Liverpool
MonakoAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Liverpool i Monaco zmierzą się w kolejnym letnim meczu towarzyskim przed startem nowego sezonu. Dla gospodarzy to spotkanie nabiera szczególnego znaczenia – na Anfield zadebiutuje nowy trener, Andoni Iraola. Z kolei ekipa z Księstwa potraktuje to starcie jako jeden z ostatnich sprawdzianów przed zbliżającą się kwalifikacją do Ligi Konferencji.
Podczas Latem Premiership w Stanach Zjednoczonych „The Reds” prezentowali futbol efektowny, ale pozbawiony stabilności. Pokonali Sunderland (4:2) i Wrexham (1:0), by następnie przegrać z Leeds United (2:4), tracąc aż cztery gole w drugiej połowie po prowadzeniu 2:0. W ofensywie imponuje świetna wymiana piłki oraz kreatywność, w której kluczową rolę odgrywają Florian Wirtz i Alexander Isak. Niestety, kontuzja Joe Gomeza uwidoczniła braki kadrowe w defensywie, a utrata koncentracji przy braku wyspecjalizowanych obrońców doprowadziła do katastrofy w ostatnim sparingu.
Problemy z defensywą pogłębiła polityka transferowa klubu. Na zasadzie wolnego transferu odeszli Ibrahima Konaté i Andrew Robertson. Potencjalnym rozwiązaniem może być sprowadzenie z Rennes 21-letniego Francuza Jérémiego Jacqueta. Ponadto, po odejściu Mohameda Salaha, Liverpool wzmocnił atak, pozyskując z Osasuny skrzydłowego Víctora Muñoza. Jednak wciąż brakuje zawodników na prawej stronie ofensywy, dlatego klub prowadzi negocjacje w sprawie Bradleya Barcoli z PSG – ten transfer może okazać się najgłośniejszym ruchem lata.
Sytuacja kadrowa napawa jednak optymizmem. Na urlopie po finale mistrzostw świata przebywa jedynie Alexis Mac Allister. Co prawda w zespole są kontuzjowani – m.in. Hugo Ekitike i Joe Gomez – ale kluczowi piłkarze wracają już do gry. Nowy nabytek Víctor Muñoz jest gotowy na debiut i nie może doczekać się boju, a Virgil van Dijk, Cody Gakpo i Alisson wznowili treningi. To daje Iraoli szerokie możliwości wzmocnienia gry w ataku, nawet jeśli musi eksperymentować z ustawieniem Luke’a Chambersa – lewego obrońcy – na środku defensywy.
Monaco rozegrało cztery sparingi. Pokonało Saint-Priest (5:2) i Getafe (1:0), przegrało ze Sportingiem (0:2), a z Cercle Brugge zremisowało (2:2). Gwiazdą lata został napastnik Paris Brunner, który strzelił już cztery gole. Świetnie radzi sobie również Aleksandr Gołowin, skutecznie prowadząc grę zespołu i zdobywając bramki po stałych fragmentach gry. Największym problemem gości pod wodzą Felipe Luísa jest podatność wysokiej linii obrony na kontrataki, o czym sam nowy trener mówił wielokrotnie.
Monaco poniosło bolesną stratę w środku pola, sprzedając Aladji Bamba do Newcastle. To sprawiło, że goście są bardziej narażeni na intensywny pressing. Całkowicie opustoszała też lewa strona boiska po odejściu Caio Henrique i Kassouma Ouattary. Aby załatać dziury w obronie, sprowadzono bocznego obrońcę Flávio Nazinho oraz środkowego Sadiba Sané. Najgłośniejszym wydarzeniem lata była sprzedaż Magnesa Akliusha do PSG – to poważny cios dla potencjału ofensywnego zespołu. Ponadto, w obliczu możliwego transferu Folarina Baloguna, klub wykupił z Nantes napastnika Mattisa Ablina, ale istnieją spore wątpliwości, czy stanie się on pełnowartościowym zastępcą liderów Monaco.
Sytuacja kadrowa napawa nadzieją za sprawą powrotów legionistów po mundialu: Lamine Camara, Denis Zakaria i Folarin Balogun są już do dyspozycji i mogą otrzymać swoje minuty. Przed europejskimi pucharami Felipe Luís gruntownie przebudowuje grę, stawiając na pragmatyzm. W starciu z Liverpoolem szkoleniowiec z pewnością zorganizuje szczelny blok obronny, by unieruchomić szybkie ataki rywali, a na wybranych odcinkach boiska będzie testować agresywny, wysoki pressing.
