Tottenham
Aston VillaAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Przed startem sezonu kibice oczekiwali, że zarówno Tottenham, jak i Aston Villa włączy się do walki o czołową szóstkę. Tymczasem obie ekipy nieoczekiwanie utknęły w strefie spadkowej. Podczas gdy Unai Emery może wciąż liczyć na kredyt zaufania ze strony władz klubu, w przypadku Roberto De Zerbiego każde kolejne potknięcie rodzi coraz więcej niewygodnych pytań.
Sześć spotkań i zaledwie jedno zwycięstwo – i to nad skromnym Charltonem w Pucharze Ligi (5:1). Początek sezonu w wykonaniu Tottenhamu budzi co najwyżej rozczarowanie, a postawa podopiecznych De Zerbiego nie pozostawia nikogo obojętnym. W minionym tygodniu londyńczycy mieli rzadki powód do optymizmu – wreszcie udało im się trafić do siatki rywala z Premier League. Niestety, na tym dobre wieści się kończą: awans do kolejnej rundy pucharu pewnie wywalczył Liverpool (1:3). W lidze sytuacja wygląda jeszcze gorzej – zaledwie dwa punkty w czterech kolejkach, 17. miejsce w tabeli i komplet straconych szans na zdobycie chociażby jednej bramki.
Niepokoi przede wszystkim regularność tych niepowodzeń. Tottenham gra bez pomysłu i polotu. W czterech ligowych meczach wygenerował łącznie zaledwie 3.41 xG – najgorszy wynik w całej stawce! Defensywa również nie zachwyca, bowiem rywale średnio notują przeciwko nim 1.66 xG na mecz. Gdyby szukać jakichkolwiek pozytywów, trzeba wrócić do wspomnianego starcia z Liverpoolem. Wówczas mieszany skład "Kogutów" stworzył sobie okazje warte 2.24 xG przy 1.85 rywala, ale zawiodła skuteczność. Może to dobry argument, by De Zerbi postawił na rezerwowych?
Aston Villa, podobnie jak Tottenham, rozczarowuje w lidze. Jedno oczko w czterech meczach i miażdżąca różnica bramkowa 1:7 – to nie jest wynik godny kandydata do europejskich pucharów. Jest jednak pewne "ale": w przeciwieństwie do rywala, "Lwy" potrafią błysnąć na wyjeździe. W Lidze Mistrzów z trudem, ale pokonały Brugge (3:2), a w pucharze pewnie rozprawiły się z Coventry (3:1).
Przyczyny ligowych niepowodzeń są dość oczywiste. Latem klub opuścili kluczowi gracze, a ich zastępcy dopiero się docierają. Nawet dla takiego czarodzieja jak Emery zbudowanie nowej drużyny z przypadkowych elementów wymaga czasu. Do tego dochodzi plaga kontuzji. Mecz z Nottingham (1:2) wyeliminował z gry dwóch podstawowych obrońców – Matsena i Torresa. Do tego w pomocy mamy prawdziwy dramat: Onana zerwał więzadła, a jego zastępca Goretzka zdążył się uszkodzić jeszcze przed debiutem.
Tottenham (4-2-3-1): Kinsky – Gray, van Hecke, van de Ven, Robertson – Bentancur, Fernandes – Savinho, Gallagher, Marmoush – Solanke
Kontuzje: Odobert, Simons, Kulusevski, Mudryk (wszyscy kontuzjowani), Richarlison (poza kadrą)
Aston Villa (4-2-3-1): Suzuki – Wan-Bissaka, Lindelöf, Mings, Ruggeri – Camara, Joao Gomes – McGinn, Buendia, Hemmings – Jackson
Kontuzje: Onana, Magjo, Goretzka, Matsen, Torres (wszyscy kontuzjowani), Cash (wątpliwy)
Barrott to typowy sędzia średniej półki w Premier League. W poprzednim sezonie średnio pokazywał 3.63 żółtych kartek przy zaledwie 19.33 faulach na mecz. W 24 spotkaniach podyktował 7 rzutów karnych, ale tylko raz sięgnął po czerwoną kartkę. Nowy sezon zaczął jednak ze zmiennym szczęściem – najpierw pokazał 6 żółtych kartek, by w kolejnym meczu nie wyciągnąć ani jednej.
