Getafe
PartizanAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Dla madryckiego klubu to pierwszy krok w kierunku fazy grupowej Ligi Konferencji, a rywalem jest zespół, dla którego eliminacje europejskich pucharów stały się już rutyną. „Partizan” ma za sobą dwie rundy kwalifikacji, podczas gdy „Getafe” dopiero wkracza do gry. Czy Serbowie zdołają wywieźć z Hiszpanii korzystny rezultat przed rewanżem u siebie?
Madrytczycy po raz pierwszy od sezonu 2019/20 występują w europejskich pucharach – wówczas dotarli do 1/8 finału Ligi Europy. Powrót na międzynarodową scenę nie wypada jednak w najlepszym momencie. W okresie przygotowawczym zespół tylko raz na sześć spotkań strzelił więcej niż jedną bramkę. Równie nieudanie rozpoczęli ligowy sezon, przegrywając z „Alavés” 0:3. W 42. minucie Kiko Femenía obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę, a po tym zdarzeniu gospodarze nie stworzyli ani jednej groźnej sytuacji. W efekcie przed starciem z „Partizanem” „Getafe” ma na koncie zaledwie dwa zwycięstwa w ostatnich siedmiu meczach we wszystkich rozgrywkach, a problemy w ofensywie są wyraźnie widoczne.
Latem Hiszpanie dokonali sporej przebudowy kadry, pozyskując Enesa Ünala, Oriola Mangułę, Johana Mojikę i Ramona Terratsa. Część nowych twarzy Bordalás wykorzystał już w pierwszej kolejce La Ligi. Manguła i Terrats rozpoczęli mecz z „Alavés” w wyjściowym składzie, a Ünal pojawił się na boisku w trakcie gry. W podstawowej jedenastce znalazł się również Andrés García, wypożyczony z Aston Villi, który zaliczył debiut w barwach „Getafe”. Pod znakiem zapytania stoi występ Mario Martína – podstawowy pomocnik doznał urazu w pierwszym ligowym spotkaniu i może opuścić nadchodzące starcie. Dodatkowym utrudnieniem jest napięty terminarz. Zaledwie trzy dni po meczu z „Partizanem” madrytczyków czeka ligowe starcie z „Racingiem”. Mecz w Primera División jest ważny, ale awans do fazy grupowej to rzadsza okazja, dlatego trudno spodziewać się radykalnej rotacji. Co więcej, Femenía, który został wykluczony w lidze, może wystąpić w Lidze Konferencji, więc jego obecność jest bardzo prawdopodobna.
„Partizan” z powodzeniem przeszedł dwie rundy eliminacji Ligi Konferencji, podczas gdy „Getafe” dopiero zaczyna walkę o fazę grupową. Najpierw Serbowie rozprawili się z luksemburskim „UNA Strassen” – 4:0 u siebie i 1:0 na wyjeździe. Następnie pokonali kazachski „Tobol” w dwumeczu 5:1. Cztery zwycięstwa z bilansem bramkowym 10:1 świadczą zarówno o solidności defensywy, jak i skuteczności w ataku. Belgradczycy nabrali dobrego tempa w eliminacjach, ale w Hiszpanii czeka ich pierwszy poważny sprawdzian.
W lidze serbski zespół nie zachwyca. W ostatnich dwóch kolejkach nie zdobył ani jednego punktu, a w poprzednim meczu nie potrafił pokonać „Radničkiego 1923” (0:1), grając w przewadze od 33. minuty. Terminarz pozostaje napięty – już 23 sierpnia, trzy dni po starciu z „Getafe”, belgradczyków czeka mecz z „Mladością”. Zwiększa to prawdopodobieństwo rotacji, choć priorytet jest jasny – utrzymać dobre szanse na awans przed rewanżem w Belgradzie. Dlatego w wyjściowym składzie należy spodziewać się Krunicia, Mitrovicia, Seka i Koijeka, którzy odpoczywali lub zagrali ograniczoną liczbę minut przeciwko „Radničkiemu 1923”.
Getafe (3-5-2): Soria – Sazonov, Abkar, Romero – Femenía, Terrats, Manguła, Alcántara, Mojica – Ünal, Mayoral
Nie zagrają: Uche, Juanmi (kontuzje), Martín (pod znakiem zapytania)
Trener: José Bordalás
Partizan (4-2-3-1): Krunić – Roganović, Simić, Mitrović, Đurđević – Aleksić, Vukotić – Sek, Kostić, Zubairu – Koijek
Nie zagra: Jurčević (kontuzja)
Trener: Saša Ilić
Treimanis to dość surowy arbiter. W ostatnim roku prowadził 8 meczów w europejskich pucharach, pokazując średnio 4,75 żółtych kartek i odnotowując 26,63 fauli na spotkanie. Łotysz nie unika też stanowczych decyzji – w tym okresie pokazał 4 czerwone kartki i podyktował 5 rzutów karnych. Po Treimanisie można spodziewać się dość ostrego sędziowania, a mecz może obfitować w upomnienia.
