Barcelona
AthleticAutor: Jakub Jabłoński — Ekspert piłkarski specjalizujący się w Pucharze Polski, Segunda División i Serie A
Barcelona rozegra pierwszy w sezonie mecz u siebie po miażdżącym zwycięstwie 5:0 w Elche. Katalończycy strzelili pięć goli i udowodnili, że nawet po zmianach w ofensywie potrafią zachować wysoką skuteczność. Zupełnie inne nastroje panują w Athleticu – Baskowie rozpoczęli rozgrywki od porażki u siebie z Sevillą (1:3), a teraz jadą w gości do mistrza Hiszpanii, gdzie o punkty będzie niezwykle trudno.
Podczas przygotowań do sezonu, wraz z powrotem liderów po mundialu, mocno rosła siła ofensywna Barcelony. Problemem pozostawała defensywa – katalończycy tracili gole w pięciu z sześciu sparingów. Przez niemal cały okres przygotowawczy środek obrony tworzyli Christensen i Martin. Ta dwójka wybiegła w podstawowym składzie w pierwszej kolejce La Liga i spisała się znakomicie: Elche nie strzeliło ani jednego gola, a jego szansa na bramkę według modelu xG wyniosła zaledwie 0,70.
W ofensywie zespół Flicka prezentował się bardzo dobrze. Mimo odejścia Ferrana i Lewandowskiego drużyna praktycznie nie straciła na sile rażenia. Niemiecki szkoleniowiec umiejętnie zaadaptował Raphinhę do roli fałszywej dziewiątki – Brazylijczyk regularnie schodził do środka, by uczestniczyć w rozegraniu, a do tego zdobył dwa gole. Po przerwie katalończycy jeszcze bardziej przyspieszyli: stworzyli pięć sytuacji bramkowych o łącznym xG 2,50, Fermín ustrzelił dublet, a wchodzący z ławki Górdon zanotował dwie asysty.
Klub wciąż szuka typowej „dziewiątki” – przed nimi długi sezon, więc poleganie wyłącznie na Raphinii byłoby zbyt ryzykowne. Barcelona ma też problemy kadrowe: de Jong i Bardagji od dawna są kontuzjowani, a po meczu z Elche dołączył do nich Gavi, którego zmieniono jeszcze przed przerwą po niegroźnym starciu. Głębia składu pozwala jednak łatać dziury – w środku pola dostępny jest Pedri, a Rodri wrócił już do treningów z zespołem i może znaleźć się w kadrze na spotkanie z Athletikiem.
Przygotowania Baskowie zaczęli obiecująco – w pierwszych sześciu sparingach ani razu nie przegrali, ale trzeba podkreślić, że rywale byli wyraźnie słabsi. Gdy poziom przeciwników rósł, wyniki się pogarszały: w ostatnich meczach kontrolnych Athletic uległ Marsylii (1:3) i Atalancie (0:1). Równie nieudanie rozpoczęli ligę – przegrali z Sevillą (1:3), a już w 11. minucie Berchiche osłabił zespół czerwoną kartką.
Mimo to podopieczni Terzicia pokazali charakter. Po przerwie przejęli inicjatywę, utrzymywali się przy piłce przez 75% czasu, oddali dziesięć strzałów i zdobyli bramkę. W dużej mierze pomogli wchodzący z ławki Nico Williams i Laporte – z nimi na boisku drużyna stała się odważniejsza w ataku i lepiej kontrolowała piłkę. W nadchodzącym starciu z „Blaugraną” obu należy spodziewać się w wyjściowym składzie.
Athletic latem praktycznie nie zmieniał kadry, więc możliwość naprawienia mankamentów przez nowych graczy jest ograniczona. Kluczowa jest sytuacja na skrzydłach. Lewy obrońca Berchiche opuści mecz z powodu dyskwalifikacji, a właśnie tą strefą będzie atakował Yamal. W poprzedniej kolejce słabo spisał się też Areso po przeciwnej stronie – to jego rażący błąd doprowadził do trzeciego gola Sevilli. Teraz w tej strefie będzie musiał powstrzymywać Adeyemiego lub Gordona. Biorąc pod uwagę głębię ofensywy Barcelony, presja na obie flanki defensywy może być jednym z największych problemów Basków, zwłaszcza w drugiej połowie.
