Union Saint-Gilloise
Bodø/GlimtUnion Saint-Gilloise i Bodø/Glimt były uczestnikami fazy ligowej Ligi Mistrzów w sezonie 2025/26. Tym razem rozgrywki głównego europejskiego pucharu odbędą się bez jednego z tych klubów. Belgowie i Norwegowie marzą, aby ponownie zakosztować bojów z europejskimi gigantami. Kto zdobędzie ten przywilej?
Sezon 2025/26 był dla Unionu historyczny, ponieważ po raz pierwszy belgijski klub wziął udział w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Przed startem nowej kampanii europejskich pucharów zespół zamierza powtórzyć to osiągnięcie. Na stanowisku głównego trenera pozostał David Hubert, co oznacza, że „żółto-niebiescy” nadal będą grać trójką obrońców, stosować intensywny pressing i stawiać na różnorodne rozegrania stałych fragmentów gry.
W przerwie między sezonami drużyna w zasadzie poradziła sobie z zadaniem utrzymania kręgosłupa składu. Z istotnych strat należy wymienić jedynie odejście bramkarza Kjella Scherpena (43 mecze w sezonie 2025/26 i 21 spotkań bez straty gola) oraz środkowego obrońcy Christiana Burgessesa (49 meczów). Odejścia liderów zastąpiono dotychczasowymi rezerwowymi.
Główny nacisk położono na wzmocnienie linii środkowej. W szczególności z rumuńskiego giganta FCSB zakupiono defensywnego pomocnika Dariusa Olaru, który już wkomponował się w skład i pomógł Unionowi zdobyć Superpuchar Belgii w starciu z Club Brugge (1:1, 5:4 po rzutach karnych). Ten sukces pozwolił „żółto-niebieskim” kontynuować nabieranie optymalnej formy, ponieważ jeszcze w meczach towarzyskich zespół odniósł pięć zwycięstw w sześciu spotkaniach. Do pojedynków w Lidze Mistrzów Union nie adaptował się zbyt szybko. Dopiero pod koniec fazy ligowej udało się u siebie pokonać Atalantę (1:0), po porażkach z Olympique Marsylia (2:3), Interem (0:4) i Newcastle (0:4).
Sezon w Norwegii trwa w najlepsze, a Bodø/Glimt znów walczy o wysokie lokaty. Po nieco słabszym starcie drużyna pewnie weszła na zwycięskie tory i nie przegrała od dziewięciu ostatnich spotkań w krajowych rozgrywkach. Po przerwie na mundial 2026 „żółto-czarni” osiągnęli po prostu fantastyczną dyspozycję – pięć zwycięstw z rzędu z łącznym wynikiem 13:0. Zespół wciąż stawia na atak. W norweskiej Eliteserien średnio na jedno wyjazdowe spotkanie piłkarze Bodø/Glimt tworzą sytuacje o wartości 2,21 oczekiwanego gola (xG) i zdobywają też więcej niż dwie bramki, usprawiedliwiając wysoką aktywność w finalnej tercji boiska golami.
Wszystko to jest efektem działalności trenera Kjetila Knutsena, który pracuje z Bodø od 2018 roku. Norweg narzuca podopiecznym agresywny styl z wysokim procentem posiadania piłki i wysoką linią obrony. Najważniejsze dla Knutsena jest to, że w składzie jest Patrick Berg, ponieważ bez tego pomocnika wszystkie taktyczne koncepcje się załamują. Zwracamy też uwagę na formę napastnika Kaspera Høgha (7 goli i 4 asysty w 12 meczach ligowych), który potrafi wejść z ławki i pełnić funkcję dżokera. Bodø nie waha się atakować również na wyjazdach w pucharach europejskich. W poprzednim sezonie Ligi Mistrzów na wyjazdach „żółto-czarni” zdobywali punkty przeciwko czeskiej Slavii (2:2), Borussii Dortmund (2:2) i Atletico Madryt (2:1), grając z kontry, co świadczy o wszechstronności zespołu i jego zdolności adaptacji do presji.
