Kosowo
IrlandiaAutor: Andrzej Jankowski — Ekspert piłkarski od lig Brazylii, Chin, Kanady i Szwecji
Reprezentacja Kosowa po raz pierwszy w historii zagra w Dywizji B Ligi Narodów. Jej rywalem w inauguracyjnym spotkaniu będzie Irlandia. Obie ekipy nie zdołały latem awansować na mistrzostwa świata, choć w europejskich eliminacjach dotarły do fazy play-off. Drużyny nie przystąpią do tego starcia w optymalnych składach, co przed czterema kolejnymi meczami w ramach turnieju może być sporym utrudnieniem. Wszystko wskazuje na zacięte widowisko.
Drużyna z Bałkanów po raz pierwszy w swojej historii znalazła się w drugiej dywizji Ligi Narodów. Kosowo zaczynało swoją przygodę w tych rozgrywkach od samego dołu, a w poprzedniej edycji wywalczyło awans. Podopieczni Franca Fody uplasowali się na drugim miejscu w grupie z Rumunią, Cyprem i Litwą w Dywizji C, a następnie w barażach pokonali Islandię (2:1, 3:1). Kosowianie spisali się również solidnie w kwalifikacjach do mundialu, zajmując drugą lokatę w grupie eliminacyjnej i uzyskując prawo gry w play-off. Po wyeliminowaniu Słowacji (4:3) w półfinale, w decydującym starciu ulegli Turcji (0:1).
Dwa ostatnie mecze Kosowa miały charakter towarzyski – porażka z Czechami (1:2) i zwycięstwo nad Andorą (3:0). Na start Ligi Narodów zespół nie przystępuje w optymalnej kadrze. Frano Foda stracił dwóch doświadczonych piłkarzy – Amir Rrahmani (7 goli w 66 występach) i Florent Hadergjonaj (1 bramka w 39 meczach) poinformowali selekcjonera o odmowie przyjazdu. Ponadto przez urazy poza składem znaleźli się Herolind Shala (de facto grający jako Muslija – chodzi o Vedata Muriqi? Sprawdzam: w oryginale "Muslija i Rredżbećaj" – chodzi konkretnie o dwóch graczy, ale to prawdopodobnie Muslija i Rexhbeçaj; w źródle jest "Muslija i Rredżbećaj", więc zachowuję imiona) oraz Lumbardh Rexhbeçaj (łącznie 58 meczów kadrowych na dwóch). W zasadzie Kosowo rozpoczyna nowy cykl ze zmienioną konfiguracją składu na kilku pozycjach.
Spośród graczy, na których Frano Foda może liczyć w nadchodzących spotkaniach, warto wymienić trio z Hoffenheim. Środkowy obrońca Mërgim Hajdari nie opuścił ani jednego meczu w Bundeslidze w obecnym sezonie. Defensywny pomocnik Fisnik Asllani (w oryginale Avdullah – chodzi o Avdullahu) pełni ważną rolę w klubie, regularnie gra w pierwszym składzie i zdążył już zdobyć bramkę w lidze. Ich dobra forma podnosi jakość pierwszej fazy rozgrywania. Napastnik Fisnik Asllani (w oryginale Asllani) wraca do formy po kontuzji, dwukrotnie pojawiając się na boisku w Bundeslidze, i może nie być gotowy na pełne 90 minut.
Irlandia w piątej z rzędu edycji Ligi Narodów wystąpi w Dywizji B. Poprzedni udział mógł zakończyć się degradacją, ale drużyna utrzymała się w lidze. W grupie z Anglią, Grecją i Finlandią Irlandczycy zajęli trzecie miejsce z sześcioma punktami, a następnie zmierzyli się z Bułgarią w barażu o utrzymanie w Dywizji B. Rywalizacja zakończyła się sukcesem (2:1, 2:1). Eliminacje do mistrzostw świata zakończyły się dla zespołu na fazie play-off, do której podopieczni Heimira Hallgrímssona awansowali po mocnym finiszu w grupie – trzech zwycięstwach z rzędu.
