Leeds
BrentfordAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Nadchodząca kolejka Premier League serwuje nietypową intrygę. Starcie Leeds United z Brentford to rzadki widok na początku sezonu – obaj menedżerowie zachowali posady z poprzedniej kampanii. Daniel Farke kontra Keith Andrews, wyważony pragmatyk przeciwko huraganowej ofensywie. Która koncepcja okaże się skuteczniejsza?
Leeds potwierdza dobre wrażenie, jakie zrobiło już podczas letnich przygotowań. W gronie pokonanych przez ekipę Daniela Farkego są nie tylko przeciętni rywale jak Sunderland (1:0) czy Augsburg (4:0), ale też prawdziwe potęgi – Leipzig (2:0) i Liverpool (4:2). „Pawie” nie zwolniły tempa w oficjalnych meczach, dwukrotnie pokonując Nottingham Forest Olivera Glasnera – najpierw w Premier League (1:0), a później w Pucharze Ligi (2:0). Co istotne, oba zwycięstwa odniesiono na wyjeździe, gdzie w poprzednim roku klub przeżywał ogromne kłopoty.
Farke stawia na stabilność i systematyczny rozwój, dlatego klub nie dokonał spektakularnych transferów. Najgłośniejszym nabytkiem jest bramkarz Manchesteru City, James Trafford, który ma zostać niekwestionowanym numerem jeden. Nic dziwnego, że w związku z tym pożegnano Darlowa i Mesliera. Kolejną widoczną zmianą była roszada w środku obrony: Pascal Struijk trafił do Brighton, a na jego miejsce z Sassuolo przybył Tariq Muharemovic. Poza tym zespół prezentuje znaną z poprzedniego sezonu formę. Sytuację nieco komplikują kontuzje – wśród niedostępnych znaleźli się Gabriel Gudmundsson i Ilia Gruev, którzy nie są ostatnimi ogniwami w drużynowej maszynerii.
Brentford pod wodzą Keitha Andrewsa zamieniło się w prawdziwą katastrofę dla rywali. Nabrawiwszy niesamowitego tempa, „pszczoły” w czterech ostatnich spotkaniach zdobyły 20 goli. Pogromy Rennes (4:2) i frankfurckiego Eintrachtu (7:0) w okresie przedsezonowym były sygnałem ostrzegawczym dla całej ligi, ale nikt nie zdołał odpowiednio przygotować się na ofensywną nawałnicę londyńczyków. W pierwszej kolejce ligowej roznieśli oni obronę Tottenhamu (3:0), a następnie przypieczętowali sukces w pucharowym starciu z Birmingham (6:1).
Podobnie jak Leeds, Brentford postawiło na zachowanie zeszłorocznego szkieletu i na razie radzi sobie znakomicie. Jedyną istotną stratą jest weteran Jordan Henderson, który odszedł do Chelsea, ale został szybko zastąpiony przez młodego Malijczyka Mamadou Sangare z Lens. Klub wzmocnił również lewą flankę, pozyskując skrzydłowego Anthony’ego z spadkowicza Burnley oraz bocznego obrońcę Al-Hadji Dioufa z West Hamu. Ogólny optymizm nieco studzi jedynie uraz Seppa van den Berga – pewnego punktu podstawowej jedenastki. Jednak duet Collinsa i Ayera w środku defensywy na razie sobie radzi, a na ich ubezpieczenie władze szybko wyłowiły z Salzburga perspektywicznego Jannika Schustera.
Leeds (3-4-2-1): Trafford – Rodon, Bijol, Muharemovic – Bogle, Ampadu, Stach, Justin – Wilson, Aaronson – Calvert-Lewin
Nie zagrają: Gudmundsson, Gnonto, Joseph, Gruev (wszyscy – kontuzje)
Trener: Daniel Farke
Brentford (4-2-3-1): Kelleher – Kayode, Ayer, Collins, Lewis-Potter – Yanelt, Sangare – Ouattara, Jensen, Schade – Tiago
Nie zagrają: Milambo, van den Berg (obaj – kontuzje)
Trener: Keith Andrews
Harrington pewnie wszedł do szóstki najbardziej pobłażliwych arbitrów Premier League w poprzednim sezonie. Średnio pokazywał dokładnie 3 żółte kartki na 20 fauli. Do surowych kar sędzia też sięgał rzadko: w 11 meczach odnotował tylko 1 wykluczenie i 2 rzuty karne.
Główna prognoza: zwycięstwo Brentfordu po kursie 2.79
Czeka nas bezpardonowy pojedynek na trzy wyniki: taktyczna dyscyplina Leeds przeciwko huraganowej ofensywie Brentfordu. Mimo całej nieprzewidywalności meczu, argumenty „pszczół” wydają się nieco mocniejsze. Owszem, historyczny trend przemawia za gospodarzami – na Elland Road goście nie wygrali już ośmiu kolejnych bezpośrednich starć (trzy porażki, pięć remisów). Jednak niewiarygodny ofensywny impet Brentfordu na starcie sezonu daje poważne podstawy, by postawić przeciwko statystykom. Zespół Keitha Andrewsa prezentuje fenomenalną siłę kreatywną: 3,96 xG w starciu z Tottenhamem było absolutnie najlepszym wynikiem pierwszej kolejki. Dodatkowym atutem będzie świeżość fizyczna – w Pucharze Ligi Brentford dokonał szerokiej rotacji, a sam pogrom Birmingham (6:1) odebrał drużynie minimum sił. Tymczasem Leeds musiało się mocno napracować i zaangażować zasoby podstawowego składu, by przełamać opór Nottingham. Ryzykujemy i stawiamy na wygraną Brentfordu po kursie 2.79.
