Juventus
PalermoAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Ostatni sprawdzian przed rozpoczęciem sezonu w azjatycko-australijskim tournee Juventus rozegra z ekipą z Serie B. Z Palermo turyńczycy nie mierzyli się od ponad dziewięciu lat, ale dla „Starej Damy” rywale z Sycylii wciąż należą do najwygodniejszych. W żadnym z dziesięciu ostatnich bezpośrednich starć „różowo-czarni” nie zdołali nawet zremisować.
Brak awansu do Ligi Mistrzów po minionym sezonie trudno nazwać inaczej niż katastrofą, jednak zarząd Juventusu wciąż ufa projektowi Luciano Spallettiego. Do nowych rozgrywek, które startują za niespełna dwa tygodnie, bianconeri przygotowywali się dotychczas poprzez sparingi z europejskimi średniakami i uznanymi potentatami. Basel (0:0), Standard (1:0), Nicea (2:0), Chelsea (1:0), Inter (1:2) – każdy z pięciu poprzednich rywali turyńczyków przewyższał klasą Palermo, a ulegli oni tylko w Derbach Włoch.
Co więcej, w czterech pozostałych spotkaniach „Stara Dama” zachowała czyste konto. Obrona nominalnych gospodarzy całkiem nieźle spisywała się także w starciu z Interem, jednak niepewna gra Michele Di Gregorio między słupkami po raz kolejny przypomniała o nierozwiązanej kwestii bramkarza. Zespołowi brakuje też pomysłu w ataku, ale tę lukę mają wypełnić dwaj drodzy nabywcy – Kerim Alajbegović z Bayeru oraz Randal Kolo Muani z PSG.
Obaj piłkarze dostaną szansę w nadchodzącym sparingu, podobnie jak uniwersalny boczny obrońca Zeki Çelik. Zawodnik, który trafił do klubu z Romy na zasadzie wolnego transferu, zdążył już udowodnić swoją przydatność zarówno na prawej, jak i lewej stronie defensywy. Z kolei inny nowy nabytek, młody napastnik Jeff Ekhator z Genoi, doznał kontuzji już w pierwszym letnim sparingu i wróci do gry dopiero na początek sezonu.
Palermo ponownie nie zdołało wrócić do Serie A, przegrywając w półfinale play-off z Catanzaro (2:3 w dwumeczu). Filippo Inzaghi pozostał jednak na stanowisku głównego trenera, a w ramach letnich przygotowań pod jego wodzą Sycylijczycy ponieśli zaledwie jedną porażkę w sześciu meczach. Problem w tym, że z drużynami pokroju Juventusu jeszcze się nie mierzyli. Gherdeina (8:0), Ingolstadt (0:1), Paradiso (7:0), Nürnberg (2:2), Iraklis (1:1) i Melbourne City (2:0) – żaden z tych rywali nie reprezentuje nawet poziomu pięciu czołowych lig europejskich.
Mimo to we wszystkich sparingach, poza starciami z amatorami z Gherdeiny i Paradiso (trzecia liga szwajcarska), „różowo-czarni” grali w już dobrze znany, pragmatyczny futbol. Klasyczny dla ich szkoleniowca system z trójką środkowych obrońców również pozostał bez zmian. Podobnie jak w poprzednim sezonie, Inzaghi zbudował szczelną strukturę w środku pola i solidne asekuracje na bokach. Nic dziwnego, że przy dość niskim poziomie rywali wyspiarze nie stracili gola w czterech z sześciu rozegranych spotkań.
Najgłośniejszym transferem przychodzącym do Palermo został Gabriel Strefezza z Olympiakosu, dobrze znany włoskim kibicom. To gracz o klasie Serie A, który świetnie spisywał się w Lecce i Como. Oczekuje się, że w barwach Sycylijczyków zadebiutuje właśnie w meczu z Juve, zajmując pozycję prawego skrzydłowego. Południowcy poważnie wzmocnili też środek pola. Hernani i Nahuel Esteves, pozyskani odpowiednio z Monzy i Parmy, już w sparingach pokazali się jako doświadczeni piłkarze, potrafiący łączyć obronę z atakiem.
Juventus (4-2-3-1): Di Gregorio – Kalulu, Bremer, Kelly, Cambiaso – Locatelli, D. Luiz – Conceição, McKennie, Yıldız – Kolo Muani
Nie zagrają: Ekhator, Thuram (kontuzje), González (poza kadrą)
Trener: Luciano Spalletti
Palermo (3-4-3): Joronen – Peda, Ceccaroni, Cassandro – Gjasi, Hernani, Esteves, Bozzolan – Strefezza, Le Douaron, Vavassori
Nie zagrają: –
Trener: Filippo Inzaghi
Główna prognoza: Marsz Juventusu po zwycięstwa w sparingach przerwało dopiero starcie z aktualnym mistrzem Włoch. Tym razem rywalem turyńczyków będzie drużyna z zupełnie innej półki. Owszem, w Serie B Palermo znów zacznie sezon jako jeden z głównych faworytów, ale przeciwstawić się jednemu z najmocniejszych klubów w kraju podopieczni Filippo Inzaghiego raczej nie są w stanie. Sycylijczycy rzadko mierzą się z topowymi ekipami, a dwa poprzednie takie spotkania (z Napoli i Manchesterem City – to drugie już za kadencji obecnego trenera) zakończyły się dla nich sromotnymi porażkami łącznie 0:8. Szczególnie trudno będzie im w drugiej połowie, gdy obie strony dokonają typowych dla letnich sparingów roszad. Luciano Spalletti może bowiem wystawić dwa zbliżone poziomem składy – luksus, na który nie może sobie pozwolić przedstawiciel drugiej ligi. Proponujemy postawić na zwycięstwo Juventusu z handicapem (-1.5) po kursie 2.02.
Prognoza na gole: Nie spodziewamy się w tym meczu wymiany trafień. W sześciu poprzednich sparingach z udziałem Palermo taki scenariusz sprawdził się tylko czterokrotnie. Juventus z kolei tego lata tracił bramki wyłącznie w starciu z Interem, w czterech pozostałych sparingach pozostawiając własne wrota nietknięte. Warto więc rozważyć opcję „obie strzelą – nie”.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Juventus4-2-3-1
Palermo3-4-3Typy na mecz Juventus - Palermo pojawią się wkrótce.
Mecz rozpocznie się 11 sierpnia 2026 roku o godzinie 12:00.
Główna prognoza to zwycięstwo Juventusu z handicapem (-1,5) po kursie 2,02.
Zdecydowanym faworytem jest Juventus, który w sparingach uległ tylko Interowi, podczas gdy Palermo nie mierzyło się z drużynami z czołowych lig.
Tak, nie zagrają Jeff Ekhator (kontuzja) oraz Thuram, a także Nicolás González (poza kadrą).
Palermo poniosło tylko jedną porażkę w sześciu sparingach, ale rywale byli znacznie słabsi – żaden nie reprezentował poziomu pięciu czołowych lig europejskich.
W ostatnich dziesięciu bezpośrednich starciach Palermo nie zdołało nawet zremisować z Juventusem, a w sparingach z topowymi ekipami (Napoli, Manchester City) przegrywało łącznie 0:8.