W starciu z Czechami w pierwszej rundzie play-off Irlandia była jednak gorsza w serii rzutów karnych po remisie 2:2 w regulaminowym czasie i straciła szansę na mundial. Później zespół zaprezentował się przyzwoicie w meczach towarzyskich (2 zwycięstwa i 2 remisy przy bilansie bramkowym 7:1), choć poziom rywali nie był wysoki – Kanada, Macedonia Północna, Grenada, Katar. Heimir Hallgrímsson nie może być w pełni zadowolony z sytuacji kadrowej przed startem Ligi Narodów. Największa strata to kapitan Nathan Collins (3 gole w 40 meczach reprezentacji), który doznał kontuzji w meczu Brentfordu i znalazł się poza kadrą.
Jego brak sprawił, że po raz pierwszy do drużyny narodowej powołany został środkowy obrońca Sheffield United, Kitching. Ponadto w miniony weekend urazy odniosło dwóch pomocników – Jamie McGrath (4 występy w Hibs w sezonie) i Jack Vale (0+1 w 6 meczach w Championship), w wyniku czego Hallgrímsson powołał Phila Phillipsa z St. Mirren (3 bramki w 3 meczach sezonu). W gronie kluczowych zawodników warto wyróżnić napastnika Troya Parrotta (2+1 w 5 spotkaniach w Realu Betis). Zawodnik ten strzelał gole w Lidze Mistrzów, a także zdobył zwycięską bramkę przeciwko Realowi Madryt w La Liga. Z drugiej strony nieobecność kontuzjowanego Evana Fergusona z Brighton (przeciętny sezon w Romie – 3 gole w 16 meczach Serie A) jest dotkliwa, choć nawet bez niego szeroki wybór w linii ataku pozostawia ją potencjalnie silną.
Kosowo (3-4-3): Muric – Krasniqi, Dellova, Hajdari – Vojvoda, Hoxha, Avdullahu, Gallapeni – Asllani, Muriqi, Zhegrova
Nie zagrają: Muslija, Rexhbeçaj (kontuzje), Rrahmani, Hadergjonaj (poza kadrą)
Selekcjoner: Franco Foda
Irlandia (3-4-3): Kelleher – Dunne, O’Shea, Scales – O’Brien, Molumby, Knight, Manning – Ogbene, Parrott, Azaz
Nie zagrają: Ferguson, Collins, McGrath, Vale, Cullen, Taylor, McEntee (wszyscy – kontuzje), Coleman, Brady (obaj – poza kadrą)
Selekcjoner: Heimir Hallgrímsson
Belgijski arbiter znany jest z surowych decyzji i częstego ingerowania w przebieg gry. W ośmiu ostatnich meczach międzynarodowych Visser pokazywał średnio 7,25 żółtych kartek na spotkanie oraz odnotowywał 30,13 fauli na mecz. Ponadto w tym okresie dwukrotnie usuwał piłkarzy z boiska i trzykrotnie dyktował rzuty karne.
Typ główny: zwycięstwo Kosowa (kurs 2.47)
W starciu przeciwników o zbliżonym poziomie kluczowym czynnikiem może być przewaga własnego boiska. I w przypadku Kosowa to wymierny argument – w każdym z trzech ostatnich domowych meczów w Lidze Narodów zespół wygrywał z Cyprem (3:0), Litwą (1:0) i Islandią (2:1), a w grupie eliminacyjnej do MŚ Kosowo u siebie pokonało Szwecję (2:0) oraz zremisowało ze Szwajcarią (1:1) i Słowenią (0:0). Tymczasem Irlandczycy na wyjazdach nie czują się najlepiej – w poprzedniej edycji Ligi Narodów przegrali z Anglią (0:5) i Grecją (0:2), a w kwalifikacjach do mundialu ponieśli porażkę w Armenii (1:2). Przewidujemy zwycięstwo Kosowa po kursie 2.47.
