyło się jednak bez strat. Szczególnie odczuwalny może być brak w defensywie Abdela Abkara oraz w środku pola Mario Martína – obaj w poprzednim sezonie byli podstawowymi ogniwami.
Kolejny rywal to zespół, który rozegrał już cztery mecze ligowe, ale żadnego nie wygrał. Galisyjczycy zaczęli od remisu z Valencią (0:0), potem przegrali z Osasuną (1:2) i ulegli u siebie Athleticowi (0:2). W czwartek piłkarze Claudio Giráldeza rozegrali zaległe spotkanie 6. kolejki z Realem Sociedad i znów nie zdobyli bramki – 0:0. W San Sebastián ich gra wyraźnie ożywiła się po przerwie. W pierwszej połowie inicjatywę mieli Baskowie, tworząc kilka groźnych sytuacji, ale po zmianach Celta zaczęła działać odważniej. Bramki jednak nie padły, a seria bez gola galisyjskiego zespołu wydłużyła się do dwóch meczów. Dodatkowym kłopotem jest napięty terminarz – spotkanie z Realem Sociedad miało miejsce dopiero 3 września, więc przed wyjazdem na Coliseum czasu na regenerację będzie niewiele.
Szczególnie bolesna pozostaje sytuacja w ataku. Borja Iglesias, najlepszy strzelec ekipy w ubiegłym sezonie (14 goli), wciąż wraca do zdrowia po urazie mięśnia brzuchatego łydki i trenuje indywidualnie. Jego występ z Getafe jest mało prawdopodobny. Ponadto w lazarecie znajduje się Álex Febas, który w starciu z Athletikiem doznał stłuczenia żeber.
Getafe (5-2-1-2): Soria – García, Sazonov, Djené, Romero, Mojica – Terrats, Francho – Màngala – Ünal, Satriano
Nie zagrają: Abkar, Juanmi, Uche (wszyscy – kontuzje)
Trener: José Bordalás
Celta (3-4-3): Radu – Núñez, Lago, Alonso – Rueda, Román, Moriba, Carreira – Yutgla, Durán, Swedberg
Nie zagrają (wątpliwi): Iglesias, Febas
Trener: Claudio Giráldez
Soto Grado to jeden z najbardziej doświadczonych arbitrów La Liga. W poprzednim sezonie prowadził 19 spotkań, pokazując średnio 4,26 żółtych kartek i odgwizdując 22,68 fauli na mecz. Do tego dołożył 6 czerwonych kartek i podyktował 7 rzutów karnych. Nowe rozgrywki rozpoczął dość surowo – w pierwszym meczu sięgnął po 6 napomnień i raz przedwcześnie odesłał zawodnika do szatni. Hiszpan regularnie sięga po kartki, więc w nadchodzącym pojedynku można spodziewać się stosunkowo rygorystycznego sędziowania.
Główny typ: zwycięstwo Getafe (kurs 2.49)
Getafe przegrało dwa z trzech meczów w lidze, ale jedyne domowe starcie wygrało (1:0 z Racingiem). Celta z kolei wciąż nie odniosła zwycięstwa – ma na koncie dwa remisy i dwie porażki. Co więcej, galisyjczycy dopiero 3 września rozegrali mecz z Realem Sociedad (0:0), podczas gdy ekipa Bordalasa miała znacznie więcej czasu na przygotowania i regenerację. Przy takiej różnicy w harmonogramie atut własnego boiska może odegrać kluczową rolę. Warto też dodać, że w czterech ostatnich bezpośrednich spotkaniach na Coliseum goście wygrali tylko raz. Dlatego stawiamy na triumf Getafe.
Typ na sumę bramek: poniżej 1,5 (kurs 2.25)
Oba zespoły mają za sobą wyjątkowo słaby start w ofensywie. Getafe zdobyło jednego gola w trzech spotkaniach, Celta – jednego w czterech. Dwa wyjazdowe mecze galisyjczyków w obecnym sezonie zakończyły się wynikami 0:0. Do tego udział podstawowego napastnika Borji Iglesiasa stoi pod znakiem zapytania. Niskiemu scenariuszowi sprzyja też ostatnia konfrontacja tych drużyn na terenie madrytczyków, która zakończyła się bezbramkowym remisem. Wybierzemy zatem opcję z maksymalnie jedną bramką w meczu.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Getafe5-2-1-2
Celta3-4-3Spotkanie Getafe z Celtą zapowiada się niezwykle interesująco. Z tego powodu zdecydowałem się postawić na powyżej 2,5 gola, a kurs 2,85 jest dla mnie bardzo atrakcyjny.
