Osasuna
GetafeAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Osasuna dopiero w czwartek rozegrała zaległe spotkanie z Celtą Vigo i odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie – 2:1. Czas na regenerację był więc bardzo krótki. Getafe również nie ma lekkiego kalendarza. Drużyna Bordalasa jednocześnie walczyła w eliminacjach Ligi Konferencji i w ciągu dwóch tygodni rozegrała już cztery oficjalne mecze. W takich warunkach kluczowe może okazać się nie tyle aktualne momentum, co zapas sił i możliwość rotacji składu.
Przygotowania do sezonu Osasuna zaczęła dość solidnie – tylko dwie porażki w sześciu sparingach. Jednak start ligi nie był już tak jednoznaczny. W domowym meczu z Levante podopieczni Ramisa nie zdołali strzelić gola (0:0), generując sytuacje o łącznej wartości zaledwie 0.70 xG. Pierwsze zwycięstwo udało się wywalczyć dopiero na wyjeździe, w przełożonym meczu z Celtą (2:1), choć do czerwonej kartki Marcosa Alonso (51. minuta) to gospodarze prowadzili i kontrolowali grę. W przewadze Osasuna szybko wykorzystała swoje szanse – najpierw trafił Kike Barja, a potem Ante Budimir wykorzystał rzut karny. Cztery punkty po dwóch kolejkach to przyzwoity dorobek, ale jakość gry wciąż pozostawia sporo do życzenia.
Największym wyzwaniem przed starciem z Getafe jest świeżość. Luis Miguel Ramis zdawał sobie sprawę z napiętego terminarza i w meczu z Celtą dokonał wyraźnych roszad, oszczędzając kilku kluczowych piłkarzy, którzy dostali sporo minut przeciwko Levante. Ostatecznie Budimir i Garcia weszli w drugiej połowie, Munoz pojawił się po przerwie, a Gomez i Oros dostali szansę dopiero w końcówce. Dzięki temu na poniedziałek Osasuna ma spore pole manewru przy kolejnych zmianach. Sam trener jeszcze przed wyjazdem do Vigo podkreślał, że przy takim natłoku meczów zespół potrzebuje "świeżych nóg". To szczególnie ważne, bo Getafe również przystępuje do tego meczu po wyczerpującym okresie.
Przygotowania Getafe pozostawiały wiele pytań. W sześciu sparingach ekipa Bordalasa wygrała tylko dwa, a do startu ligi podeszła po serii czterech meczów bez zwycięstwa. Przełamanie nie przyszło łatwo. W pierwszej kolejce madrytczycy sromotnie przegrali z Alaves (0:3), choć do czerwonej kartki Femenii (42. minuta) wyglądali co najmniej równorzędnie. Potem z wielkim trudem pokonali Racing Santander (1:0). Przy bezbramkowym remisie rywale nie wykorzystali rzutu karnego, a chwilę później gola zdobył Unal. Bilans: tylko jedna bramka w dwóch meczach, a problemy z wykańczaniem akcji ciągną się jeszcze z poprzedniego sezonu. Wtedy Getafe zdobywało średnio zaledwie 0.84 gola na mecz, co dawało im drugie najgorsze miejsce w La Lidze pod względem liczby trafień.
Równocześnie drużyna musiała radzić sobie w kwalifikacjach Ligi Konferencji, gdzie ostatecznie wywalczyła awans do fazy grupowej. W pierwszym meczu z Partizanem madrytczycy wygrali 3:1, choć do 88. minuty był remis 1:1. Dwa późne gole zapewniły im solidną zaliczkę przed rewanżem w Belgradzie. Tam było już znacznie trudniej – Getafe przegrało 1:2 i musiało wytrzymać ogromne pressing gospodarzy, ale gol Unala dał awans (4:3 w dwumeczu).
Zadanie wykonane, ale europejskie puchary wyczerpują siły. W czwartek zespół rozegrał wymagające 90 minut w Belgradzie, a już kilka dni później czeka go wyjazd do Pampeluny. W ciągu dwóch tygodni będzie to już piąty oficjalny mecz Getafe. Przy dość wąskiej kadrze taki grafik może szczególnie dać się we znaki w drugiej połowie.
Osasuna (4-4-2) Herrera – Arguibide, Catena, Herrando, Bretones – R. Garcia, Moncayola, Munoz, Gomez – Budimir, Oros
Nie zagrają: Rozier (kontuzja)
Trener: Luis Miguel Ramis
Getafe (5-2-1-2) Soria – Femenia, A. Garcia, Djene, Romero, Mojica – Terrats, Francho – Mangala – Unal, Satriano
Nie zagrają: Uche, Juanmi (kontuzje), Sazonov (pod znakiem zapytania)
Trener: José Bordalás
Główny typ: wygrana Osasuny (kurs 2.23) Pod względem świeżości Osasuna prezentuje się lepiej. Ramis już zastosował rotację w meczu z Celtą (2:1), odciążając kilku podstawowych graczy, podczas gdy Getafe w czwartek rozegrało ciężki rewanż z Partizanem (1:2). W krótkim czasie zespół Bordalasa dostał solidne obciążenie. W lidze madrytczycy też nie imponują – 0:3 z Alaves i trudne 1:0 z Racingiem. Przemawia za nimi także zeszłoroczny mecz na El Sadar, gdzie Osasuna wygrała 2:1. Łącząc atut własnego boiska i przewagę w regeneracji, stawiamy na triumf gospodarzy po kursie 2.23.