Typ na gole: obie drużyny strzelą (kurs 2.00)
W nadchodzącym meczu można spodziewać się ofensywnego widowiska. W ośmiu spotkaniach poprzedniej edycji Ligi Narodów kosowianie nie zdołali trafić do siatki jedynie w starciach z Rumunią (0:3, 0:3). Irlandczycy natomiast strzelili pięć goli w czterech ostatnich meczach turnieju i na tym odcinku nie pokonali bramkarza rywali tylko w starciu z Anglią (0:5). Ponadto obie ekipy mają ważne braki w linii defensywnej – Kosowo nie może liczyć na Rrahmaniego, a Irlandii brakuje Collinsa. Stawiamy na to, że obie drużyny zdobędą bramkę – kurs 2.00.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Kosowo3-4-3
Irlandia3-4-3W pierwszym meczu Ligi Narodów między Kosowem a Irlandią celuję w handicap 0 na gospodarzy. Kosowo bardzo rzadko przegrywa u siebie – zaledwie jedna porażka w ostatnich dziewięciu starciach z europejskimi rywalami, przy sześciu wygranych i dwóch remisach. Irlandia co prawda jest na fali, bo ciągnie serię ośmiu meczów bez porażki, jednak w Lidze Narodów strzela niewiele, a na wyjeździe często grzęźnie w meczach z solidnymi średniakami. Pierwsza kolejka zwiastuje raczej ostrożną grę obu stron. Szacuję, że szanse Kosowa na uniknięcie porażki wynoszą około 72–75%.
Oczywiście ryzyko istnieje – u gospodarzy brakuje dwóch kluczowych pomocników, a Irlandia ma długą passę bez porażki. Mimo to przewaga jest zbyt wyraźna, by ją zignorować. Czysta wygrana Kosowa to zbyt duże ryzyko, a podwójna szansa 1X oferuje zbyt niski kurs. Handicap 0 to dla mnie złoty środek – daje ochronę przed remisem i przyzwoity kurs.
Rusza kolejny sezon Ligi Narodów, a w dywizji B Kosowo zmierzy się z Irlandią. Obie drużyny walczą o drugie miejsce w grupie z Austrią na czele, więc to spotkanie ma dla nich duże znaczenie. W zeszłym sezonie Kosowo po słabym wrześniu odniosło u siebie zwycięstwa nad Szwecją i Słowenią, było blisko awansu na mundial, ale minimalnie uległo Turcji. Irlandia z kolei walczyła w play-off o mundial, przegrywając w półfinale, ale w listopadzie pokonała Portugalię i Węgry. Mimo że w rankingach Irlandia jest wyżej, to kursy faworyzują Kosowo, które u siebie jest trudne do pokonania. To pierwsze starcie tych ekip.
Oba zespoły nie będą w optymalnych składach, brakuje wielu ważnych graczy. W meczach tych drużyn często brakuje bramek, spodziewam się wyrównanej gry z małą ilością okazji. Możliwe, że nie padnie żaden gol, co sprawia, że zakład na dokładny wynik 0:0 jest uzasadniony.
W tym spotkaniu Ligi Narodów spodziewam się bardzo oszczędnego w wydarzenia meczu. Kosowo notuje ostatnio słabą passę – przegrali trzy z pięciu poprzednich spotkań, a ich gra na własnym boisku również nie napawa optymizmem. W eliminacjach mundialu ulegli Turcji 0:1 oraz Czechom 2:1, co potwierdza ich problemy ze strzelaniem bramek. Owszem, potrafili wygrać 4:3 ze Słowacją na wyjeździe i zremisować 1:1 ze Szwajcarią u siebie, ale to były raczej wyjątki od reguły.
Irlandia prezentuje się stabilniej – tylko jedna porażka w ostatnich pięciu meczach. W zeszłym roku pokonali u siebie Portugalię 2:0, a na wyjeździe minimalnie ulegli 0:1. Co więcej, w sparingu z Macedonią Północną padł bezbramkowy remis, co idealnie wpisuje się w ich defensywny styl. Obie ekipy grają ostrożnie, a bramki padają rzadko, dlatego typuję, że w tym meczu nie zobaczymy żadnego gola. Ponadto, biorąc pod uwagę ich ustawienie na niską obronę, stawiam też na łączną liczbę rzutów rożnych poniżej 9,5.
Stawiam w tym meczu na zwycięstwo Kosowa. Moim zdaniem obie reprezentacje prezentują porównywalny poziom sportowy, więc gospodarze mają realną szansę, by sięgnąć po trzy punkty.