Główny typ: Pod względem czystej jakości „Getafe” przewyższa rywala, ale obecna forma madrytczyków nie wskazuje na wysokie zwycięstwo. Zespół Bordalása w żadnym z ostatnich dziewięciu meczów nie wygrał różnicą większą niż jedna bramka, a nowy sezon rozpoczął od porażki z „Alavés” (0:3). Istotne jest też to, że gospodarze czują się znacznie lepiej w grze z kontry, stawiając na szczelną obronę. Tymczasem u siebie przeciwko „Partizanowi” to Hiszpanie będą musieli częściej utrzymywać się przy piłce i rozbijać zagęszczoną defensywę – to mało komfortowa sytuacja dla drużyny Bordalása. Serbowie od 29 czerwca nie przegrali różnicą dwóch lub więcej bramek (12 kolejnych spotkań). Nawet przy różnicy klas pogrom wydaje się mało prawdopodobny – wybieramy „Partizan” z handicapem (+1,5) po kursie 1.74.
Typ na sumę bramek: „Getafe” znacznie lepiej czuje się w zamkniętej grze i rzadko zamienia mecze w wymianę ciosów. Nawet przeciwko „Alavés” madrytczycy przed czerwoną kartką praktycznie nic nie pozwalali rywalowi, a wszystkie trzy gole stracili już w osłabieniu. W ofensywie zespół Bordalása kreuje niewiele – w pierwszej kolejce La Ligi nie wykreował ani jednej stuprocentowej sytuacji pod bramką rywala. „Partizan” również raczej nie będzie się otwierać na wyjeździe w pierwszym meczu dwumeczu. Serbom bardziej zależy na zachowaniu szans przed rewanżem w Belgradzie. Spodziewamy się zaciętego spotkania bez wielu okazji i stawiamy na poniżej 2,5 gola po kursie 1.77.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Getafe3-5-2
Partizan4-2-3-1Getafe fatalnie wszedł w sezon – porażka 0:3 na wyjeździe w lidze to nie jest dobry prognostyk. Ale wiem, że u siebie zagrają zupełnie inaczej i będą chcieli zrehabilitować się przed własną publicznością.
Serbskie drużyny w europejskich pucharach regularnie zawodzą, podobnie jak tureckie. Dlatego jestem przekonany, że Getafe nie tylko wygra, ale zrobi to różnicą co najmniej dwóch bramek. Handicap -1 to w tym momencie solidna opcja.
Zapowiada się ostra walka w premierowej odsłonie. Ani Getafe, ani Partizan nie zdołają pokonać bramkarzy rywali. Bezbramkowa pierwsza połowa to mój typ.
Zapowiada się ostra walka w premierowej odsłonie. Ani Getafe, ani Partizan nie zdołają pokonać bramkarzy rywali. Bezbramkowa pierwsza połowa to mój typ.
Getafe fatalnie wszedł w sezon – porażka 0:3 na wyjeździe w lidze to nie jest dobry prognostyk. Ale wiem, że u siebie zagrają zupełnie inaczej i będą chcieli zrehabilitować się przed własną publicznością.
Serbskie drużyny w europejskich pucharach regularnie zawodzą, podobnie jak tureckie. Dlatego jestem przekonany, że Getafe nie tylko wygra, ale zrobi to różnicą co najmniej dwóch bramek. Handicap -1 to w tym momencie solidna opcja.
Mecz odbędzie się 20 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00, a gospodarzem jest Getafe.
Getafe jest postrzegane jako zespół o wyższej jakości, ale jego obecna forma nie wskazuje na wysokie zwycięstwo, a Partizan zachowuje szanse z handicapem (+1,5).
Getafe ma tylko dwa zwycięstwa w ostatnich siedmiu meczach, przegrało 0:3 z Alavés w lidze, a w okresie przygotowawczym strzeliło więcej niż jednego gola tylko w jednym z sześciu spotkań.
W Getafe nie zagrają Uche i Juanmi z powodu kontuzji, a występ Mario Martína jest pod znakiem zapytania. W Partizanie z powodu kontuzji zabraknie Jurčevicia.
Głównym typem jest zakład na Partizan z handicapem (+1,5) po kursie 1.74, ponieważ Getafe rzadko wygrywa różnicą większą niż jedna bramka.
Typ na sumę bramek to poniżej 2,5 gola po kursie 1.77, ponieważ obie drużyny grają ostrożnie, a Getafe ma problemy z ofensywą.