Włochy
TurcjaAutor: Andrzej Jankowski — Ekspert piłkarski od lig Brazylii, Chin, Kanady i Szwecji
Włochy kontynuują walkę o awans do fazy pucharowej Ligi Narodów, a zwycięstwo nad wyraźnym outsiderem grupy wydaje się obowiązkowym punktem programu. Co więcej, „Azzurri” w historii ani razu nie przegrali z reprezentacją Turcji, wygrywając trzy z czterech dotychczasowych bezpośrednich starć.
Kryzys w reprezentacji Włoch okazał się mniej poważny, niż początkowo sądzono. Po porażce z Belgią w pierwszej kolejce Ligi Narodów (0:2) drużyna Roberto Manciniego zrehabilitowała się przekonującym zwycięstwem nad Turcją (4:1) oraz remisem z Francją (1:1). Na Stade de France podopieczni selekcjonera pokazali, że potrafią skutecznie grać z kontry przeciwko klasowemu rywalowi. W Bursie z kolei potwierdzili swój wysoki poziom, rozrywając turecką obronę w otwartej wymianie ciosów – ogromną przewagą na skrzydłach i zabójczą skutecznością w wykończeniu.
Kluczowym czynnikiem przemiany był powrót Alessandro Bastoniego. Obrońca Interu, skrytykowany za czerwoną kartkę w decydującym barażu o mundial, pauzował za dyskwalifikację w meczu z Belgią, ale w dwóch kolejnych spotkaniach był przydatny nie tylko w defensywie, ale i w ataku – strzelił po golu w każdym. Na korzyść zespołu wpłynęło też przestawienie na ustawienie 4-3-3, w którym brak kontuzjowanego Federico Dimarco (najlepszego gracza Serie A sezonu 2025/26) nie jest tak dotkliwy – Riccardo Calafiori jako lewy obrońca w czwórce sprawdza się lepiej. Po prawej stronie błyskawicznie wkomponował się Michael Kayode, gotowy definitywnie posadzić na ławce wiekowego Giovanniego Di Lorenzo. To właśnie Turcja najbardziej ucierpiała na działaniach 22-latka z Brentfordu – zanotował on 1+1 w systemie gol+asysta.
Nad Vincenzo Montellą chmury zbierają się od dawna, a zwolnienie po obecnej przerwie reprezentacyjnej wydaje się przesądzone. Pod wodzą 52-letniego szkoleniowca Turcja po raz pierwszy od 24 lat awansowała na mistrzostwa świata, ale na samym turnieju nie zdołała wyjść z dość łatwej grupy. Złe passy ciągnęły się także w Lidze Narodów – zero punktów w starciach z Francją (0:1), Włochami (1:4) i Belgią (0:3). Linia obrony „Półksiężyca” okazała się kompletnie nieprzygotowana na poziom Ligi A, popełniając krytyczną liczbę błędów pozycyjnych. Najlepszym przykładem tych problemów był mecz z Włochami, w którym turecka defensywa rozsypała się i już do 27. minuty straciła trzy bramki.
Sytuację pogłębiają ogromne braki kadrowe. Trzech liderów – Hakan Çalhanoğlu, Kenan Yıldız i Orkun Kökçü – nie zagra w Bolonii z powodu kontuzji. Barış Yılmaz i Arda Güler w starciu z Belgami otrzymali dodatkowe żółte kartki i przez dyskwalifikację nie wystąpią w rewanżu z Włochami. To napastnik Galatasaray strzelił jedynego gola gości w obecnym turnieju, ale szczególnie bolesny będzie brak ofensywnego pomocnika Realu Madryt – to na jego barkach spoczęła cała kreatywna gra zespołu w jesiennych meczach.
