Levante
SevillaAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Ósma kolejka hiszpańskiej ekstraklasy zakończy się starciem Levante z Sevillą. Gospodarze robią wszystko, by oddalić się od strefy spadkowej, podczas gdy goście niespodziewanie okupują górne rejony tabeli. W poprzednim sezonie zespół z Walencji dwukrotnie ograł andaluzyjską drużynę, a w obu meczach nie stracił nawet jednej bramki. Czy Sevilla zdoła wyrównać rachunki?
Ekipa Luisa Castro bardzo przeciętnie weszła w nowe rozgrywki — po sześciu kolejkach na koncie ma zaledwie pięć punktów. Paradoksalnie jedyne zwycięstwo odnieśli u siebie, pokonując Betis 5:2, dla którego była to pierwsza ligowa porażka w sezonie. Tuż przed przerwą reprezentacyjną Walencjanie ulegli Barcelonie 2:4 i Villarrealowi 1:3. Łącznie w dwóch ostatnich meczach La Liga stracili siedem goli, co ponownie obnażyło ich problemy w obronie — w czterech z sześciu dotychczasowych serii rywale potrafili im strzelić minimum dwie bramki. Jeśli drużyna chce wydostać się z dołu tabeli, musi najpierw uporządkować poczynania defensywy.
Ogromne nadzieje wiąże się z własnym stadionem — Ciudad de Valencia. Przed porażką z Barceloną Levante nie przegrało tu ośmiu ligowych spotkań z rzędu, wygrywając siedem i remisując jedno. Kluczową postacią w ofensywie jest Ivan Romero, który wpisał się na listę strzelców w dwóch ostatnich kolejkach i doskonale zna przyszłego rywala. W minionych rozgrywkach napastnik miał udział przy trzech z pięciu goli Levante przeciwko Sevilli — dwa razy sam trafił do siatki i raz asystował. Przygotowania do meczu komplikują jednak kłopoty kadrowe: Hugo Sotelo, Alejandro Primo oraz Carl Etta Eyong walczą z urazami i ich występ stoi pod znakiem zapytania. W takiej sytuacji wykorzystanie atutu własnego boiska jest sprawą kluczową, bo kolejna strata punktów może zepchnąć zespół do strefy spadkowej.
Drużyna Luisa Garcíi Plasy po siedmiu kolejkach zajmuje piąte miejsce w tabeli, mogąc pochwalić się czterema wygranymi i jednym remisem. Aż tak dobrego startu andaluzyjczycy nie mieli od kampanii 2021/22. Warto zauważyć, że obie porażki przyszły w meczach z potentatami — z Atlético 1:3 oraz Barceloną 1:3. Podczas przerwy na kadrę Sevilla postanowiła utrzymać rytm meczowy i rozegrała towarzyskie spotkanie z Aston Villą, w którym uległa 1:3. Co istotne, pod wodzą nowego szkoleniowca „czerwono-biali” odnieśli osiem zwycięstw w szesnastu występach w Primera División — dokładnie tyle, ile w poprzednim sezonie Matías Almeyda uzbierał w dwudziestu dziewięciu meczach. Można śmiało stwierdzić, że władze klubu dobrze trafiły z wyborem Plasy, który wyraźnie odmienił grę zespołu.
Szczególną pewność siebie goście zyskują na wyjazdach. W trzech dotychczasowych meczach poza domem odnieśli dwa zwycięstwa i jeden remis, a przy tym stracili zaledwie dwie bramki. Ciekawie prezentuje się też skuteczność po przerwie — osiem z dziesięciu ligowych goli Sevilli padło w drugich połowach. Niemniej wyprawa do Walencji może okazać się sporym wyzwaniem. W poprzednim sezonie goscie dwukrotnie ulegli Levante — 0:3 u siebie i 0:2 na wyjeździe. Dodatkowo García Plaza przegrał cztery z sześciu swoich trenerskich starć z tym rywalem. Pod znakiem zapytania stoi występ Lucasa Stassena, który wciąż wraca do pełni sił po urazie. Mimo udanego startu sezonu przyjezdni muszą udowodnić, że potrafią uporać się z przeciwnikiem, który w poprzednich rozgrywkach napsuł im sporo krwi.
