Slovan Bratysława
Iberia 1999Nie minęło wiele czasu od historycznego awansu gruzińskiej Iberii 1999 do drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów, a już jej udział w głównych rozgrywkach stanął pod znakiem zapytania. „Czerwono-biali” znów dali o sobie znać fatalną grą w defensywie, a teraz, przed rewanżem u siebie z solidnym Slovanem Bratysława, ich szanse na odwrócenie losów dwumeczu są minimalne.
Nowy sezon Slovan rozpoczął w roli mistrza Słowacji, z nowym trenerem, ale ze starym, sprawdzonym trzonem. To właśnie ten drugi czynnik na razie gwarantuje pozytywne rezultaty. Iwojryjski szkoleniowiec nie wprowadzał rewolucji, postawił na doświadczonych piłkarzy z podstawowego składu. W wyjściowej jedenastce na wyjazdowy mecz eliminacji Ligi Mistrzów z Iberią 1999 (2:0) znalazł się tylko jeden debiutant: pomocnik Alen Mustafić, który zdążył już rozegrać dwa sparingi i wkomponować się w zespół. W Gruzji „czerwono-niebiescy” wystąpili w nowej roli – oddali inicjatywę, mając zaledwie 33% posiadania piłki, ale do przerwy zdążyli strzelić dwa gole i z klasą utrzymali przewagę.
W lidze Slovan rozbił na wyjeździe Bańską Bystrzycę (4:0) w składzie mocno rezerwowym, ale w domowym meczu Ligi Mistrzów należy spodziewać się wszystkich najlepszych. Jak Słowacy radzą sobie w pucharach przed własną publicznością? Potrafią stawiać opór nawet bardzo renomowanym klubom. W poprzedniej edycji Ligi Konferencji pokonali u siebie szwedzki Häcken (1:0) i hiszpańskie Rayo Vallecano (2:1), które reprezentują poziom nieporównywalnie wyższy niż Iberia 1999.
Specjalnie na potrzeby europejskich pucharów w lidze gruzińskiej ogłoszono przerwę, więc cała uwaga Iberii 1999 skupiła się na Lidze Mistrzów. W krajowych rozgrywkach drużyna prowadzi w tabeli i dzieli palmę pierwszeństwa pod względem solidności defensywnej z Rustawi. Jednak na arenie międzynarodowej zapewnienie szczelności z tyłu na razie nie wychodzi. W pierwszej rundzie „czerwono-biali” stracili aż cztery gole od skromnej estońskiej Flory (3:2, 2:2), a także dwukrotnie ulegli u siebie Slovanowi (0:2). Co znamienne, po meczu ze Słowakami „orły” dały sobie strzelić jeszcze Magrveti 2006 (3:1) w Pucharze Gruzji, czyli drużynie z niższej ligi.
Na wyjazdach sytuacja z formacjami obronnymi jest jeszcze gorsza. W lidze Iberia 1999 traci średnio ponad bramkę na mecz w delegacjach. Doświadczenie z europejskich pucharów również nie napawa optymizmem. W sezonie 2025/26 „czerwono-biali” ponieśli dwie porażki z niezbyt mocną Levadią (0:1) i solidnym szwedzkim Malmö (1:3), a wcześniej bez szans ulegli tureckiemu Basaksehirowi (0:2). Za każdym razem scenariusz był ten sam: gra z drugiej piłki i co najwyżej jedna-dwie sytuacje bramkowe pod bramką rywala.
Slovan Bratysława (3-5-2): Takáč – Bajrić, Wimmer, Krusz – Medvedev, Mustafić, Pokorny, Ibrahim, Marosz – Blackman, Jirajang
Nie zagrają: Šporar, Marcelli, Barseghyan (wszyscy – kontuzje)
Trener: Yaya Touré
Iberia 1999 (4-3-3): Mkaridze – Kobuladze, Selimović, Amisulashvili, Dżindżoława – Dadiani, Baotishvili, Kardava – Bedoszwili, Sikharulashvili, Nachkebia
Nie zagra: Beloszwili (kontuzja)
Trener: Andrij Demczenko
W sezonie 2025/26 austriacki arbiter poprowadził 19 oficjalnych meczów i dał się poznać jako sędzia dość pobłażliwy. Średnio na mecz rumuński sędzia pokazywał 4,05 żółtych kartek oraz odnotowywał 21,89 fauli. Rzuty karne Christian-Petru Ciochirca dyktował średnio co czwarte spotkanie – wskazał na wapno w 3 z 19 przypadków.
