Sunderland
FulhamAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Porażka w pierwszym ligowym starciu z Habim Alonso nie zachwiała przekonania Álvaro Arbeloi, który zamierza wynieść Fulham na zupełnie nowy poziom. Gdy „The Cottagers” z nadzieją wypatrują przełomu, na Stadium of Light czeka ich Sunderland – ekipa, która w zeszłym sezonie zaskoczyła wszystkich, wskakując do europejskich pucharów i teraz będzie chciała udowodnić, że tamten sukces to nie był przypadek.
Sunderland okazał się największym objawieniem poprzednich rozgrywek Premier League. Przed startem sezonu „Czarne Koty” typowano jako murowanego kandydata do spadku, a tymczasem już w pierwszym roku po awansie wywalczyły awans do Ligi Europy. Łatwiej jednak wejść na szczyt niż się na nim utrzymać. Końcówkę przygotowań podopieczni Régisa Le Brissa mieli udaną – ograli Wrexham (1:0), Lens (2:0, choć rezerwy w tym samym dniu przegrały 1:4) oraz Rennes (2:1). W pierwszym oficjalnym meczu sezonu potknęli się jednak o beniaminka – Ipswich, ulegając 1:2. Rywale zmusili gospodarzy do budowania ataków pozycyjnych, co nigdy nie było mocną stroną Sunderlandu – potwierdza to mizerny wskaźnik 0,66 xG.
W letnim oknie transferowym Sunderland jest jednym z najmniej aktywnych klubów w lidze. Postawiono na minimalne wzmocnienia: boki obrony uszczelnili doświadczony Meunier i perspektywiczny Métallier, a w środku pola do pary Xhaka–Sadiqi dołączył z Antwerpii kongijski pomocnik Ahoka. Najpoważniejszym ubytkiem jest sprzedaż Mayendy do Rennes. Poza tym klub głównie odchudzał listę płac, pozwalając odejść kilku zawodnikom po wygaśnięciu kontraktów. Najbardziej znani z nich to obrońcy Kirkin i Masuaku.
Fulham, przyzwyczajone za czasów Marco Silvy do stabilnego bytowania w środku tabeli, wchodzi w nowy rozdział pod wodzą Arbeloi. Perspektywy na sezon są dość niejasne. Na inaugurację „The Cottagers” dzielnie walczyli z Chelsea, ale ostatecznie przegrali 2:3, co w pełni zasłużyli. Później w Pucharze Ligi efektownie zrehabilitowali się za tę porażkę, rozbijając Wimbledon 3:0. Biorąc jednak pod uwagę poziom rywala i sporą rotację w składzie gości, to spotkanie nie dostarczyło zbyt wielu wniosków.
Arbeloa od razu postawił na odmłodzenie kadry. Z klubem pożegnało się kilku doświadczonych graczy, którzy odgrywali ważną rolę za Silvy: Saša Lukić, Harry Wilson, Issa Diop i Raúl Jiménez. Na ich miejsce ściągnięto piłkarzy w wieku maksymalnie 22 lat. Największą uwagę przykuwa duet wychowanków Realu Madryt, którzy podążyli za trenerem do Londynu – napastnik Gonzalo García i pomocnik César Palacios mają tchnąć w grę Fulham świeżą energię.
Sunderland (4-2-3-1): Ruufs – Meunier, Ballard, Alderete, Mandawa – Xhaka, Sadiqi – Hume, Le Fée, Angulo – Brobbey
Nie zagrają: Adingra (kontuzja)
Trener: Régis Le Bris
Fulham (4-2-3-1): Leno – Castagne, Bassy, Andersen, Robinson – Berg, Iwobi – Bobb, King, Palacios – García
Nie zagrają: Cairney (kontuzja), De Fougerolles (pod znakiem zapytania)
Trener: Álvaro Arbeloa
W poprzednim sezonie Salisbury zamknął pierwszą trójkę najbardziej surowych arbitrów Premier League. Średnio dyktował 4,36 żółtej kartki przy 21,9 faulu. Okazał się też największym entuzjastą rzutów karnych – wskazał na „wapno” aż osiem razy w 14 spotkaniach, choć wykluczył tylko jednego zawodnika.
Początek sezonu w Premier League tradycyjnie przynosi mnóstwo nieprzewidywalnych starć. To spotkanie na Stadium of Light nie będzie wyjątkiem – obie drużyny zaczęły rozgrywki od porażek, ale pozostawiły po sobie różne wrażenia. W porównaniu z dzielną walką z Chelsea (2:3) Fulham sprawiło wrażenie znacznie bardziej zwartego zespołu niż Sunderland, który uległ na wyjeździe skromnemu Ipswich (1:2). Za gośćmi przemawia też historia bezpośrednich starć. W poprzednim sezonie „The Cottagers” dwukrotnie pokonali rywala (1:0 i 3:1), a w pięciu ostatnich meczach odnieśli cztery zwycięstwa przy jednym remisie. Biorąc pod uwagę problemy gospodarzy w ataku, londyńczycy mają świetną okazję, by zdobyć punkty. Typ: „Fulham nie przegra” po kursie 1.59.
