Juventus
InterAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Kolejny raz nie potrafiąc pokonać „Mediolanu”, podopieczni Christiana Chivu zmierzą się z kolejnym zasadniczym rywalem. W ostatnich latach mecze towarzyskie pomiędzy „Juventusem” a „Interem” tradycyjnie rozgrywane są w zamkniętej atmosferze — większość z nich nie należy do szczególnie efektownych pod względem zdobyczy bramkowych. Co więcej, w trzech z czterech ostatnich sparingów regulaminowy czas gry kończył się identycznym wynikiem — 1:1.
Mimo nieudanego zakończenia poprzedniego sezonu i braku awansu do Ligi Mistrzów, Luciano Spalletti kontynuował pracę z zespołem. I jeśli oceniać po przedsezonowych meczach kontrolnych, władze „Juve” podjęły właściwą decyzję. „Stara Dama” rozegrała już cztery sparingi, pozostając przy tym niepokonana: zwycięstwa z „Chelsea” (1:0), „OGC Nice” (2:0) i „Standardem” (1:0), a także remis z „Basel” (0:0).
Spalletti w nadchodzącym sezonie zdaje się stawiać na solidność tyłów. W rywali turyńczykom tego lata trafili się solidni europejscy ligowcy i angielski topowy klub, ale do tej pory nie stracili ani jednej bramki. Jeszcze mocniejsza będzie defensywa „Bianconerich” po powrocie do podstawowego składu nabierającego formy po urlopie Gleisona Bremera oraz po pozyskaniu nowego bramkarza (głównym kandydatem jest Zion Suzuki z „Parmy”). Z kolei w ofensywie „Juventusowi” na razie brakuje kreatywności, a jedyna bramka w meczu z „Chelsea” padła po strzale z dystansu.
Czterech nowych zawodników nominalni gospodarze pozyskali w bieżącym oknie transferowym, ale na boisku jak dotąd pożytek przynosi wyłącznie Zeki Çelik, który świetnie spisuje się na lewej stronie defensywy. Młody napastnik Jeff Ekhator doznał kontuzji już w pierwszym sparingu z „Basel”, a Kerim Alajbegović i Randal Kolo Muani dopiero niedawno dołączyli do zespołu i powinni po raz pierwszy pojawić się na boisku w nadchodzącym meczu z „Interem”, wzmacniając ofensywną grę „Juve”.
„Inter” przygotowuje się do obrony tytułu w Serie A i liczy na lepszy występ w Lidze Mistrzów niż w poprzednim sezonie (odpadnięcie w 1/16 finału z „Bodø/Glimt”). Jednak o ile w pierwszych dwóch meczach towarzyskich z ustępującymi im klasą niemieckimi klubami, „Aasen” (16:0) i „Karlsruhe” (2:1), lombardczycy zwyciężali, o tyle starcia z innymi potentatami układały się im trudniej. Regulaminowy czas pojedynków z „Manchesterem City” i „Milanem” kończył się tym samym wynikiem 1:1.
Niemniej jednak Anglików „Nerazzurri” pokonali w serii rzutów karnych. A w derbach z „Rossonerimi” mieli wyraźną przewagę i stworzyli więcej groźnych sytuacji (2.35 do 1.38 xG — oczekiwane gole), tracąc bramkę jedynie z bardzo kontrowersyjnego rzutu karnego. Dobrze zaprezentowali się nie tylko uznani liderzy, ale także młody napastnik Matteo Lavelli, który otrzymał sporo minut i aktywnie uczestniczył w jedynej zdobytej bramce. Jedynym problematycznym punktem wydaje się obecnie prawa flanka, gdzie podstawowym wahadłowym po sprzedaży Denzela Dumfriesa został Andy Diouf. Będąc pierwotnie środkowym pomocnikiem, Francuz dobrze włącza się do ataków, ale w obronie regularnie popełnia błędy.
Z nowych nabytków na razie można wyróżnić jedynie Aleksandara Stankovicia, przygotowującego się z czasem do zastąpienia Hakana Çalhanoğlu w roli playmakera cofniętego, oraz rezerwowego bramkarza Ivana Provedela, który w serii rzutów karnych pokonał Gianluigiego Donnarummę. Z kolei środkowy obrońca John Stones wciąż przebywa na urlopie po mistrzostwach świata i dołączy do zespołu później.
Juventus (4-2-3-1): Di Gregorio – Kalulu, Bremer, Kelly, Çelik – Locatelli, D. Luiz – Žegrova, Alajbegović, Boga – Kolo Muani
Nie zagrają: Ekhator, Thuram (obaj – kontuzja), Gonzalez (poza kadrą)
Trener: Luciano Spalletti
Inter (3-5-2): J. Martinez – Pavard, Bastoni, Augusto – Diouf, Barella, Stanković, Mkhitaryan, Dimarco – F. Esposito, Lavelli
Nie zagrają: L. Martinez, Thuram, Akanji, Stones (wszyscy – poza kadrą), Bisseck (pod znakiem zapytania)
Trener: Christian Chivu
Główna prognoza: W starciu drużyn o zbliżonej klasie, znajdujących się w podobnej kondycji fizycznej, zawsze warto zwrócić uwagę na słabszego. Zwłaszcza gdy w tej roli występuje „Juventus”, który już tego lata udowodnił, że potrafi powstrzymywać ofensywne zapędy rywali z wysokiej półki. „Inter” z kolei w bieżącym okresie przygotowawczym nie zdołał wygrać w regulaminowym czasie żadnego z dwóch meczów z topowymi klubami. Do tego w wykańczaniu sytuacji, bez podstawowej pary napastników, Lautaro Martineza i Markusa Thurama, lombardczycy nie są już tak skuteczni. A w starciu z takim przeciwnikiem jak „Stara Dama” szans na zdobycie bramki „Nerazzurrim” będzie jeszcze mniej. Proponujemy wybór zwycięstwa „Juventusu” za 2.80.