Trudno wskazać wyraźnego faworyta w starciu drużyn, które tak marnie rozpoczęły sezon. Szanse są mniej więcej wyrównane, choć bukmacherzy stawiają na Tottenham grający u siebie. Problem w tym, że własny stadion przestał być fortecą: w poprzednim sezonie "Koguty" wygrały u siebie tylko 3 z 19 meczów – gorzej wypadł jedynie Burnley (2). Do tego historia bezpośrednich starć przemawia za gośćmi: Birmingham wygrali cztery z pięciu ostatnich pojedynków. Bezpiecznym wyborem wydaje się zakład, że goście nie przegrają za 1.85, ale odważniejsi mogą zagrać na zwycięstwo Aston Villi po kursie 3.70.
Analiza bramek: Jeden gol na osiem ligowych meczów obu drużyn to prawdziwa anomalia dla zespołów przyzwyczajonych do ofensywnej gry. Na szczęście coś drgnęło: Aston Villa w trzech spotkaniach zdobyła siedem bramek. Tottenham ma skromniejszy dorobek, ale gol z Liverpoolem i dobra gra w ofensywie napawają ostrożnym optymizmem. Bezpośrednie starcia tych rywali tradycyjnie obfitują w bramki: cztery z pięciu ostatnich kończyło się wynikiem 2:1. Warto zatem rozważyć zakład na powyżej 2.5 gola, na który kurs wynosi 1.81.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Tottenham4-2-3-1
Aston Villa4-2-3-1Tottenham kontra Aston Villa w Premier League. Obie ekipy ostatnio nie zachwycają w defensywie, więc spodziewam się wymiany ciosów. Kurs 1.63 na "obie strzelą" wygląda solidnie – to mój typ na to spotkanie.
Tottenham nie prezentuje się tak dobrze, jak sugerowałaby renoma klubu. W obecnej formie trudno oczekiwać od nich pewnego zwycięstwa, dlatego stawiam na podwójną szansę z Aston Villą. Goście są w stanie przynajmniej nie przegrać tego spotkania.
Stawiam na żółte kartki Tottenhamu powyżej 2,5. U siebie Spurs regularnie faulują na tyle, że powinni przekroczyć ten limit. Kurs 2,60 to atrakcyjna wartość.
Stawiam na zwycięstwo gości z Aston Villi, bo choć statystycznie obie ekipy prezentują się podobnie, to w mojej ocenie to ekipa z Birmingham jest w stanie przechylić szalę na swoją korzyść. Wynik 2:1 dla Aston Villi wydaje mi się tutaj najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
W tym meczu stawiam na indywidualny totał rożnych Tottenhamu powyżej 5,5. To typ, który opieram przede wszystkim na analizie kadr obu zespołów, a konkretnie na problemach kadrowych gości.
Aston Villa przystępuje do tego starcia bez kilku kluczowych obrońców, co powinno znacząco ułatwić gospodarzom konstruowanie akcji ofensywnych i zdobywanie kolejnych kornerów. Przy tak osłabionej defensywie rywala, Spurs powinni mocno pressingiem zepchnąć rywala do własnego pola karnego. Liczę, że częste ataki i stałe fragmenty gry przełożą się na wymaganą liczbę rożnych. Powodzenia.
Tottenham w końcu powinien przełamać złą serię i sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w sezonie. Rywalizacja z Aston Villą to dla mnie idealna okazja, żeby przerwać tę niemoc i w końcu zdobyć komplet punktów. Stawiam na wygraną gospodarzy, bo wierzę, że nadejdzie ten moment i uda się przechylić szalę na swoją korzyść.
Tottenham i Aston Villa w Premier League – jestem pewien, że już w pierwszej połowie padną co najmniej dwa gole. Obie drużyny potrafią szybko strzelać, dlatego stawiam na over 1.5 w pierwszej połowie.
W minionym sezonie Aston Villa wyglądała zupełnie inaczej – czwarte miejsce, Liga Mistrzów i triumf w Lidze Europy. Teraz to jednak tylko wspomnienie: trzy porażki, jeden remis i ledwie punkt na starcie ligi. Tottenham też nie ma się czym chwalić – poprzedni sezon zakończył tuż przy strefie spadkowej, a obecny zaczął od dwóch oczek i wciąż szuka swojego rytmu.
Moim zdaniem obie ekipy są dziś na podobnym poziomie, ale to gospodarze mają argument, którego gościom brakuje – własny stadion. Przy swoich kibicach Tottenham powinien grać odważniej, więcej atakować i w końcu sięgnąć po pierwsze ligowe zwycięstwo. Nie spodziewam się pogromu, ale to Spurs widzę jako faworyta tego starcia. Stawiam na wygraną Tottenhamu po ciężkim meczu.