Union Saint-Gilloise (3-5-2): Chambire – McAllister, Sylla, Sykes – Patrice, Zorgan, Van de Perre, Olaru, Smith – Flouruch, Fuseini
Nie zagrają: –
Główny trener: David Hubert
Bodø/Glimt (4-1-3-2): Haikin – Sjøvoll, Bjørtuft, Allesami, Bjørkan – Berg – Økland, Fet, Hauge – Blomberg, Brindhillsen
Nie zagrają: Mikkelsen, Evjen (obaj – kontuzja)
Główny trener: Kjetil Knutsen
Mecz poprowadzi Irfan Pelto z Bośni i Hercegowiny. W sezonie 2025/26 bośniacki arbiter poprowadził 22 oficjalne spotkania i zyskał reputację surowego sędziego. Średnio na jeden mecz Irfan Pelto pokazywał 4,32 żółte i 0,32 czerwone kartki, a także odnotowywał ponad 26 przewinień.
Główna prognoza: Bodø/Glimt nie przegra za 1.73
Główna prognoza: Belgijska drużyna jest faworytem nadchodzącego starcia, jednak pokonanie Norwegów będzie trudne. Bodø/Glimt znajduje się w świetnej formie i nie popełnia wpadek po przerwie na mundial 2026. Zespół jest bardzo zgrany i od dawna wchłonął idee trenera, z którym pracuje już prawie 10 lat. Kręgosłup „żółto-czarnych” ma doświadczenie udanych występów w Lidze Mistrzów, gdzie na wyjazdach drużyna nie okopuje się w obronie. W trzech meczach przeciwko Slavii, Atletico i Tottenhamowi w poprzednim sezonie Norwegowie wykreowali łącznie 5,78 oczekiwanego gola (xG) i zdobyli sześć bramek w tych spotkaniach. W obecnej edycji Bodø na wyjeździe znów regularnie tworzy sytuacje o wartości ponad 2 xG i zamienia je na gole. Union będzie gotów stawić opór. Jednak po pierwsze, obecnie w pierwszym składzie ogrywani są dotychczasowi rezerwowi. Po drugie, w środku obrony gra niedoświadczony 21-letni Sylla, który popełnia błędy pod presją. Wreszcie, w jednym z meczów towarzyskich Union został rozgromiony przez PSV (3:7), które gra w podobny agresywny futbol jak nadchodzący rywal. Przy tych wszystkich okolicznościach warto rozważyć zakład na to, że Bodø/Glimt nie przegra za 1.73.
Prognoza na sumę bramek: Biorąc pod uwagę mecze towarzyskie i Superpuchar Belgii, Union w tym sezonie zdobywa średnio 3,2 gola na mecz. Bodø/Glimt na wyjeździe w lidze strzela więcej niż dwie bramki na spotkanie, a w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów w fazie ligowej „żółto-czarni” znajdowali drogę do siatki na wyjazdach średnio 1,75 raza na mecz. Przeciwnicy preferują ofensywny styl nad defensywnym, dlatego bierzemy powyżej 3,5 gola za 2.55.
Union Saint-Gilloise3-5-2
Bodø/Glimt4-1-3-2Przeanalizowałem ostatnie spotkania tych drużyn i zauważyłem wyraźny trend – goście w każdym meczu notowali bardzo dużo rzutów rożnych. To nie jest przypadek, a stała prawidłowość, która wynika z ich agresywnego stylu gry i pressingu na połowie rywala. W ostatnich tygodniach ich forma w tym aspekcie jest wręcz imponująca, a seria meczów z wysoką liczbą kornerów tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że tak będzie i tym razem. Jestem pewny, że i w tym meczu goście wyraźnie przewyższą gospodarzy pod względem zdobytych rożnych.
Przeanalizowałem ostatnie spotkania tych drużyn i zauważyłem wyraźny trend – goście w każdym meczu notowali bardzo dużo rzutów rożnych. To nie jest przypadek, a stała prawidłowość, która wynika z ich agresywnego stylu gry i pressingu na połowie rywala. W ostatnich tygodniach ich forma w tym aspekcie jest wręcz imponująca, a seria meczów z wysoką liczbą kornerów tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że tak będzie i tym razem. Jestem pewny, że i w tym meczu goście wyraźnie przewyższą gospodarzy pod względem zdobytych rożnych.
Mecz odbędzie się 4 sierpnia 2026 roku o godzinie 20:00 w ramach Ligi Mistrzów.
Główna prognoza to zakład, że Bodø/Glimt nie przegra, z kursem 1.73.
Według analizy faworytem jest Union Saint-Gilloise, ale pokonanie Norwegów będzie trudne.
W Unionie nie ma żadnych nieobecności, natomiast w Bodø/Glimt kontuzjowani są Mikkelsen i Evjen.
Mecz poprowadzi bośniacki sędzia Irfan Pelto.