Prognoza na sumę: W oficjalnych rozgrywkach „Juventus” i „Inter” przyzwyczaili fanów włoskiego futbolu do tego, że ich bezpośrednie starcia obfitują w dużą liczbę goli. Jednak na letnich obozach przygotowawczych te zespoły działają bardzo pragmatycznie. „Inter” w meczach z „Manchesterem City” i „Milanem” dwukrotnie zagrał na „poniżej”, a w spotkaniach z udziałem „Juventusu” podczas obecnych przygotowań więcej niż dwie bramki w ogóle jeszcze nie padły. Warto zatem przyjrzeć się także totalowi poniżej (2.5) z kursem 2.09.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Juventus4-2-3-1
Inter3-5-2Total poniżej 2,5 gola – to jest mój wybór. Dlaczego? Bo obie ekipy grają w żółwim tempie, a ich skuteczność woła o pomstę do nieba. Napastnicy wyglądają, jakby celowniki zgubili po drodze, a defensywy stoją jak mur, który przetrwał niejedno bombardowanie. Nie spodziewam się fajerwerków – prędzej zobaczę remis 0:0 albo 1:0, niż trzy bramki. Bezpieczna opcja dla cierpliwych.
Juventus przystępuje do tego meczu jako zdecydowany faworyt, ale w lidze włoskiej często bywa, że papierowe przewagi nie przekładają się na boisko. W tym sezonie gole padają w efektownych okolicznościach, a defensywa nie zachwyca szczelnością. Mimo że przeciwnik nie prezentuje się imponująco, to potrafi postawić się w pojedynczych akcjach. Postawiłem na opcję, w której strzelą obie strony — gospodarze znajdą sposób na rywala, ale sami też dadzą się zaskoczyć. Szansa na konkretny wynik jest realna.
Inter to dzisiaj najmocniejszy zespół w Italii – nie ma tu przypadkowości. Potwierdzają to wyniki, styl gry i regularność, jaką utrzymują od miesięcy. Dlatego w najbliższym spotkaniu stawiam właśnie na nich – przewaga jakościowa jest zbyt wyraźna, by szukać sensacji. Na boisku widać pewność siebie i dominację, a rywalom brakuje narzędzi, by to przełamać.
Juventus przystępuje do tego meczu jako zdecydowany faworyt, ale w lidze włoskiej często bywa, że papierowe przewagi nie przekładają się na boisko. W tym sezonie gole padają w efektownych okolicznościach, a defensywa nie zachwyca szczelnością. Mimo że przeciwnik nie prezentuje się imponująco, to potrafi postawić się w pojedynczych akcjach. Postawiłem na opcję, w której strzelą obie strony — gospodarze znajdą sposób na rywala, ale sami też dadzą się zaskoczyć. Szansa na konkretny wynik jest realna.
Total poniżej 2,5 gola – to jest mój wybór. Dlaczego? Bo obie ekipy grają w żółwim tempie, a ich skuteczność woła o pomstę do nieba. Napastnicy wyglądają, jakby celowniki zgubili po drodze, a defensywy stoją jak mur, który przetrwał niejedno bombardowanie. Nie spodziewam się fajerwerków – prędzej zobaczę remis 0:0 albo 1:0, niż trzy bramki. Bezpieczna opcja dla cierpliwych.
Inter to dzisiaj najmocniejszy zespół w Italii – nie ma tu przypadkowości. Potwierdzają to wyniki, styl gry i regularność, jaką utrzymują od miesięcy. Dlatego w najbliższym spotkaniu stawiam właśnie na nich – przewaga jakościowa jest zbyt wyraźna, by szukać sensacji. Na boisku widać pewność siebie i dominację, a rywalom brakuje narzędzi, by to przełamać.
Mecz odbędzie się 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 13:00.
Główny prognostyk to zwycięstwo Juventusu po kursie 2.80. Dodatkowo rekomendowany jest zakład na total poniżej 2,5 bramki (kurs 2.09).
Juventus rozegrał cztery mecze kontrolne, pozostając niepokonanym: wygrał z Chelsea (1:0), OGC Nice (2:0) i Standardem (1:0) oraz zremisował z Basel (0:0). Co ważne, nie stracił jeszcze ani jednej bramki.
W Juventusie nie zagrają kontuzjowani Ekhator i Thuram, a Gonzalez jest poza kadrą. W Interze zabraknie m.in. Lautaro Martineza, Markusa Thurama, Akanjiego i Stonesa (wszyscy poza kadrą), a występ Bissecka stoi pod znakiem zapytania.
Inter w tym okresie przygotowawczym nie wygrał w regulaminowym czasie żadnego z dwóch meczów z topowymi klubami – z Manchesterem City i Milanem padł remis 1:1. W derbach mediolańczycy mieli przewagę (xG 2.35 do 1.38), ale stracili bramkę z kontrowersyjnego karnego.