Real Madryt
FiorentinaReal Madryt rozpoczyna przedsezonowe tournée po Europie od meczu w austriackim Klagenfurcie. Rywalem będzie Fiorentina, która w tym roku świętuje setną rocznicę istnienia klubu. W XXI wieku obie ekipy spotkały się dwukrotnie w meczach nieoficjalnych, a oba zakończyły się wynikiem 2:1. Co ciekawe, w jednym z tych starć górą byli „fiołki”.
W poprzednim sezonie „Królewscy” nie sięgnęli po żadne trofeum – to ogłuszająca porażka dla najbardziej utytułowanego klubu świata. Zmiany były nieuniknione, a Madryt rozpoczyna nowy rozdział z dobrze znanym sternikiem. Do stolicy Hiszpanii wrócił José Mourinho, który prowadził już zespół w latach 2010–2013. Portugalczyk ma już za sobą dwa sparingi – „Biancos” poradzili sobie z niżej notowanymi rywalami z niższych lig hiszpańskich, pokonując Alcorcón (1:0) i Leganés (4:1).
Mourinho uchodzi za defensywnego taktyka, ale w pierwszym letnim sparingu madrytczycy nie tylko utrzymywali się przy piłce przez ponad 70% czasu, ale też prezentowali efektowną, pionową grę w ataku. Mecz z Leganés pokazał również, że – jak na początek przygotowań – drużyna jest w dobrej kondycji fizycznej, a młodzież skutecznie współpracuje z już gotowymi do gry liderami podstawowego składu: Federico Valverde, Ardą Gülerem i Trentem Alexanderem-Arnoldem.
W letnim oknie transferowym Real pozyskał już kilka głośnych nazwisk: Ibrahima Konaté, Marco Cucurellę, Bernardo Silvę i Denzela Dumfriesa. Z tej czwórki w meczu z Fiorentiną szansę gry może dostać tylko holenderski prawy obrońca. Najprawdopodobniej zmieni w drugiej połowie Alexandra-Arnolda. W ataku ponownie zobaczymy nietypowe, młode twarze rezerwowych, ponieważ trzy największe gwiazdy – Vinícius, Mbappé i Bellingham – odpoczywają po mundialu, a Rodrygo wciąż leczy zerwane więzadła krzyżowe.
Paolo Vanoli zdołał uratować Fiorentinę przed spadkiem, ale nie przekonał władz klubu, by kontynuować współpracę. Nowym trenerem „fiołków” został Fabio Grosso, który przez dwa lata stworzył bardzo atrakcyjny zespół w Sassuolo. We Florencji 48-letni szkoleniowiec zaczął od nijakiego meczu z Gubbio (1:0), a następnie rozegrał dwa spotkania o odmiennych rezultatach z przedstawicielami angielskiego Championship – przegraną z QPR (2:3) i zwycięstwo nad Watfordem (1:0).
Fiorentina gra typowo „wakacyjny” futbol. Zespół wciąż przyswaja wymagania nowego szkoleniowca i szuka optymalnego składu. Na szczególną uwagę zasługują problemy w formacjach defensywnych. Mimo pozyskania dwóch środkowych obrońców – Drăgușina i Vieriego – niezbyt wymagający rywale w dwóch ostatnich meczach oddali łącznie 20 strzałów na ich bramkę. Najbardziej pozytywnym akcentem jest na razie dobra forma Roberto Piccoliego. Włoskiego napastnika w poprzednim sezonie słusznie krytykowano za słabą skuteczność, ale pod wodzą Grossa strzelił w dwóch z trzech spotkań.
Z kolei podstawowy środkowy napastnik toskańczyków, Moise Kean, w drugim sparingu nie spędził na boisku ani minuty, a wcześniej opuścił trening. Klub tłumaczy to indywidualnym planem przygotowań, ale pojawiają się też plotki o zainteresowaniu jego transferem do Como. Sami toskańczycy oprócz obrońców sprowadzili dwóch drogich zawodników do środka pola. O ile Crist Inao Ulai dopiero wrócił z urlopu po mundialu, o tyle Arthur Atta zdążył już zdobyć debiutanckiego gola dla Fiorentiny, pokonując bramkarza QPR.
Real Madryt (4-2-3-1): Łunin – Alexander-Arnold, Rivas, Heysen, Carreras – Valverde, Camavinga – Mastantuono, Güler, Chiriya – Yáñez
Nie zagrają: Rodrygo, Militão, Mendy, Pitarč (kontuzje), Mbappé, Bellingham, Vinícius, B. Silva, B. Díaz, Endrick, Tchouaméni, Konaté, Courtois (poza kadrą meczową)
Trener: José Mourinho
Fiorentina (3-5-2): De Gea – Vieri, Drăgușin, Ranieri – Dodô, Atta, Fagioli, Ndour, Fortini – Guðmundsson, Piccoli
Nie zagrają: Parisi (kontuzja), Kean (pod znakiem zapytania)
Trener: Fabio Grosso
Podstawowy zakład: zwycięstwo Realu Madryt po kursie 1.97
Piłkarze Fiorentiny są poddawani dużym obciążeniom treningowym, a ich występy w sparingach na razie w ogóle nie robią wrażenia. Toskańczycy zostali przewyższeni jakością gry przez niezbyt mocnych przedstawicieli drugiej ligi angielskiej i w starciu z Realem również widzimy dla „fiołków” niewielkie szanse na sukces. Nawet w obecnym składzie, pozbawionym kilku kluczowych zawodników, madrytczycy wyglądają na bardziej zorganizowaną ekipę. Wysoka konkurencja o miejsce w podstawowej jedenastce sprawia, że zawodnicy dają z siebie wszystko w każdym sparingu. Proponujemy postawić na zwycięstwo Realu.