Główny typ: Jedyna szansa Iberii 1999 tkwiła w meczu u siebie. Na wyjeździe możliwości będzie jeszcze mniej. Na oczach własnych kibiców Slovan gra w dominującym stylu i przejmuje kontrolę nawet nad mocnymi rywalami z czołowej piątki – potwierdza to zeszłoroczny mecz z Rayo Vallecano. Podopieczni Yayi Touré nie mają problemów ze skutecznością. W Gruzji strzelili dwa gole do przerwy, a w pierwszej kolejce ligi trzy. Od pierwszych minut „czerwono-niebiescy” wywierają presję, a biorąc pod uwagę, że „orły” nie słyną z solidności w defensywie, mogą się bardzo szybko posypać. Gospodarze nie mają na starcie sezonu wyraźnego lidera, a gole zdobywają piłkarze różnych formacji (pięciu autorów na sześć bramek w poprzednich dwóch meczach), co świadczy o tym, że zagrożenie pod bramką rywala niesie praktycznie każdy. Klub z Bratysławy to doświadczony wojownik pucharowy i Iberia 1999 nie znajdzie argumentów. Stawiamy na pewne zwycięstwo Slovana Bratysława z handicapem (-1.5) po kursie 1.95.
Typ na gole: Spodziewamy się w tym meczu gry obfitującej w bramki. W poprzednim sezonie Ligi Konferencji na etapie ligowym Slovan zdobywał więcej niż jednego gola na mecz, a w obecnych rozgrywkach w siedmiu spotkaniach we wszystkich turniejach tylko raz nie trafił do siatki. Iberia 1999 będzie zmuszona odrabiać straty i ruszy do przodu. Trzy gole przeciwko Florze pokazują, że zespół potrafi stworzyć sobie sytuacje, dlatego bierzemy obie drużyny strzelą gola – tak, po kursie 1.87.
Slovan Bratysława3-5-2
Iberia 19994-3-3Stawiam na zwycięstwo Slovana. Uważam, że ich aktualna forma i gra u siebie dają im wyraźną przewagę nad rywalem. Przeciwnik ma problemy w defensywie, co Slovanie potrafią skutecznie wykorzystać. To solidny typ, w którym jestem przekonany.
Stawiam na zwycięstwo Slovana. Uważam, że ich aktualna forma i gra u siebie dają im wyraźną przewagę nad rywalem. Przeciwnik ma problemy w defensywie, co Slovanie potrafią skutecznie wykorzystać. To solidny typ, w którym jestem przekonany.
Mecz odbędzie się 29 lipca 2026 roku o godzinie 20:15. Spotkanie jest rozgrywane w ramach drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Faworytem jest Slovan Bratysława. Analitycy przewidują jego pewne zwycięstwo z handicapem (-1.5) po kursie 1.95.
Głównym typem jest zwycięstwo Slovana Bratysława z handicapem (-1.5) po kursie 1.95. Dodatkowo polecany jest typ obie drużyny strzelą gola – tak, po kursie 1.87.
W Slovanie Bratysława nie zagrają Šporar, Marcelli i Barseghyan z powodu kontuzji. W Iberii 1999 zabraknie Beloszwilego, który również jest kontuzjowany.
Slovan Bratysława rozpoczął sezon od miażdżących zwycięstw, w tym 2:0 na wyjeździe z Iberią w pierwszym meczu i 4:0 w lidze. Iberia 1999 ma słabą defensywę, tracąc gole w każdym europejskim meczu, w tym cztery od Flory.