Barcelona (4-2-3-1): J. García – Cancelo, Christensen, Martin, Espart – Bernal, Pedri – Yamal, Fermín, Adeyemi – Raphinha
Nie zagrają: de Jong, Bardagji (kontuzje), Rodri, Gavi (niepewni), Balde, Casadó, Fort (decyzja trenera)
Trener: Hansi Flick
Athletic (4-2-3-1): Simón – Areso, Álvarez, Laporte, Boyro – Herenabarrena, Canales – I. Williams, Sanzet, N. Williams – Guruzeta
Nie zagrają: Vencedor, Serrano, Gorosabel (decyzja trenera), Egiluz, Vivian (kontuzje), Prados, Sannadi (niepewni), Berchiche (dyskwalifikacja)
Trener: Edin Terzić
Mecz poprowadzi Miguel Ángel Ortiz Arias. W poprzednim sezonie Hiszpan sędziował 20 spotkań La Liga, pokazując średnio 4 żółte kartki i odnotowując 22,75 faulu na mecz. Od kilku lat regularnie pracuje w najwyższej klasie rozgrywkowej i wyróżnia się dość stabilnym stylem prowadzenia gry. W ciągu sezonu pokazał też 4 czerwone kartki i podyktował 4 rzuty karne. Ortiz Arias należy do arbitrów, którzy pozwalają na walkę – duża liczba fauli i upomnień nie jest w jego meczach normą.
Główny typ: wygrana Barcelony z handicapem (-1,5) po kursie 1,86
Barcelona przystępuje do meczu z wyraźną przewagą, zwłaszcza na skrzydłach. Yamal będzie atakował strefę zdyskwalifikowanego Berchiche, a Adeyemi lub Gordon dostaną szansę, by naciskać na Areso, który w poprzednim spotkaniu wypadł słabo. Kluczowa jest też głębia składu – przeciwko Elche katalończycy znacznie przyspieszyli po zmianach, podczas gdy możliwości rotacyjne Terzicia w obronie są ograniczone przez urazy i kartki. Na korzyść faworyta przemawia też historia bezpośrednich starć: Barcelona wygrała sześć ostatnich meczów we wszystkich rozgrywkach, a w czterech z nich różnica bramek wynosiła co najmniej dwa trafienia. Co więcej, Baskowie nie wygrali na Camp Nou od 2001 roku. Stawiamy na zwycięstwo Barcelony z handicapem (-1,5) po kursie 1,86.
Typ na gole: obie drużyny nie strzelą – nie, kurs 2,05
Barcelona rozpoczęła sezon od czystego konta w starciu z Elche (5:0), nie pozwalając rywalom na praktycznie żadne zagrożenie. U siebie katalończycy postarają się pozbawić Athletic kontroli nad piłką i tym samym zminimalizować siłę ofensywną gości. Wymowna jest też historia pojedynków: pięć ostatnich meczów zakończyło się łącznym wynikiem 15:0 na korzyść Barcelony. Dlatego naszym wyborem jest opcja obie drużyny nie strzelą – nie przy kursie 2,05.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Barcelona4-2-3-1
Athletic4-2-3-1Barcelona na Camp Nou to zupełnie inna para kaloszy niż na wyjeździe – u siebie potrafią rozmontować każdego rywala, a Athletic, choć solidny, nie ma argumentów, żeby zatrzymać ich ofensywę. Handicap -1 to w tym układzie absolutne minimum, bo gospodarze powinni wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek. Owszem, piłka bywa przewrotna, ale w tym przypadku stawiam na klasę i przewagę własnego boiska.
Barcelona w tym sezonie LaLigi nie zachwyca, a Athletic Bilbao ma realne szanse, żeby postawić się faworytowi. W ostatnim spotkaniu baskijska drużyna zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i udowodniła, że stać ją na wyrównaną walkę. Dlatego obstawiam handicap +1.5 dla gości – wierzę, że Athletic nie przegra różnicą dwóch lub więcej bramek.
Barcelona w meczu z Athletikiem to starcie, w którym siły są zdecydowanie nierówne. Gospodarze będą dyktować warunki i nieustannie atakować, a goście skupią się głównie na defensywie, próbując powstrzymać napór rywali.
Mimo to, przewaga jakościowa Barcelony jest tak wyraźna, że spodziewam się ich pewnego zwycięstwa. Postawiłem na handicap (-2.5) dla katalońskiego zespołu, co przy kursie 2.89 uważam za bardzo dobrą wartość.