Prognoza na sumę bramek: powyżej 2,5 gola po kursie 1.97
Przy wsparciu własnych trybun Leeds tradycyjnie gra znacznie aktywniej i skuteczniej niż na wyjeździe, więc jest spore prawdopodobieństwo, że „pawie” odważą się wdać z Brentfordem w otwartą wymianę ciosów. „Pszczoły” z kolei w czterech meczach, licząc okres międzysezonowy, pewnie przebijają górny limit bramek nawet w pojedynkę. Gospodarze zaś regularnie przeplatają pragmatyzm z efektownymi „koncertami”, co dobitnie potwierdzają niedawne starcia z Liverpoolem (4:2), Augsburgiem (4:0) i Wrexham (2:3). Naszym wyborem jest suma bramek powyżej 2,5 po kursie 1.97.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Leeds3-4-2-1
Brentford4-2-3-1Mecz Leeds z Brentford w Premier League to spotkanie, w którym nie spodziewam się wielu bramek. Postawiłem na sumę goli poniżej 2,5, bo obie drużyny prezentują raczej defensywny styl gry, a ich ostatnie występy nie wskazują na ofensywny festiwal. Kurs 1.94 jest atrakcyjny, zwłaszcza że w takich konfrontacjach często pada niewiele trafień.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League zapowiada się na otwartą wymianę ciosów. Spodziewam się, że padną co najmniej cztery bramki, dlatego stawiam na powyżej 2,5.
Brentford ma spore problemy w defensywie, co regularnie kończy się dla nich żółtymi kartkami. W ich stylu gry widać, że łatwo wpadają w kłopoty z sędziami, a statystyki to potwierdzają. Dlatego obstawiam, że w tym meczu goście dostaną co najmniej trzy żółte kartki – kurs 2.90 jest moim zdaniem bardzo atrakcyjny.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League zapowiada się jednostronnie. Gospodarze są u siebie bardzo skuteczni i konsekwentnie prezentują wysoki poziom. Stawiam na ich pewne zwycięstwo – kurs 2.62 w pełni oddaje ich przewagę.
Typuję, że Leeds zdobędą co najmniej dwa gole w meczu z Brentford. Indywidualny total gospodarzy powyżej 1,5 to mój wybór w tym spotkaniu Premier League.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League powinien przynieść co najmniej trzy bramki. Dlatego postawiłem na powyżej 2,5 po kursie 1.88.
Stawiam na zwycięstwo Leeds w tym meczu. Ich forma w ostatnich tygodniach była solidna, a gra u siebie dodatkowo ich wzmacnia. Kurtyna przy Elland Road potrafi być bardzo wymagająca dla gości, a Brentford nie zawsze radzi sobie w takich warunkach.
Widzę, że kurs 2.62 za wygraną Leeds jest moim zdaniem nieco zawyżony jak na realne szanse. Gospodarze mają w tym sezonie więcej jakości, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zwłaszcza że defensywa rywali nie jest bez wad. Dlatego bez wahania typuję „1” w tym starciu Premier League.
Leeds ma w tym meczu strzelić co najmniej dwa gole. Liczę, że gospodarze pokażą dziś siłę i skuteczność w ofensywie.
Widzę, że w meczu Leeds z Brentford w Premier League kluczowa będzie defensywna postawa gości. Brentford będzie musiało powstrzymywać ataki Leeds, co nieuchronnie przełoży się na liczne faule i ostrzeżenia od sędziego. Dlatego obstawiam, że liczba żółtych kartek dla Brentford przekroczy 1,5 – to solidna i logiczna opcja.
Brentford rozpoczęło sezon w Premier League w bardzo dobrym stylu, co nie umknęło mojej uwadze. Teraz przed "Pszczołami" zadanie, by potwierdzić, że ich ofensywa rzeczywiście funkcjonuje bez zarzutu. W meczu z Leeds liczę na to, że zobaczymy przynajmniej trzy gole, a rywalizacja dostarczy nam emocji w ofensywie.
Mecz Leeds z Brentford zapowiada się niezwykle interesująco, biorąc pod uwagę formę obu ekip. Goście imponują skutecznością, strzelając łącznie 20 goli w czterech meczach, w tym siedem razy pokonując bramkarza Eintrachtu Frankfurt i trzy razy Tottenham. Z kolei Leeds, po świetnym okresie przygotowawczym, dwukrotnie wygrał na wyjeździe z Nottingham Forest, prezentując solidną defensywę.