Zakład na liczbę bramek: total over (3.5) po kursie 2.15
Nad defensywą José Mourinho wciąż trzeba popracować, a na razie madrytczycy – mimo słabego poziomu rywali – regularnie dopuszczają w każdym meczu do kilku groźnych sytuacji pod własną bramką. Fiorentina z kolei zdobywała gole we wszystkich trzech spotkaniach pod wodzą nowego szkoleniowca. Biorąc pod uwagę sparingowy charakter rywalizacji, warto rozważyć zakład na ponad 3.5 gola.
Real Madryt4-2-3-1
Fiorentina3-5-2Moim zdaniem Real Madryt z łatwością pokona handicap 1,5 gola w tym meczu. Drużyna jest w doskonałej formie ofensywnej, a ich skuteczność pod bramką rywali w ostatnich spotkaniach nie pozostawia wątpliwości. Przeciwnik ma słabą defensywę, co tylko zwiększa szanse na wysokie zwycięstwo. Jestem przekonany, że Real udowodni swoją przewagę i przekroczy tę granicę.
Widzę mecz z dużą liczbą bramek. Mourinho buduje nowy zespół i testuje różne warianty taktyczne, a Fiołki również chętnie angażują się w ofensywę. Jestem przekonany, że obie drużyny zapewnią nam gole.
Real Madryt rozpoczął przygotowania do sezonu w dobrym stylu, podczas gdy rywal dopiero wchodzi w optymalną formę. Uważam, że ta różnica w rytmie i gotowości będzie kluczowa na boisku. Dlatego stawiam na zwycięstwo Królewskich, którzy powinni wykorzystać swoje lepsze przygotowanie i płynnie przełożyć je na wynik.
Jestem pewny swojego zakładu – wszystko zostało dokładnie przeanalizowane, a szanse na wygraną są doskonałe. Moja decyzja opiera się na solidnych przesłankach i przemyślanej strategii, dlatego z pełnym przekonaniem stawiam na ten wynik.
Typuję zwycięstwo Realu Madryt w tym spotkaniu. Uważam, że Królewscy mają wyraźną przewagę jakościową, a ich forma w okresie przygotowawczym jest stabilna. Fiorentina, mimo solidnej defensywy, nie powinna zagrozić faworyzowanym gospodarzom, zwłaszcza że Real gra u siebie i będzie chciał udowodnić swoją dominację.
Real Madryt nie zdobędzie dwóch bramek w tym meczu. Ich forma ofensywna w ostatnich spotkaniach jest daleka od optymalnej, a defensywa rywala prezentuje się solidnie, co ograniczy liczbę klarownych sytuacji. Spodziewam się, że Królewscy będą mieli problemy z wykończeniem akcji, a ich skuteczność pozostanie na niskim poziomie.
Analizując styl gry obu zespołów, widzę wyraźną przewagę taktyczną po stronie przeciwnika, który potrafi zneutralizować atuty madryckiego ataku. Nawet jeśli gospodarze stworzą sobie kilka okazji, to brak zimnej krwi w polu karnym oraz dobra gra bramkarza sprawią, że nie uda im się pokonać go dwukrotnie. Stawiam na wynik, w którym Real zdobędzie co najwyżej jedną bramkę.
Ten kurs to prawdziwa okazja. Jestem przekonany, że moja analiza jest trafna, a rynek nie docenił realnych szans na to zdarzenie. To właśnie w takich momentach buduje się przewagę nad bukmacherem.
Jestem przekonany, że Real Madryt wygra to spotkanie. Królewscy mają zdecydowanie wyższy potencjał ofensywny i lepsze doświadczenie w decydujących meczach. W kluczowych momentach potrafią przejąć kontrolę nad grą, a ich indywidualności potrafią przesądzić o losach rywalizacji. Przewaga jakościowa i boiskowe doświadczenie przemawiają za zwycięstwem Realu.
Jestem przekonany, że Real Madryt pewnie wygra to spotkanie. Uważam, że drużyna ma wystarczającą jakość i formę, by kontrolować przebieg gry i sięgnąć po zwycięstwo bez większych problemów.
Moim zdaniem Real Madryt pokaże w tym meczu pełnię swoich możliwości ofensywnych. Zespół ma odpowiednie narzędzia, by przełamać defensywę rywala i zdobyć kilka bramek. Wierzę, że ich gra z przodu będzie skuteczna i przyniesie oczekiwane rezultaty.