Słaba skuteczność Celty w wykańczaniu sytuacji bramkowych to dla mnie kluczowy argument. Dlatego stawiam na zwycięstwo Getafe po kursie 2.50 – uważam, że gospodarze wykorzystają problemy rywala i sięgną po trzy punkty.
Trzy bramki w jednym meczu to w obecnej La Liga coraz bardziej powtarzalny scenariusz. Mecz Getafe z Celtą powinien podtrzymać ten trend, dlatego wybieram zakład powyżej 2,5 gola po kursie 2,85.
To starcie trudne do typowania. Zarówno gospodarze, jak i goście zagrają o zwycięstwo, co nie gwarantuje jednak otwartej gry. W takim układzie stawiam na wynik poniżej 2,5 gola.
Mecz Getafe z Celtą to dla mnie jasny sygnał, by postawić na gospodarzy. Goście w tym sezonie ligowym wciąż nie potrafią się odnaleźć, a ich gra daleka jest od oczekiwań. Do tego dochodzi fakt, że Getafe u siebie prezentuje się niezwykle solidnie i trudno mi sobie wyobrazić, by w tej konfrontacji stracili punkty.
Stawiam na zwycięstwo pierwszej drużyny, oferowane po kursie 2.50. To kalkulacja oparta zarówno na słabej formie Celty, jak i na sile Getafe na własnym stadionie.
Getafe w starciu z Celtą to nie jest mecz dla mięczaków – spodziewam się ostrej walki, a w takich warunkach to gospodarze powinni zgarnąć więcej żółtych kartek. Ich styl gry w trudnych, fizycznych spotkaniach jest przewidywalny i w tej statystyce po prostu powinni wygrać. Stawiam na Getafe w kategorii żółtych kartek – kurs 2.27 wygląda tu bardzo zachęcająco.
Słaba skuteczność Celty w wykańczaniu sytuacji bramkowych to dla mnie kluczowy argument. Dlatego stawiam na zwycięstwo Getafe po kursie 2.50 – uważam, że gospodarze wykorzystają problemy rywala i sięgną po trzy punkty.
Mecz Getafe z Celtą to dla mnie jasny sygnał, by postawić na gospodarzy. Goście w tym sezonie ligowym wciąż nie potrafią się odnaleźć, a ich gra daleka jest od oczekiwań. Do tego dochodzi fakt, że Getafe u siebie prezentuje się niezwykle solidnie i trudno mi sobie wyobrazić, by w tej konfrontacji stracili punkty.
Stawiam na zwycięstwo pierwszej drużyny, oferowane po kursie 2.50. To kalkulacja oparta zarówno na słabej formie Celty, jak i na sile Getafe na własnym stadionie.
Spotkanie Getafe z Celtą zapowiada się niezwykle interesująco. Z tego powodu zdecydowałem się postawić na powyżej 2,5 gola, a kurs 2,85 jest dla mnie bardzo atrakcyjny.
Trzy bramki w jednym meczu to w obecnej La Liga coraz bardziej powtarzalny scenariusz. Mecz Getafe z Celtą powinien podtrzymać ten trend, dlatego wybieram zakład powyżej 2,5 gola po kursie 2,85.
To starcie trudne do typowania. Zarówno gospodarze, jak i goście zagrają o zwycięstwo, co nie gwarantuje jednak otwartej gry. W takim układzie stawiam na wynik poniżej 2,5 gola.
Getafe w starciu z Celtą to nie jest mecz dla mięczaków – spodziewam się ostrej walki, a w takich warunkach to gospodarze powinni zgarnąć więcej żółtych kartek. Ich styl gry w trudnych, fizycznych spotkaniach jest przewidywalny i w tej statystyce po prostu powinni wygrać. Stawiam na Getafe w kategorii żółtych kartek – kurs 2.27 wygląda tu bardzo zachęcająco.
Mecz odbędzie się 7 września 2026 o godzinie 19:00 na Estadio Coliseum w Madrycie.
Głównym typem jest zwycięstwo Getafe po kursie 2.49. Dodatkowo typowany jest wynik poniżej 1,5 bramki (kurs 2.25).
Faworytem są gospodarze, Getafe, ze względu na wygraną u siebie w tym sezonie oraz lepsze przygotowanie i dłuższy odpoczynek przed meczem.
Getafe ma 3 punkty po 3 kolejkach (1 zwycięstwo, 2 porażki), a Celta wciąż bez zwycięstwa – 2 remisy i 2 porażki w 4 meczach. Obie ekipy zdobyły łącznie tylko 2 gole.
W Getafe nie zagrają kontuzjowani Abkar, Juanmi i Uche. W Celcie występ Borji Iglesiasa (uraz mięśnia brzuchatego) jest mało prawdopodobny, a Alex Febas ma stłuczone żebra.