Brentford
SunderlandAutor: Tadeusz Olszewski — Ekspert piłkarski specjalizujący się w młodzieżowych i regionalnych rozgrywkach
Sunderland szykuje się do historycznego powrotu na europejskie salony po ponad pięćdziesięciu latach przerwy. Gra na dwóch frontach przy ograniczonym budżecie to jednak ogromne ryzyko dla pozycji klubu w Premier League. Kolejnym trudnym sprawdzianem będzie wizyta u Brentfordu, który prezentuje przerażającą siłę w ataku. Czy defensywa „czarnych kotów” zdoła się oprzeć naporowi „pszczół”?
Brentford wdarł się w ten sezon z miażdżącą skutecznością, zdobywając dziesięć bramek zaledwie w trzech oficjalnych meczach. Najpierw „pszczoły” rozbiły obronę Tottenhamu (3:0), a następnie urządziły pokazowy pogrom Birminghamu w Pucharze Ligi (6:1). Jedyna wpadka miała miejsce na wyjeździe przeciwko uporczywemu Leeds (1:1), ale nawet na obcym terenie londyńczycy byli o krok od zwycięstwa. Przewaga drużyny była widoczna nie gołym okiem, ale i w liczbach: zarówno w ogólnej liczbie strzałów (22:12), jak i w oczekiwanych golach xG (1,68 wobec 1,46). Od pierwszych kolejek „pszczoły” dają do zrozumienia, że ich ambicje w tej kampanii sięgają dalej niż dotychczasowe miejsce w środku tabeli.
Jak na standardy Premier League okno transferowe Brentfordu nie było zbyt intensywne. Mimo to klub zrealizował nawet więcej niż planowane minimum: udało się nie tylko utrzymać siłę, ale i selektywnie wzmocnić kadrę. Odczuwalną stratą jest jedynie odejście weterana Hendersona do Chelsea. Jego miejsce aktywnie zajmuje jednak młodszy Sangaré, sprowadzony z Lens. Kolejnym nowym nabytkiem, który szybko zadomowił się w pierwszym składzie, jest Jayden Anthony z Burnley. Oprócz nich na swoją szansę czekają boczny obrońca El Hadji Diouf, środkowy defensor Yannick Schuster oraz doświadczony Callum Wilson.
Początek sezonu po raz kolejny potwierdził, że Sunderland to typowo domowa drużyna. W pierwszej kolejce „czarne koty” na wyjeździe uległy beniaminkowi z Ipswich (1:2). Rywal zmusił podopiecznych Le Brista do gry pierwszym skrzypcem, do czego okazali się kompletnie nieprzygotowani: 0,66 xG przy 62% posiadania piłki – to wymowny obraz problemów w ataku pozycyjnym. Po powrocie na własny „Stadium of Light” zespół się jednak odmienił i w ciężkim boju pokonał Fulham (1:0). Co więcej, pod względem stworzonych okazji przewaga gospodarzy była jeszcze wyraźniejsza: 2,02 xG wobec 0,95 gości.
Na tle większości przedstawicieli Premier League Sunderland nie może pochwalić się potężnymi finansami, dlatego nawet przed startem w Lidze Europy klub obył się bez spektakularnych, wielomilionowych transferów. Główny nacisk położono na wzmocnienie lewej strony boiska, skąd z francuskiej ekstraklasy przybyli Malik Fofana z Lyonu i Dayann Metaille z Tuluzy. Nowi gracze muszą jednak jeszcze wywalczyć miejsce w podstawowym składzie; na razie drużyna opiera się na sprawdzonym, zeszłorocznym trzonie. Wyjątek stanowi doświadczony Thomas Meunier, który wygrywa rywalizację na prawej obronie z Nordim Mukiele.
Brentford (4-2-3-1): Kelleher – Kayode, Ajer, Collins, Lewis-Potter – Sangaré, Janelt – Ouattara, Damsgaard, Schade – Tiago
Nie zagrają: Milambo, van den Berg, Jensen, Dasilva (wszyscy – kontuzja)
Trener: Keith Andrews
Sunderland (4-2-3-1): Ruffs – Meunier, Mukiele, Ballard, Mandava – Saddy, Djaka – Hume, Le Fe, Angulo – Brobbi
Nie zagrają: Diarra (kontuzja)
Trener: Régis Le Bris
Thomas Bramall. W poprzednim sezonie znalazł się w pierwszej szóstce najsurowiej oceniających arbitrów Premier League. Średnio na mecz pokazywał 4,14 żółtych kartek przy 21,55 faulach. W 22 spotkaniach podyktował 6 rzutów karnych i wyrzucił z boiska 2 zawodników. Nowy sezon rozpoczął w nieco bardziej łagodnym stylu, wręczając tylko dwa „gorszyczniki” podczas meczu Arsenalu z Coventry.