Liverpool (4-2-3-1): Alisson – Frimpong, van Dijk, Chambers, Kerkez – Szoboszlai, Nyoni – Muñoz, Wirtz, Gakpo – Isak
Nie zagrają: Gomez, Bradley, Ekitike, Leoni, Jaroš, Bajčetić (wszyscy – kontuzja), Mac Allister (poza kadrą)
Trener: Andoni Iraola
Monaco (4-4-2): Kohn – Vanderson, Dyer, Kehrer, Nazinho – Gołowin, Camara, Cabral, Détourbe – Brunner, Ablin
Nie zagrają: Sališu, Minamino, Pogba (wszyscy – kontuzja), Fati (niepewny)
Trener: Felipe Luís
Informacje dotyczące obsady sędziowskiej nie zostały podane w źródle.
Podstawowa prognoza: Zwycięstwo Liverpoolu z handicapem (-1,5) po kursie 2,25
Gospodarze wybiegną na murawę Anfield z ogromną motywacją – to pierwszy domowy mecz Iraoli. Monaco przyjeżdża natomiast niezbilansowane: strata kluczowego defensywnego pomocnika Bamby oraz totalna przebudowa lewej flanki czynią je podatnymi na błędy. Wysokie tempo Muñoza i Wirtza będzie dla gości problemem nie do rozwiązania. Mimo prób wystawienia szczelnego bloku przez Luísa, brak zgrania nowej linii obrony nieuchronnie doprowadzi do pomyłek pod intensywną presją Anglików. Klasa ofensywy gospodarzy pozwoli im odnieść pewne zwycięstwo. Stawiamy na wygraną Liverpoolu z handicapem (-1,5) po kursie 2,25.
Prognoza na liczbę bramek: Total over (3,5) po kursie 2,00
Oba zespoły stawiają na atak, ale borykają się z problemami w defensywie. U gospodarzy – z powodu kontuzji Gomeza i odejścia Konaté – na środku obrony gra niedoświadczony Chambers, co mogą wykorzystać będący w doskonałej formie Brunner i Gołowin. Sami Anglicy regularnie tworzą sytuacje dzięki znakomitej wymianie piłki. Spodziewamy się otwartego meczu z mnóstwem okazji, zwłaszcza że letnie spotkania Liverpoolu i Monaco cechują się bardzo wysoką skutecznością (odpowiednio 4,3 i 3,5 gola na mecz). Wybieramy total over (3,5) po kursie 2,00.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Liverpool4-2-3-1
Monako4-4-2W meczu Liverpool z Monaco padnie mniej niż cztery gole i uważam, że to bardzo realny scenariusz. Jestem przekonany, że obie drużyny nie zaserwują nam dziś festiwalu strzeleckiego.
Liverpool i Monaco zmierzą się w meczu towarzyskim, a ja postawiłem na powyżej 8,5 rzutów rożnych. Kurs 1,62 wygląda zachęcająco, bo obie ekipy w sparingach często grają ofensywnie i wywalczają sporo kornerów. Spodziewam się, że przy otwartej grze od pierwszych minut szybko przekroczymy tę granicę.
Liverpool i Monaco w meczu towarzyskim to zestawienie, które aż prosi się o gole. Spodziewam się, że obie ekipy od pierwszych minut ruszą do ataku, a to zwykle kończy się konkretnymi sytuacjami podbramkowymi. W pierwszej połowie powinno paść co najmniej kilka bramek, więc celuję w over 1,5 w tej części gry. Przy tak ofensywnie usposobionych zespołach ryzyko wydaje się minimalne, a kurs 1.93 wygląda zachęcająco.
Mecz towarzyski Liverpoolu z Monaco to świetna okazja, żeby postawić na over 1,5 gola w pierwszej połowie. Spodziewam się, że gospodarze podejdą do tego spotkania bardzo swobodnie i od początku ruszą do ataku. Monaco natomiast będzie popełniać sporo błędów w defensywie, co powinno przełożyć się na szybkie bramki jeszcze przed przerwą.
Mecz Liverpoolu z Monaco to konfrontacja dwóch ofensywnie usposobionych drużyn, które w sparingach zazwyczaj nie oszczędzają się w ataku. Obie ekipy mają w sobie sporo jakości z przodu, co często przekłada się na szybkie zdobywanie bramek.