Postawiłem na handicap Athleticu Bilbao. Barcelona nie zafunduje nam pogromu.
Barcelona w świetnej formie: nowy nabytek Rodri stabilizuje środek pomocy, Adeyemi zrobił znakomite wrażenie w debiucie, a cały zespół wygląda bardzo dobrze. Sezon rozpoczęli od miażdżącego 5:0 z wymagającym Elche – grali z wyraźną przyjemnością i swobodą.
Athletic natomiast zaczął rozgrywki od porażki 1:3 u siebie z Sevillą. Czerwona kartka już w 13. minucie zaważyła na wyniku, choć w osłabieniu goście mieli wyższy wskaźnik oczekiwanych goli. Zmiana trenera z Valverde na Terzicia to znak zapytania, którego skutki trudno dziś ocenić.
Patrząc na to, jak oba zespoły podchodzą do tego starcia, najbardziej prawdopodobne rozstrzygnięcie to 2:0 lub 3:0 dla gospodarzy – handicap -1.5 to solidny wybór.
Barcelona na Camp Nou to zupełnie inna para kaloszy niż na wyjeździe – u siebie potrafią rozmontować każdego rywala, a Athletic, choć solidny, nie ma argumentów, żeby zatrzymać ich ofensywę. Handicap -1 to w tym układzie absolutne minimum, bo gospodarze powinni wygrać różnicą co najmniej dwóch bramek. Owszem, piłka bywa przewrotna, ale w tym przypadku stawiam na klasę i przewagę własnego boiska.
Barcelona w tym sezonie LaLigi nie zachwyca, a Athletic Bilbao ma realne szanse, żeby postawić się faworytowi. W ostatnim spotkaniu baskijska drużyna zaprezentowała się z bardzo dobrej strony i udowodniła, że stać ją na wyrównaną walkę. Dlatego obstawiam handicap +1.5 dla gości – wierzę, że Athletic nie przegra różnicą dwóch lub więcej bramek.
Barcelona w meczu z Athletikiem to starcie, w którym siły są zdecydowanie nierówne. Gospodarze będą dyktować warunki i nieustannie atakować, a goście skupią się głównie na defensywie, próbując powstrzymać napór rywali.
Mimo to, przewaga jakościowa Barcelony jest tak wyraźna, że spodziewam się ich pewnego zwycięstwa. Postawiłem na handicap (-2.5) dla katalońskiego zespołu, co przy kursie 2.89 uważam za bardzo dobrą wartość.
Postawiłem na handicap Athleticu Bilbao. Barcelona nie zafunduje nam pogromu.
Barcelona w świetnej formie: nowy nabytek Rodri stabilizuje środek pomocy, Adeyemi zrobił znakomite wrażenie w debiucie, a cały zespół wygląda bardzo dobrze. Sezon rozpoczęli od miażdżącego 5:0 z wymagającym Elche – grali z wyraźną przyjemnością i swobodą.
Athletic natomiast zaczął rozgrywki od porażki 1:3 u siebie z Sevillą. Czerwona kartka już w 13. minucie zaważyła na wyniku, choć w osłabieniu goście mieli wyższy wskaźnik oczekiwanych goli. Zmiana trenera z Valverde na Terzicia to znak zapytania, którego skutki trudno dziś ocenić.
Patrząc na to, jak oba zespoły podchodzą do tego starcia, najbardziej prawdopodobne rozstrzygnięcie to 2:0 lub 3:0 dla gospodarzy – handicap -1.5 to solidny wybór.
Mecz odbędzie się 27 sierpnia 2026 roku o godzinie 21:00 na Camp Nou w ramach LaLiga.
Faworytem jest Barcelona, która wygrała sześć ostatnich meczów z Athletikiem we wszystkich rozgrywkach i nie przegrała z nim u siebie od 2001 roku.
Główny typ to wygrana Barcelony z handicapem (-1,5) po kursie 1,86.
W Athleticu z powodu dyskwalifikacji nie zagra lewy obrońca Berchiche, a kontuzjowani są Egiluz i Vivian.
Tak, kontuzjowani są de Jong i Bardagji, a Gavi jest niepewny po starciu w poprzednim meczu. Rodri wrócił jednak do treningów i może znaleźć się w kadrze.
Typ to 'obie drużyny nie strzelą – nie' po kursie 2,05, ponieważ Barcelona utrzymała czyste konto w pierwszej kolejce, a historia meczów wskazuje na ich defensywną dominację.