Sevilla
Rayo VallecanoAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Sewilla rozpoczyna nowy sezon La Ligi na własnym stadionie po kolejnym niespokojnym lecie. Andaluzyjczycy wciąż przebudowują skład i na starcie rozgrywek dysponują bardzo wąską kadrą. W Rayo zmiany mają inny charakter. Po historycznym poprzednim sezonie odszedł główny trener, zespół stracił kilku ważnych piłkarzy, a pierwsze mecze pod wodzą Beñata San José były chaotyczne. Która drużyna szybciej poradzi sobie z letnią przebudową?
Andaluzyjczycy przeszli przez okres przygotowawczy w dość przekonującym stylu, notując zaledwie dwie porażki w siedmiu sparingach. Szczególnie solidnie prezentowali się w defensywie – stracili tylko pięć goli, a w trzech spotkaniach zachowali czyste konto. Sewilla nie dała się pokonać Utrechtowi (1:0), a wyjątkowo ofensywnie grający NEC zdobył bramkę dopiero raz (2:1). Wymowny był ostatni mecz z Bayerem Leverkusen (1:2) – gospodarze przez ponad godzinę utrzymywali prowadzenie i dwukrotnie stracili bramkę dopiero po wejściu na boisko podstawowych zawodników niemieckiego zespołu w drugiej połowie. Luis García zdołał przygotować ekipę do sezonu z całkiem funkcjonalną strukturą obronną, choć brak głębi składu na pełne 90 minut wciąż daje się we znaki.
Wybór piłkarzy przed pierwszym meczem ligowym pozostaje ograniczony. Sow, Gudelj i Batista Mendi opuścili klub, znacznie uszczuplając opcje w środku pola. Szczególnie dotkliwy jest brak dwóch pierwszych, którzy regularnie grali w podstawowym składzie w poprzednim sezonie. Ich następcą został Guridi, sprowadzony z Alavés. Marcão i Alfon González są kontuzjowani, natomiast Pedrosa, Cardoso i Ejiuke zostali wystawieni na listę transferową z powodów sportowych i finansowych. Vargas dołączył do przygotowań dopiero pod koniec lipca po dodatkowym urlopie za mistrzostwa świata i stopniowo odzyskuje formę. Młodzież, która dobrze zaprezentowała się w sparingach, może dostać szansę przeciwko Rayo.
Letnie przygotowania w wykonaniu madrytczyków pozostawiły więcej pytań niż odpowiedzi. Beñat San José zastąpił Íñigo Péreza na stanowisku trenera. Nowy szkoleniowiec zamierza utrzymać zeszłoroczny styl gry, oparty na szybkim odbiorze piłki i pionowej grze w ataku. Jednak wyniki na razie nie napawają optymizmem – Rayo przegrało trzy z czterech sparingów. Głównym problemem okazała się defensywa. W czterech meczach towarzyskich zespół stracił dziewięć goli, a każdy rywal zdobywał przynajmniej dwie bramki. Szczególnie wymowna była końcówka przygotowań – pięć straconych bramek w spotkaniach z Charleroi (3:2) i Ipswich Town (0:3). Taka podatność na straty może poważnie utrudnić Rayo start w lidze.
Kadrowe roszady jeszcze pogłębiają ten problem. Zespół opuścili wieloletni kapitan Trejo oraz Nobel Mendi. Najtrudniejsza sytuacja panuje na lewej stronie boiska, gdzie po odejściu Espino i Chavarríi praktycznie nie ma już typowych opcji. Nowy nabytek, Kumbulla, ma zwiększyć głębię w środku obrony, ale na razie nie jest gotowy, by wyjść w pierwszym składzie. Podstawowy kręgosłup ofensywny został zachowany, a tuż przed pierwszym meczem sąd zawiesił dyskwalifikację Isiego Palazóna, więc jeden z liderów drużyny będzie mógł zagrać z Sewillą.
