Sturm Graz
FenerbahçeAutor: Norbert Wysocki — Ekspert od lig europejskich, J1 League i MLS
Losy austriackiego Sturmu w rewanżowym starciu z Fenerbahçe spoczywają w rękach rosyjskiego bramkarza Daniiła Chudiakowa. Po porażce 0:2 w Stambule tylko jego pewność może dać gospodarzom cień szansy na spektakularny powrót. Stawką jest awans do finałowej rundy eliminacji, gdzie zwycięzca zmierzy się z triumfatorem pary Sparta Praga – Olympique Lyon.
Poprzednia runda kwalifikacji dla ekipy z Grazu okazała się niespodziewanie łatwym zadaniem. Zespół bez większych problemów rozprawił się ze szkockim Heart of Midlothian, odnosząc miażdżące zwycięstwo u siebie 4:0, a następnie pewnie potwierdzając przewagę na wyjeździe (2:0). Na szczególne wyróżnienie zasługiwała wówczas ofensywa Austriaków, która regularnie kreowała groźne sytuacje – 1,96 oczekiwanych goli (xG) w pierwszym meczu i solidne 2,46 w drugim. Jednak turecki Fenerbahçe zdołał całkowicie zablokować i zneutralizować cały ten ofensywny potencjał.
Spadek kreatywności Sturmu może mieć bezpośredni związek z kontuzją najlepszego strzelca minionego sezonu austriackiej Bundesligi – Otara Kiteiszwilego. Jego pozycję na murawie standardowo zajmuje Włodarczyk, ale Polak na razie nie zaprezentował niczego nadzwyczajnego. Za to w minionej kolejce ligowej przeciwko Hartbergowi (2:0) błysnął Nelson Wagner – po wejściu z ławki właściwie samodzielnie rozstrzygnął losy meczu, zdobywając dwa gole. Austriacy potrzebują teraz cudu i być może właśnie Niemiec okaże się tym wybawicielem.
Fenerbahçe wykonał kluczowy krok w kierunku baraży, pokonując u siebie Sturm 2:0 po trafieniach Talisca i Greenwooda. Stambulczycy fenomenalnie studzą grę, nie pozwalając rywalom na konstruowanie akcji. Pod względem xG Turcy zdeklasowali Austriaków – 1,38 wobec 0,16. Podobną totalną kontrolę zespół zaprezentował także w poprzedniej rundzie z polskim Górnikiem Zabrze (1:0 u siebie i 1:1 na wyjeździe). W dwóch spotkaniach Polacy uzbierali zaledwie 0,65 xG przy 4,27 dla „kanarków”. Znakomity rytm został wypracowany jeszcze podczas przygotowań – 5:0 z Admira Wacker, 4:0 z Pogonią Szczecin i 2:1 z LASK Linz.
Solidność defensywy stambulczyków podkreśla fakt, że najlepszym zawodnikiem pierwszego spotkania został obrońca Milan Škriniar, który otrzymał notę 9,2. Taka czujność pod własną bramką będzie miała decydujące znaczenie w meczu wyjazdowym, gdzie Fenerbahçe z pewnością zmieni strategię i świadomie odda piłkę przeciwnikowi. Dwubramkowa przewaga pozwala grać maksymalnie ostrożnie z tyłu, czekając na okazję i stawiając na błyskawiczne skrzydłowe rajdy szybkich Masona Greenwooda i Kerema Aktürkoğlu.