Prognoza na sumę goli: Mecze z udziałem Sunderlandu były w ubiegłym sezonie najrzadszymi w bramki (średnio 2,37 gola na mecz), co jednak przyniosło drużynie sukces. Nie ma powodów, by sądzić, że Le Bris nagle odejdzie od opłacalnego pragmatyzmu. Arbeloa w swojej pracy trenerskiej otwarcie inspiruje się José Mourinho, jednocześnie szukając równowagi między atakiem a obroną. Dlatego na wyjeździe Fulham na pewno nie rzuci się na oślep do przodu. Stawiamy na total under (2,5) za 1.86.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Sunderland4-2-3-1
Fulham4-2-3-1W meczu z Chelsea, czyli rywalem zdecydowanie silniejszym, Fulham wypracowało 1.40 xG i oddało sześć celnych strzałów. Ta dyspozycja ofensywna jest dzisiaj groźniejsza, niż sugerowałby kurs. Dlatego handicap 2 (0) po kursie 2.10 w starciu z Sunderlandem to dla mnie bardzo dobra propozycja.
Oczekuję, że w meczu Sunderlandu z Fulham padną co najwyżej dwa gole. To spotkanie na pewno nie będzie porywającym widowiskiem, a raczej solidną, defensywną bitwą. Kluczowe jest to, że te dwa zespoły mają bardzo podobne podejście – obie ekipy skupiają się przede wszystkim na grze w obronie, co stanowi ich priorytet. W takim ustawieniu ofensywa schodzi zdecydowanie na drugi plan, dlatego obstawiam, że wynik nie przekroczy dwóch bramek.
Mecz Sunderlandu z Fulham to dla mnie klarowny zakład na gości. Fulham prezentuje skuteczną ofensywę w pierwszych spotkaniach sezonu, dlatego jestem przekonany, że strzelą co najmniej dwa gole. Kurs 2,75 za tę opcję uważam za w pełni uzasadniony.
W meczu Sunderlandu z Fulham w Premier League obie drużyny powinny zdobyć bramkę. To solidny typ, dlatego stawiam na opcję „obie drużyny strzelą” przy kursie 1.76.
W ostatnich pięciu bezpośrednich pojedynkach Fulham nie przegrał z Sunderlandem. Ta seria wyraźnie przemawia na korzyść gości, dlatego stawiam na podwójną szansę X2.
W tym spotkaniu to goście zdominują rywali pod względem rzutów rożnych. Stawiam na zwycięstwo Fulham w tej statystyce.
Sunderland wchodzi na własny stadion w roli faworyta i zamierza to potwierdzić. Fulham jest w fatalnej dyspozycji i nie widzę u nich żadnych argumentów, by przeciwstawić się gospodarzom. To spotkanie to idealna okazja dla Sunderlandu, by zgarnąć pełną pulę.
Mecz Sunderland z Fulham w drugiej kolejce Premier League to dla mnie okazja, by postawić na gości. Ich indywidualny totol powyżej 1.5 gola (kurs 2.75) wydaje się pewniakiem. Fulham w dwóch pierwszych oficjalnych spotkaniach sezonu zdobył pięć bramek, w tym dwie przeciwko aktualnemu mistrzowi i trzy w Pucharze Ligi. Nowy nabytek już dwukrotnie trafił do siatki w dwóch występach, co świadczy o świetnej dyspozycji ofensywnej. Sunderland natomiast w inauguracyjnej kolejce stracił dwa gole z beniaminkiem, a decydujący padł w doliczonym czasie gry. To ujawnia systemowe problemy w defensywie gospodarzy i ich niezdolność do utrzymania korzystnego wyniku nawet ze słabszymi rywalami.
Historia bezpośrednich starć również przemawia za gośćmi. Fulham wygrał ostatnie trzy mecze ze Sunderlandem we wszystkich rozgrywkach, a w pięciu ostatnich pojedynkach odniósł cztery zwycięstwa przy jednym remisie. Na wyjeździe przeciwko Sunderlandowi ma bilans czterech wygranych w ośmiu wizytach i tylko jedną porażkę. Średnia strzelanych bramek w tych meczach regularnie przekracza 1.5. Taktycznie Fulham będzie grać pierwszym numerem, wykorzystując szybkie ataki skrzydłami i kreatywność kluczowych zawodników, którzy już trafiali z mistrzem. Sunderland, chcąc zdobyć pierwsze punkty w sezonie, będzie musiał grać otwarcie i ryzykować, co da gościom przestrzeń do ataków. Nie widzę scenariusza, w którym Fulham strzela mniej niż dwa gole. Najbardziej prawdopodobne wyniki to 1:2 lub 1:3 na korzyść gości.