Z tego względu spodziewam się, że już w pierwszej połowie padną co najmniej trzy gole. Kurs 3.00 za taki scenariusz uważam za w pełni uzasadniony, biorąc pod uwagę styl gry obu zespołów.
Wynik powyżej 3,5 bramki to solidna propozycja na to spotkanie. W sparingach często pada dużo goli, a obie ekipy raczej nie będą grać zachowawczo. Liverpool i Monaco mają ofensywny potencjał, więc powinniśmy zobaczyć przynajmniej cztery trafienia. Kurs 1.88 wygląda zachęcająco.
Liverpool ma w tym meczu wyraźnie zawyżoną linię goli. Monaco potrafi się bronić, więc gospodarze nie strzelą więcej niż dwa gole.
W tym meczu towarzyskim Liverpoolu z Monaco total bramek wydaje się przesadzony. Stawiam na opcję poniżej 3,5 gola – to rozwiązanie regularnie sprawdza się w moich analizach. Potwierdza to chociażby wczorajsze spotkanie Galatasaray z Villarrealem, które zakończyło się wynikiem 1:2, i to już po pierwszej połowie.
Nowy sztab szkoleniowy w Liverpoolu narzucił superszybki, pionowy futbol z wysoką linią obrony. To idealny plaster miodu dla Monaco – francuska ekipa ma błyskawiczne skrzydła i doskonale kąsa z kontry. W takim zestawieniu padnięcie goli po obu stronach jest przesądzone.
Liverpool wygra to widowiskowe i bramkostrzelne starcie. Angielski klub rozgrywa sparing przed startem sezonu i na własnym stadionie chce zaprezentować się z jak najlepszej strony, stawiając na ofensywny futbol. Monako lubi grać otwartą piłkę i ma w składzie groźnych zawodników z przodu, więc goście najprawdopodobniej zdobędą bramkę. Mimo to przewaga Liverpoolu w klasie oraz w pressingu okaże się kluczowa. Spodziewam się otwartego meczu, który zakończy się triumfem gospodarzy wynikiem 3:1 lub 2:1.
Zdecydowanie stawiam na zwycięstwo Liverpoolu w tym sparingu. The Reds są po prostu silniejsi od Monaco i potwierdżą to na boisku.
Mecz towarzyski Liverpool – Monaco. Gospodarze nie tylko wygrają, ale też przebiją linię 2 goli. Over 2.0 za 1.69 to typ, który powinien wejść bez większych problemów.
W Liverpoolu i Monaco nie ma mowy o defensywnym nastawieniu. Obie ekipy grają otwarty, ofensywny futbol i po prostu nie potrafią schodzić poniżej pewnego poziomu strzeleckiego. Stawiam na powyżej 3,5 gola – te drużyny nie umieją grać na małą liczbę bramek.
Liverpool w tym sparingu zdecydowanie zdominuje Monaco. Rozważałem opcję z golem obu stron, ale ostatecznie stawiam na konkretny pogrom – handicap -1,5 dla gospodarzy. Kurs 2,27 w pełni oddaje siłę mojego przekonania.
W tym towarzyskim meczu postawię na zwycięstwo Liverpoolu.
Sparing Liverpoolu z Monaco to zapowiedź bramkostrzelnego widowiska. Liczę, że obie drużyny nie zawiodą i dostarczą nam sporo goli, co przełoży się na wynik powyżej 4 trafień.
Stawiam na powyżej 3,5 bramki w meczu towarzyskim Liverpoolu z Monaco. Kurs 2.02 czyni ten typ wartym rozważenia.
Liverpool w letnim oknie transferowym wyraźnie pokazuje, że po nieudanym sezonie chce wrócić na szczyt. Zmiana trenera — Arne Slot ustąpił miejsca Andoniemu Iraoli — oraz wydatki rzędu 103 milionów euro na Muniza i Jeremy’ego to konkretne sygnały. Do tego głośno mówi się o transferze Barcali, który ma być już przesądzony w 90 procentach. Anglicy co prawda świetnie zaczęli poprzednie rozgrywki, ale ostatecznie o awans do Ligi Mistrzów drżeli do samego końca.