Levante (4-1-4-1): Ryan — Tolyan, De la Fuente, Mandi, M. Sánchez — Rey — Brugue, Olazagasti, Bardeli, Tiago — Romero
Nie zagrają: Sotelo, Primo, Eyong (wszyscy — pod znakiem zapytania)
Trener: Luis Castro
Sevilla (4-2-3-1): Vlachodimos — I. Sánchez, Castrín, Salas, Suazo — Agumé, Fofana — Sierra, Guridi, Correa — Yur
Nie zagrają: Marcão (kontuzja), Stassen (wątpliwy)
Trener: Luis García Plaza
Główny typ: zwycięstwo Sevilli za 2.60. Andaluzyjczycy w tym sezonie są jeszcze niepokonani w roli gości, a do tego bardzo solidnie spisują się w obronie, przepuszczając jedynie dwa gole w trzech wyjazdowych starciach. Levante natomiast gra u siebie ofensywnie, ale ma ogromne problemy z tyłami — bilans siedmiu strzelonych i sześciu straconych bramek. Przy zorganizowanej grze Sevilli gospodarzom będzie niezwykle trudno wykorzystać swój atut w ataku, a powstrzymanie ofensywy rywali przy tak kruchej defensywie okaże się jeszcze bardziej problematyczne. Do tego warto pamiętać, że przed ostatnią porażką w bezpośrednim starciu na Ciudad de Valencia Sevilla nie przegrywała tam w czterech kolejnych wizytach. Zakładamy, że goście wykorzystają słabości przeciwnika i zainkasują komplet punktów.
Typ na sumę: ponad 2,5 gola za 2.04. Levante na własnym obiekcie prezentuje otwarty futbol, chętnie atakuje, ale zostawia sporo wolnych przestrzeni z tyłu. W dwóch domowych spotkaniach walencjan kibice zobaczyli aż 13 bramek. Sevilla również potrafi być groźna na wyjazdach — zdobyła pięć goli w trzech meczach poza własnym stadionem. Ponadto w trzech z czterech ostatnich bezpośrednich konfrontacji obu ekip padało przynajmniej po trzy trafienia. Łącząc te czynniki, warto postawić na wysoko wynikowy mecz.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Levante4-1-4-1
Sevilla4-2-3-1Mecz Levante z Sevillą w La Liga zapowiada się na starcie pełne ostrych wejść i fauli. Obie ekipy regularnie łamią przepisy, a ich styl gry sprzyja kartkowej statystyce. Dlatego liczę na co najmniej sześć żółtych kartoników w tym spotkaniu – kurs 2.89 to atrakcyjna propozycja, która moim zdaniem ma spore szanse na realizację.
W starciu Levante z Sevillą obie ekipy powinny wpisać się na listę strzelców. Rywale potrafią grać ofensywnie, a ich spotkania często dostarczają goli po obu stronach. Dlatego stawiam na wariant „obie drużyny strzelą” – przy kursie 1.75 wygląda to na sensowny wybór.
Mecz Levante z Sevillą w LaLidze zapowiada się na ostrą, fizyczną potyczkę. Spodziewam się twardej walki w środku pola, mnóstwa fauli i rosnącej nerwowości, która naturalnie musi prowadzić do kartek. Dlatego celuję w ponad 5.5 żółtej kartki po kursie 2.89 — to zakład na spotkanie, w którym arbiter będzie miał pełne ręce roboty.
W starciu Levante z Sevillą obie ekipy powinny wpisać się na listę strzelców. Rywale potrafią grać ofensywnie, a ich spotkania często dostarczają goli po obu stronach. Dlatego stawiam na wariant „obie drużyny strzelą” – przy kursie 1.75 wygląda to na sensowny wybór.
Mecz Levante z Sevillą w La Liga zapowiada się na starcie pełne ostrych wejść i fauli. Obie ekipy regularnie łamią przepisy, a ich styl gry sprzyja kartkowej statystyce. Dlatego liczę na co najmniej sześć żółtych kartoników w tym spotkaniu – kurs 2.89 to atrakcyjna propozycja, która moim zdaniem ma spore szanse na realizację.
Mecz Levante z Sevillą w LaLidze zapowiada się na ostrą, fizyczną potyczkę. Spodziewam się twardej walki w środku pola, mnóstwa fauli i rosnącej nerwowości, która naturalnie musi prowadzić do kartek. Dlatego celuję w ponad 5.5 żółtej kartki po kursie 2.89 — to zakład na spotkanie, w którym arbiter będzie miał pełne ręce roboty.
Spotkanie odbędzie się 12.10.2026 o 21:00 na Estadio Ciudad de Valencia w Walencji.
W analizie to Sevilla jest wskazywana jako faworyt — główny typ to zwycięstwo gości za 2.60.
Levante ma 5 punktów po sześciu kolejkach, a w dwóch ostatnich meczach straciło siedem goli. U siebie przed porażką z Barceloną nie przegrało jednak ośmiu ligowych spotkań z rzędu.
Sevilla jest w tym sezonie niepokonana w roli gości: ma dwa zwycięstwa i remis, tracąc tylko dwa gole w trzech meczach.
W Levante występ Sotelo, Primo i Eyonga stoi pod znakiem zapytania z powodu urazów. W Sevilli nie zagra Marcão, a występ Stassena jest wątpliwy.
Analitycy polecają zwycięstwo Sevilli za 2.60 oraz ponad 2,5 gola w meczu za 2.04.