Schalke
AtalantaAutor: Dawid Sikora — Ekspert piłkarski od Série B, Úrvalsdeild i I ligi
Schalke wraca do elity niemieckiego futbolu po kilku wyczerpujących sezonach, które o mało nie zepchnęły klubu jeszcze niżej. Teraz przed górnikami nowe wyzwanie: w ramach oficjalnego „Dnia Schalke” zespół z Gelsenkirchen zmierzy się u siebie z Atalantą. Czy podopieczni Maurizio Sarriego popsują święto gospodarzom? Odpowiedź poznamy w bezpośrednim starciu.
Miron Muslic już w debiutanckim sezonie nie tylko przywrócił Schalke elitarny status, ale także pewnie sięgnął po mistrzostwo 2. Bundesligi. Wcześniej klub balansował na krawędzi degradacji, więc danie Muslicowi szansy na zaprezentowanie się na wyższym poziomie było naturalnym krokiem. Latem górnicy rozegrali pięć sparingów, ale z rywalami zdecydowanie niżej notowanymi. Start był słaby – niespodziewana porażka z Gütersloh (1:2) – jednak później przyszły cztery pewne wygrane, każda różnicą co najmniej dwóch bramek. Najbardziej rozpoznawalnymi przeciwnikami w tym zestawieniu były „Charków” (2:0) oraz japońska „Okayama” (3:1). Sztab szkoleniowy dawał szansę młodzieży, ale głównie z ławki i zwykle na niepełną połowę.
Klub wzmocnił się Maximilianem Wöberem, Robertem Gosen sem i Juniorem Adamu – wszyscy mają już doświadczenie z Bundesligi, a dwaj pierwsi grali wcześniej także w innych topowych ligach. Gosen jednak doznał kontuzji w ostatnim sparingu i przeciwko swojemu byłemu klubowi nie zagra. Co istotne, udało się utrzymać cały podstawowy trzon oraz przedłużyć kontrakt z Edinem Džeko. 40-letni napastnik miał ogromny wpływ na wyniki w drugiej połowie poprzednich rozgrywek (6 goli i 4 asysty w 11 kolejek), ale teraz nie należy spodziewać się po nim cudów. Bośniak opuścił bowiem całe okres przygotowawcze i dopiero w tym tygodniu wrócił z urlopu po mundialu.
Ani Ivan Jurić, ani Raffaele Palladino nie osiągnęli w Atalancie tego, co Gian Piero Gasperini, dlatego działacze postawili na całkowitą zmianę filozofii. Zamiast ciągłego pressingu zespół z Bergamo ma opierać się na posiadaniu piłki i grze pierwszym numerem. To jednak rewolucja, która nigdy nie przychodzi łatwo. Włosi rozegrali ledwie dwa sparingi: w obu kiepsko zaczynali, z marnym Arezzo (3:2) udało im się odwrócić losy meczu, ale z Feyenoordem (1:2) ponieśli porażkę. Co więcej, w rywalizacji z Holendrami Atalanta miała jedynie 39% posiadania piłki, co z „sarriballem” nie ma wiele wspólnego.
Inaczej może to wyglądać, gdy do składu wróci Charles De Ketelaere. Belgijski pomocnik na początku tygodnia wznowił treningi po mundialu. W oknie transferowym klub dokonał jednej z najdroższych sprzedaży w historii – za 52 miliony euro pożegnał Marco Palestrę. To świetna operacja finansowa, zważywszy, że rozegrał on zaledwie dziewięć meczów w barwach Atalanty, a cały poprzedni sezon spędził na wypożyczeniu w Cagliari. Za pozyskane pieniądze klub ściągnął na razie tylko Gianlucę Gaetano, który zwiększy rywalizację w środku pola. W defensywie zabraknie za to jednego z podstawowych stoperów, Isaka Hina – Szwed doznał urazu na zgrupowaniu kadry i przechodzi rehabilitację po operacji.