Sewilla (5-4-1): Vlachodimos – Iglesias, Sanguanté, Salas, Suazo, Oso – Sierra, Agoumé, Guridi, Peque – Romero
Nie zagrają: Alfon (kontuzja), Pedrosa, Cardoso, Ejiuke (wszyscy – pod znakiem zapytania)
Trener: Luis García Plaza
Rayo Vallecano (4-2-3-1): Batalla – Ratiu, Lejeune, Ciss, Balliu – López, Valentín – De Frutos, Palazón, García – Camello
Nie zagrają: Luís Filipe (kontuzja), Kumbulla (pod znakiem zapytania)
Trener: Beñat San José
W tym miejscu w oryginalnym tekście nie podano informacji o sędzi, więc pomijam tę sekcję.
Główny typ: zwycięstwo Sewilli po kursie 2.48
Sewilla przystępuje do pierwszego meczu ligowego w znacznie lepszej formie. W siedmiu sparingach andaluzyjczycy przegrali tylko dwa razy i wyglądali solidnie w końcowych testach z mocnymi rywalami. Rayo ma wyraźnie gorsze wyniki – trzy porażki w czterech spotkaniach, w tym 0:3 z Ipswich w ostatnim sprawdzianie. Madrytczycy dopiero oswajają się z wymaganiami nowego szkoleniowca, a po odejściu Espino i Chavarríi szczególnie kłopotliwa wydaje się lewa strona obrony, gdzie praktycznie nie ma już typowych graczy. Do tego dochodzi atut własnego stadionu, co daje solidne podstawy, by postawić na wygraną Sewilli po kursie 2.48.
Typ na sumę bramek: poniżej 2,5 gola po kursie 1.62
Sewilla w okresie przygotowawczym prezentowała dość ostrożny futbol – tylko pięć straconych i siedem zdobytych goli w siedmiu meczach. Atak Rayo również nie funkcjonuje jeszcze bez zarzutu – w ostatnim sparingu z Ipswich (0:3) madrytczycy nie zdołali oddać celnego strzału. Co więcej, pięć poprzednich bezpośrednich spotkań tych drużyn kończyło się najwyżej dwoma golami. To wszystko wskazuje na kolejne zamknięte widowisko, dlatego w tym przypadku można rozważyć zakład na sumę bramek poniżej 2,5 z kursem 1.62.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Sevilla5-4-1
Rayo Vallecano4-2-3-1Sevilla w starciu z Rayo Vallecano powinna udowodnić swoją klasę i przełożyć ją na konkretne liczby. Stawiam na to, że gospodarze zdobędą co najmniej dwa gole, a kurs 2.67 za tę opcję uważam za warty uwagi.
To typowy mecz, w którym doświadczenie i jakość składu Sevilli muszą zaważyć. Rayo potrafi sprawić niespodziankę, ale defensywnie bywa kruche, zwłaszcza w meczach wyjazdowych z drużynami o większych ambicjach. Dwa trafienia Sevilli to dla mnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, który jednocześnie daje solidny zwrot z tej gry.
Nie spodziewam się, żeby to było jednostronne widowisko – Rayo Vallecano na pewno się postawi. Mimo to, ostatecznie to Sevilla zgarnie komplet punktów.
W meczu Sevilla – Rayo Vallecano stawiam na to, że to gospodarze otrzymają więcej żółtych kartek.
Mecz Sevilli z Rayo Vallecano to starcie dwóch drużyn, które stawiają na otwartą, ofensywną grę. Spodziewam się, że już od pierwszych minut zobaczymy wymianę ciosów, a wynik 2:2 jest w pełni realny. W takim scenariuszu gospodarze bez problemu powinni zdobyć co najmniej dwa gole, co przy kursie 2.57 stanowi solidną wartość.
W otwierającym sezon LaLiga starciu Sevilli z Rayo Vallecano na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán spodziewam się nie tylko zaciętej walki, ale przede wszystkim bramek. Ostatnie sześć bezpośrednich meczów tych drużyn pokazuje przewagę gospodarzy, którzy odnieśli trzy zwycięstwa, choć trzy spotkania kończyły się remisami, a ostatnie – rozegrane 8 marca 2026 roku – zakończyło się wynikiem 1:1.