W sparingach Liverpool wygrał z Sunderlandem 4:2 i z Wrexham 1:0, ale przegrał z Leeds 2:4. Monaco ma za sobą cztery mecze kontrolne: wygraną 5:2 z Saint-Priest, porażkę ze Sportingiem, remis z Cercle Brugge i skromne zwycięstwo z Getafe. W bezpośrednim starciu z 2004 roku, w fazie grupowej Ligi Mistrzów, obie ekipy wygrywały u siebie.
Liverpool jest zdecydowanie mocniejszą drużyną, choć nie wszyscy piłkarze wrócili jeszcze z urlopów. Wirtz podobno trenuje już z resztą zespołu. Jeśli kluczowe gwiazdy wyjdą na boisko, wygrana gospodarzy powinna być kwestią czasu. Monaco wypada bardzo blado — mecz ze Sportingiem to była jednostronna rywalizacja. Stawiam na pewne zwycięstwo Liverpoolu.
Zdecydowanie stawiam na zwycięstwo Liverpoolu w tym sparingu. The Reds są po prostu silniejsi od Monaco i potwierdżą to na boisku.
W tym towarzyskim meczu postawię na zwycięstwo Liverpoolu.
Liverpool w letnim oknie transferowym wyraźnie pokazuje, że po nieudanym sezonie chce wrócić na szczyt. Zmiana trenera — Arne Slot ustąpił miejsca Andoniemu Iraoli — oraz wydatki rzędu 103 milionów euro na Muniza i Jeremy’ego to konkretne sygnały. Do tego głośno mówi się o transferze Barcali, który ma być już przesądzony w 90 procentach. Anglicy co prawda świetnie zaczęli poprzednie rozgrywki, ale ostatecznie o awans do Ligi Mistrzów drżeli do samego końca.
W sparingach Liverpool wygrał z Sunderlandem 4:2 i z Wrexham 1:0, ale przegrał z Leeds 2:4. Monaco ma za sobą cztery mecze kontrolne: wygraną 5:2 z Saint-Priest, porażkę ze Sportingiem, remis z Cercle Brugge i skromne zwycięstwo z Getafe. W bezpośrednim starciu z 2004 roku, w fazie grupowej Ligi Mistrzów, obie ekipy wygrywały u siebie.
Liverpool jest zdecydowanie mocniejszą drużyną, choć nie wszyscy piłkarze wrócili jeszcze z urlopów. Wirtz podobno trenuje już z resztą zespołu. Jeśli kluczowe gwiazdy wyjdą na boisko, wygrana gospodarzy powinna być kwestią czasu. Monaco wypada bardzo blado — mecz ze Sportingiem to była jednostronna rywalizacja. Stawiam na pewne zwycięstwo Liverpoolu.
Liverpool i Monaco zmierzą się w meczu towarzyskim, a ja postawiłem na powyżej 8,5 rzutów rożnych. Kurs 1,62 wygląda zachęcająco, bo obie ekipy w sparingach często grają ofensywnie i wywalczają sporo kornerów. Spodziewam się, że przy otwartej grze od pierwszych minut szybko przekroczymy tę granicę.
Liverpool i Monaco w meczu towarzyskim to zestawienie, które aż prosi się o gole. Spodziewam się, że obie ekipy od pierwszych minut ruszą do ataku, a to zwykle kończy się konkretnymi sytuacjami podbramkowymi. W pierwszej połowie powinno paść co najmniej kilka bramek, więc celuję w over 1,5 w tej części gry. Przy tak ofensywnie usposobionych zespołach ryzyko wydaje się minimalne, a kurs 1.93 wygląda zachęcająco.
Mecz towarzyski Liverpoolu z Monaco to świetna okazja, żeby postawić na over 1,5 gola w pierwszej połowie. Spodziewam się, że gospodarze podejdą do tego spotkania bardzo swobodnie i od początku ruszą do ataku. Monaco natomiast będzie popełniać sporo błędów w defensywie, co powinno przełożyć się na szybkie bramki jeszcze przed przerwą.
Mecz Liverpoolu z Monaco to konfrontacja dwóch ofensywnie usposobionych drużyn, które w sparingach zazwyczaj nie oszczędzają się w ataku. Obie ekipy mają w sobie sporo jakości z przodu, co często przekłada się na szybkie zdobywanie bramek.
Z tego względu spodziewam się, że już w pierwszej połowie padną co najmniej trzy gole. Kurs 3.00 za taki scenariusz uważam za w pełni uzasadniony, biorąc pod uwagę styl gry obu zespołów.