Typuję zwycięstwo Realu Madryt w tym spotkaniu. Uważam, że Królewscy mają wyraźną przewagę jakościową, a ich forma w okresie przygotowawczym jest stabilna. Fiorentina, mimo solidnej defensywy, nie powinna zagrozić faworyzowanym gospodarzom, zwłaszcza że Real gra u siebie i będzie chciał udowodnić swoją dominację.
Ten kurs to prawdziwa okazja. Jestem przekonany, że moja analiza jest trafna, a rynek nie docenił realnych szans na to zdarzenie. To właśnie w takich momentach buduje się przewagę nad bukmacherem.
Jestem przekonany, że Real Madryt wygra to spotkanie. Królewscy mają zdecydowanie wyższy potencjał ofensywny i lepsze doświadczenie w decydujących meczach. W kluczowych momentach potrafią przejąć kontrolę nad grą, a ich indywidualności potrafią przesądzić o losach rywalizacji. Przewaga jakościowa i boiskowe doświadczenie przemawiają za zwycięstwem Realu.
Widzę mecz z dużą liczbą bramek. Mourinho buduje nowy zespół i testuje różne warianty taktyczne, a Fiołki również chętnie angażują się w ofensywę. Jestem przekonany, że obie drużyny zapewnią nam gole.
Moim zdaniem Real Madryt pokaże w tym meczu pełnię swoich możliwości ofensywnych. Zespół ma odpowiednie narzędzia, by przełamać defensywę rywala i zdobyć kilka bramek. Wierzę, że ich gra z przodu będzie skuteczna i przyniesie oczekiwane rezultaty.
Real Madryt nie zdobędzie dwóch bramek w tym meczu. Ich forma ofensywna w ostatnich spotkaniach jest daleka od optymalnej, a defensywa rywala prezentuje się solidnie, co ograniczy liczbę klarownych sytuacji. Spodziewam się, że Królewscy będą mieli problemy z wykończeniem akcji, a ich skuteczność pozostanie na niskim poziomie.
Analizując styl gry obu zespołów, widzę wyraźną przewagę taktyczną po stronie przeciwnika, który potrafi zneutralizować atuty madryckiego ataku. Nawet jeśli gospodarze stworzą sobie kilka okazji, to brak zimnej krwi w polu karnym oraz dobra gra bramkarza sprawią, że nie uda im się pokonać go dwukrotnie. Stawiam na wynik, w którym Real zdobędzie co najwyżej jedną bramkę.
Moim zdaniem Real Madryt z łatwością pokona handicap 1,5 gola w tym meczu. Drużyna jest w doskonałej formie ofensywnej, a ich skuteczność pod bramką rywali w ostatnich spotkaniach nie pozostawia wątpliwości. Przeciwnik ma słabą defensywę, co tylko zwiększa szanse na wysokie zwycięstwo. Jestem przekonany, że Real udowodni swoją przewagę i przekroczy tę granicę.
Real Madryt rozpoczął przygotowania do sezonu w dobrym stylu, podczas gdy rywal dopiero wchodzi w optymalną formę. Uważam, że ta różnica w rytmie i gotowości będzie kluczowa na boisku. Dlatego stawiam na zwycięstwo Królewskich, którzy powinni wykorzystać swoje lepsze przygotowanie i płynnie przełożyć je na wynik.
Jestem przekonany, że Real Madryt pewnie wygra to spotkanie. Uważam, że drużyna ma wystarczającą jakość i formę, by kontrolować przebieg gry i sięgnąć po zwycięstwo bez większych problemów.
Jestem pewny swojego zakładu – wszystko zostało dokładnie przeanalizowane, a szanse na wygraną są doskonałe. Moja decyzja opiera się na solidnych przesłankach i przemyślanej strategii, dlatego z pełnym przekonaniem stawiam na ten wynik.
Mecz odbędzie się 1 sierpnia 2026 roku o godzinie 18:00 w austriackim Klagenfurcie. Jest to mecz towarzyski.
Podstawowy zakład to zwycięstwo Realu Madryt po kursie 1.97. Dodatkowo polecany jest zakład na ponad 3,5 gola po kursie 2.15.
Faworytem jest Real Madryt, który mimo braku kilku gwiazd prezentuje się bardziej zorganizowanie niż Fiorentina. Redakcja typuje zwycięstwo „Królewskich”.
W meczu nie zagrają Vinícius, Mbappé, Bellingham (odpoczywają po mundialu) oraz Rodrygo (kontuzja więzadeł krzyżowych). Poza kadrą są też m.in. Courtois, Militão i Konaté.
Fiorentina pod wodzą nowego trenera Fabio Grossa rozegrała trzy sparingi: wygrana z Gubbio (1:0), porażka z QPR (2:3) i wygrana z Watfordem (1:0). Zespół ma problemy defensywne – rywale oddali łącznie 20 strzałów w dwóch ostatnich meczach.
Podstawowy napastnik Moise Kean opuścił trening i nie zagrał w drugim sparingu – klub tłumaczy to indywidualnym planem, ale pojawiają się plotki transferowe. Kontuzjowany jest Parisi.