Sevilla pod wodzą Luisa Garcíi prezentuje się solidnie w sparingach, z których większość wygrywa. Rayo Vallecano z kolei przechodzi okres przebudowy pod okiem nowego szkoleniowca, Bényata San José. Wyniki kontrolnych spotkań nie napawają optymizmem – trzy porażki w czterech meczach i regularnie tracone dwa gole na mecz sugerują poważne problemy w defensywie. Co prawda, w pięciu ostatnich starciach między tymi zespołami nigdy nie padły więcej niż dwie bramki, a goście aż trzykrotnie wywozili z Sewilli remis, ale obecna forma obrony przyjezdnych oraz ofensywny potencjał Sevilli każą mi wierzyć, że padną tutaj co najmniej trzy gole.
Nie spodziewam się, żeby to było jednostronne widowisko – Rayo Vallecano na pewno się postawi. Mimo to, ostatecznie to Sevilla zgarnie komplet punktów.
Sevilla w starciu z Rayo Vallecano powinna udowodnić swoją klasę i przełożyć ją na konkretne liczby. Stawiam na to, że gospodarze zdobędą co najmniej dwa gole, a kurs 2.67 za tę opcję uważam za warty uwagi.
To typowy mecz, w którym doświadczenie i jakość składu Sevilli muszą zaważyć. Rayo potrafi sprawić niespodziankę, ale defensywnie bywa kruche, zwłaszcza w meczach wyjazdowych z drużynami o większych ambicjach. Dwa trafienia Sevilli to dla mnie najbardziej prawdopodobny scenariusz, który jednocześnie daje solidny zwrot z tej gry.
Mecz Sevilli z Rayo Vallecano to starcie dwóch drużyn, które stawiają na otwartą, ofensywną grę. Spodziewam się, że już od pierwszych minut zobaczymy wymianę ciosów, a wynik 2:2 jest w pełni realny. W takim scenariuszu gospodarze bez problemu powinni zdobyć co najmniej dwa gole, co przy kursie 2.57 stanowi solidną wartość.
W otwierającym sezon LaLiga starciu Sevilli z Rayo Vallecano na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán spodziewam się nie tylko zaciętej walki, ale przede wszystkim bramek. Ostatnie sześć bezpośrednich meczów tych drużyn pokazuje przewagę gospodarzy, którzy odnieśli trzy zwycięstwa, choć trzy spotkania kończyły się remisami, a ostatnie – rozegrane 8 marca 2026 roku – zakończyło się wynikiem 1:1.
Sevilla pod wodzą Luisa Garcíi prezentuje się solidnie w sparingach, z których większość wygrywa. Rayo Vallecano z kolei przechodzi okres przebudowy pod okiem nowego szkoleniowca, Bényata San José. Wyniki kontrolnych spotkań nie napawają optymizmem – trzy porażki w czterech meczach i regularnie tracone dwa gole na mecz sugerują poważne problemy w defensywie. Co prawda, w pięciu ostatnich starciach między tymi zespołami nigdy nie padły więcej niż dwie bramki, a goście aż trzykrotnie wywozili z Sewilli remis, ale obecna forma obrony przyjezdnych oraz ofensywny potencjał Sevilli każą mi wierzyć, że padną tutaj co najmniej trzy gole.
W meczu Sevilla – Rayo Vallecano stawiam na to, że to gospodarze otrzymają więcej żółtych kartek.
Mecz odbędzie się 15 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:30 na własnym stadionie Sevilli.
Główny typ to zwycięstwo Sevilli po kursie 2.48.
Faworytem jest Sevilla, która prezentuje się lepiej w sparingach i ma atut własnego boiska.
Sevillę opuścili Sow, Gudelj i Batista Mendi, a kontuzjowani są Marcão i Alfon González. Ponadto Pedrosa, Cardoso i Ejiuke są wystawieni na listę transferową.
Rayo przegrało trzy z czterech sparingów, tracąc dziewięć goli. W ostatnim meczu z Ipswich Town przegrało 0:3 i nie oddało celnego strzału.
Typ na sumę bramek to poniżej 2,5 gola po kursie 1.62, co potwierdzają ostrożna gra Sevilli i problemy defensywne Rayo.