Sturm Graz (4-4-2): Chudiakow – Heil, Walchi, Mitchell, Soglo – Hödl, Weinhändl, Gorenc-Stanković, Seidl – Waiper, Jatta
Poza grą: Roshga, Grgić, Kiteiszwili (wszyscy – kontuzje)
Trener: Fabio Ingolitsch
Fenerbahçe (4-2-3-1): Günok – Samedu, Škriniar, Aké, Oosterwolde – Gendouzi, Kanté – Greenwood, Asensio, Aktürkoğlu – Talisca
Poza grą: Livaković, Néné, Sherif (wszyscy – kontuzje), Eğribayat, Diego Carlos, Becão, Fidan, Fayed, Mimoivić, Amrabat, Diouf, Ünder (wszyscy – poza kadrą)
Trener: Ismail Kartal
Jeden z najbardziej surowych arbitrów minionego sezonu La Ligi w europejskich pucharach wyraźnie obniża poziom ostrości – średnio 3 żółte kartki przy 21,63 faulach. W ostatnich sześciu meczach pokazywał zaledwie po jednym „gorczyczniku”! Do radykalnych środków sięga rzadko – tylko cztery wykluczenia w 32 spotkaniach.
Główny typ: Odnosząc zwycięstwo w Stambule (2:0), turecki gigant zapewnił sobie wygodną zaliczkę i może sobie teraz pozwolić nawet na minimalną porażkę. Jak Fenerbahçe potrafi grać pod wynik, widzieliśmy w poprzedniej rundzie – po domowym sukcesie „kanarki” zremisowały skromnie 1:1 na wyjeździe z polskim Górnikiem. Z kolei Sturm na Merkur Arenie tradycyjnie stawia na intensywny futbol. Niedawne zwycięstwo na wyjeździe z Hartbergiem (2:0) potwierdziło, że proch w prochowni jeszcze nie wysechł. Własne trybuny zobowiązują Austriaków do ataku od pierwszych minut, a wobec oczekiwanej taktycznej bierności faworyta gospodarze mają szansę przynajmniej uniknąć porażki. Stawiamy na to, że Sturm nie przegra po kursie 1.93.
Prognoza na gole: Trudne położenie po pierwszym meczu zmusza Sturm do masowych ataków. Owszem, Fenerbahçe bronił się wzorowo, ale przy własnej publiczności Austriacy są w stanie przebić tę ścianę. Ze skutecznością u obu klubów jest dobrze – w pięciu ostatnich pojedynkach gospodarze zdobyli osiem bramek, a Turcy dziesięć. Jednak agresywny styl nieuchronnie odsłoni tyły niestabilnej defensywy Austriaków. Gwiazdorski atak Fenerbahçe dostanie wolną przestrzeń i z pewnością ukarze rywala w szybkich kontratakach. Nasz wybór: obie drużyny strzelą – tak po kursie 1.60.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Sturm Graz4-4-2
Fenerbahçe4-2-3-1
Mecz odbędzie się 11 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:30 na Merkur Arenie w Grazu.
Głównym typem jest, że Sturm Graz nie przegra, po kursie 1.93. Dodatkowo polecany jest zakład na obie drużyny strzelą gola po kursie 1.60.
Faworytem jest Fenerbahçe, które wygrało pierwsze spotkanie 2:0 i ma komfortową zaliczkę. Jednak Sturm Graz gra u siebie i będzie mocno atakować, co daje im szansę na uniknięcie porażki.
W Sturm Graz z powodu kontuzji nie zagrają Roshga, Grgić oraz najlepszy strzelec zeszłego sezonu Otar Kiteiszwili. W Fenerbahçe kontuzjowani są Livaković, Néné i Sherif, a poza kadrą meczową pozostaje wielu innych zawodników.
Sturm Graz w poprzedniej rundzie eliminacji pokonał Hearts 4:0 i 2:0, ale w pierwszym meczu z Fenerbahçe nie oddał celnego strzału (xG 0,16). W lidze wygrał 2:0 z Hartbergiem. Fenerbahçe kontrolowało pierwsze spotkanie (xG 1,38 vs 0,16), a wcześniej wyeliminowało Górnika Zabrze (1:0, 1:1) i miało mocne sparingi.
Mecz poprowadzi Hiszpan Alejandro Hernández. W europejskich pucharach jest mniej surowy niż w La Lidze – średnio pokazuje 3 żółte kartki na mecz przy 21,63 faulach, a w ostatnich sześciu spotkaniach tylko po jednej żółtej kartce.