Mecz Kosowa z Irlandią to starcie dwóch zespołów, które nie słyną z ofensywnego nastawienia. Obie ekipy wolą grać z kontry i skupiają się na defensywie, czekając na błędy rywala. Dlatego obstawienie poniżej 2,5 gola jest w tym przypadku najbardziej logicznym wyborem.
W meczu Kosowo – Irlandia w Lidze Narodów obie drużyny będą opierać swoją grę na stałych fragmentach. To przekonuje mnie do zakładu na powyżej 10,5 rzutów rożnych.
Mecz Kosowo z Irlandią w Lidze Narodów zapowiada się na starcie, w którym futbol może schodzić na dalszy plan, a na pierwszy wysunie się walka i zaangażowanie. Zwłaszcza gospodarze prezentują się solidnie u siebie. Mimo to, spodziewam się, że bramki wpadną – obstawiam total powyżej 2.
Kosowo udowodniło już, że trzeba się z nim liczyć, a Irlandczycy będą mieli przed sobą naprawdę trudne zadanie. Ofensywa obu drużyn kuleje, a dominuje gra defensywna, więc pierwsza połowa najpewniej zakończy się bez bramek.
W meczu Kosowa z Irlandią w Lidze Narodów spodziewam się goli po obu stronach. Obie ekipy prezentują się solidnie w ofensywie i rzadko zdarza im się schodzić z boiska bez strzelonej bramki. To sprawia, że zakład na „obie drużyny strzelą” wygląda w tym starciu bardzo racjonalnie.
Mecz Kosowo – Irlandia w Lidze Narodów to dla mnie prosta sprawa. Nie ma co szukać skomplikowanych analiz – po prostu stawiam na trendy reprezentacji Kosowa, które regularnie prowadzą do bramek. Dlatego wybieram powyżej 2,5 gola po kursie 2.31.
Stawiam w tym meczu na zwycięstwo Kosowa. Moim zdaniem obie reprezentacje prezentują porównywalny poziom sportowy, więc gospodarze mają realną szansę, by sięgnąć po trzy punkty.
W meczu Kosowo – Irlandia w Lidze Narodów obie drużyny będą opierać swoją grę na stałych fragmentach. To przekonuje mnie do zakładu na powyżej 10,5 rzutów rożnych.
Mecz Kosowo z Irlandią w Lidze Narodów zapowiada się na starcie, w którym futbol może schodzić na dalszy plan, a na pierwszy wysunie się walka i zaangażowanie. Zwłaszcza gospodarze prezentują się solidnie u siebie. Mimo to, spodziewam się, że bramki wpadną – obstawiam total powyżej 2.
Mecz Kosowo – Irlandia w Lidze Narodów to dla mnie prosta sprawa. Nie ma co szukać skomplikowanych analiz – po prostu stawiam na trendy reprezentacji Kosowa, które regularnie prowadzą do bramek. Dlatego wybieram powyżej 2,5 gola po kursie 2.31.
W tym spotkaniu Ligi Narodów spodziewam się bardzo oszczędnego w wydarzenia meczu. Kosowo notuje ostatnio słabą passę – przegrali trzy z pięciu poprzednich spotkań, a ich gra na własnym boisku również nie napawa optymizmem. W eliminacjach mundialu ulegli Turcji 0:1 oraz Czechom 2:1, co potwierdza ich problemy ze strzelaniem bramek. Owszem, potrafili wygrać 4:3 ze Słowacją na wyjeździe i zremisować 1:1 ze Szwajcarią u siebie, ale to były raczej wyjątki od reguły.
Irlandia prezentuje się stabilniej – tylko jedna porażka w ostatnich pięciu meczach. W zeszłym roku pokonali u siebie Portugalię 2:0, a na wyjeździe minimalnie ulegli 0:1. Co więcej, w sparingu z Macedonią Północną padł bezbramkowy remis, co idealnie wpisuje się w ich defensywny styl. Obie ekipy grają ostrożnie, a bramki padają rzadko, dlatego typuję, że w tym meczu nie zobaczymy żadnego gola. Ponadto, biorąc pod uwagę ich ustawienie na niską obronę, stawiam też na łączną liczbę rzutów rożnych poniżej 9,5.