Stawiam na zwycięstwo gości z Aston Villi, bo choć statystycznie obie ekipy prezentują się podobnie, to w mojej ocenie to ekipa z Birmingham jest w stanie przechylić szalę na swoją korzyść. Wynik 2:1 dla Aston Villi wydaje mi się tutaj najbardziej prawdopodobnym scenariuszem.
Tottenham w końcu powinien przełamać złą serię i sięgnąć po pierwsze zwycięstwo w sezonie. Rywalizacja z Aston Villą to dla mnie idealna okazja, żeby przerwać tę niemoc i w końcu zdobyć komplet punktów. Stawiam na wygraną gospodarzy, bo wierzę, że nadejdzie ten moment i uda się przechylić szalę na swoją korzyść.
W minionym sezonie Aston Villa wyglądała zupełnie inaczej – czwarte miejsce, Liga Mistrzów i triumf w Lidze Europy. Teraz to jednak tylko wspomnienie: trzy porażki, jeden remis i ledwie punkt na starcie ligi. Tottenham też nie ma się czym chwalić – poprzedni sezon zakończył tuż przy strefie spadkowej, a obecny zaczął od dwóch oczek i wciąż szuka swojego rytmu.
Moim zdaniem obie ekipy są dziś na podobnym poziomie, ale to gospodarze mają argument, którego gościom brakuje – własny stadion. Przy swoich kibicach Tottenham powinien grać odważniej, więcej atakować i w końcu sięgnąć po pierwsze ligowe zwycięstwo. Nie spodziewam się pogromu, ale to Spurs widzę jako faworyta tego starcia. Stawiam na wygraną Tottenhamu po ciężkim meczu.
Tottenham nie prezentuje się tak dobrze, jak sugerowałaby renoma klubu. W obecnej formie trudno oczekiwać od nich pewnego zwycięstwa, dlatego stawiam na podwójną szansę z Aston Villą. Goście są w stanie przynajmniej nie przegrać tego spotkania.
W tym meczu stawiam na indywidualny totał rożnych Tottenhamu powyżej 5,5. To typ, który opieram przede wszystkim na analizie kadr obu zespołów, a konkretnie na problemach kadrowych gości.
Aston Villa przystępuje do tego starcia bez kilku kluczowych obrońców, co powinno znacząco ułatwić gospodarzom konstruowanie akcji ofensywnych i zdobywanie kolejnych kornerów. Przy tak osłabionej defensywie rywala, Spurs powinni mocno pressingiem zepchnąć rywala do własnego pola karnego. Liczę, że częste ataki i stałe fragmenty gry przełożą się na wymaganą liczbę rożnych. Powodzenia.
Tottenham i Aston Villa w Premier League – jestem pewien, że już w pierwszej połowie padną co najmniej dwa gole. Obie drużyny potrafią szybko strzelać, dlatego stawiam na over 1.5 w pierwszej połowie.
Tottenham kontra Aston Villa w Premier League. Obie ekipy ostatnio nie zachwycają w defensywie, więc spodziewam się wymiany ciosów. Kurs 1.63 na "obie strzelą" wygląda solidnie – to mój typ na to spotkanie.
Stawiam na żółte kartki Tottenhamu powyżej 2,5. U siebie Spurs regularnie faulują na tyle, że powinni przekroczyć ten limit. Kurs 2,60 to atrakcyjna wartość.
Mecz odbędzie się 19 września 2026 roku o godzinie 13:30 na stadionie Tottenhamu (u siebie).
Eksperci zalecają zakład, że Aston Villa nie przegra (kurs 1.85) lub odważniejsi mogą postawić na zwycięstwo gości (3.70). Alternatywnie, można rozważyć over 2.5 gola (1.81).
Bukmacherzy stawiają na Tottenham jako faworyta, ale szanse są wyrównane, a historia bezpośrednich starć przemawia za Aston Villą.
Obie drużyny są w kryzysie – Tottenham ma 2 punkty w 4 meczach (17. miejsce), a Aston Villa 1 punkt i bilans bramek 1:7.
Aston Villa ma kontuzje kluczowych obrońców Matsena i Torresa, a w pomocy wypadli Onana (zerwane więzadła) i Goretzka (uszkodzenie przed debiutem).