Schalke (3-4-2-1):
Nie zagrają: Gosens, Gantenbein (kontuzje), Ljubicic (pod znakiem zapytania)
Trener: Miron Muslic
Atalanta (4-2-3-1):
Nie zagrają: Hien (kontuzja)
Trener: Maurizio Sarri
Atalanta to zespół bardziej utytułowany i teoretycznie mocniejszy, ale w meczach sparingowych to zwykle nie ma większego znaczenia. Berganaski rozegrali do tej pory tylko dwa spotkania kontrolne, w obu tracili szybkie bramki i nie wyglądali przekonująco. Owszem, Schalke wygrało cztery sparingi z rzędu, jednak z dość słabą konkurencją. Dla gospodarzy to jednak spotkanie o szczególnym charakterze – rozgrywane z okazji „Dnia Schalke” na własnym stadionie w Gelsenkirchen, gdzie można spodziewać się kompletów. Zatem przynajmniej remis powinien cieszyć kibiców. Nasz typ: Schalke nie przegra po kursie 1.64.
Typ na gole: W poprzednich sparingach Atalanta najbardziej zawodziła w defensywie. Z przodu natomiast potrafiła być skuteczna: trzy gole w jednej połowie z Arezzo i trafienie z Feyenoordem przy xG na poziomie 1,32. Schalke ma zaś zgrany atak, a przy wsparciu kibiców powinno rozstrzelać rywala chociaż raz. Proponujemy typ: obie drużyny strzelą – tak, po kursie 1.52.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Schalke3-4-2-1
Atalanta4-2-3-1Cel meczu jest niezwykle trudny do przewidzenia, ale jedna rzecz wydaje się pewna – obie ekipy znajdą drogę do bramki. Mimo wyrównanego poziomu i podobnej formy, defensywy nie gwarantują czystego konta. Statystyki ostatnich spotkań i ofensywny potencjał obu stron przemawiają za wymianą trafień.
Atalanta gra u siebie, a ich styl ofensywny potrafi zdemolować rywala, zwłaszcza gdy ten przyjeżdża w roli niżej notowanej ekipy. Kurs na handicap -1 wydaje się przewartościowany, bo Gasperini rzadko pozwala swoim graczom na oszczędzanie sił w meczu, który muszą wygrać. Widzę tu sporo przestrzeni dla skrzydeł i napastników, a obrona gości nie wygląda na wystarczająco zorganizowaną, by zatrzymać tę maszynę przez 90 minut.
Derby to osobna dyscyplina, a historia bezpośrednich starć tych rywali mówi sama za siebie. W ostatnich sześciu ligowych potyczkach padały średnio ponad trzy gole, a w czterech z nich obie drużyny wpisywały się na listę strzelców jeszcze przed przerwą. Tradycja tych spotkań zawsze sprzyjała ofensywie — nawet solidne defensywy potrafią tu tracić pewność w najdziwniejszych momentach.
Skoro oba zespoły podchodzą do derbów w wysokiej formie i z wyraźnie ofensywnym nastawieniem, jestem przekonany, że ten mecz okaże się bogaty w bramki. Stawiam na wynikowy festiwal i liczę na co najmniej trzy trafienia w całym spotkaniu.
Mecz towarzyski to osobna kategoria – presja wyniku nie istnieje, a trenerzy rotują składem częściej niż w lidze. W takich warunkach forma z poprzednich meczów traci na znaczeniu, a średnia bramek w sparingach wyraźnie spada. Przy braku motywacji i dużej liczbie zmian, ryzyko pójścia na wymianę ciosów jest minimalne. Dlatego w tym spotkaniu spodziewam się wyniku poniżej 2,5 gola.
Otwarcie meczu z Atalantą to dla mnie czysta przyjemność. Bergamo gra u siebie, a ich styl to istny huragan – pressują wysoko, nie odpuszczają i potrafią zdominować rywala od pierwszej minuty. Włoskie statystyki pokazują, że w domowych meczach regularnie pakują dwie bramki, a przy tym rzadko utrzymują czyste konto. Dlatego obstawiam, że pierwsza połowa zakończy się przynajmniej jednym golem dla Atalanty – to solidny zakład, oparty na ich agresywnym wejściu w mecz.
Mecz Schalke z Atalantą to typowe towarzyskie spotkanie, w którym rotacje i duża liczba zmian mogą zniwelować różnicę klas. Gra u siebie daje niemieckiej drużynie realną szansę na narzucenie własnego rytmu. Schalke jest wystarczająco mocne, by przynajmniej nie przegrać na własnym boisku, a remis w pełni satysfakcjonuje wybrany kierunek. Stąd 1X to optymalny wybór.