Włochy (4-3-3): Donnarumma – Kayode, Scalvini, Bastoni, Calafiori – Barella, Tonali, Frattesi – Maldini, F. Esposito, Kean
Nie zagrają: Dimarco, Locatelli, Cristante, Cambiaso, Meret, Spinazzola, Buongiorno, Zaniolo, Raspadori (wszyscy – kontuzje)
Selekcjoner: Roberto Mancini
Turcja (4-2-3-1): Çakır – Çelik, Demiral, Bardakcı, Kadıoğlu – Tıknaz, Yüksek – Akgün, Kahveci, Aktürkoğlu – Gül
Nie zagrają: Çalhanoğlu, Yıldız, Müldür, Kökçü, Uzun (wszyscy – kontuzje), Yılmaz, Güler (obaj – nadmiar żółtych kartek)
Selekcjoner: Vincenzo Montella
Szymon Marciniak (Polska) – od dawna należy do grona czołowych europejskich arbitrów, a w meczach reprezentacji gwizdka używa dość łagodnie. Tylko w jednym z sześciu ostatnich takich spotkań pokazał więcej niż trzy żółte kartki. Za to Marciniak bardzo często dyktuje rzuty karne – aż sześć w siedmiu poprzednich meczach kadr.
Główna prognoza: Vincenzo Montella wciąż pozostaje selekcjonerem Turcji – i to najlepsza wiadomość dla Włoch. 52-letni trener stracił kontrolę nad zespołem, a jego rodacy muszą to wykorzystać. Co więcej, „Półksiężyc” przyjeżdża na Półwysep Apeniński w mocno okrojonym składzie, wyraźnie niegotowym na wielkie wyzwania. Bez Çalhanoğlu, Yıldıza i Ardy Gülera szanse gości na zdobycie punktów są znikome, zwłaszcza w starciu z rozpędzonymi podopiecznymi Manciniego. U siebie Włosi rzadko zawodzili nawet za poprzednich selekcjonerów – w dziewięciu ostatnich domowych meczach przegrywali tylko z czterema reprezentacjami z top 20 rankingu FIFA, a w pozostałych pięciu wygrywali różnicą co najmniej dwóch bramek. Proponujemy postawić na zwycięstwo Włoch z handicapem (-1.5) po kursie 2.14.
Prognoza na sumę bramek: Turcy są w stanie wbić gola. Podopieczni Montelli trafiali w siedmiu z ośmiu poprzednich wyjazdowych spotkań z europejskimi rywalami, pokonując nawet bramkarza Hiszpanii (2:2). Równie efektowny mecz spodziewany jest w Bolonii – ostatnie starcie z Włochami przyniosło pięć goli, a średnia oczekiwanych bramek (xG) w meczach z udziałem drużyny Manciniego w obecnym turnieju wynosi 4.12. Stawiamy na total over (3.5) po kursie 2.22.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Włochy4-3-3
Turcja4-2-3-1Włochy i Turcja stworzą w tym meczu Ligi Narodów okazję do goli z obu stron. Stawiam zatem na opcję „obie drużyny strzelą”, przy czym spodziewam się też wygranej gospodarzy.
W meczu Ligi Narodów pomiędzy Włochami a Turcją stawiam na to, że gospodarze przekroczą granicę 2,5 gola. Włoska reprezentacja ma potencjał, by zaprezentować skuteczną grę w ataku i zrealizować ten zakład.
Włoski atak znów powinien być zdecydowanie skuteczny. Liczę, że gospodarze przebiją barierę dwóch zdobytych bramek.
Mecz Włoch z Turcją w Lidze Narodów to dla mnie jasna sprawa. Włochy mają zdecydowanie mocniejszy skład i spodziewam się, że bez większych problemów poradzą sobie z Turcją, pokonując ich różnicą co najmniej dwóch bramek. Handicap -1.5 na gospodarzy z kursem 2.14 to solidna propozycja.
Włochy zmierzą się z Turcją w Lidze Narodów UEFA, a ja uważam, że w tym spotkaniu najlepszym wyborem będzie remis. Włoska reprezentacja ma już dość serii porażek z tym rywalem i nadszedł czas, aby przerwać tę passę.
Patrząc na kurs 5.05 za remis, widzę spory potencjał. Turecka drużyna regularnie ogrywała Włochów, ale teraz oczekuję wyrównanego starcia, które nie przyniesie rozstrzygnięcia. Obie ekipy mają argumenty, by podzielić się punktami.
Włochy bez problemu powinny strzelić trzy gole Turcji. Rywale są po prostu zbyt słabi, by się obronić.