Główny typ: Zwycięstwo Brentfordu (kurs 1.75)
Brentford wszedł w sezon z imponującym rozmachem. Potencjał zespołu uwidocznił się już w trakcie przygotowań, gdy londyńczycy zdemolowali Rennes (4:2) i rozgromili Eintracht Frankfurt (7:0). Pozytywna energia przeniosła się na mecze o stawkę, w których „pszczoły” bez straty gola rozprawiły się z Tottenhamem (3:0), pewnie wyeliminowały z Pucharu Ligi Birmingham (6:1), a nawet w trudnym wyjeździe do Leeds (1:1) to one były bliżej trzech punktów. Sunderland z kolei poza własnym stadionem tradycyjnie traci rezon, gubiąc swój największy atut – solidność w obronie. Potwierdza to nie tylko niedawna wpadka z Ipswich (1:2), ale i bilans gościnny z poprzedniej kampanii: 17 bramek zdobytych i 28 straconych w 19 meczach. Nasz typ: zwycięstwo Brentfordu po kursie 1.75.
Typ na liczbę bramek: Ponad 2,5 gola (kurs 1.82)
W spotkaniach Brentfordu granica trzech trafień została przekroczona w czterech z pięciu ostatnich spotkań (licząc okres przygotowawczy), a u Sunderlandu scenariusz z wieloma golami miał miejsce w trzech z pięciu poprzednich meczów. „Pszczoły” imponują zapędami ofensywnymi i tworzą sytuacje hurtowymi ilościami. Tymczasem pragmatyczna, ale przewidywalna gra „czarnych kotów” regularnie szwankuje właśnie na boiskach rywali. Nasz typ: ponad 2,5 gola po kursie 1.82.
Typ redakcji ma charakter wyłącznie informacyjny i nie jest konkretną rekomendacją do obstawiania. Każdy użytkownik powinien wykonać własną analizę przed podjęciem decyzji o zakładzie.
Brentford4-2-3-1
Sunderland4-2-3-1W meczu Brentfordu z Sunderlandem spodziewam się co najmniej 11 rzutów rożnych. Dlatego stawiam na powyżej 10,5 przy kursie 2,19.
Ponieważ nie sposób wskazać faworyta w starciu Brentfordu z Sunderlandem, stawiam na to, że obie drużyny zdobędą bramkę.
Brentford ma za sobą udany początek sezonu i liczę, że potwierdzi to w dzisiejszym meczu. Jestem przekonany, że gospodarze wygrają to spotkanie z Sunderlandem.
W starciu Brentfordu z Sunderlandem gospodarze są wyraźnym faworytem, ale stawiam na podwójną szansę gości. Sunderland zagra z determinacją i jestem przekonany, że nie przegra tego meczu.
Brentford to zespół, który u siebie gra bardzo skutecznie i ofensywnie. W pierwszej kolejce rozgromili Tottenham, co potwierdza ich siłę na własnym stadionie. Dlatego stawiam na handicap (-1,5) dla gospodarzy.
Brentford i Sunderland świetnie rozpoczęły sezon – w każdym dotychczasowym spotkaniu obie drużyny trafiały do siatki. To przekonuje mnie, że także w tym meczu zobaczymy gole z obu stron.
Brentford w tym sezonie gra agresywnie i z pozycji siły, co zmusza rywali do głębokiej obrony i czekania na kontry. Sunderland na wyjazdach tradycyjnie nie prezentuje się dobrze – przegrał już z Ipswich, a zwycięstwo nad Fulham nie zmienia mojego zdania. W poprzednim sezonie na tym stadionie dostał 0-3 i mógł stracić jeszcze więcej, a teraz gospodarze są jeszcze silniejsi.
Uważam, że kwestia zwycięzcy w tym meczu nie podlega dyskusji. Nawet jeśli goście zamkną się w defensywie, Brentford i tak znajdzie sposób na zdobycie gola. Gdy Sunderland ruszy do odrabiania strat, padnie kolejne trafienie. Dlatego stawiam na handicap -1 dla gospodarzy – to logiczne rozstrzygnięcie.
Przechodzę do angielskiej piłki, gdzie w 2. kolejce Premier League Brentford podejmuje u siebie Sunderland. Kursy na gości są zaskakująco niskie, choć przyznaję, że gospodarze na starcie sezonu wyglądają ostrzej w ofensywie i mają na koncie solidną przewagę w bezpośrednich starciach. Sunderland to jednak ekipa z charakterem – w poprzednich rozgrywkach potrafiła wywalczyć awans do fazy grupowej Ligi Europy, co pokazuje, że nie można ich skreślać. Dla angielskich drużyn priorytetem jest liga, więc nie spodziewam się, by goście wystawili rezerwowy skład – w Premier League zawsze dają z siebie wszystko.