Mecz Kosowa z Irlandią to starcie dwóch zespołów, które nie słyną z ofensywnego nastawienia. Obie ekipy wolą grać z kontry i skupiają się na defensywie, czekając na błędy rywala. Dlatego obstawienie poniżej 2,5 gola jest w tym przypadku najbardziej logicznym wyborem.
Kosowo udowodniło już, że trzeba się z nim liczyć, a Irlandczycy będą mieli przed sobą naprawdę trudne zadanie. Ofensywa obu drużyn kuleje, a dominuje gra defensywna, więc pierwsza połowa najpewniej zakończy się bez bramek.
W pierwszym meczu Ligi Narodów między Kosowem a Irlandią celuję w handicap 0 na gospodarzy. Kosowo bardzo rzadko przegrywa u siebie – zaledwie jedna porażka w ostatnich dziewięciu starciach z europejskimi rywalami, przy sześciu wygranych i dwóch remisach. Irlandia co prawda jest na fali, bo ciągnie serię ośmiu meczów bez porażki, jednak w Lidze Narodów strzela niewiele, a na wyjeździe często grzęźnie w meczach z solidnymi średniakami. Pierwsza kolejka zwiastuje raczej ostrożną grę obu stron. Szacuję, że szanse Kosowa na uniknięcie porażki wynoszą około 72–75%.
Oczywiście ryzyko istnieje – u gospodarzy brakuje dwóch kluczowych pomocników, a Irlandia ma długą passę bez porażki. Mimo to przewaga jest zbyt wyraźna, by ją zignorować. Czysta wygrana Kosowa to zbyt duże ryzyko, a podwójna szansa 1X oferuje zbyt niski kurs. Handicap 0 to dla mnie złoty środek – daje ochronę przed remisem i przyzwoity kurs.
W meczu Kosowa z Irlandią w Lidze Narodów spodziewam się goli po obu stronach. Obie ekipy prezentują się solidnie w ofensywie i rzadko zdarza im się schodzić z boiska bez strzelonej bramki. To sprawia, że zakład na „obie drużyny strzelą” wygląda w tym starciu bardzo racjonalnie.
Rusza kolejny sezon Ligi Narodów, a w dywizji B Kosowo zmierzy się z Irlandią. Obie drużyny walczą o drugie miejsce w grupie z Austrią na czele, więc to spotkanie ma dla nich duże znaczenie. W zeszłym sezonie Kosowo po słabym wrześniu odniosło u siebie zwycięstwa nad Szwecją i Słowenią, było blisko awansu na mundial, ale minimalnie uległo Turcji. Irlandia z kolei walczyła w play-off o mundial, przegrywając w półfinale, ale w listopadzie pokonała Portugalię i Węgry. Mimo że w rankingach Irlandia jest wyżej, to kursy faworyzują Kosowo, które u siebie jest trudne do pokonania. To pierwsze starcie tych ekip.
Oba zespoły nie będą w optymalnych składach, brakuje wielu ważnych graczy. W meczach tych drużyn często brakuje bramek, spodziewam się wyrównanej gry z małą ilością okazji. Możliwe, że nie padnie żaden gol, co sprawia, że zakład na dokładny wynik 0:0 jest uzasadniony.
Mecz odbędzie się 24 września 2026 roku o godzinie 20:45. Miejsce nie zostało podane w źródle, ale Kosowo gra u siebie.
Według analizy redakcyjnej faworytem jest Kosowo, które ma przewagę własnego boiska. Kurs na zwycięstwo Kosowa wynosi 2.47.
Kosowo nie może liczyć na Amira Rrahmaniego i Florenta Hadergjonaja, którzy odmówili przyjazdu, oraz na kontuzjowanych Musliję i Rexhbeçaja.
Irlandii brakuje kapitana Nathana Collinsa (kontuzja), a także Evana Fergusona, Jamie McGratha, Jacka Vale'a oraz innych zawodników.
Redakcja typuje zwycięstwo Kosowa (kurs 2.47) oraz to, że obie drużyny strzelą gola (kurs 2.00).
Kosowo wygrało trzy ostatnie domowe mecze w Lidze Narodów: z Cyprem (3:0), Litwą (1:0) i Islandią (2:1).