Sunderland wchodzi na własny stadion w roli faworyta i zamierza to potwierdzić. Fulham jest w fatalnej dyspozycji i nie widzę u nich żadnych argumentów, by przeciwstawić się gospodarzom. To spotkanie to idealna okazja dla Sunderlandu, by zgarnąć pełną pulę.
W ostatnich pięciu bezpośrednich pojedynkach Fulham nie przegrał z Sunderlandem. Ta seria wyraźnie przemawia na korzyść gości, dlatego stawiam na podwójną szansę X2.
Mecz Sunderlandu z Fulham to dla mnie klarowny zakład na gości. Fulham prezentuje skuteczną ofensywę w pierwszych spotkaniach sezonu, dlatego jestem przekonany, że strzelą co najmniej dwa gole. Kurs 2,75 za tę opcję uważam za w pełni uzasadniony.
Mecz Sunderland z Fulham w drugiej kolejce Premier League to dla mnie okazja, by postawić na gości. Ich indywidualny totol powyżej 1.5 gola (kurs 2.75) wydaje się pewniakiem. Fulham w dwóch pierwszych oficjalnych spotkaniach sezonu zdobył pięć bramek, w tym dwie przeciwko aktualnemu mistrzowi i trzy w Pucharze Ligi. Nowy nabytek już dwukrotnie trafił do siatki w dwóch występach, co świadczy o świetnej dyspozycji ofensywnej. Sunderland natomiast w inauguracyjnej kolejce stracił dwa gole z beniaminkiem, a decydujący padł w doliczonym czasie gry. To ujawnia systemowe problemy w defensywie gospodarzy i ich niezdolność do utrzymania korzystnego wyniku nawet ze słabszymi rywalami.
Historia bezpośrednich starć również przemawia za gośćmi. Fulham wygrał ostatnie trzy mecze ze Sunderlandem we wszystkich rozgrywkach, a w pięciu ostatnich pojedynkach odniósł cztery zwycięstwa przy jednym remisie. Na wyjeździe przeciwko Sunderlandowi ma bilans czterech wygranych w ośmiu wizytach i tylko jedną porażkę. Średnia strzelanych bramek w tych meczach regularnie przekracza 1.5. Taktycznie Fulham będzie grać pierwszym numerem, wykorzystując szybkie ataki skrzydłami i kreatywność kluczowych zawodników, którzy już trafiali z mistrzem. Sunderland, chcąc zdobyć pierwsze punkty w sezonie, będzie musiał grać otwarcie i ryzykować, co da gościom przestrzeń do ataków. Nie widzę scenariusza, w którym Fulham strzela mniej niż dwa gole. Najbardziej prawdopodobne wyniki to 1:2 lub 1:3 na korzyść gości.
Oczekuję, że w meczu Sunderlandu z Fulham padną co najwyżej dwa gole. To spotkanie na pewno nie będzie porywającym widowiskiem, a raczej solidną, defensywną bitwą. Kluczowe jest to, że te dwa zespoły mają bardzo podobne podejście – obie ekipy skupiają się przede wszystkim na grze w obronie, co stanowi ich priorytet. W takim ustawieniu ofensywa schodzi zdecydowanie na drugi plan, dlatego obstawiam, że wynik nie przekroczy dwóch bramek.
W meczu z Chelsea, czyli rywalem zdecydowanie silniejszym, Fulham wypracowało 1.40 xG i oddało sześć celnych strzałów. Ta dyspozycja ofensywna jest dzisiaj groźniejsza, niż sugerowałby kurs. Dlatego handicap 2 (0) po kursie 2.10 w starciu z Sunderlandem to dla mnie bardzo dobra propozycja.
W meczu Sunderlandu z Fulham w Premier League obie drużyny powinny zdobyć bramkę. To solidny typ, dlatego stawiam na opcję „obie drużyny strzelą” przy kursie 1.76.
Mecz odbędzie się 30 sierpnia 2026 roku o godzinie 15:00 na Stadium of Light w ramach Premier League.
Zalecany jest typ „Fulham nie przegra” po kursie 1.59, a także total under 2,5 gola po kursie 1.86.
Na podstawie kursów i historii bezpośrednich starć (Fulham wygrał dwa ostatnie mecze) faworytem jest Fulham, ale typ „nie przegra” sugeruje, że goście są w stanie zdobyć przynajmniej punkt.
W Sunderlandzie nie zagra Adingra, a w Fulham kontuzjowany jest Cairney, a występ De Fougerollesa stoi pod znakiem zapytania.
Salisbury jest jednym z najbardziej surowych sędziów w lidze – średnio dyktuje 4,36 żółtej kartki na mecz i często wskazuje na rzut karny (8 karnych w 14 meczach poprzedniego sezonu).
Sunderland przegrał 1:2 z Ipswich, notując niski wskaźnik xG (0,66), a Fulham przegrał 2:3 z Chelsea, ale zaprezentował się lepiej jako zespół.