Typ na liczbę bramek: total over 1.5 (kurs 1.59) Od początku sezonu mecze Getafe są całkiem bogate w gole – w trzech z czterech oficjalnych spotkań padały co najmniej trzy bramki. Osasuna też wreszcie otworzyła swój rachunek, strzelając dwukrotnie na wyjeździe z Celtą, i teraz spróbuje kontynuować tę serię przed własną publicznością. Za ofensywnym meczem przemawiają także statystyki bezpośrednich starć na El Sadar – w pięciu ostatnich takich pojedynkach padały co najmniej dwa gole. Dlatego celujemy w over 1.5.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Osasuna4-4-2
Getafe5-2-1-2Mecz Osasuny z Getafe w LaLidze to zestawienie, w którym nie spodziewam się wysypu kornerów. Obie ekipy nie słyną z ofensywnego, skrzydłowego futbolu, a ich styl gry często prowadzi do statystycznie niskiej liczby rzutów rożnych. Dlatego stawiam na to, że łączna liczba rożnych w tym spotkaniu nie przekroczy 9,5.
W meczu Osasuny z Getafe spodziewam się, że padną co najmniej trzy gole. Kurs 3.00 za over 2.5 jest moim zdaniem wyraźnie zawyżony i stanowi solidną wartość. Uważam, że to spotkanie powinno być bardziej bramkostrzelne, niż sugerują to obecne notowania bukmacherów.
Dokładny wynik 2:1 dla Osasuny to mój typ na to spotkanie. Gospodarze sięgną po komplet punktów.
Mecz Osasuny z Getafe w LaLiga to typowy przykład, gdzie obie drużyny powinny wpisać się na listę strzelców. Obstawiam, że skończy się to wymianą trafień – żadna ze stron nie pozostanie sucha.
Mecz Osasuny z Getafe to spotkanie, które nie powinno obfitować w żółte kartki. Obie ekipy stać na zdyscyplinowaną grę i ograniczenie liczby upomnień do 2-3. Kurs 2.65 za poniżej 4 żółtych kartoników to propozycja, którą spokojnie warto rozważyć.
W meczu Osasuny z Getafe spodziewam się, że padną co najmniej trzy gole. Kurs 3.00 za over 2.5 jest moim zdaniem wyraźnie zawyżony i stanowi solidną wartość. Uważam, że to spotkanie powinno być bardziej bramkostrzelne, niż sugerują to obecne notowania bukmacherów.
Mecz Osasuny z Getafe w LaLidze to zestawienie, w którym nie spodziewam się wysypu kornerów. Obie ekipy nie słyną z ofensywnego, skrzydłowego futbolu, a ich styl gry często prowadzi do statystycznie niskiej liczby rzutów rożnych. Dlatego stawiam na to, że łączna liczba rożnych w tym spotkaniu nie przekroczy 9,5.
Mecz Osasuny z Getafe w LaLiga to typowy przykład, gdzie obie drużyny powinny wpisać się na listę strzelców. Obstawiam, że skończy się to wymianą trafień – żadna ze stron nie pozostanie sucha.
Dokładny wynik 2:1 dla Osasuny to mój typ na to spotkanie. Gospodarze sięgną po komplet punktów.
Mecz Osasuny z Getafe to spotkanie, które nie powinno obfitować w żółte kartki. Obie ekipy stać na zdyscyplinowaną grę i ograniczenie liczby upomnień do 2-3. Kurs 2.65 za poniżej 4 żółtych kartoników to propozycja, którą spokojnie warto rozważyć.
Mecz odbędzie się 31 sierpnia 2026 roku o godzinie 19:30 na stadionie El Sadar w Pampelunie w ramach LaLiga.
Według naszej analizy faworytem jest Osasuna – stawiamy na jej zwycięstwo po kursie 2.23, głównie ze względu na lepszą świeżość po rotacjach i krótszy okres regeneracji Getafe.
Główny typ to wygrana Osasuny (kurs 2.23). Dodatkowo polecamy over 1.5 gola (kurs 1.59), bo w ostatnich bezpośrednich meczach na El Sadar padały co najmniej dwa gole, a Getafe ma bogate w bramki spotkania w tym sezonie.
Osasuna w czwartek wygrała 2:1 z Celtą Vigo, odnosząc pierwsze zwycięstwo w sezonie. Getafe przegrało 0:3 z Alaves, potem wygrało 1:0 z Racingiem Santander, a w Lidze Konferencji awansowało po dwumeczu z Partizanem (3:1 i 1:2).
W Osasunie nie zagra Rozier (kontuzja). W Getafe kontuzjowani są Uche i Juanmi, a pod znakiem zapytania stoi Sazonov.