Historia spotkań na Elland Road sprzyja gospodarzom, którzy ostatni raz przegrali u siebie z Brentford w 2015 roku. Mimo to, w ostatnich latach najczęściej między tymi rywalami padał remis. Patrząc na ich znakomity start sezonu, spodziewam się otwartego i emocjonującego widowiska, w którym obie drużyny powinny zdobyć bramkę.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League zapowiada się jednostronnie. Gospodarze są u siebie bardzo skuteczni i konsekwentnie prezentują wysoki poziom. Stawiam na ich pewne zwycięstwo – kurs 2.62 w pełni oddaje ich przewagę.
Stawiam na zwycięstwo Leeds w tym meczu. Ich forma w ostatnich tygodniach była solidna, a gra u siebie dodatkowo ich wzmacnia. Kurtyna przy Elland Road potrafi być bardzo wymagająca dla gości, a Brentford nie zawsze radzi sobie w takich warunkach.
Widzę, że kurs 2.62 za wygraną Leeds jest moim zdaniem nieco zawyżony jak na realne szanse. Gospodarze mają w tym sezonie więcej jakości, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, zwłaszcza że defensywa rywali nie jest bez wad. Dlatego bez wahania typuję „1” w tym starciu Premier League.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League zapowiada się na otwartą wymianę ciosów. Spodziewam się, że padną co najmniej cztery bramki, dlatego stawiam na powyżej 2,5.
Typuję, że Leeds zdobędą co najmniej dwa gole w meczu z Brentford. Indywidualny total gospodarzy powyżej 1,5 to mój wybór w tym spotkaniu Premier League.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League powinien przynieść co najmniej trzy bramki. Dlatego postawiłem na powyżej 2,5 po kursie 1.88.
Leeds ma w tym meczu strzelić co najmniej dwa gole. Liczę, że gospodarze pokażą dziś siłę i skuteczność w ofensywie.
Brentford rozpoczęło sezon w Premier League w bardzo dobrym stylu, co nie umknęło mojej uwadze. Teraz przed "Pszczołami" zadanie, by potwierdzić, że ich ofensywa rzeczywiście funkcjonuje bez zarzutu. W meczu z Leeds liczę na to, że zobaczymy przynajmniej trzy gole, a rywalizacja dostarczy nam emocji w ofensywie.
Mecz Leeds z Brentford w Premier League to spotkanie, w którym nie spodziewam się wielu bramek. Postawiłem na sumę goli poniżej 2,5, bo obie drużyny prezentują raczej defensywny styl gry, a ich ostatnie występy nie wskazują na ofensywny festiwal. Kurs 1.94 jest atrakcyjny, zwłaszcza że w takich konfrontacjach często pada niewiele trafień.
Mecz Leeds z Brentford zapowiada się niezwykle interesująco, biorąc pod uwagę formę obu ekip. Goście imponują skutecznością, strzelając łącznie 20 goli w czterech meczach, w tym siedem razy pokonując bramkarza Eintrachtu Frankfurt i trzy razy Tottenham. Z kolei Leeds, po świetnym okresie przygotowawczym, dwukrotnie wygrał na wyjeździe z Nottingham Forest, prezentując solidną defensywę.
Historia spotkań na Elland Road sprzyja gospodarzom, którzy ostatni raz przegrali u siebie z Brentford w 2015 roku. Mimo to, w ostatnich latach najczęściej między tymi rywalami padał remis. Patrząc na ich znakomity start sezonu, spodziewam się otwartego i emocjonującego widowiska, w którym obie drużyny powinny zdobyć bramkę.
Brentford ma spore problemy w defensywie, co regularnie kończy się dla nich żółtymi kartkami. W ich stylu gry widać, że łatwo wpadają w kłopoty z sędziami, a statystyki to potwierdzają. Dlatego obstawiam, że w tym meczu goście dostaną co najmniej trzy żółte kartki – kurs 2.90 jest moim zdaniem bardzo atrakcyjny.
Widzę, że w meczu Leeds z Brentford w Premier League kluczowa będzie defensywna postawa gości. Brentford będzie musiało powstrzymywać ataki Leeds, co nieuchronnie przełoży się na liczne faule i ostrzeżenia od sędziego. Dlatego obstawiam, że liczba żółtych kartek dla Brentford przekroczy 1,5 – to solidna i logiczna opcja.
Mecz odbędzie się 30 sierpnia 2026 o godzinie 15:00 na Elland Road w Leeds.
Głównym typem jest zwycięstwo Brentfordu po kursie 2.79.
Lekkim faworytem jest Brentford – analitycy wskazują na ich niesamowitą ofensywną formę i przekonanie, że przełamią niekorzystną historię na Elland Road.
Leeds wygrało dwa mecze z Nottingham Forest (1:0 i 2:0) oraz pokonało w sparingach Liverpool i Leipzig. Brentford zdobyło 20 goli w czterech ostatnich spotkaniach, rozbijając Tottenham 3:0 i Birmingham 6:1.
W Leeds z powodu kontuzji nie zagrają Gudmundsson, Gnonto, Joseph i Gruev. W Brentfordzie zabraknie Milambo i van den Berga.
Analitycy polecają zakład na powyżej 2,5 gola po kursie 1.97, spodziewając się otwartej gry i skuteczności obu ataków.