Wynik powyżej 3,5 bramki to solidna propozycja na to spotkanie. W sparingach często pada dużo goli, a obie ekipy raczej nie będą grać zachowawczo. Liverpool i Monaco mają ofensywny potencjał, więc powinniśmy zobaczyć przynajmniej cztery trafienia. Kurs 1.88 wygląda zachęcająco.
W tym meczu towarzyskim Liverpoolu z Monaco total bramek wydaje się przesadzony. Stawiam na opcję poniżej 3,5 gola – to rozwiązanie regularnie sprawdza się w moich analizach. Potwierdza to chociażby wczorajsze spotkanie Galatasaray z Villarrealem, które zakończyło się wynikiem 1:2, i to już po pierwszej połowie.
Mecz towarzyski Liverpool – Monaco. Gospodarze nie tylko wygrają, ale też przebiją linię 2 goli. Over 2.0 za 1.69 to typ, który powinien wejść bez większych problemów.
W Liverpoolu i Monaco nie ma mowy o defensywnym nastawieniu. Obie ekipy grają otwarty, ofensywny futbol i po prostu nie potrafią schodzić poniżej pewnego poziomu strzeleckiego. Stawiam na powyżej 3,5 gola – te drużyny nie umieją grać na małą liczbę bramek.
Sparing Liverpoolu z Monaco to zapowiedź bramkostrzelnego widowiska. Liczę, że obie drużyny nie zawiodą i dostarczą nam sporo goli, co przełoży się na wynik powyżej 4 trafień.
Stawiam na powyżej 3,5 bramki w meczu towarzyskim Liverpoolu z Monaco. Kurs 2.02 czyni ten typ wartym rozważenia.
W meczu Liverpool z Monaco padnie mniej niż cztery gole i uważam, że to bardzo realny scenariusz. Jestem przekonany, że obie drużyny nie zaserwują nam dziś festiwalu strzeleckiego.
Liverpool ma w tym meczu wyraźnie zawyżoną linię goli. Monaco potrafi się bronić, więc gospodarze nie strzelą więcej niż dwa gole.
Liverpool wygra to widowiskowe i bramkostrzelne starcie. Angielski klub rozgrywa sparing przed startem sezonu i na własnym stadionie chce zaprezentować się z jak najlepszej strony, stawiając na ofensywny futbol. Monako lubi grać otwartą piłkę i ma w składzie groźnych zawodników z przodu, więc goście najprawdopodobniej zdobędą bramkę. Mimo to przewaga Liverpoolu w klasie oraz w pressingu okaże się kluczowa. Spodziewam się otwartego meczu, który zakończy się triumfem gospodarzy wynikiem 3:1 lub 2:1.
Liverpool w tym sparingu zdecydowanie zdominuje Monaco. Rozważałem opcję z golem obu stron, ale ostatecznie stawiam na konkretny pogrom – handicap -1,5 dla gospodarzy. Kurs 2,27 w pełni oddaje siłę mojego przekonania.
Nowy sztab szkoleniowy w Liverpoolu narzucił superszybki, pionowy futbol z wysoką linią obrony. To idealny plaster miodu dla Monaco – francuska ekipa ma błyskawiczne skrzydła i doskonale kąsa z kontry. W takim zestawieniu padnięcie goli po obu stronach jest przesądzone.
Mecz odbędzie się 9 sierpnia 2026 roku o godzinie 15:30 na Anfield.
Podstawowa prognoza to zwycięstwo Liverpoolu z handicapem (-1,5) po kursie 2,25. Dodatkowo typowany jest total over (3,5) po kursie 2,00.
Faworytem jest Liverpool, co potwierdza handicap -1,5 – oczekuje się pewnego zwycięstwa gospodarzy.
Liverpool w letnich sparingach wygrał z Sunderland (4:2) i Wrexham (1:0), ale przegrał z Leeds (2:4). Monaco pokonało Saint-Priest (5:2) i Getafe (1:0), przegrało ze Sportingiem (0:2) i zremisowało z Cercle Brugge (2:2).
W Liverpoolu nie zagrają kontuzjowani Gomez, Bradley, Ekitike, Leoni, Jaroš, Bajčetić, a Mac Allister jest poza kadrą. W Monaco zabraknie Sališu, Minamino i Pogby (kontuzje), a występ Fatiego jest niepewny.
Tak, dla Andoniego Iraoli to pierwszy domowy mecz na Anfield – zadebiutował w roli trenera Liverpoolu.