Mecz Włochy – Turcja to dla mnie klarowny zakład. Goście są w ostatnim czasie w wyraźnym kryzysie, a ich występy na wyjazdach pozostawiają wiele do życzenia. Jestem przekonany, że Włochy wygrają różnicą co najmniej dwóch bramek.
W Lidze Narodów czeka nas starcie Włoch z Turcją. Moim zdaniem to goście wygrają pojedynek na rzuty rożne. Turcja w trzech meczach grupy przegrała wszystkie – z Belgią, Francją i Włochami – i jeśli dalej będzie tracić punkty, spadek z dywizji stanie się realny. Włochy z kolei jakoś punktują: po porażce z Belgią rozgromili Turcję 1:4 na wyjeździe i urwali punkty Francji u siebie. Dziś gospodarze powinni wygrać cały mecz, ale jeśli chodzi o kornerki, to Turcja ma tu wyraźną przewagę.
Włochy przegrały walkę o rzuty rożne we wszystkich trzech dotychczasowych spotkaniach Ligi Narodów – w każdym pozwalały rywalom na minimum 6 kornerów, same podając najwyżej 4. Turcja natomiast wygrała statystykę rożnych w każdym z tych meczów, notując co najmniej 5 własnych rzutów rożnych i dopuszczając rywali do maksymalnie 3. Co więcej, w trzech ostatnich bezpośrednich starciach również to Turcja miała więcej kornerów od Włoch. Dlatego stawiam na zwycięstwo gości w tej kategorii.
Włochy zmierzą się z Turcją w Lidze Narodów UEFA, a ja uważam, że w tym spotkaniu najlepszym wyborem będzie remis. Włoska reprezentacja ma już dość serii porażek z tym rywalem i nadszedł czas, aby przerwać tę passę.
Patrząc na kurs 5.05 za remis, widzę spory potencjał. Turecka drużyna regularnie ogrywała Włochów, ale teraz oczekuję wyrównanego starcia, które nie przyniesie rozstrzygnięcia. Obie ekipy mają argumenty, by podzielić się punktami.
W meczu Ligi Narodów pomiędzy Włochami a Turcją stawiam na to, że gospodarze przekroczą granicę 2,5 gola. Włoska reprezentacja ma potencjał, by zaprezentować skuteczną grę w ataku i zrealizować ten zakład.
Włoski atak znów powinien być zdecydowanie skuteczny. Liczę, że gospodarze przebiją barierę dwóch zdobytych bramek.
Włochy bez problemu powinny strzelić trzy gole Turcji. Rywale są po prostu zbyt słabi, by się obronić.
Mecz Włoch z Turcją w Lidze Narodów to dla mnie jasna sprawa. Włochy mają zdecydowanie mocniejszy skład i spodziewam się, że bez większych problemów poradzą sobie z Turcją, pokonując ich różnicą co najmniej dwóch bramek. Handicap -1.5 na gospodarzy z kursem 2.14 to solidna propozycja.
Mecz Włochy – Turcja to dla mnie klarowny zakład. Goście są w ostatnim czasie w wyraźnym kryzysie, a ich występy na wyjazdach pozostawiają wiele do życzenia. Jestem przekonany, że Włochy wygrają różnicą co najmniej dwóch bramek.
Włochy i Turcja stworzą w tym meczu Ligi Narodów okazję do goli z obu stron. Stawiam zatem na opcję „obie drużyny strzelą”, przy czym spodziewam się też wygranej gospodarzy.
Mecz odbędzie się 5 października 2026 roku o 20:45 w Bolonii.
Faworytem są Włochy, które grają u siebie i mają znacznie mocniejszy skład.
Włochy po porażce z Belgią pokonały Turcję 4:1 i zremisowały z Francją 1:1. Turcja przegrała wszystkie trzy mecze w Lidze Narodów.
W Turcji z powodu kontuzji nie zagrają Çalhanoğlu, Yıldız i Kökçü, a z powodu kartek Yılmaz i Güler. Włochy nie będą mogły skorzystać m.in. z Dimarco.
Eksperci typują zwycięstwo Włoch z handicapem (-1.5) po kursie 2.14 oraz over 3.5 gola po kursie 2.22.
Sędzią głównym będzie Polak Szymon Marciniak.