Większość ostatnich meczów między tymi rywalami obfitowała w gole, więc liczę, że dziś obie strony zrealizują swój potencjał w ofensywie. Brentford regularnie funduje u siebie strzeleckie widowiska, a Sunderland – choć bywa irytująco defensywny – też powinien dorzucić swoje. Jestem zdania, że bramki padną szybko. Idę na przemyślane ryzyko i zakładam, że przed przerwą padną co najmniej dwa gole.
Brentford ma za sobą udany początek sezonu i liczę, że potwierdzi to w dzisiejszym meczu. Jestem przekonany, że gospodarze wygrają to spotkanie z Sunderlandem.
W starciu Brentfordu z Sunderlandem gospodarze są wyraźnym faworytem, ale stawiam na podwójną szansę gości. Sunderland zagra z determinacją i jestem przekonany, że nie przegra tego meczu.
W meczu Brentfordu z Sunderlandem spodziewam się co najmniej 11 rzutów rożnych. Dlatego stawiam na powyżej 10,5 przy kursie 2,19.
Przechodzę do angielskiej piłki, gdzie w 2. kolejce Premier League Brentford podejmuje u siebie Sunderland. Kursy na gości są zaskakująco niskie, choć przyznaję, że gospodarze na starcie sezonu wyglądają ostrzej w ofensywie i mają na koncie solidną przewagę w bezpośrednich starciach. Sunderland to jednak ekipa z charakterem – w poprzednich rozgrywkach potrafiła wywalczyć awans do fazy grupowej Ligi Europy, co pokazuje, że nie można ich skreślać. Dla angielskich drużyn priorytetem jest liga, więc nie spodziewam się, by goście wystawili rezerwowy skład – w Premier League zawsze dają z siebie wszystko.
Większość ostatnich meczów między tymi rywalami obfitowała w gole, więc liczę, że dziś obie strony zrealizują swój potencjał w ofensywie. Brentford regularnie funduje u siebie strzeleckie widowiska, a Sunderland – choć bywa irytująco defensywny – też powinien dorzucić swoje. Jestem zdania, że bramki padną szybko. Idę na przemyślane ryzyko i zakładam, że przed przerwą padną co najmniej dwa gole.
Brentford to zespół, który u siebie gra bardzo skutecznie i ofensywnie. W pierwszej kolejce rozgromili Tottenham, co potwierdza ich siłę na własnym stadionie. Dlatego stawiam na handicap (-1,5) dla gospodarzy.
Brentford w tym sezonie gra agresywnie i z pozycji siły, co zmusza rywali do głębokiej obrony i czekania na kontry. Sunderland na wyjazdach tradycyjnie nie prezentuje się dobrze – przegrał już z Ipswich, a zwycięstwo nad Fulham nie zmienia mojego zdania. W poprzednim sezonie na tym stadionie dostał 0-3 i mógł stracić jeszcze więcej, a teraz gospodarze są jeszcze silniejsi.
Uważam, że kwestia zwycięzcy w tym meczu nie podlega dyskusji. Nawet jeśli goście zamkną się w defensywie, Brentford i tak znajdzie sposób na zdobycie gola. Gdy Sunderland ruszy do odrabiania strat, padnie kolejne trafienie. Dlatego stawiam na handicap -1 dla gospodarzy – to logiczne rozstrzygnięcie.
Ponieważ nie sposób wskazać faworyta w starciu Brentfordu z Sunderlandem, stawiam na to, że obie drużyny zdobędą bramkę.
Brentford i Sunderland świetnie rozpoczęły sezon – w każdym dotychczasowym spotkaniu obie drużyny trafiały do siatki. To przekonuje mnie, że także w tym meczu zobaczymy gole z obu stron.
Mecz odbędzie się 5 września 2026 roku o godzinie 16:00 w ramach Premier League.
Główny typ to zwycięstwo Brentfordu po kursie 1.75.
Faworytem jest Brentford, który imponuje skutecznością w ataku i ma za sobą wysokie zwycięstwa, podczas gdy Sunderland słabo radzi sobie na wyjeździe.
Brentford (4-2-3-1): Kelleher – Kayode, Ajer, Collins, Lewis-Potter – Sangaré, Janelt – Ouattara, Damsgaard, Schade – Tiago. Sunderland (4-2-3-1): Ruffs – Meunier, Mukiele, Ballard, Mandava – Saddy, Djaka – Hume, Le Fe, Angulo – Brobbi.
W Brentfordzie nie zagrają Milambo, van den Berg, Jensen i Dasilva z powodu kontuzji. W Sunderlandzie kontuzjowany jest Diarra.
Typ to ponad 2,5 gola po kursie 1.82, ponieważ Brentford często przekracza tę granicę, a Sunderland traci bramki na wyjeździe.