Hapoel Beer Szewa
Vikingur ReykjavikStart kwalifikacji Ligi Mistrzów w trakcie krajowego sezonu czyni cuda. Większość europejskich klubów wchodzi w sezon, podczas gdy islandzki Vikingur jest w szczytowej formie i po raz drugi z rzędu wyrywa zwycięstwo w końcówce. Tym razem ofiarą padł Hapoel Beer Szewa, który będzie musiał walczyć o odwrócenie losów bez wsparcia domowych trybun.
Izraelska drużyna wróciła do Ligi Mistrzów po sześciu latach przerwy. Na pierwszy rzut oka ma wszystko, by powalczyć o późne fazy eliminacji – mistrzowski kręgosłup, pragmatycznego trenera i dwóch liderów ataku, na których opiera się kreowanie. To właśnie ten ostatni aspekt odsłania słabość Hapoelu. W sezonie 2025/26 Kings Kangwa zanotował 12 goli i 9 asyst w 33 meczach, a Lucas Ventura w 33 spotkaniach dbał o równowagę w środku pola. Problem pojawia się, gdy jeden z nich siada na ławce – „czerwono-biali” wtedy się sypią. Tak było w pierwszym meczu z Vikingurem (1:2). Po golu Kangwy wyrównali, ale po jego zejściu z boiska drużyna opadła i straciła bramkę na cztery minuty przed końcem.
Warto podkreślić, że Hapoel nie może liczyć na domowy doping, który pomógłby w odrabianiu strat. Mecz odbędzie się na neutralnym terenie na Węgrzech, co raczej gra na korzyść Islandczyków – to właśnie tam wywalczyli awans do drugiej rundy eliminacji. Od czasu pierwszego sparingu przedsezonowego minął już miesiąc, a obrona Hapoelu wciąż jest słaba. W każdym z pięciu oficjalnych spotkań we wszystkich rozgrywkach „czerwono-biali” tracili co najmniej dwa gole.
Klub z Reykjaviku podszedł do startu europejskich pucharów w znakomitej formie. Vikingur jest liderem ligi islandzkiej. W 16 meczach poniósł tylko jedną porażkę, i to w momencie, gdy myślami był już przy Lidze Mistrzów. Bycie w szczytowej formie daje „wikingom” przewagę na europejskiej arenie. W pierwszej rundzie eliminacji u siebie w końcówce dojechali Győr (1:0), a potem zrobili to samo z Hapoelem (2:1). Oddali dwa razy więcej strzałów od rywala i wygrali zasłużenie. W tym Vikingurze rolę lidera może przejąć każdy. Jeśli w pierwszym dwumeczu był to doświadczony Gylfi Sigurðsson, to przeciwko Izraelczykom dublet ustrzelił Nikolaj Hansen, który zdobył też zwycięskiego gola z Győr.
Przed rewanżem Vikingur nabrał jeszcze więcej pewności, rozbijając Keflavík (5:1), a sztab szkoleniowy znów nie rotował mocno składem, by zawodnicy nie stracili rytmu. Rewanż z Hapoelem odbędzie się na Węgrzech. W tym samym kraju „wikingowie” już wcześniej stawiali opór Győr (2:2) i nawet na wyjeździe nie zmienili swojego stylu. Nie oddali pola pod względem strzałów celnych, skutecznie wykorzystali szanse w ataku i nie zachwiali się bez wielkiego wsparcia kibiców.
Hapoel Beer Szewa (4-3-3): Marciano – Mizrahi, Vitor, Diop, Davidzada – Kangwa, Nonoka, Jeoshua – Abu Rumi, Zlatanović, Ganach
Nie zagra: Bitton (kontuzja)
Trener: Ran Kojok
Vikingur Reykjavik (4-3-3): Friðriksson – Gunnarsson, Ekroth, Vatnhamar, Guðjónsson – Sigurðsson, Ingimundarson, Hafsteinsson – Borgþórsson, Hansen, Traundarson
Nie zagra: Jónsson (kontuzja)
Trener: Sölvi Ottesen
Antoni Bandić (Bośnia i Hercegowina) – w sezonie 2025/26 poprowadził 16 oficjalnych meczów i dał się poznać jako bardzo surowy arbiter. Średnio odnotowywał 29,4 przewinień na mecz i pokazywał 5,06 żółtych kartek. Co więcej, w co czwartym spotkaniu usuwał zawodnika z boiska, a w 6 z 16 przypadków wskazał na wapno.
Główny typ: Vikingur Reykjavik nie przegra (kurs 2.40)
Nominalni gospodarze są faworytami, ale tak samo było z Győr w pierwszej rundzie eliminacji. W rzeczywistości goście mają spore szanse, by uniknąć porażki. Po pierwsze, Hapoel ma chroniczne problemy z grą w obronie. W oficjalnych meczach „czerwono-biali” stracili trzy gole w Superpucharze Izraela i dwa w Lidze Mistrzów. W obu przypadkach rywale tworzyli mniej oczekiwanych bramek (xG), niż faktycznie zdobyli. Po drugie, Izraelczycy zależą od swoich liderów, zwłaszcza pomocnika Kingsa Kangwy. Tymczasem u Vikinguru rolę lidera może przejąć praktycznie każdy piłkarz z formacji ataku. Po trzecie, Hapoel wrócił do Ligi Mistrzów po sześciu latach przerwy, a ten skład po prostu nie ma doświadczenia w europejskich pucharach. Vikingur od kilku lat próbuje przebić się do fazy ligowej i częściej mierzy się z renomowanymi europejskimi klubami. Biorąc pod uwagę formę Islandczyków i ich charakter, stawiam na to, że Vikingur nie przegra (kurs 2.40).
Typ na gole: Obie drużyny strzelą (kurs 1.76)
Od tego meczu można spodziewać się wysokiej liczby goli. Vikingur w trzech meczach Ligi Mistrzów strzelił już pięć bramek, a w lidze na wyjeździe zdobywa średnio ponad trzy gole na mecz. Hapoel w pięciu spotkaniach nowego sezonu we wszystkich rozgrywkach ani razu nie schodził z boiska bez gola, ale zawsze tracił co najmniej dwa. Można zagrać „obie drużyny strzelą” (kurs 1.76).
Hapoel Beer Szewa4-3-3
Vikingur Reykjavik4-3-3W tym meczu spodziewam się wielu goli. Goście nie będą się bronić – postawią na atak, co powinno otworzyć grę i przynieść dużo bramek.
W tym meczu spodziewam się wielu goli. Goście nie będą się bronić – postawią na atak, co powinno otworzyć grę i przynieść dużo bramek.
Mecz odbędzie się 29 lipca 2026 o godzinie 19:30 na neutralnym terenie na Węgrzech.
Mecz został przeniesiony na Węgry, więc Hapoel nie może liczyć na domowy doping.
Vikingur jest liderem ligi islandzkiej, w 16 meczach poniósł tylko jedną porażkę i jest w szczytowej formie – ostatnio rozbił Keflavík 5:1.
W Hapoelu nie zagra Bitton, a w Vikingurze Jónsson.
Główny typ to Vikingur Reykjavik nie przegra (kurs 2.40).
Tak, typ „obie drużyny strzelą” (kurs 1.76) jest uzasadniony – Hapoel zawsze strzela, ale też traci co najmniej dwa gole, a Vikingur zdobywa średnio ponad trzy gole na wyjeździe w lidze.