Mecz Schalke z Atalantą to typowe towarzyskie spotkanie, w którym rotacje i duża liczba zmian mogą zniwelować różnicę klas. Gra u siebie daje niemieckiej drużynie realną szansę na narzucenie własnego rytmu. Schalke jest wystarczająco mocne, by przynajmniej nie przegrać na własnym boisku, a remis w pełni satysfakcjonuje wybrany kierunek. Stąd 1X to optymalny wybór.
Derby to osobna dyscyplina, a historia bezpośrednich starć tych rywali mówi sama za siebie. W ostatnich sześciu ligowych potyczkach padały średnio ponad trzy gole, a w czterech z nich obie drużyny wpisywały się na listę strzelców jeszcze przed przerwą. Tradycja tych spotkań zawsze sprzyjała ofensywie — nawet solidne defensywy potrafią tu tracić pewność w najdziwniejszych momentach.
Skoro oba zespoły podchodzą do derbów w wysokiej formie i z wyraźnie ofensywnym nastawieniem, jestem przekonany, że ten mecz okaże się bogaty w bramki. Stawiam na wynikowy festiwal i liczę na co najmniej trzy trafienia w całym spotkaniu.
Otwarcie meczu z Atalantą to dla mnie czysta przyjemność. Bergamo gra u siebie, a ich styl to istny huragan – pressują wysoko, nie odpuszczają i potrafią zdominować rywala od pierwszej minuty. Włoskie statystyki pokazują, że w domowych meczach regularnie pakują dwie bramki, a przy tym rzadko utrzymują czyste konto. Dlatego obstawiam, że pierwsza połowa zakończy się przynajmniej jednym golem dla Atalanty – to solidny zakład, oparty na ich agresywnym wejściu w mecz.
Atalanta gra u siebie, a ich styl ofensywny potrafi zdemolować rywala, zwłaszcza gdy ten przyjeżdża w roli niżej notowanej ekipy. Kurs na handicap -1 wydaje się przewartościowany, bo Gasperini rzadko pozwala swoim graczom na oszczędzanie sił w meczu, który muszą wygrać. Widzę tu sporo przestrzeni dla skrzydeł i napastników, a obrona gości nie wygląda na wystarczająco zorganizowaną, by zatrzymać tę maszynę przez 90 minut.
Cel meczu jest niezwykle trudny do przewidzenia, ale jedna rzecz wydaje się pewna – obie ekipy znajdą drogę do bramki. Mimo wyrównanego poziomu i podobnej formy, defensywy nie gwarantują czystego konta. Statystyki ostatnich spotkań i ofensywny potencjał obu stron przemawiają za wymianą trafień.
Mecz towarzyski to osobna kategoria – presja wyniku nie istnieje, a trenerzy rotują składem częściej niż w lidze. W takich warunkach forma z poprzednich meczów traci na znaczeniu, a średnia bramek w sparingach wyraźnie spada. Przy braku motywacji i dużej liczbie zmian, ryzyko pójścia na wymianę ciosów jest minimalne. Dlatego w tym spotkaniu spodziewam się wyniku poniżej 2,5 gola.
Mecz odbędzie się 8 sierpnia 2026 roku o godzinie 17:00 na stadionie w Gelsenkirchen, w ramach oficjalnego „Dnia Schalke”.
Główny typ redakcyjny to „Schalke nie przegra” po kursie 1.64.
Teoretycznie faworytem jest Atalanta, która jest bardziej utytułowanym zespołem, ale w sparingach to nie ma dużego znaczenia. Redakcja typuje, że Schalke nie przegra, głównie ze względu na charakter meczu i wsparcie kibiców.
Schalke wygrało cztery ostatnie sparingi z rzędu, ale przeciwko słabszym rywalom. Atalanta rozegrała tylko dwa mecze kontrolne, wygrała z Arezzo (3:2) i przegrała z Feyenoordem (1:2), a w obu szybko traciła gole.
W Schalke nie zagrają kontuzjowani Gosens i Gantenbein, a Ljubicic jest pod znakiem zapytania. W Atalancie zabraknie stopera Hiena, który przechodzi rehabilitację po operacji.
Informacja o transmisji nie została podana w dostępnym materiale.